Dodaj do ulubionych

pomocy!!!!

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.11.04, 23:13
Od prawie roku jestem ze wspaniałym mężczyzna,kocham go jak nikogo na swiecie
i jestem pewna ze on równiez mnie kocha,wszystko byłoby cudownie gdyby nie
seks.nigdy wczesniej nie odczuwałam zbyt dużego popędu seksualnego a przy nim
kompletna zmiana.dzięki mojemu miskowi uwielbiam sie kochać.na poczatku było
cudownie,kochalismy sie codziennie i wróznych miejscach,choc z czasem
zaczelism,y sie kochac coraz mnie.gdy pytałam go co sie dzieje mówił ze jest
zmęczony treningami(przygotowywał sie to turnieju),od tego czasu mineło pare
miesiecy a u nas bez zmian.zaczeła sie wkradac rutyna,kochamy sie srednio raz
na tydzien,zazwyczaj to szybki numerek,ta sama pozycja,to samo miejsce.nie
wiem co sie dzieje.przestałam już pytac,bo mój misio mówi ze jestem
przewrazliwiona.nie wiem co robic.pomóżcie to dla mnie bardzo wazne
Obserwuj wątek
    • Gość: sol Re: pomocy!!!! IP: 81.190.155.* 09.11.04, 23:21
      może jest zmeczony ,potym wszystkim turniej ,treningi. Nie chce Cię martwic,sle
      to może byćoznaka ,ze ma kogoś .No ,ale ja obstaje przy pierwszej
      obcji ,,najlepiej to pogadaj znim ,szczeże i go przemagluj..
      • Gość: erotuman Re: pomocy!!!! IP: *.smrw.lodz.pl 09.11.04, 23:41
        zmień faceta
        co wieczór masz gwarantowaną inną pozycję i inne miejsce
    • Gość: ja Re: pomocy!!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.11.04, 00:11
      Napisalbym Ci ale niemam pojecia bo mam ten sam dokladnie problem tylko w druga
      strone...z moja Kobieta cos sie takiego dzieje
      • Gość: ja, ja Re: pomocy!!!! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 10.11.04, 14:15
        Nie chce Cie zalamywac, ale w moim przypadku bylo podobnie :( Kochanka...ale
        moge sie mylic -oby. Pozdrawiam i zycze powodzenia.
    • bzz_bzz Re: pomocy!!!! 10.11.04, 14:37
      Ja też tak miałam w poprzednim związku - zapewniam Cię - żadnej kochanki nie
      było :)
      Poprostu na początku była fascynacja seksem, a później jego potrzeby się
      znormalizowały. Okazało się, że on poprostu nie potrzebuje więcej seksu niż raz
      na tydzień. Ja przez jakiś rok codziennie prawie zmuszałam go do stosunku,
      później mi przeszło i on musiał mnie prosić, bo mi wystarczało już raz na
      miesiąc. Tak to już jest... Na początku zawsze tak jest - namiętność,
      szaleństwo, fascynacja itp. itd. Ale wszystko ma swój koniec. Przetrzymaj go
      trochę.odrobina abstynencji (2-3 tygodnie sprawi, że zrobi dla Ciebie wszystko,
      żeby tylko oczuć znów, jak to jest mieć orgazm. U facetów jest tak, że im
      dłuższa przerwa, tym większe podniecenie i przeżycia. Spróbuj też go
      sprowokować - wypinaj tyłek sięgając coś z podłogi, czy sznurując buty itp.
      (powinnaś wiedzieć, co go podnieca). Jak nie pomoże, to tak jak wyżej - zmień
      faceta.
      Pozdrawiam.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka