Ufać mu??...

IP: *.intertel.net.pl / 195.136.255.* 01.06.04, 00:07
Jestem z moim chłopakiem juz dość długo. Oboje się kochamy i nie wyobrażamy
sobie bez siebie życia. Jednak on jest typem podrywacza 9też taka byłam ale
stram się juz nie bajerowac facetów) i podrywa szystkie laski wkolo. Nawet
moje najlepsze przyjaciółki, a kiedy sie o to wściekam tłumaczy że to tylko
żarty, bo zależy mu tylko na mnie.
Ostatnio dwie zaufane osoby powiedziały mi że chwalił im się że całował sie z
pewna znajomą a ja o niczym nie wiem. Muszę z nim poważnie porozmawiać, ale
nie wiem czy jest jeszcze sens mu ufać. A może byłam zbyt naiwna że mu
ufałam??...
    • amoka Re: Ufać mu??... 01.06.04, 00:39
      A mówiłas mu , ze takie żarty ci sie nie podobaja ?
      Bo skoro jestescie razem długo, to powinien jakos zareagować na twoje
      watpliwosci .
      Trudno powiedzieć, czy byłaś naiwna, zwiazek opiera sie na zaufaniu :-)
      Ale na taka plotke tez bym raczej nerwowo zareagoała . Pytałaś go już o to ?
    • Gość: Artur Re: Ufać mu??... IP: *.acn.waw.pl 01.06.04, 00:49
      >Ostatnio dwie zaufane osoby powiedziały mi że chwalił im się że całował sie z
      pewna znajomą

      Ciekawe, czy TYLKO całował się z nią i z innymi:)
    • Gość: Yousstysia Re: Ufać mu??... IP: *.intertel.net.pl / 195.136.255.* 01.06.04, 00:53
      No wlaśnie o to mi chodzi Arturze :/
      Nie rozmawialam z nim jeszcze bo nie było kiedy... To nie rozmowa na telefon
      tylko w cztery oczy.
      Boje się że sie okaże że to prawda i że mnie okłamywał (bo zawsze twierdził, że
      jestem jedyna i nigdy mnie nie zdradził)
      • pureangel Re: Ufać mu??... 01.06.04, 07:21
        Gość portalu: Yousstysia napisał(a):

        ... (bo zawsze twierdził, że jestem jedyna i nigdy mnie nie zdradził)...

        Hahahahahaha
        Panienko halo halo tu ziemia. Ty w biale misie wierzysz czy w garbate aniolki???
        Takie obietnice ze stony faceta to mozna wlozyc miedzy bajki i radze szybko
        wbij sobie to do glowy przynajmniej w przyszlosci unikniesz wielu rozczarowan.
    • Gość: tamtam Re: Ufać mu??... IP: *.aster.pl / 212.76.33.* 01.06.04, 12:53
      Byłaś naiwna.
      Stosunek do kobiet to jest coś co trudno zmienić.
      Jeśli chcesz być wiecznie zdradzana to zwiąż się z tym panem. Jeśli chcesz być
      z osobą nie mającą pojęcia czym jest lojalność (czego wyrazem jest podrywanie
      przyjaciółek) to samo.
    • Gość: Yousstysia Re: Ufać mu??... IP: *.intertel.net.pl / 195.136.255.* 01.06.04, 16:45
      Chciałam z nim dzis o tym pogadac... powiedzial ze sie ze mna nie spotka bo nie
      ma zamiaru psuc sobie humoru i już się umówil ze znajomą na piwo... to chyba
      tyle... więcej mi nie trzeba żeby widzieć jak bardzo zlewa nasz związek :(
      • Gość: estra Re: Ufać mu??... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.06.04, 10:01
        Zawsze uważałam, że faceci to ostatnie żyjątka, którym można ufać.
        • Gość: tanja Re: Ufać mu??... IP: *.zgora.dialog.net.pl 02.06.04, 10:06
          no jego reakcja swiadczy o tym ze podejrzenia sa sluszne,nie ma odwagi przyjsc
          i powiedziec ci tego w oczy,tylko chce zeby to on wyszedl na ofiare...daj sobie
          z nim spokoj,skoro nie ma do ciebie szacunku,co to za zwiazek kiedy jak jest
          jakis problem to facet nie jest u ciebie tylko na piwie z kolezanka??!!
    • Gość: Yousstysia Ufam mu!! IP: *.intertel.net.pl / 195.136.255.* 02.06.04, 10:22
      Wiecie co...chyba troche pochopnie oceniłam sytuacje...
      10 minut po tym jak napisałam że poszedł na piwo zjawił sie u mnie i wszystko
      sobie wyjaśniliśmy. Pokłócił się strasznie kilka dni temu z kolegą, który mi
      powiedział o domniemanej zdradzie, przysięgał że nigdy nic takiego nie było i
      że postara się zmienić i nie bajerować wszystkich dziewczyn wkoło...
      Mówcie że jestem głupia i naiwna jak chcecie, ale ja mu ufam :)
    • Gość: Ala Re: Ufać mu??... IP: *.telpol.net.pl 02.06.04, 11:28
      nie wiem jaki on jest ale na podstawie twojego postu myślę że facet nie jest
      wart Twojego zainteresowania że o zaufaniu już nie wspomnę! uważam że im
      szybciej zostawisz tego kolasia tym lepiej dla Ciebie, publicznie robi z Ciebie
      idiotkę co najlepiej obrazuje jego stosunek do Twojej osoby. przemeśl co do
      niego czujesz i ile jasteś w stanie mu wybaczyć bo... najczęściej pierwsza
      zdrada nie jest ostatnią (niestety) żeczę powodzania
Inne wątki na temat:
Pełna wersja