zbyfauch
05.10.08, 20:15
Przed chwilą obejrzałem wspominkowy film o nim.
Były to wspomnienia, impresje ludzi, którzy się z nim zetknęli.
Abstrahując od samej osoby, "przedmiotu" filmu, fascynujące było, jak różnie
człowiek jest postrzegany przez innych. Wiadomo, mierzymy drugiego swoją
miarą, poza tym oceniamy go po tym, co widzieliśmy, bądź wydawało się nam, że
widzieliśmy.
Cóż, ja przejąłem "umcia, umcia, umcia" w spadku po Maklaku. :)