Gość: ann
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
09.11.04, 23:13
Od prawie roku jestem ze wspaniałym mężczyzna,kocham go jak nikogo na swiecie
i jestem pewna ze on równiez mnie kocha,wszystko byłoby cudownie gdyby nie
seks.nigdy wczesniej nie odczuwałam zbyt dużego popędu seksualnego a przy nim
kompletna zmiana.dzięki mojemu miskowi uwielbiam sie kochać.na poczatku było
cudownie,kochalismy sie codziennie i wróznych miejscach,choc z czasem
zaczelism,y sie kochac coraz mnie.gdy pytałam go co sie dzieje mówił ze jest
zmęczony treningami(przygotowywał sie to turnieju),od tego czasu mineło pare
miesiecy a u nas bez zmian.zaczeła sie wkradac rutyna,kochamy sie srednio raz
na tydzien,zazwyczaj to szybki numerek,ta sama pozycja,to samo miejsce.nie
wiem co sie dzieje.przestałam już pytac,bo mój misio mówi ze jestem
przewrazliwiona.nie wiem co robic.pomóżcie to dla mnie bardzo wazne