janusz.kolbuszewski
30.09.07, 18:55
Witam forumowiczów chciałbym podzielić się pewnym spotrzeżeniem...
Mam wrażenie, że obecnie wydawane płyty CD staciły na jakości.
Na początku tego roku zmieniłem słuchawki na "klasyka" AKG K 141
Studio. Wszystko super gdyby nie drobny zgrzyt.
Dobre słuchawki obnażają niedoróbki płyt - przede wszystkim
przesterowania. Kilka przykładów:
Jean Michel Jarre "Chonologie" - Digitally Remastered "inaczej"
(1993)
Alan Parsons "A Valid Path" (2004)
Nightwish "Dark Passion Play" - świeżutki tytuł - symfoniczny metal
z orkiestrą, aż się prosi żeby dopracować od strony masteringu.
Wszystko odtwarzane na całkiem przyzwoitym zestawie Denona... a
przecież technika idzie do przodu...
Dla odmiany wrzucam tegoż samego Alana Parsons'a "Ammonia Avenue"
(1984), Mike Oldfield "Tubular Bells II" i nie żałuję wyboru
słuchawek.
Czy też zetkneliście się z przysłowiowo "zjechanymi" płytami