Gość: bpo IP: 217.8.162.* 18.06.03, 13:04 Witam, czy NAD C370 i Rotel RA1060 są wzmacniaczami podobnej klasy? Który ogólnie (muzycznie) lepszy? Proszę o ocenę :) Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: soso Re: soso i inni: NAD czy Rotel? IP: 195.41.66.* 19.06.03, 11:25 Dobra para do porownan :-) rotel 1060 ma bardzo dobre opinie i jest chyba jednym z bardziej udanych modeli rotela (jakosc v. cena). Lepszy jest 1070 ale duza roznica w cenie :-( NAD 370 zas jest tylko respektowany ze wzgledu na cene ale nie pisze sie nigdzie, ze to jakis specjalny cud z listy NAD. Niemieckie, dosc staranne pismo 'Stereo' systematycznie duzo nizej ocenia odpowiedniki wzajemne z NAD w stosunku do rotela. Np. NAD 320BEE ma 37 % a rotel 02 50 % w stosunku do 100 % referencyjnego idealu. Inne niemieckie pisemko 'Audio' ocenia oba wzmacniacze (1060 i 370) podobnie. Anglicy w 'What hi-fi?' zapewne trzymaja strone NAD ale i tu oceny podobne. Jednak mi nasuwa sie co innego. Otoz rotel i NAD graja inaczej (akurat w tej chwili slucham rotel 02 i NAD 320 jako podstawowych zrodel). Nawet musze sie zgodzic z tym, co pisza w polskim 'Hi-fi i muzyka', ze prawdziwy rotelowiec nigdy nie bedzie lubil marantza czy denona podobnie jak marantzowiec nie przekona sie do rotela. Cos w tym jest. Rotel ma swoj specyficzny styl podawania muzyki i jak komus to odpowiada to wszystko inne brzmi obco. Na moj smak rotel gra bardzo wyrownanym dzwiekiem i nie podkresla w zadnym wypadku gory pasma. Stad dzwiek jest mily w sluchaniu, w pierwszy wrazeniu moze nawet wydawac sie, ze czegos brakuje, rozkreca sie galke glosnosci i nic, wciaz przyjemnie i nic nie kaleczy uszu. Po pewnym czasie osluchania jest jasne, ze rotel dostarcza szczegolow na kopy i nie ma zadnych luk w dzwieku. Jednak akcenty sa gdzie indziej. Dzwiek jest nieco cieply, bas bardzo silny i latwo oddaja wszelkie pulsowania. W prostej ocenie przy podziale wzmacniaczy na grajace jasnym i ciemnym dzwiekiem rotel gra ciemnym. NAD to znowu dobra relacja ceny do jakosci. Znam kilka wzmacniaczy 2 razy drozszych, ktora nie roznia sie zasadniczo klasa od NAD (np. roksan kandy, denson czy thule). NAD graja bardziej ochoczo, jest sporo gory i muzyka skrzy sie szczegolami od pierwszego wejrzenia. Stad dobrze jest sparowac NAD z kolumnami, ktora nie przejaskrawiaja gory bo inaczej pojawia sie hasze i muzyka bedzie brzmiala sucho i nieprzyjemnie. Podobnie trzeba uwazac z okablowaniem. Sluchajac tej samej muzyki na rotelu i NAD i na tych samych kolumnach i kablach rotel jest spokojniejszy, daje lepsze wrazenie przestrzenie i polokowania poszczegolnych instrumentow. Lepiej rozdziela szczegolnie muzyke rockowa, tam, gdzie wystepuje 'sciana dzwieku'. Rotel potrafi to rozpracowac i podzielic na szczegoly. NAD koncentruje sie na pokazywaniu muzyki szerokimi cieciami. Nie jest wazne jak blisko mikrofonu spiewa wykonawca czy o ile metrow od nas jest gitara. Mamy muzyke w sensownych proporcjach i z duza iloscia szczegolow, szczegolnie w zakresie wysokich tonow i to powinno nam wystarczac. NAD nie kaleczy muzyki bo w porownaniu to tanich kenwoodow czy pioneerow nie szaleje z wysokimi i z basem, ktorego potem nie jest w stanie przekazac w dostatecznie dokladny sposob. Stad jest to wzmacniacz calkiem dobry choc grajacy 'tradycyjnym' dzwiekiem, moze nieco 'tanim' w swym wyrazie. Rotel ma podobne preferencja co Creek, hol-fi czy inne wzmacniacze o hi-endowym zacieciu, choc tak naprawde do hi-endu jeszcze daleko. NAD to cos w stylu z Thule, Cyrusa, Densona, Marantza czy Denona. Ten typ dzwieku nie ma potem odpowiednika w hi-endzie. Gdzies tam sie konczy na najlepszych tego typu rozwiazaniach i niepostrzezenie przechodzi w inny styl w okolicach 7-8 tysiecy zlotych. I jeszcze jedno. Tak jak jestem pewien, ze takie wlasne sa profile firm NAD i rotel tak tez sa wyjatki. Np para przedwzmacniacz + koncowka mocy w oddzielnych pudelkach takze u rotela ma tendencje do rozjasniania dzwieku. Taki rotel nie rotel :-) Takze szczegolowosc dzwieku w tych kombinacjach rotelowych nie jest najwyzszego lotu jezeli bierze sie pod uwage cene. Mialem kilka dni w domu pare RC03 + RB03. Grala zaskakujaco ostro ale moze dlatego, ze nowy i nie wygrzany sprzet. No ale lepiej moze nie macic :-) Z pary 1060 i 370 na pewno wybralbym rotela. pzdrw soso Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bpo Re: soso i inni: NAD czy Rotel? IP: *.zwolen.sdi.tpnet.pl 19.06.03, 20:27 Dzięki Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: soso Re: soso i inni: NAD czy Rotel? IP: 195.41.66.* 20.06.03, 07:13 Primare jest przecietnym wzmacniaczem zwazywszy cene. No i gra raczej bardzo jasnym dzwiekiem - ale to tylko z opinii znajomych profesjonalistow, sam nigdy nie slyszalem. NAD i Rotel sa budowane wgl no-nonsense zasady wiec na nich chyba bardziej nalezy polegac. Wiele innych zawiera jakies wodotryski a gdzie jakosc dzwieku? Ostatnio czytalem, ze sony w swym drogim zreszta CD playerze ma specjalny filtr 3 stopniowy (!) do korekcji sygnalu. W efekcie podobno lepszy bas. Pozostaje tylko pytanie na jaka cholere korygowac cos, czemu nadano ksztalt w studiu nagran?! Zapamietalem kiedys takie stwierdzenie konstruktora z Dali - 'jak w nagraniu jest duzy bas to slychac go przez kolumny, jak nie ma, to nie powinno sie go szukac'. Po latach sluchani dochodzi sie wlasnie do takiego wniosku, ze najlepiej jak sprzet zwyczajnie dobrze oddaje to co na plytach a nie jak np. 'gra wielkim basem'. pzdrw soso Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bpo Re: soso i inni: NAD czy Rotel? IP: *.zwolen.sdi.tpnet.pl 20.06.03, 09:03 No właśnie. Ma tak grać jak w pierwowzorze. Wiem, że to niemożliwe w sprzęcie budżetowym, nawet jeśli ten budżet jest relatywnie wysoki. Dlatego poszukuję czegoś na kształt Rotel 1060 + Dynaudio A72. To maksimum na jakie mogę się zdobyć. Nie wiem jakie są ceny Electrocompaniet EC3, ale to pudełko prawdopodobnie jest poza moim zasięgiem. Chyba, że z drugiej ręki... CD??? Nad tym jeszcze się nie zastanawiałem, bo odbudowę mojego zestawu chcę rozpocząć małymi krokami, a pierwszy z nich to zintegrowany wzmacniacz. Być może z dotychczasowych klocków pozostawię swoje kolumny Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: soso Re: soso i inni: NAD czy Rotel? IP: 195.41.66.* 20.06.03, 14:09 Gość portalu: bpo napisał(a): > No właśnie. Ma tak grać jak w pierwowzorze. Wiem, że to niemożliwe w sprzęcie > budżetowym, nawet jeśli ten budżet jest relatywnie wysoki. > Dlatego poszukuję czegoś na kształt Rotel 1060 + Dynaudio A72. To maksimum na > jakie mogę się zdobyć. Nie wiem jakie są ceny Electrocompaniet EC3, ale to > pudełko prawdopodobnie jest poza moim zasięgiem. Electrocompanient to norweski produkt wiec relacja jakosci do ceny raczej marna. Po prostu drogi. Jakkolwiek moze i niezly. Testy pokazuja raczej umiarkowane rezultaty jezeli chodzi o najtansze modele. Dynaudio 72 pewnie dobre :-) Chyba, że z drugiej ręki... > CD??? Nad tym jeszcze się nie zastanawiałem, bo odbudowę mojego zestawu chcę > rozpocząć małymi krokami, a pierwszy z nich to zintegrowany wzmacniacz. > Być może z dotychczasowych klocków pozostawię swoje kolumny Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bpo Re: soso i inni: NAD czy Rotel? IP: *.zwolen.sdi.tpnet.pl 20.06.03, 17:39 Dzięki Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bpo Re: soso i inni: NAD czy Rotel? IP: *.zwolen.sdi.tpnet.pl 20.06.03, 20:55 Posłuchałem porównując do Twoich spostrzeżeń. Gra czysto, klarownie, lokalizacja właściwa, nic niczego nie przykrywa, słychać, gdy Clapton skrzypi kostką po strunach, i gdy przytupuje. Choć nie jestem muzykiem słyszę każdą strunę i każdy klawisz Chuck'a. Nie wiem skąd to się wydobywa, bo klocki stare i budżetowe. Może to nadmiar mojej wyobraźni, bo sprzęt i fizjologia (mój wiek jako słuchacza) robią swoje:-) pzdrw Odpowiedz Link Zgłoś
pacio soso i inni: NAD czy Rotel, a może Primare ??? 22.06.03, 19:53 Gość portalu: bpo napisał(a): > Dzięki Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bpo Re: soso i inni: NAD czy Rotel, a może Primare ?? IP: 217.8.162.* 23.06.03, 09:19 Serdeczne dzięki, pacio, za Twoje trzy grosze. Sprzęt oczywiście będzie do słuchania Odpowiedz Link Zgłoś
pacio soso i inni: NAD czy Rotel, a może Primare, ECI ?? 23.06.03, 10:18 Jeżeli mieszkasz jakis kawał drogi od Wawy, umów się telefonicznie na odsłuchy danych klocków. Primare jest dostępny w "salonach" www.tophifi.pl w Wawie. Prywatnie nie cierpie tego sklepu i obsługi. Ale posłuchać można, choć cena nowego wynosi ok. 4 kzł. ECI 3 i nie tylko polecam specyficzny (bo czynny od 15 godziny) sklep na Batorego w Wawie. podaj emalie, prześle nr. telefonu do właściciela. Klocki z tzw. drugiej ręki to jest ciekawe rozwiązanie, przytaczając nawet wczesnego mistrza Janika, takie urządzenie ma dusze, już u kogoś grało. Sam posiadam CD i druty z wtórnego obiegu, złego slowa nie napisze i nie powiem. mam znajomego który nigdy nie splami się kupieniem nowego sprzętu bez historii. W kwestii płyt prezentuje odmienny poglą :) Na stronach internetowych pismaków od sprzętu jest dużo ogłoszeń, zawsze coś można wybrać, posłuchać opinii ludzi o danym klocku. pzdr pacio Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: soso pacio, pacio - spokojnie IP: 195.41.66.* 01.07.03, 06:40 Primare 20 nie jest chyba dobrym wzmacniaczem. Konstrukcja dual-mono czyni go drogim z definicji ale nie idzie za tym dobry dzwiek. Nie bede wdawal sie w gadanine ale tylko przytocze kilka cytatow: 1. Niemieckie 'Stereo' daje Primare 20 tylko 47% w ocenie dzwieku. W porownaniu rotel 02 ma 50%. Stosunek cen jak 2 do 1. W ocenie Primare 20 relacja ceny do jakosci jest okreslona jako 'ponizej przecietnej'. W mojej opini 'Stereo' to jedno z rzetelniejszych pism i np. ich ocena kolumn bardzo pokrywa sie z moimi odczuciami. Wierze im. 2. Niemieckie 'Audio': Primare 20 ma 75 pkt. Podobnie jak NAD 350 za polowe ceny czy Pioneer A 607 za jedna trzecia ceny Primare 20 (!) 3. Brytyjskie 'What hi-fi?': 'Primare 20 to dobry wzmacniacz choc brakuje mu tak zadziornosci jak i finezji'. Primare 20 dostal wprawdzie 5 gwiazdeczek w ocenie ale kruk krukowi... To tyle. Oczywiscie, piszesz, ze opieranie sie na opiniach profesjonalistow jest niewiele warte i ze nalezy ufac wlasnemu sluchowi. Pod pewnymi wzgledami zgoda. Ale w kontekscie 3 cytatow powyzej opowiadanie, ze Rotel czy NAD jest daleko za Primare zdaje sie byc odosobniona opinia. pzdrw soso Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mariann Generalizujesz... IP: *.zgora.sdi.tpnet.pl 23.06.03, 09:59 Drogi SoSo. Nie wiem z jakim Thule miales do czynienia, ale Spirit IA60 na pewno nie wyroznia gory ! Zdaje sobie sprawe, ze Resony delikatnie ja wycofuja, ale jest to tak marginalne ,ze nie moze korygowac charakteru wzmacniacza. Tak, czy inaczej, nie zgadzam sie z Twoja opinia na temat Thule. Powiedzialbym ,ze jedyny lekko uprzywilejowany zakres to bas. Oczywiscie jest to tylko lekki szlif. I nie mowie tu o jakims podbiciu sredniego zakresu zeby umpa umpa dobrze brzmialo. Nie ten adres, ale caly bas jest troszeczke bardziej tlusty. Moja opinia znajduje odzwierciedlenie w pewnej recenzji... www.tnt-audio.com/ampli/thule-ia60_e.html - jestem pewien ,ze z angielskim nie ma problemu ,takze zapraszam do lektury. Na koniec jedna uwaga. Przedstawiony w tescie model ,a takze moj ,roznia sie od obecnie dostepnego u dystrybutora. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: soso Re: Generalizujesz... IP: 195.41.66.* 30.06.03, 13:31 Thule to firma znana w Danii od przeszlo 10 lat bo wtedy debiutowala wlasnie na rynku dunskim. Jaki to byl debiut? Ano wielka wpadka. Ilos reklamacji skutecznie zniechecila owczesnych kupujacych do tej moze i sympatycznej firmy. Wydawalo sie, ze sposob na sukces jest prosty - banalny uklad w dobrym wykonaniu. Tymczasem kleska. Niedopracowanie konstrukcyjne i nie najlepszy montaz (firma debiutowala jako prawie garazowa) spowodwal, ze obecnie w Danii trudno o Thule. Nie ma chetnych choc prawdopodobnie firma okrzepla i robi lepsze i pewniejsze produkty niz kiedys. Faktycznie, nie znam slabej mocowo wersji 60 ale starsze modele zawsze wyroznialy sie ostrym brzmieniem i za takie uchodza do dzis. Thule promuje jeden styl konstrukcyjny o niewielkim sprzezeniu zwrotnym wiec nie oczekuje, ze brzmienie bardzo sie zmienilo, szczegolnie, ze za roznice robi koncowka mocy - inne tranzystory - i pewnie wieksze lub mniejsze kondensatory. Idea jest jednak wciaz ta sama. Nie wiem jakie to kolumny graja z Twoim Thule ale jezeli dzwiek nie jest zbyt jasny to zapewne zasluga reszty sprzetu a nie jakiegos szczegolnego przyciemniania przez thule. W polecanej recenzji wiele rozpisuje sie czlowiek o basie ale nie pisze duzo o wysokich. Poza tym przeraza lista plyt CD jakie sluzyly za referencje. Ja bym ich nie traktowal powaznie. Jeszcze jedno - porownywano thule z HK i yamaha 596 (!). Alez to wlasnie typowy przyklad jasnego brzmienia cokolwiek by nie mowic. Na tym tle thule moze brylowac ale czy nadal jest to gwarancja znakomitego brzmienia? Wciaz nie przekonany soso Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mariann A więc remis ;) IP: *.trax.com.pl 03.07.03, 15:35 Tak, czy inaczej, sprzetu zawsze trzeba posłuchać, kropka. Co do płyt, użytych jako testowe, zgadzam się :) Pozdrawiam, M Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sluchacz Re: soso i inni: NAD czy Rotel? IP: *.interwifi.pl 15.11.18, 14:03 Rotel 1060 ktorego tym czasowo mam na stanie to calkowita klapa.Nie zagralo to anie z Dynaudio -dwa zestawy ani z BW.Jako tako z KEf .Brakuje mu zdecydowanie srodka,gora za mgla bas ot taki .Poza wygladem ten wzmacniacz nie reprezentuje nic.Starsze jednostki seri 8xxx i 9xxx byly o lata swietlne lepsze,biada temu kto to kupi no chyba ze gluchy. Odpowiedz Link Zgłoś