Dodaj do ulubionych

Yamaha a moze Marantz?????

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.09.05, 22:13
Prosze o pomoc, wy sie na tym znacie, a ja poprostu marze o dobrym dzwieku za
max; 2,500 PLN. Spodobal mi sie zestaw Yamaha AV450/550 kolumny Eltax
Universe. Ale gosc w sklepie mnie namawia ze Marantz SR4500/DV4500 Eltax
Summit 5.0 jest lepszy. Fajnie gra to fakt. Ja chce poprostu miec fajnie
grajacy sprzet i jak mam ochote obejrzec film to moc to zrobic na duzym
ekranie a nie na laptopie.
Dzieki za rade
M
Obserwuj wątek
    • Gość: Junkier Marantz????? IP: 195.117.157.* 16.09.05, 10:54
      Jesli zalezy ci na milym dla ucha, przestrzennym i niezdominowanym przez
      rozlazly bas to raczej omijaj yamahe.
      • Gość: tom Re: Marantz????? IP: *.tcz.vectranet.pl / 217.153.161.* 16.09.05, 14:19
        ja osobiscie wybralbym Marantza, wydaje z siebie bardziej przyjemny dzwiek niż
        Yamaha.
    • villac Re: Yamaha a moze Marantz????? 16.09.05, 22:18
      Od stuleci jestem dumnym posiadaczem zabytku pn MARANTZ PM 200 - każdy komu
      dałem posłuchać (na słuchawkach) brzmienia tego sprzętu był ZACHWYCONY.
      Przez lata miałem możność słuchania sprzętu różnistego w tym wielu wzmacniaczy
      HE - to wszystko nie to. Podejrzewam że Marantz o którym piszesz w niczym nie
      odbiega jakością dźwięku od mojego zabytku, wybrałbym zdecydowanie produkt tej
      firmy. Dla przyzwoitości: Yamachy nigdy nie miałem okazji słuchać.
      • Gość: malagenia Re: Yamaha a moze Marantz????? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.09.05, 11:53

        Jestescie wspaniali! Wielkie dzieki za rady! Zatem Marantz!: ) Pozdrawiam
        wszystkich
        • Gość: efik Re: Yamaha a moze Marantz????? IP: *.zachod.pl 21.09.05, 13:21
          Za 2500 pln nie ma dobrego dźwięku.
          Dobry dźwięk zaczyna się od min. 6000 za JEDEN klocek, do tego drugi klocek -
          min. 6000, kable głośnikowe po 2000 para, interkonekty od 1500 zł, kolumny 5000
          (min.)...Na dobry dźwięk audiofilski należy wydać circa about - 20.000 pln
          (kupując używany oczywiście). Miłego słuchania...
          • Gość: Piotr Re: Yamaha a moze Marantz????? IP: 62.233.144.* 21.09.05, 13:52
            Bez przesady, jak w każdym przypadku nalezy szukać złotego środka. Dla jednego
            sprzęt za 1500 zł to szczyt marzeń, inny za te kwotę kupi zaledwie słuchawki
            stereo. Należy rozróżnić 4 stadia choroby zwanej "audiomanią":
            1) stan nisko-średni (człek wyrósł już z zakupów typu sprzęt na bazarze czy w
            hipermarkecie typu Clatronic), kupuje tzw. markowy sprzęt, ale marki to umówmy
            się tzw. elektroniczna masówka typu Philips, Thomson, Aiwa, LG czy Sony
            2) stan podwyższonej gotowości (człek nie raczy już spojrzeć na badziewie typu
            Panasonic, JVC czy Samsung) tylko wypruje kieszeń do ostatniego grosza, po to,
            żeby stać się właścicielem synonimu czegoś lepszego - Yamaha, Denon, Onkyo czy
            Harman-Kardon
            3) stan audiofilski objawiający się tym, że nie licząc się z rodziną, innymi
            uwarunkowaniami człek odkłada każdą złotówkę na dążenie do coraz bardziej
            wysublimowanych wrażeń słuchowo/wzrokowych na Marka Levinsona, Creek'a czy Bang
            & Olufsena
            4) kompletne wariactwo - tzn. co bys nie posiadał i tak nie jesteś zadowolony,
            a co gorsza każdy kto nie ma takiego samego sprzętu (bo lepszego nie ma prawa)
            jak Ty jest laikiem i prafanem. Pozostaje Ci tylko kaftan bezpieczeństwa.

            Uważam, że pisanie, że za 2500 zł nie mozna uzyskać dobrego dźwięku jest równie
            nieuprawnione, co niesprawiedliwe w kraju, gdzie jak wiadomo nadal trudno o
            pracę w ogóle, o dobrze płatnej nie wspominając. Po pierwsze każdy szyje według
            swojej miary (i kieszeni), po drugie trzeba mierzyć siły na zamiary (czyli
            sprzęt na zarobki), po trzecie w końcu norma u nas jest kupowanie drogich
            komponentów do nijakiego wnętrza i na odwrót przez to stawia to sens takiej
            inwestycji pod znakiem zapytania. W Polsce audiofilizm tow 90% nadal snobizm i
            nic więcej. Na szczęście coraz więcej osób przed dokonaniem zakupu zaczyna
            drążyć temat i bywać na odpowiednich forach, po to aby ustrzec się
            potencjalnych błędów przy zakupie. Inna rzecz, że większośc z nich nie polega
            na osobistych preferencjach tylko zdaje się na opinie "internetowych guru", co
            często jest przyczyną niepotrzebnych frustracji. Kończąc mój wywód stwierdzam
            jeszcze raz: kupujcie sprzęt pod siebie, nie pod znajomych (bo jeden ma
            Kasprzaka i czuje się z tym dobrze, a drugiemu i Revox nie pomoże) i przede
            wszystkim zastanówcie się przed dokonaniem ostatecznego wyboru, żeby potem nie
            żałować - w końcu w naszych warunkach to nadal (w odróżnieniu od więszości
            cywilizowanego świata) zakup "na lata", a nie sezonowy kaprys.
          • Gość: me(ga)loman Re: Yamaha a moze Marantz????? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.09.05, 14:06
            Pozwolisz, że nie zgodzę sie z tymi proporcjami cenowymi. Chcesz wydać
            na "klocki" 12.000 zł, (zakładam, ze to tylko wzmacniacz zintegrowany i
            odtwarzacz), na kable min 3.500zł (dla stereo) a tylko 5000 (wprawdzie minimum )
            na kolumny, czyli element majacy największy wpływ na ostateczny dźwięk. Ja
            zgadzam się raczej z ogólna zasadą (dla sprzętu stereo), że kolumny powinny
            kosztować tyle co klocki razem, a kable ok 5% wartości całego sprzetu. W
            przypadku sprzetu 5.1 ta proporcja powinna być jeszcze większa na korzyść
            kolumn.
            A poza tym, to w sprzęcie wysokiej klasy cena nie zawsze jest proporcjonalna do
            jakości dźwięku. Możesz kupić sprzet za $5.000 i za $50.000 i ten tańszy bedzie
            brzmiał lepiej. Bo po pierwsze ważne jest skonfigurowanie i dopasowanie
            eleentów, a po drugie to część producentów uważa, ze jak coś jest high-end, to
            cena też musi być z kosmosu (co niekoniecznie przekłada sie na jakość)
    • Gość: szklanka Re: Yamaha a moze Marantz????? IP: *.netforia.pl 21.09.05, 16:39
      Witam, a moze poprostu trzeba wziac ulubione plyty, poprosic, zeby zestawili
      sprzet i lekko odsluchac, a w domu i tak czeka Cie niespodzianka, bo jak sie
      sprzet rozgrzeje... to efekt moze byc przyjemniejszy.
      ps. ja sie nie "znam"- ja tylko slucham, pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka