nocowanie, weekend...?

14.12.04, 10:47
Z Mariuszem spotykam się od 5 miesięcy. Jest starszy 9 lat ale super nam sie
rozmawia i spedza czas. Ale... ostatnio jego rodzice wyjechali i miał wolny
dom. Zaproponował mi żebym u niegoi nocowała... nie dla seksu ale np.
poprzytulania sie, spedzenia wiecej czasu raze. Bo spotykamy sie co 2
dzien... takie zycie, praca itd. Kiedys (nie raz) proponował mi wspolny
weekend. No ale ja teraz nie pracuje i nie chce liczyc zeby on mi fundowal
weekend np. nad morzem... głupio bym sie czula. No i nie wiem dlaczego
wczoraj zachowywał się dziwnie, powiedział że mu nie ufam... Nie w tym
rzecz... że nie ufam ale... proszę doradzcie mi coś. Czy ja sie myle?
    • e-milka-00 Re: nocowanie, weekend...? 14.12.04, 11:08
      wydaje mi się, że powinnaś powiedzieć Mariuszowi, w czym tkwi problem....W
      jakiś łągodny sposób daj mu do zrozumienia, ze powodem dla ktorego nie hccesz
      jechac
      jest brak funduszy na to, a nie-jak pewnie mysli Mariusz- brakiem zaufania z
      twojej strony.
      Nikt z nas nie jest jasnowidzem, więc skad niby Twoj facet ma wiedziec, o co ci
      chodzi?
      Powiedz mu w czym rzecz , bo naprawde pomysli, ze nie ufasz mu i nie hccesz
      spedzac z nim czasu....Moze on nie musi myslec kategoriami finansów- skoro go
      na to stac.Jezeli nie chcciałby - to nie zapraszalby cie.Kiedys, gdy znajdziesz
      prace- zrewanżujesz mu sie.Jedz z nim i wykorzystajcie ten czas na
      wspolne "bytowanie" ze soba:):):):)
      to jest moje zdanie- ja tak bym zrobiła
      powodzenia, pozdrawiam
      Emilia
    • Gość: A Re: nocowanie, weekend...? IP: 80.51.235.* 14.12.04, 12:12
      Nie rozumiem w ogóle problemy, dla mnie naturalne jest ze spedzam weekendy u
      mojego chlopaka lub jego rodzicow. Po prostu w piątek pakuję mój plecaczek i
      przenoszę sie na weekend do niego albo wspólnie jedziemy do jego rodzicow.
      Jezeli on ciebie zaprasza to znaczy ze chce spedzic ten czas z toba, a
      wymawianie sie to po prostu sprawianie mu przykrosci. Jak ty bys sie czula
      gdybys chciala sprawic komus przyjemnosc a on by odmowil bez podania
      konkretnego powodu?
    • Gość: piotrusia84 Re: nocowanie, weekend...? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.12.04, 13:20
      Kochana, mezczyzni sa tak niewyobrazalnie malo domyslni! On nie ma pojecia o
      Twoich powodach i dlatego stroi fochy. Powiedz mu prawde, a najlepiej jedz na
      ten weekend, bo takie okazje nie beda sie powtarzac w nieskonczonosc!
      Powodzonka:)
      • kasiek84 Re: nocowanie, weekend...? 14.12.04, 13:24
        Dzieki za radę... Chyba tak zrobię. Tym bardziej, że ja mu tłumaczyłam np. że w
        tej chwili nie mogę sobie pozwolić na wyjazd ale on nie zrozumiał. Hmmm...
        dzieki
      • Gość: Artur Przezywacz Re: nocowanie, weekend...? IP: *.pai.net.pl / 195.69.80.* 14.12.04, 20:36
        > Kochana, mezczyzni sa tak niewyobrazalnie malo domyslni!

        Kobiety sa za to fantastycznie domyslne - szczegolnie w kwestiach, ktore nie
        maja zadnego odzwierciedlenia w rzeczywistosci.
    • Gość: :) Re: nocowanie, weekend...? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.12.04, 15:38
      a nie chcial zadnego "dowodu" czy oby na pewno mu ufasz?:)
      • Gość: Kasiek84 Re: nocowanie, weekend...? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.12.04, 18:22
        Niby jakiego dowodu? :')
        • e-milka-00 Re: nocowanie, weekend...? 14.12.04, 20:01
          nie wiesz jakiego dowodu?
          sexu !!!:)
          • kasiek84 Re: nocowanie, weekend...? 14.12.04, 20:07
            Nie akurat takiego domodu nie chciał! i do niczego mnie nie zmuszał i nie
            zmusza... bez przesady! :')
Inne wątki na temat:
Pełna wersja