Dodaj do ulubionych

Jak rzucić palenie???

IP: *.dip0.t-ipconnect.de 09.02.04, 19:53
Może macie jakieś sprawdzone pomysły. Jak się wam udało??Na co trzeba
zwrócić uwagę?? Jak pokonać stres?? Jak w ogóle nie podnieść do ust
kolejnego papierosa?? Mam nadzieję że mi pomożecie i innym dziewczynom może
też.
Z góry wielkie dzięki
pozdrowienia
Obserwuj wątek
    • agick mała cholero... 10.02.04, 12:19
      by rzuciś palenie musisz mieć dużo samozaparcia. wszystkie piguły, plasterki
      itd pomagają ale chyba bardziej psychicznie.... ja rzuciłam 4 mce temu -
      jednego dnia. powiedziałam sobie dość i nie zapaliłam ani jednego. najgorsze są
      pierwsze dni - może dwa tygodnie... przeszłam - nie palę, nie ciągnie mnie...
      czasem mam taki mały szept w głowie - może jednak małego pecika..? dymka..??
      ale wiem, że jakbym zapaliła to umarł w butach. koniec z przerwą./


      porada - zaopatrz się w Vit PP i bierz rano i wieczorem. oraz chrom. nie
      będziesz tyła....

      powodzenia!!





      ps.swoja drogą niezły nick...:)
      • mala_cholera Re: mała cholero... 10.02.04, 15:52
        Dzięki za zainteresowanie agick. Ja mam tylko taki problem, że sobie ciężko
        radzę ze stresem i każdy mały bodziec powoduje, że sięgam po papierosa. Mam 20
        lat i palę od lat ośmiu obecnie około 2 paczek dziennie. Jestem coraz bardziej
        przerażona tym, że wpadłam w taki nałóg. Staram się rzucić conajmniej raz w
        tygodniu, ale brak mi samozaparcia. Nawet pisząc ten tekst palę papierosa<< to
        jest jakieś chore. Zastanawiam się ostatnio nad pomocą psychologa, słyszałam o
        stosowaniu hipnozy w takich wypadkach, ale nie wiem czy to naprawdę działa.
        Może ktoś coś o tym słyszał?
        • Gość: ula Re: mała cholero... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.02.04, 16:18
          kurcze 2 paczki dziennie to troche duzo... ja pale od 5 lat okolo 1 paczke
          dziennie. ale mam takie momenty ze stwierdzam "eee po co mi to świnstwo" i nie
          pale np przez tydzien a potem znowu sięgam po pecika:( wlasnie najgorsze jest
          to ze ciezko jest rzucic raz na zawsze! zauwazylam po sobie ze musze miec
          naprawde silna motywacje zeby rzucic definitywnie. a ciagle mi jej
          brak...stwierdzam ze "kiedys rzyce, po co teraz, nie ma takiej
          potrzeby"..wmawiam sobie ze dymek pomaga mi kiedy sie stresuje podczas sesji,
          kiedy pokloce sie z facetem czy rodzicami. a to nie prawda. chcialabym ci cos
          poradzic ale sama borykam sie z tym problemem i łudzę sie ze podwyzka cen
          papierosow w maju w jakis sposob pomoze mi rzucic:) zycze powodzenia:))
          • agick Re: mała cholero... 10.02.04, 16:42
            ja słyszałam - co więcej znajomy nałogowy palacz poddał się takiemu zabiegowi.
            nie palił ponad 8 mcy - potem zaczłą z własnej głupoty.

            z paleniem to jest tak jak z nałogowym piciem alkoholu - nawet jeśli
            przestaniesz na zawsze pozostajesz palaczem, masz tylko nieco dłuższą przerwę...

            prawda jest też taka, że nikt ani nic nie załatwi za Ciebie tego problemu -
            sama musisz chcieć przestać. co dnia sobie to powtarzać. rzucić palenie jest
            bardzo ciężko ale nie jest o nie wykonalne...

            ja do dzisiejszego dnia łapię się na tym jak to fajnie by było zpalić peta do
            kawki..:(( ale nie zapalam i cieszę się z tego. sama sobie co dnia powtarzam,
            że to moje zwycięstwo nad słabością. bo to cięzka walka jest. i trzeba siebie
            nagradzać.

            wiesz jak się motywowałam przez ponad 3 miesiące..? co dnia wrzucałam do
            pudełka równowartość paczki papierosów (w Twoim przypadku dwóch).... pod koniec
            pierwszego miesiąca bez papierocha sparwdziłam - znalazłam tam 195 PLN...... i
            zdałam sobie sparwę ile pieniędzy puściłam z dymem.... następnie spróbowałam...
            podrzeć te pieniądze (bo przecież fizycznie ich w portfelu nie pownno być). i
            nie mogłam!! za to co do złowtówki wydałam na pierdoły TYLKO DLA MNIE.

            nastepne pieniądze wydałam na buty, następne na spodnie.
            i dopiero widok fizyczny tych [ieniędzy uświadomił mi dwa aspekty palenia:

            - truję się sama.... cuchnę, ciuchy śmierdzą, nie mam kondycji
            - wydaję na to kupę szmalu!

            jedyny plus palenia był taki, że byłam chuda.... przytyłam droga cholero... ale
            wolę tych parę kilo więcej niż smród ciała, ubrań, zero kondycji, brzydka
            cera....
            w chwili obecnej pracuję nad zgubieniem tego, co mi urosło....
            i dlatego radzę Ci vit PP oraz chrom. ja zaczęłam brać vit dopiero tydzień
            temu - wcześniej nie wiedziałam, że vit pomaga.

            zapraszam na forum fitness.

            zrób sobie taki rachunek.

            przepraszam za literówki..
            pozdrawiam, ag
    • Gość: sliski_sledz Re: Jak rzucić palenie??? IP: 166.68.134.* 10.02.04, 19:47
      Ja palilem przez 7 lat jedna paczke dziennie. Ostatnie dwa lata palenia
      probowalem rzucic z pomocy gumy, plasterkow, sztucznych papierosow, itd. Nic z
      tego nie wyszlo az mnie kolega namowil na hipnoze. Wyszlem z sesji myslac ze
      nic sie nie zmieni ale powiedzialm sobie ze naprawde postaram zeby najmniej nie
      zmarnowac tego wydatku. To bylo 3 lata temu i ani raz zapalilem. Nawet jak
      chodze do baru i sie porzadnie rozpije to mnie nie ciagnie.

      To wszytko zalezy od psychiki. Gumy i platerki to pomoga tylko jak masz ulozone
      w glowie.

      PZDR
    • Gość: anai Re: Jak rzucić palenie??? IP: *.hrz.tu / *.hrz.tu-chemnitz.de 11.02.04, 04:49
      najlepiej raz a dobrze. jak na serio bedziesz chciala rzucic, to wytrzymasz,
      jak nie, to nie. kwestia nastawienia
      zycze powodzenia
    • nglka Re: Jak rzucić palenie??? 11.02.04, 05:31
      Po pierwsze trzeba NA PRAWDĘ chcieć. Jeśli rzucasz - bo musisz... nie łudź się,
      nic z tego. Ja rzucałam naście jeśli nie dzieści razy - za każdym razem z
      przymusu. A to ciąża (w tym jednym wypadku udało mi się dość długo nie palić) a
      to brak pieniędzy, a to praca kilkunastogodzinna, w której nie można było palić
      wtedy, gdy się chciało - ani razu nie wyszło "na stałe".
    • Gość: kryha Re: Jak rzucić palenie??? IP: *.ip.nd.e-wro.net.pl 11.02.04, 16:34
      poszukaj w sieci BIOMED BICOM w wiekszych miastach powinien byc gabinet-koszt
      ok 60zeta.Palilam 30 pare lat i uwielbialam to robic/ok 40szt dzienne/Umowialam
      sie dla jaj bylo to rowno pol roku temu 11 08 03.Kiepsko bylo 2 dni ale jestem
      gora,zycze i Tobie powodzenia warto.80-90% ludzi u nich z tego wychodz.
      • Gość: palacz47 Re: Jak rzucić palenie??? IP: *.itcomp.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 28.02.04, 19:23
        Kup sobie tabletki TABEX cena ok.20zł.
        Ja dzięki nim nie pale ponad 10 miesięcy.
        A paliłem prawie 30lat.Polecam forum gazety UZALEŻNIENIA.
        Tam są ciekawe wpisy jak nie palić.
        • Gość: kejtii Re: Jak rzucić palenie??? IP: *.aster.pl / *.acn.pl 01.03.04, 18:23
          a ja tak bym zapalila... moj sposob na rzucenie to to ze zaszlam w ciąze...
          buu ale za pare miesiecy na pewno sobie zapale...
          a jakie palicie papieroski... tak z ciekawosci pytam????
    • lotsofexperts Re: Jak rzucić palenie??? 05.03.04, 12:58
      razadobrze
      • Gość: palacz47 Re: Jak rzucić palenie??? IP: *.itcomp.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 05.03.04, 19:28
        Popieram.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka