Gość: leon IP: *.zgrudna.kghm.com.pl / 172.30.31.* 06.08.02, 10:56 Czy zestaw kina domowego powinien mieć DTS? Czy jest to zbędne? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
dep Re: DTS w DVD czy jest potrzebny? 06.08.02, 11:30 W czasie uzytkowania DVD bez dekodera DTS sądziłem, ze dzwiek DD jest tak fantastyczny, ze DTS to jakaś kolejna forma wyciągniecia kasy od klienta. Jednak w momencie,kiedy płytka zabrzmiała w DTS w moim pokoju,stwierdziłem,że jest po prostu lepszy i naprawdę słychac różnice. pozdrawiam dep Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Stereophile AC-3, DTS czy moze DTS neo:classic IP: 198.138.227.* 26.08.02, 16:56 dep napisał: > W czasie uzytkowania DVD bez dekodera DTS sądziłem, ze dzwiek DD jest tak > fantastyczny, ze DTS to jakaś kolejna forma wyciągniecia kasy od klienta. > Jednak w momencie,kiedy płytka zabrzmiała w DTS w moim pokoju,stwierdziłem,że > jest po prostu lepszy i naprawdę słychac różnice. Tradyzyjne CD to 1.441.200b/sek na oba kanaly, zatem 720600b/sek na jednek kanal (liczba ta wynika z kwantyzacji i dlugosci slowa) DD albo AC-3 to 384.000b/sek na 6 kanalow zatem 64000b/sek zatem ilosc bitow na sek jest ponad 10-krotnie mniejsza niz w starym CD, obraz nawet poddany kompresji mpeg-2 zabiera 3-5Mb/sek, w tak zwanych supedDVD 6-8Mbs, dl aporowniania HDTV to 19.2Mb/sek a master tape to nawt 168Mb/sek. (mowa o obrazie) przejdzmy do DTS 1441200b/sek (jak w CD) z tym ze na 6-kanalow mamy zatem 240200b/sek na kanal, jest to kilkukrotnie mniej niz w CD ale kilkukrotnie wiecej niz w DD (AC-3) stad wyraznie odczuwalna roznica w jakosci dzieku. Zreszt a w takim celu zostal DTS stworzony. Kazdy DVD-V musi zgodnie prawem zawierac sciezki DD oraz PCM - Phase Mode Modulation (tradycyjne stereo) wiec tylko niektore plyty zawieraja sciezki DTS, niestety nie ma plyt tylko z DTS. Najlepsza jakosc dzwieku uzyskujemy z DVD-V sluchajac w trybie stereo (1556kb/sek na dwa kanaly) kontra 384kb/sek przy DD czy 1441.2kb/sek przy DTS na szesc kanalow. Dlaczego PCM na DVD-V ma wiecej bitow niz PCM na CD gdyz DVD-V ma nieco wyzsza 48kHz czestotliwosc probkowania niz w CD 44.1kHz. Dzisiejsze dekodery maja specjalne tryby dla zlotouchych (prologic II, DTS neo:classic) polega to na tym ze pobieramy z plyty dwukanalowy PCM ktory jest bezposrednio przesylany do L/P, a reszte kanalow dostaje dzwiek "wyprodukowany" przez Prologic ze zrodlowego PCM, w nowych dekoderach prologic II lub w najnowszych DTS neo:Classic, takie rozwiazanie w stosunku do tradycyjnego DD czy nawet DTS ma nieco mniej rzucajace na kolana efekty przestrzenne albo bogactwo barw jest poza zasiegiem DD czy nawet DTS. Niestety na dzien dzisiejszy nie istnieje system kina domowego zapewniajacy wysmienite efekty przestrzenne (DTS) i barwe dzisiejszego CD. Istnieja syetemy dzwikeowe spelniajace takie wymagania multichanel SACD i DVD- A, oraz DAD (specjalny rodzaj only sound DVD-V) ale nie sa to tylko muzyczn eplyty, dlaczego tak jest bo nie da sie umiescic na jednej plycie nieskopresowanego dzieku i video, za malo miejsca... Odpowiedz Link Zgłoś
pippin Re: DTS w DVD czy jest potrzebny? 06.08.02, 17:55 jeśli to ma być kino domowe to tak mój tata ma i jest zadowolony dla mnie to bajer. ja lubię stereo, w dvd zależy mi na - obrazie - oryginalnej ścieżce dźwiękowej - bez dubbbbb nie zależy mi na efektach Wniosek: bez tego działa, zależy na czym Ci zależy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Michtor Re: DTS w DVD czy jest potrzebny? IP: *.zgora.sdi.tpnet.pl 07.08.02, 17:53 Drogi Pippinie. Jak lubisz stereo, to nie udzielaj porad w dziedzinie 5.1, ok ?! Odpowiedz Link Zgłoś
pippin Re: DTS w DVD czy jest potrzebny? 27.08.02, 15:40 Mhmm Zauważ, że nie udzieliłem porady w dziedzinie 5.1 Na początku trzeba się zastanowić, co się chce mieć. A to wpływa na odpowiedź na pytanie postawione w temacie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Michtor Re: DTS w DVD czy jest potrzebny? IP: *.zgora.sdi.tpnet.pl 07.08.02, 18:00 Witam. Zgadzam się bezspornie z autorem pierwszej odpowiedzi. Kino bez DTS to jak Dynastia bez Alexis :-). Tak na poważnie, to gra jest warta świeczki. DTS to sama esencja dźwięku wielokanałowego. Dźwięk ze ścieżki DTS jest dosłownie zabujczy. Na początek polecam Gladiatora i koncert Sheryl Crow "Rocking the globe" (czy coś podobnego). Życzę ekscytujących wrażeń z pilotem w ręku. Pozdrawiam Michtor Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Arecki Re: DTS w DVD czy jest potrzebny? IP: *.chello.pl 05.09.02, 23:29 Ja posiadam zestaw amplituner z certyfikatem THX i takież kolumny Jamo THX System Two (THX Ultra). Jestem oczywiście przekonany o tym, iż dts brzmi lepiej (jest w końcu 2-4 razy mniej skompresowany niż DD), ale mimo to nie uważam, że dts brzmi zawsze lepiej niż DD, a i różnica nie jest tak oczywista. Wszystko zależy od źródła nagrania. Wszyscy się podniecają, że jakieś stare filmy mają ścieżkę odrestaurowaną do dts 5.1. Kupuję płytę, słucham, i okazuje się, że ten dts w Terminatorze 2 z Regionu I brzmi znacznie gorzej niż DD w Szeregowcu Ryanie czy Gwiezdne Wojny Mroczne Widmo. Specjalnie przerobiłem odtwarzacz DVD na Multiregion w Clonexie w Gliwicach. Na początku sprowadziłem z USA z 10 filmów w dts-ie, np. Twister, Predator, Twierdza, Siedem, Terminator 2, Ostatni Mohikanin, Nawiedzony Dom, ale już przestałem się tym podniecać, kiedy usłyszałem w DD Jurassic Park III, Szeregowca Ryana, czy Gwiezdne Wojny. Dziesiątki razy porównywałem też ścieżki DD i dts w Gladiatorze i naprawdę trudno jest stwierdzić, czy dts jest aż tak znacznie lepszy. Tylko odrobinę bardziej szczegółowy i bardziej dynamiczny, ale to można zniwelować podgłaszając po prostu ścieżkę DD pokrętłem siły głosu. Nawet mam taką podwójną płytkę DVD Platinum, gdzie są dźwięki testowe. Różnica jest naprawdę niewielka, aczkolwiek słyszalna, choć nie zawsze. W tej chwili uważam, że ścieżka DD może być niemalże tak dobra jak dts. Natomiast w kinie różnica jest bardziej słyszalna. A najlepszy jest nieskompresowany w ogóle dźwięk wielokanałowy w kinie IMAX. Polecam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Karol Re: DTS w DVD czy jest potrzebny? IP: *.opole.cvx.ppp.tpnet.pl 11.09.02, 21:16 Nad czym tu sie zastanawiać? Jeśli ktoś w dzisiejszych czasach kompletuje system kina domowego, to z pewnością wybierze sprzęt z dekoderem DTS. Każdy szanujący się producent umieszcza w swoim sprzęcie DD, DTS, a ostatnio także Dolby Digital EX, DTS ES czy choćby Dolby Prologic II. Te ostatnie systemy pojawiają się wprawdzie w sprzęcie za conajmniej 2000 zł, ale poczekajmy jeszcze ze dwa lata, a znajdziemy je w każdym kombajnie do "kina domowego" z zestawem kolumienek i subwoofera. A wracając do DTS: Jeśli już coś takiego mamy w naszym amplitunerze, to warto to włączyć i porównać z DD. A nuż się spodoba! (Ja zawsze włączam ścieżkę DTS, jeśli takowa jest dostępna i nigdy dotąd się nie zawiodłem. Przyznam jednakoż, że niektóre ścieżki DD są naprawdę imponujące.) A jeśli z jakichś powodów czujemy wstręt do DTS`u, to zawsze możemy posłuchać DD. Osobiście wolę z czegoś czasami nie korzystać, niż czasami żałować, że nie mam sprzętu, który sprosta wszystkim moim wymaganiom. Odpowiedz Link Zgłoś