Dodaj do ulubionych

¨(...)czy to jest kochanie?¨

IP: *.kg.net.pl / 80.51.87.* 17.07.04, 03:36
Jestem z facetem już rok. Mój mężczyzna jest wręcz chodzącym ideałem –
zakochany po uszy (oczywiście we mnieJ), opiekuńczy, troskliwy,
odpowiedzialny, zabawny, szalony. Poza tym jest moim najlepszym przyjacielem,
któremu mogę powiedzieć dosłownie wszystko – nie zawsze mnie rozumie, ale
wiem, że bardzo się stara. Jeżeli chodzi o stronę intymną naszego związku, to
nie można jej nic zarzucić – nigdy żaden facet nie działał na mnie tak jak
on. Wiem też, że wiążę on swoje plany na przyszłość ze mną (nie wiem czy ja z
nim też?!). Jest nam razem bardzo dobrze. I w tym wszystkim jest pewne ¨ale¨:
Polega ono na tym, że mam wrażenie, że brak mi...namiętności lub czegoś
podobnego, co nie potrafię nazwać, w stosunku do niego (nie mylić z
pożądaniem – tego mam nadmiar!!). Nie wiem. Być może wynika to z tego, że
przed nim przeżyłam bardzo intensywny związek, który odbił się na mojej
psychice (tzn. byłam zakochana na zabój w facecie, którego nie mogłam mieć w
żaden racjonalny sposób – dlatego też każde ¨ukradzione¨ chwile z nim były
dla mnie nie lada wyzwaniem). A być może nie...
Czy jest sens trwania w czymś, co do końca nie wiemy czym jest???
Nie wiem. Jeżeli ktoś przeżył coś podobnego lub ma coś ciekawego do
powiedzenia na ten temat, to byłabym wdzięczna za udzielenie mi jakichkolwiek
wskazówek!
Obserwuj wątek
    • Gość: virtuallady Re: ¨(...)czy to jest kochanie?¨ IP: *.rev.vline.pl 17.07.04, 11:01
      Tak sobię myślę, że jesteś szczęsciarą.. i nie psuj tego, nie szukaj dziury w
      całym..Nie zamartwiaj się takimi myślami, bo w końcu zwątpisz w to uczucie,
      wmówisz coś sobie i jeszcze niechcąco rozwalisz taki ładny związek
      • Gość: princessa Re: Do virtuallady IP: *.kg.net.pl / 80.51.87.* 17.07.04, 11:53
        Dzięki! Chyba tego właśnie było mi trzeba - kilku słów od kogoś, kto może na to
        spojrzeć obiektywnie!
    • Gość: sol_bianca Re: ¨(...)czy to jest kochanie?¨ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.07.04, 11:16
      Być może wynika to z tego, że
      >
      > przed nim przeżyłam bardzo intensywny związek, który odbił się na mojej
      > psychice (tzn. byłam zakochana na zabój w facecie, którego nie mogłam mieć w
      > żaden racjonalny sposób – dlatego też każde ¨ukradzione¨ chwile z nim był
      > y
      > dla mnie nie lada wyzwaniem). A być może nie...

      Wydaje mi się, że podążasz dorym tropem. Burzliwy związek z poprzednim facetem
      mógł wywołać u ciebie przekonanie, że w związku powinny grać silne emocje -
      rodzaj uzależnienia od adrenaliny. Jeśli z obecnym mężczyzną jest ci dobrze tak
      jak piszesz, postaraj się docenić to, co masz. Moim zdaniem taki związek -
      oparty na poczuciu bezpieczeństwa, jest bardziej wartościowy niż "szalona
      miłość" - silne emocje prędzej czy później się wypalają, a plany na przyszłość
      warto budować na zaufaniu.
    • Gość: Rocco Re: ¨(...)czy to jest kochanie?¨ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.07.04, 21:00
      kolejna dziewczynka , pewnie nastoletnia , ktora nie wie czego chce.
      Pewnie masz za dobrze, wiec go zostawisz.
      • Gość: NIE LUBIE ROCCO Re: ¨(...)czy to jest kochanie?¨ IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.07.04, 22:12
        rocco, ty k'wa mozesz sobie obrazac bo przez internet to kazdy jest grozny,
        wiesz co to swiadczy o czlowieku?? ze jest chodzacym nieudacznikiem, ktory
        poprawia sobie morale na cudzych problemach, bo sam ma malego ptaka, niska
        samoocene i zero perspektyw na udany zwiazek. WĄCHAJ BURAKU!!!!!!!!
        • Gość: malutka :)))))))))))))))))))))))Nie martw się !! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.07.04, 00:24
          " Ci którzy kochają najczęścej wątpią w to, w co nabardziej wierzą".... Musisz
          zadac sobie pare pytań: czy wyobrażasz sobie życie bez niego? Co czujesz gdy z
          nim jesteś? Albo to może głupio zabrzmi, ale może to sprawa hormonów, bo ja
          kocham mojego K. w zależności od fazy cyklu;( ;) To śmieszne ale prawdziwe!
          Myślę, że wahanie są czyms normalnym.. Jeszcze nieraz się przekonasz, że bardzo
          Go kochasz:))
      • Gość: princessa Re: Do ROCCO IP: *.kg.net.pl / 80.51.87.* 17.07.04, 23:04
        Zanim to napisałam, czytałam kilkadziesiąt twoich wypowiedzi na różne tematy.
        Byłam ciekawa czy na to, co napisze, też odpiszesz. Myślałam, że nie, bo mój
        ¨problem¨ wydaje mi się zbyt ¨zwyczajny¨ w porówaniu z odp. na pyt. typu: czy
        robicie mu loda? dlaczego jestem jeszcze dziewicą? Na które zauważyłam, że odp.
        bardzo chętnie. Pomylilam sie!Twoja odp. jednak nie zrobiła na mnie żadnego
        wrażenia!przykro mi z tego powodu, bo liczyłam na coś błyskotliwego, a to
        jest ... po prostu nijakie!Może wiek już nie ten?Ale co ja mogę wiedzieć -
        jestem tylko nastolatką...Hehe
        • Gość: Rocco Re: Do ROCCO IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.07.04, 00:41
          Ale ty nie masz problemu , wymyslasz cos sobie , bo nie masz prawdziwych
          problemow , wiec nie oczekoj , ze ktos sie bedzie nad toba litowal , jakie
          pytanie taka odpowiedz...........
          • Gość: sovelo Re: Do ROCCO IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.07.04, 00:46
            oczekuj przez u zwykłe. Lepiej poczytaj słownik ortograficzny!!!
            • Gość: Rocco Re: Do ROCCO IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.07.04, 01:40
              pierdo...... slowniki........
          • Gość: princessa Re: Do ROCCO IP: *.kg.net.pl / 80.51.87.* 19.07.04, 00:46
            Wcale nie liczyłam na Litość, bo nad czym tu sie litowac!Zreszta litość to nie
            moja działka.Chciałam oceny subiektywnej!

            Liczyłam na błyskotliwą odp, która mnie zwali z nóg, bo niektóre masz po prostu
            przeje...I tyle!
            • Gość: princessa Re: Do ROCCO IP: *.kg.net.pl / 80.51.87.* 19.07.04, 00:49
              No i miałam ...zonka!
              Ale spox!Ten problem już mnie nie dotyczy!
              • Gość: Rocco Re: Do ROCCO IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.07.04, 01:31
                Swoja droga , skoro wiesz jaki jestem , to po co czytasz to co napisze na
                forum ?
                • Gość: princessa Re: Do ROCCO IP: *.kg.net.pl / 80.51.87.* 19.07.04, 16:33
                  W której odpowiedzi napisałam, że WIEM jaki jesteś?Nie mogę takiej znaleźć...
                  • Gość: Rocco Re: Do ROCCO IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.07.04, 16:35
                    Czytajac moje wypociny powinnas to wiedziec ............
                    • Gość: princessa Re: Do ROCCO IP: *.kg.net.pl / 80.51.87.* 19.07.04, 16:49
                      Najpierw wkładasz mi do ust nie moje słowa twierdząc, że ja napisałam, że cię
                      znam. Teraz natomiast obracasz kota ogonem i piszesz, że skoro czytam twoje
                      wypociny, to *powinnam* cię znać.
                      Po 1 Mi sie wydaje, że ¨twoje wypociny¨ to za mało, żeby kogoś poznać i
                      wiedzieć jaki jest.
                      Po 2 To myslałam, że skoro wydawało mi się(po przeczytaniu innych tekstów), że
                      jesteś błyskotliwy, to taki jesteś zawsze i każda twoja odp. taka jest.No i się
                      pomyliłam!
                      PS. Czego kolejny raz dowodzisz, bo muszę się powtarzać, a to oznacza, że
                      któregoś wątku nie zrozumiałeś.
                      • Gość: Rocco Re: Do ROCCO IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.07.04, 17:14
                        Wiesz , nie ma sensu tego ciagnac dalej , masz prawo myslec co chcesz.
                        Pozdrawiam.
                        • Gość: princessa Re: Do ROCCO IP: *.kg.net.pl / 80.51.87.* 19.07.04, 17:38
                          To ja wiedziałam dawno!Ale z nudów ci odpisywałam!
                          PS.Wydaje mi sie, że poniekąd nie chcesz ¨tego ciągnąć¨, bo się
                          zaplątałeś!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!Oops!
                          • Gość: Rocco Re: Do ROCCO IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.07.04, 17:50
                            Nie wiem czy sie zaplatalem , odpisuje na wiele watkow , i nie chce mi sie
                            sprawdzac i robic dochodzenie. Fakt jest taki , ze juz wszystko zostalo
                            napisane.
    • Gość: Ech tam... Zmien IP: *.mci.co.uk 19.07.04, 07:42
      slowo JUZ na DOPIERO. A cala wypowiedz (jak dla mnie zmienia sens). Jestesz
      facetem DOPIERO rok. To bardzo niewiele.

      A brak namietnosci czy "czegos" moze oznaczac, ze dojrzalas do prawdziwej
      milosci - nie znieksztalconej hormonami czy brakiem doswiadczenia - ale
      powiedzialbym
      "doroslej". Choc trudno jest okreslic z 20-30 linijek tekstu czego poszukujesz...

      • Gość: princessa Re: Do Ech tam... IP: *.kg.net.pl / 80.51.87.* 19.07.04, 16:42
        Zainteresowałam mnie twoja odp!Tak jakby otworzyło się przede mną nowe okno...
        Zmiana słowa rzeczywiście zmieniła znaczenie tego, co napisałam.Ale biorąc pod
        uwagę o co mi chodziło, to ta zmiana jest niepotrzebna.Jednak pytanie moje do
        ciebie brzmi: czy skoro jest się z kimś rok to czy powinno się wiedzieć czy to
        coś konkretnego?Co może znaczyć brak tej ¨namiętności¨ lub ¨burzy¨ w związku z
        tym, co ja czuję?
        • Gość: Ech tam... Pytania, pytania, pytania IP: *.mci.co.uk 20.07.04, 07:33
          Czy brak tej burzy jest jedyna rzecza, ktora Ci brakuje? Czasami mylnie oceniamy
          nasze potrzeby i szukamy czegos czego tak naprawde nie potrzebujemy - stad tez
          moje pytanie. Czy moze nie jest to tak, ze boisz sie zwiazku i starasz sie cos
          znalezc na "NIE"? Cos co moze kiedys znalas? Ale przez porownania do niczego nie
          dojdziesz. Tak jak kazda kobieta jest inna tak kazda milosc bedzie sie roznila.
          Czlowiek caly czas uczy sie i dojrzewa. Co dzien zdobywa nowe doswiadczenia.
          Tak samo ewoluuje milosc - inaczej kocha sie majac lat 20 a inczej majac lat 35.

          ps.
          Ja nie podam Ci prawdidlowej odpowiedzi. Nikt Ci nie poda mimo, ze moga sie
          starac. Nikt nie jest Toba i Nim jednoczesnie. Moge zasugerowac Ci jedynie
          pytania, na ktore bedziesz musiala sobie sama odpowiedziec.
    • Gość: Babsi Re: ¨(...)czy to jest kochanie?¨ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.07.04, 17:55
      zdaje sie ze powinnas poczekac... są wakacje, moze niech on wyjedzie na jakies
      2 tygodnie sam. zobaczysz jak będziesz za nim tęsknic(albo i nie) i wtedy
      zrozumiesz czy to milosc. powodzenia:)
      • Gość: princessa Re: Do Babsi IP: *.kg.net.pl / 80.51.87.* 19.07.04, 18:24
        Właśnie go nie ma :)
    • Gość: AsiaZ Re: ¨(...)czy to jest kochanie?¨ IP: *.crowley.pl 19.07.04, 22:38
      jak czytałam Twoją wypowiedź, to miałam wrażenie, że słucham siebie sprzed pół
      roku.
      Ja chodziłam z facetem 4 lata. Bardzo mnie kochał. Zresztą nadal kocha.
      Fantastyczny facet, na poziomie, dość przystojny. Wszystko było ok, poza
      kilkoma krótkimi okresami w roku, kiedy miałam wrażenie, że marnuję sobie
      życie, bo kilka lat, to już nie przelewki, że przez niego nikogo nowego nie
      poznam, itp., itd. No i w tym roku nie wytrzymałam i zerwaliśmy w lutym...
      Potem przez dwa miesiące dochodziłam do siebie, myślałam, zeby wrócić.Teraz
      jestem przekonana, że go nie kochałam, ale wciąż mi go brakuje. Myślę, że
      byliśmy ze sobą za długo, przyzwyczailiśmy się do siebie i dlatego teraz jest
      ciężko...
      • Gość: princessa Re: Do Asi Z IP: *.kg.net.pl / 80.51.87.* 20.07.04, 00:40
        Mam do ciebie kilka pytan - moge je tutaj napisac albo na gg czy w mailu! Jak
        wolisz?Mam nadzieje, ze sie jeszcze odezwiesz!
        • Gość: AsiaZ Re: Do Asi Z IP: *.crowley.pl 20.07.04, 19:08
          Wal śmiało.
          • Gość: princessa Re: Do Asi Z IP: *.kg.net.pl / 80.51.87.* 21.07.04, 15:24
            Zaczne od tego, ze co dokladnie ci nie pasowalo? Konkretnie!
            • Gość: AsiaZ Re: Do Asi Z IP: 194.175.243.* 21.07.04, 16:06
              Nie czułam magii, drażnił mnie, denerwował samym istnieniem, nie miałam ochoty
              się z nim widywać, kochać, całować. Czułam się jak w klatce! Miałam takie
              dziwne wrażenie, że jak z nim zerwę, to wszystko się ułoży. Wydawało mi się
              też, że dookoła jest pełno świetnych facetów, z którymi mogłabym być, gdyby nie
              on. To było strasznie egoistyczne, wiem, ale wtedy tak się właśnie czułam. A
              potem wszystko mijało i znowu było ok.
              • Gość: princessa Re: Do Asi Z IP: *.kg.net.pl / 80.51.87.* 21.07.04, 16:47
                To dobrze zrobiłasś, bo...udusiłabyś się!!! :)
                Z tego co piszesz to ze mną zgadza się chyba tylko jedno: (chyba...) nie czuje
                magii!!! Bo jeżeli chodzi o resztę to...u nas jest na najwyższym poziomie!!!
                Uwielbiam to wszystko...Choć fakt, że dokoła jest sporo zajebistych gości:)))
                Jak myślisz? Gdyby u ciebie było jak u mnie (z wyjątkiem (chyba) magii) to co
                zrobiłabyś???
                • Gość: AsiaZ Re: Do Asi Z IP: *.crowley.pl 21.07.04, 21:48
                  nie zostawiaj go, moim zdaniem. Magia to nie wszystko, gdyby mi tylko tego
                  brakowało, nigdy nie zostawiłabym mojego B. To troche tak, jak czekać na
                  księcia na białym koniu, który nigdy nie przyjedzie. Pozdr, i powodzenia! :)
                  • Gość: princessa Re: Do Asi Z IP: *.kg.net.pl / 80.51.87.* 21.07.04, 22:30
                    z jednej strony wiem, że magia to nie wszystko, ale czasem się myśli o niej...
                    Nie zostawię go, bo za bardzo go kocham - z resztą nie było tego w planach!
                    Pisząc tu po prostu chciałam poznać opinie subiektywne, bo moja taka nie jest:)
                    Dzięki!
                    PS. Tego z księciem nie zrozumiałam...Nie wiem czy to się ma tyczyć ciebie czy
                    mnie, szczerze powiedziawszy!
                    Również pozdrawiam:))
                    • Gość: AsiaZ Re: Do Asi Z IP: *.crowley.pl 21.07.04, 22:36
                      Chodziło o tą magię. Nieważne. Pozdrawiam :))
                      • Gość: princessa Re: Do Asi Z IP: *.kg.net.pl / 80.51.87.* 22.07.04, 10:14
                        Tak mi się przypomniało - a czułaś już kiedyś talą magię? Bo ja tak...Właśnie w
                        tym poprzednim, intensywnym związku...Ona była i była też cała reszta, ale już
                        mniej ¨zabójcza¨! I teraz tak się zastanawiam - proporcje się odwróciły! Co
                        jest lepsze tak w gole i dla mnie???
                        Pozdrawiam:)
                        • Gość: AsiaZ Re: Do Asi Z IP: 194.175.243.* 22.07.04, 11:41
                          czułam magię w związku, z którego nic nie wyszło; źle to wszystko wspominam, bo
                          facet okazał się w końcu niedojrzałym emocjonalnie kretynem. Bo ta cała magia
                          to zwykła chemia jest i nie ma raczej nic wspólnego z miłością. Miłość to coś
                          głębszego.
                          A co jest lepsze dla Ciebie, to Ty wiesz najlepiej. Ja nie umiem Ci na to
                          odpowiedzieć... Pozdr :)
    • Gość: zuza Re: ¨(...)czy to jest kochanie?¨ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.07.04, 12:28
      Princessa napisz na priva magdusiec@tlen.pl.
    • Gość: zet Re: ¨(...)czy to jest kochanie?¨ IP: *.zeb.com.pl / 212.33.64.* 22.07.04, 13:08
      kazdy zwiazek zmienia nas zwlaszcza taki w ktory wkladamy swe serce. Stare
      przyslowie mówi ze kota mozna tez zaglaskac. Trwaly zwiazek polaga m.in na tym
      ze zawsze z druga strona mozesz porozmawiac o tym co Cie nurtuje.
      Niedopowiedzenia nie sa dobre bo ludzie w pewnym momencie sie mijaja i stad
      biora sie wszystkie problemy. Kazdy z nas ma rozterki i wachania zwlaszcza w
      takich sprawach. Sama musisz oceni swój zwiazek ale wez po uwage nikt i nic nie
      jest idealne. Poprzednie doswiadczenia moga byc przez Ciebie wyidealizowane bo
      ludzki umysl juz jest tak skonstruowany ze pamieta po pewnym czasie to co dobre
      odsuwajac wszystko inne. Z drugiej strony masz czas wszystko sobie przemyslec i
      nie musisz podejmowac zadnych decyzji czekajac jak sie on rozwinie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka