Dodaj do ulubionych

Milosc i zdrada

IP: *.icpnet.pl 06.01.04, 23:00
Przed chwila czytalem posta w ktorym dziewczyna zdradzila faceta i mowi ze
go kocha nie powie mu o tym bo to nie istotne. Jak mozna kogos zdradzic i
mowic ze sie go kocha to jakas paranoja milosc to stan w ktorym pragnie sie
i porzada tylko tej
ukochanej osoby. Kocham swoja dziewczyne od 8 miesiecy jestesmy razem mam
agencje modelek i wiecie co?? NAWET MNIE NIE KUSILO. Laski ktore tak pisza i
mowia ze kochaja obrazaja takich ludzi jak ja ktorzy kochaja
naprawde a nie zyja w uludzie
Obserwuj wątek
    • Gość: Liv Re: Milosc i zdrada IP: *.zurawica.sdi.tpnet.pl 07.01.04, 14:36
      Ja też zdradziłam...Ale tylko dlatego że on zrobił to wcześniej...i nadal go
      kocham...Byłam po kilku drinkach więc było łatwiej, potem jakieś wyrzuty
      sumienia ale raczej znikome...Zazdroszcze twojej dziewczynie ale zobaczymy co
      będzie za kilka lat?czy nadal będziesz wpatrzony tylko w tę jedną jedyną?8
      miesięcy to dopiero początek...chciałabym zobaczyć co będziesz mówił po 8
      latach wspólnego życia.
      • Gość: jolka Re: Milosc i zdrada IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.01.04, 14:43
        dla mnie tez jest dziwne jesli ktos mowi ze zdradzil ai tak kocha,ja tez
        zdradzilam ale zaraz odeszlam od tej osoby bo wiedzialam ze to itak nie bedzie
        mialo sensu,a spotykalam sie z chlopakiem ktory zdradzal swoja dziewczyne
        twierdzac ze ja kocha to bylo dla mnie zalosne,
        • Gość: >) Re: Milosc i zdrada IP: *.ksk.net.pl / *.ksk.net.pl 07.01.04, 15:12
          Wierze że los jest sprawiedliwy!
    • Gość: ola Re: Milosc i zdrada IP: *.aster.pl / *.aster.pl 07.01.04, 16:22
      Jesli naprawde sie kocha to zdrada nie wchodzi w gre! W milosci nie ma miejsca
      na zdrade. Ja bardzo kocham swoja druga polowe i nie wyobrazam sobie, ze
      moglabym zdradzic- to obrzydliwe!!!
    • Gość: Joanna Re: Milosc i zdrada IP: *.molbio.ku.dk 07.01.04, 19:40
      To byl komentarz do mojej wypowiedzi.Wszystkich ktorzy nie wiedza o co chodzi
      odsylam do tekstu Michaliny ("Musze sie tym z kims podzielic!!!!").Odsylam tam
      tez autora (noggi),myslalam,ze juz wiesz jak sie pisze "pozada"?Jesli nie,to
      znaczy,ze nie czytasz innych wypowiedzi.Naprawde Cie nie interesuje,co inni
      maja do powiedzenia?
    • Gość: paskud@ Re: Milosc i zdrada IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 09.01.04, 11:47
      sądze, że osoby które twierdzą, że kochają bardzo mocno swych partnerów
      potrafią ich zdradzić....może wtedy naprawdę lepiej nic nie mówić... zdradzamy
      dlatego, że nie dostajemy tego czego potrzebujemy od partnera a jednak kochamy
      go tak mocno, że nie potrafimy od niego odejść... mam nadziję, że ktoś
      zrozumiał o co mi chodzi ;-)
      • Gość: Joanna Re: Milosc i zdrada IP: *.molbio.ku.dk 09.01.04, 17:02
        Ja to rozumiem.
    • marieann_18 Re: Milosc i zdrada 24.04.04, 19:52
      Drogie dziewczyny! Mysle ze niezaleznie od stopnia zaangazowania i milosci,
      watpliwosci zawsze sie pojawiaja. Czy nie przeszla Wam przez glowe nigdy mysl o
      tym ze ON moze byc w stosunku do Was nie fair? A jesli kiedykolwiek Was
      zawiódl, czy nie myslalyscie "Zrobie to pierwsza, zdradze go, chce zeby
      cierpial" Ja mialam takie mysli i oczywiscie nie jestem z nich dumna. Kazdy z
      nas podlega emocjom i wplywowi swiata zewnetrznego. Ludzie popelniaja bledy,
      ale niektore z nich sa nie do wybaczenia...
    • Gość: Just Re: Milosc i zdrada IP: *.net.pl / *.crowley.pl 25.04.04, 10:04
      U mnie zdrady mialy miejsce hehe ale tylko dlatego, ze po prostu nie kochalam
      tej drugiej osoby i bylo mi obojetne co sie z nami stanie. Trwalo tak dopoki
      sie nie zakochalam. Ten zwiazek trwal wprawdzie tylko pol roku ale nigdy,
      przenigdy nie przeszla mi przez glowe mysl ze moglabym go zdradzic, bo
      wiedzialam ze mam za duzo do stracenie! Zwiazek sie rozpadl bo on mnie
      zdradzil :( i nawet wiedzac to nigdy bym go nie zdradzila bo za bardzo go
      kochalam! Jesli ktos zdradz nie wazne z jakich powodow tzn ze nie kocha i nie
      ma innego wytlumaczenia!!!
      • Gość: Zapałeczka Re: Milosc i zdrada IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.04.04, 10:10
        też miałam podobnie ... zdradziłam bo nie kochałam już i było mi naprawdę
        obojętne co sie po tym stanie ... teraz nowy związek i totalnie zero myśli żeby
        zdradzić ...
    • Gość: agresja Re: Milosc i zdrada IP: *.one.pl / 212.160.232.* 25.04.04, 15:10
      Zdrada?? Co to takiego? :) Za nic w świecie nie zrobiłabym tego mojemu
      chłopakowi, jesteśmy razem 8 miechow (podobnie jak noggi), kocham go jak nikogo
      innego na tym świecie. Nie rozumiem jak można w taki sposób zranić osobę, którą
      się naprawdę kocha... :(:( I po co to wszystko?
      • Gość: magda010 Re: Milosc i zdrada IP: 80.48.238.* 26.04.04, 10:25
        Ja rozumiem, ze mozna kogos kochac, a jednoczesnie moze nas pociagac inna
        osoba - ba, nawet mozemy sie zakochac w innej osobie. Niestety sielanka o
        ktorej pisza ci co sa razem 8 miesiecy nie trwa wiecznie. Nawet trudno w Waszym
        przypadku mowic, ze to milosc, to dopiero zakochanie. Milosc ma rozne oblicza,
        dojrzewa i sie rozwija. W zwiazku z biegiem lat pojawia sie masa trudnosci, o
        ktorych sie Wam jeszcze pewnie nie snilo. Sa kryzysy, wielkie klotnie,
        milczenie, obrazanie sie nawzajem, niezrozumienie, brak oparcia. Kiedy taki
        stan trwa dosc dlugo, bardzo latwo jest zauroczyc sie inna osoba. Bardziej
        podatne jednostki z pewnoscia nie opra sie zdradzie, inne beda cierpialy, ale
        jednak nie zdradza. I wierze, ze tacy ludzie moga kochac swoich partnerow, a
        bledy popelniaja w wyniku tak duzych trudnosci ktore pojawily sie w ich
        zwiazku. Wiem, ze zdrade trudno wybaczyc i nie mowie, zeby ja wybaczac i
        tolerowac i ze jest to cos dobrego. Uwazam tylko, ze jest mozliwa sytuacja, ze
        ktos zdradzi, a jednak kocha i potem bardzo zaluje zdrady.
        • Gość: Gerard Re: Milosc i zdrada IP: *.sympatico.ca 01.05.04, 02:51
          JESLI KOGOS KOCHAM I ZDRADZAM TO NIC INNEGO JAK POTRZEBNY JEST LEKARZ ,LUB
          ODZIAL PSYHIATRYCZNY ,JEDNO Z DRUGIM NIE IDZIE W PARZE.POZDRAWIAM
          • Gość: ala do Magda 010 IP: *.klaudyny.waw.pl / *.waw.pl 01.05.04, 10:42
            To byl jeden z nielicznych sensownych postow (na wszelki wypadek nie pisze ze
            jedyny, bo nie pamietam wszystkich :D )
            Ja bardzo kocham swojego chlopaka i zrobie wszystko co w mojej mocy, zeby
            miedzy nami bylo zawsze na tyle dobrze, by zadne z nas nie chcialo zdrady. Ale
            te posty dziewczyn z 8-miesiecznym stazem sa rzeczywiscie troche naiwne. Teraz
            bardzo latwo sie sklada takie deklaracje i kazdy zakochany mowi takie rzeczy, a
            potem ilez jest rproblemow, rozwodow, zdrad... Kazdy tylko mowi "z nami bedzie
            inaczej", hehe. Po 8 miesiacach bycia ze soba nie mozna miec zielonego pojecia
            o tym, co bedzie sie przezywac za 15 lat (tak jak napisala Magda milosc rozwija
            sie...czesto przygasa). Tak wiec, choc uwazam zdrade za najpaskudniejsza rzecz
            jaka mozna zrobic drugiej osobie, to daleka jestem od wypisywania takich rzeczy
            na forum i skladania podobnych deklaracji. To co najszybciej sie zapala, szybko
            tez gasnie. Emocje to w zyciu nie wszystko..i cale szczescie :)
        • Gość: pinacolada Do Magdy IP: 212.122.215.* 01.05.04, 13:43
          Zdadzam sie w 100%. Milosc to stawianie czola przeciwnosciom a nie wieczna
          sielanka. I albo ludzie przejda przez te trudnosci robiac bledy lub ich nie
          robiac.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka