Dodaj do ulubionych

Sztuczka z piecioma kartami, nr 2

18.09.02, 23:43
Wolalem otworzyc nowy watek, niz gmerac w poprzednim. Tak wiec "Sztuczka z
piecioma kartami" jeszcze raz na tym forum. Tym razem wersja zdecydowanie
trudniejsza.

Jestes na przyjeciu, na ktorym pewien facet wykonuje nastepujaca sztuczke
karcianą: Bierze on do reki zwykłą talię kart (52 sztuki) i zaprasza kogos z
audytorium o wyciągnięcie pieciu sposrod nich. Jedną karte z tych pieciu
zwraca danej osobie, a pozostale cztery sobie zachowuje. Nastepnie prosi te
osobe o wykrecenie numeru do swojego przyjaciela i podyktowanie kolejno przez
telefon, jakie są pozostale cztery karty w jego reku. Przyjaciel po drugiej
stronie sluchawki natychmiast udziela poprawnej odpowiedzi, jaką kartę trzyma
w reku wybrana osoba.

Pytanie brzmi: Jak oni to zrobili?

Zastrzegam, ze nie ma zadnej tajnej komunikacji miedzy obydwoma panami, a
jedyne co dana osoba mowi przez telefon, to nazwy czterech kart.

CdM
Obserwuj wątek
    • Gość: johndoe rozwiazanie IP: *.tlsa.pl 19.09.02, 08:59
      znam rozwiazanie.
      napisac juz teraz?
    • pulbek bardzo piekne! 19.09.02, 11:06
      Swietna zagadka i piekne rozwiazanie. Jak sie cos takiego
      wymysla?

      Pulbek.
      • pulbek poprawka 19.09.02, 17:43
        Przepraszam, znalazlem blad w moim rozwiazaniu. Nie wiem
        jak go poprawic, wiec sie wycofuje na razie.

        Pulbek.
    • zgryzik Re: Sztuczka z piecioma kartami, nr 2 19.09.02, 16:51
      Czesc, jestem na tym forum troszke nowy, wiec prosze o nie wysmiewanie moich
      rozwiazan, bo sie jeszcze nie wkrecilem w atmosfere:).
      Oto moja propozycja:
      Kazda karta ma jakas wartosc. Nie ma w talii dwoch kart o tej samej wartosci.
      Dlatego porownojac wartosc dwoch kart nastepujacych po sobie mozemy uzyskac 4
      biy informacji. 2 do potegi (BTW, jakiego symbolu uzywacie, aby oznaczyc
      potegowanie?) 3 daje 16 ukladow. Teraz mozemy porownac karte 1 z 3 i uzyskac
      kolejny bit - razem 32 uklady. Analogicznie mozemy porownac 2 z 4. W sumie
      otrzymamy 64 mozliwe do zakodowania wartosci - wystarczajaco duzo. Problem w
      tym, ze nie wiem, czy wszystkie z nich bylyby "ustawialne" wg tego algorytmu.
      a_b
      • Gość: cero Re: Sztuczka z piecioma kartami, nr 2 IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 19.09.02, 20:45
        Czesc
        Ja tez jestem raczej nowy i na forum zagladam b. sporadycznie no poza
        ostatnimi trzema dniami.

        Chyba widze tutaj dwa mozliwe rozwiazania ale zadne nie jest jakies ganialne
        albo piekne.
        no nie wiem.
        Pewnie nie za bardzo skapnąłem o co chodzi.

        A tu pytanie do autora czy karte przes telefon mozna podawac dowolnie.
        Tzn czy moge powiedziec pik dama lub dama pik
        Jesli tak to w ten sposob mozna zakodowac 2^4
        natomiast podajac karty w wybranej kolejnosci mozna przekazac jescze 4!
        Czyli moge mojemu rozmowcy podac liczbe 1..16*24 i to wystarczy

        Natomiast drugi sposob to taki w ktorym nie musialbym nic mowic
        i kolega z sluchawki powiedzialby prawidlowa karte.


        Pozdr
        C
        • cardemon Re: Sztuczka z piecioma kartami, nr 2 19.09.02, 22:54
          Gość portalu: cero napisał(a):


          > A tu pytanie do autora czy karte przes telefon mozna podawac dowolnie.
          > Tzn czy moge powiedziec pik dama lub dama pik

          Nazwe karty podaje osoba bioraca udzial w odgadywaniu, nie sztukmistrz. I
          podaje ją w sposob sobie wlasciwy. Poza tym nie ma zadnej tajnej komunikacji
          miedzy obu panami, wszystko tkwi w kartach.


          > Natomiast drugi sposob to taki w ktorym nie musialbym nic mowic
          > i kolega z sluchawki powiedzialby prawidlowa karte.

          Powtarzam: nie ma zadnej tajnej komunikacji miedzy panami A i B. Sztuczka jest
          rownie dobrze do wykonania przy pomocy komputera i odpowiedniego programu. Pan
          B nie jest do tego potrzebny. Po wprowadzeniu czterech kart pozostajacych w
          rekach sztukmistrza, komputer udzielalby poprawnej odpowiedzi.
    • cardemon Re: Sztuczka z piecioma kartami, nr 2 19.09.02, 18:06
      Gratulacje dla JohnaDoe! Jednak musze Cie poprosic o niezamieszczanie jeszcze
      odpowiedzi na te zagadke. Pozwolmy innym sie nad nia poglowic. Zagadka z
      rozwiazaniem nie stanowi bowiem juz takiego bodzca do wytezenia szarych komorek.

      Prawie gratulacje dla Pulbka. Z jednym sie absolutnie zgadzam, zagadka jest
      bardzo piekna. A jak sie je wymysla? Nie wiem, nie ja ją wymyslilem...
      Moge tylko dodac, ze zamiast przyjaciela na telefon jeszcze fajniej byloby
      zastosowac komputer. Latwo bowiem wyobrazic sobie krotki programik odgadujacy
      te piąta karte. A jakby jeszcze zrobic do tego animacje zgadywanej karty i
      podlozyc glos... :))))

      Dla Zgryzika slowa otuchy, by nie zrazal sie niepowodzeniami. W Twoim
      rozumowaniu tkwi niestety blad. Zauwaz, ze przy pomocy dwu kart mozesz
      zakodowac tylko jeden bit, bo mozesz je polozyc albo starsza-mlodsza, albo
      mlodsza-starsza. Wiecej kombinacji nie ma. Poza tym to chyba 2^3 (dwa do potegi
      3) rowna sie 8...


      Pozdrawiam wszystkich, CdM
    • Gość: Andy Re: Sztuczka z piecioma kartami, nr 2 IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 19.09.02, 22:03
      cardemon napisał:

      > Zastrzegam, ze nie ma zadnej tajnej komunikacji miedzy obydwoma panami, a
      > jedyne co dana osoba mowi przez telefon, to nazwy czterech kart.

      Kto generuje kolejność i nazwy kart? Jeśli "dana osoba" to zagadka wydaję się
      nierozwiązywalna, jeśli "sztukmistrz" to czy częścią rozwiązania są "różne"
      nazwy typu:
      as kier, as kierowy?

      Pozdr. A.
      • cardemon Re: Sztuczka z piecioma kartami, nr 2 19.09.02, 22:43
        Gość portalu: Andy napisał(a):

        > Kto generuje kolejność i nazwy kart?

        Sztukmistrz pokazuje karte danej osobie, a ta podaje jej nazwe przez telefon, i
        tak dla wszystkich czterech kart.
    • Gość: Andy Wiem! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 20.09.02, 08:47
      Rzeczywiście piękna sztuczka. 4! kart koduje się w sposób oczywisty, ale trzeba
      zakodować 48, czyli brakuje jednego bitu. Początkowo myślałem o
      jakimś "oszustwie" ale warunek, że przez telefon mówi się TYLKO nazwy kart jest
      bardzo ostry. Dopiero potem doczytałem w treści, że jedną z pięciu kart wybiera
      sztukmistrz i TO JEST TO! Można "spolaryzować" te 48 kart i umieścić jedną z
      pięciu w wybranej połówce.
      A.
      • cardemon Re: Wiem! 20.09.02, 17:11
        Gość portalu: Andy napisał(a):

        > (...) Można "spolaryzować" te 48 kart i umieścić jedną z
        > pięciu w wybranej połówce.

        Hmm, czy mozesz to przedstawic troche jasniej?
        • Gość: Andy Re: Wiem! Falstart? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 21.09.02, 09:52
          cardemon napisał:

          > Gość portalu: Andy napisał(a):
          >
          > > (...) Można "spolaryzować" te 48 kart i umieścić jedną z
          > > pięciu w wybranej połówce.
          >
          > Hmm, czy mozesz to przedstawic troche jasniej?

          Pisząc poprzedni post mialem pomysł i przekonanie,że da się go łatwo
          zalgorytmizować. Nietety intuicja bywa zawodna i teraz kiedy chciałem algorytm
          opisać nie jestem pewien czy w pomysle nie ma luki, ale jeszcze się nie poddaję
          choć tymczasowo zawieszam moje "Wiem".
          Idea polegała na tym żeby traktować karty od 1 do 48 jako dwie zorientowane
          (spolaryzowane) połówki - orientacja jest determinowana przez układ pięciu
          kart. Wierzyłem, że usuwając jedną kartę, w pozostałych czterech da się
          zachować informację o orientacji połówek. Niestety w wymyślonych dotychczas
          algorytmach są luki i nawet próbuję udowodnić, że idea jest błędna ale to też
          się nie udaje, czyli pozostaję w zawieszeniu.

          Pozdr. A.
    • Gość: johndoe rozwiazanie-czyta kto chce IP: *.tlsa.pl 20.09.02, 15:09
      poniewaz przez najblizszy teydzien mnie nie ma a mam rozwiazanie /a w dodatku dla poprawy samopoczucia:)/ to je napisze teraz
      4 kartami mozna zakodowac 24 liczby, lecz tu trzeba zakodowac tylko 6. na to wystarcza 3 karty. 5 karta /ta szukana/ musi byc tylko o mniej niz 7 oczek wieksza od karty 4. nie ma ukladu 5 kart, ktory tego nie spelnia :)/kwestia algorytmu/.
      to tyle. nie jest to pelna odpowiedz a tylko podpowiedz ale mysle ze panu CdM wystarczy:). poza tym jestem ciekawy czy autorskie rozwiazanie jest identyczne czy tez jest inny sposob.
      pzdr
      • pulbek Re: rozwiazanie-czyta kto chce 20.09.02, 17:35
        Hm. A jezeli te 5 kart to te o numerach 1, 11, 21, 31 i
        41? Ktora odrzucamy?

        Pulbek.
        • Gość: Andy Re: rozwiazanie-czyta kto chce IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 21.09.02, 10:02
          pulbek napisał:

          > Hm. A jezeli te 5 kart to te o numerach 1, 11, 21, 31 i
          > 41? Ktora odrzucamy?
          >
          Ten przyklad to sie jeszcze da obronic:
          Odrzucamy 1 i na 11,21,31 kodujemy 41+8=1(mod 48)

          ale co z 1,10,19,28,37 ?

          Mam wrażenie, że w rozwiązaniu johndoe da
          sie zakodować tylko 45 kart (5*(1+8)), a co z pozostałymi trzema?

          Pozdr. A.
          • Gość: Andy Re: rozwiazanie-czyta kto chce-poprawka IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 21.09.02, 15:47
            Wycofuję się z poprzednich uwag do rozwiazania johndoe.
            Przez jakies zacmienie zalozylem, ze trzy karty to 3 bity.
            Pozdr. A.
          • Gość: johndoe Re IP: *.tlsa.pl 30.09.02, 08:46
            ponizej rozwiazanie, na ktore i ja wpadlem. kodujesz karte tego samego koloru,a ta moze byc max. o 6 oczek wyzsza. jezeli jest wyzsza o 7 to kodujesz te druga:)
    • musztardek Re: Sztuczka z piecioma kartami, nr 2 21.09.02, 13:34
      Zagadka jest śliczna - brawa dla CdM.

      Nagłowiłem się okropnie, jak ją rozwiązać, ale już chyba wiem:

      Po pierwsze - odrzucamy kartę w kolorze, który się powtarza (musi się
      powtórzyć, bo kart jest 5, a kolorów 4)

      Po drugie: z dwóch kart o tym samym kolorze odrzucamy tę, która jest wyższa od
      drugiej o max. 6 oczek (biorąc pod uwagę ciąg cykliczny, tzn 2, 3, 4, ..., W,
      D, K, A, 2, 3,itd).

      I teraz kodujemy:

      Pierwsza karta to karta w tym samym kolorze co odrzucona.
      Pozostałymi 3 kartami (2,5 bitu = 6 możliwości) kodujemy, o ile oczek wybrana
      karta jest większa od pierwszej z podanych (również 'cyklicznie').

      Piękna zagadka :))

      Pozdrawiam,
      Musztardek
      • pulbek Ach jak pieknie /nt/ 21.09.02, 17:48
        • cardemon Re: Ach jak pieknie /nt/ 21.09.02, 17:58
          Tez tak uważam, ale slowa uznania nie dla mnie; jam tej zagadki (i rozwiazania)
          nie wymyslil... :))))
    • cardemon Re: Sztuczka z piecioma kartami, nr 2 21.09.02, 13:58
      Wielkie brawa dla Musztarda i jeszcze raz dla JohnaDoe. To byla naprawde trudna
      zagadka i rzeczywiscie bardzo "zgrabna", bowiem rozwiazanie "pasuje jak ulał"
      do talii 52 kart.
      Szkoda tylko, ze takich zagadek jest tak malo na tym forum.... ;)

      CdM
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka