Dodaj do ulubionych

Pytanie do kobiet: " Zdradzilybyscie"?

29.01.05, 12:29
Pytanie (czysto teoretyczne) do wszystkich Pań- tych mlodszych i tych,
ktore juz po raz kolejny obchodza swoje 18-ste urodziny. Gdybyscie znalazly
sie w sytuacji, hmm powiedzmy na wczasach nad morzem,lub w delegacji bez
swoich chlopakow/mezow i spotkalybyscie przystojnego, wysportownego,
czarujacego barmana i gdybyscie byly pewne, ze nikt nie ma szans sie o tym
dowiedziec, to czy zdecydowalybyscie sie na niezobowiazujacy wieczor
zakonczony sniadaniem podanym Wam do lozka?
Obserwuj wątek
    • Gość: abc Re: Pytanie do kobiet: " Zdradzilybyscie"? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.01.05, 12:39
      Za bardzo kocham swojego mezczyzne...
      Poza tym jak mozne spodziewac sie wiernosci samemu zdradzajac?
      Ja nie potrafilabym potem spojrzec jemu w oczy ani tym bardziej patrzec na
      siebie w lustrze...

      (co innego gdybym byla z kims, kogo bym nie kochala a zwiazek bylby tylko po
      to, aby nie byc samotna)
      • Gość: lissa Re: Pytanie do kobiet: " Zdradzilybyscie"? IP: *.aine.pl 29.01.05, 22:20
        no pewnie ze tak niewierze w miłość jej poprostu NIE MA!!!
        • Gość: troja Re: Pytanie do kobiet: " Zdradzilybyscie"? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.04.05, 09:43
          Zgadzam się z Lissą!
      • Gość: dżaga Re: Pytanie do kobiet: " Zdradzilybyscie"? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.01.05, 23:46
        zgadzam się w 100%!!! :-)
      • Gość: Usagi Re: Pytanie do kobiet: " Zdradzilybyscie"? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.07.05, 22:59
        Jakis czas temu napisalam tu ze nie bo nikt inny mnie nie interesuje!! Nie
        uwierzylibyscie....zdradzil mnie!!!!!!! juz sie z tym pogodzilam bo to jakis
        czas temu bylo, ale to blya dla mnie trauma!! Nie zycze nikomu!! Pozdrawiam
        was!!Zycze szczescia!!!!

      • barbarusek Re: Pytanie do kobiet: " Zdradzilybyscie"? 04.07.05, 19:52
        nie mialabym sumienia zrobic czegos takiego swojemu facetowi...moze i by sie o
        niczym nie dowiedzial ale ja bym wiedziala i nie moglabym z tym zyc wiec
        predzej czy pozniej bym mu powiedziala...wole nie ryzykowac :)
      • Gość: kali Re: Pytanie do kobiet: " Zdradzilybyscie"? IP: *.ztpnet.pl 22.11.05, 20:59
        > (co innego gdybym byla z kims, kogo bym nie kochala a zwiazek bylby tylko po
        > to, aby nie byc samotna)

        Bycz.
    • Gość: asiek Re: Pytanie do kobiet: " Zdradzilybyscie"? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.01.05, 12:54
      hmmmmmmmm. Kusząca ta propozycja się wydaje. Ciężko byłoby sie nie skusić na
      takiego przystojniaka. Alkohol, muzyka, jego czarujacy usmiech i oczy - ciężko
      byłoby sie oprzeć. Ale wydaje mi sie, ze ja jednak bym nie potarfiła, ponieważ
      nie dawałoby mi to spokoju, cieżko byłoby mi z tym żyć, ze zdradziłam.
      Broniłabym sie mimo wszytsko przed tą zdradą z całych sił. "Nigdy nie mów nigdy"
    • caprice83 Re: Pytanie do kobiet: " Zdradzilybyscie"? 29.01.05, 14:01
      zdradzić bym nie zdradziła, nie muszę się z kimś bzykac żeby się dobrze pobawić
      i odpocząć, poza tym nie chcę oszukiwać swojego chłopaka.
      ale na pewno bym poflirtowała bo to jest zabawne i to lubie;)
    • Gość: Aneta Re: Pytanie do kobiet: " Zdradzilybyscie"? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.01.05, 14:07
      jezeli masz na tyle odporna psychike, pozniej zyc ze zdrada, TO ZDRADZ
      ja mam i zawsze to robie, ale ON oczywiscie nie moze , i zabilabym jak bym sie
      dowiedzila,
      jEstem silna osobka i lubie ten sport... nie wiem jaki masz harakter, to jest
      dosc osobista odpowiedz, TAK LUB NIE
      ale widze , ze jestes silna, osognelas COS" w zyciu i nie oprzesz sie "MU" tego
      wieczora
      pozdroawiam cieplutko, kozystaj z zycia, tylko sie zabezpiecz
      A
      • Gość: szczęśliwy-inaczej Re: Pytanie do kobiet: " Zdradzilybyscie"? IP: *.katowice.msk.pl / *.devs.futuro.pl 29.01.05, 22:46
        Gość portalu: Aneta napisał(a):

        > jezeli masz na tyle odporna psychike, pozniej zyc ze zdrada, TO ZDRADZ
        > ja mam i zawsze to robie, ale ON oczywiscie nie moze , i zabilabym jak bym
        sie
        > dowiedzila,
        > jEstem silna osobka i lubie ten sport... nie wiem jaki masz harakter, to jest
        > dosc osobista odpowiedz, TAK LUB NIE
        > ale widze , ze jestes silna, osognelas COS" w zyciu i nie oprzesz sie "MU"
        tego
        >
        > wieczora
        > pozdroawiam cieplutko, kozystaj z zycia, tylko sie zabezpiecz
        > A

        Wymagasz wierności a puszczasz się na lewo i prawo??No prawdziwa z Ciebie
        cosmoidiotka.Użyczasz swego ciała pierwszemu lepszemu i masz jeszcze
        wymagania.Śmieszysz mnie,mam nadzieje że on w tym czasie obraca Twoje
        koleżanki.PZDR.

        i jeszcze mały cytacik,jakże na miejscu w tej sytuacji...
        "Kobieta to układ biologiczny utrzymujący przy życiu cipe"
        • Gość: Aneta Re: Pytanie do kobiet: " Zdradzilybyscie"? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.01.05, 23:42
          nie wiem , mysle ze wszyscy faceci zdradzaja, wy kochacie ten sport, jestescie
          jak zwierzeta , znam zycie... i uwierz mi nie jest tak jak mowisz

          chcialabym ufac i wierzyc facetom , zle sie nie da .. sie nie da ..
          no way

          wystarczy ze dasz jakis znak, ma zone , czy nie juz jest po to by Ci uslugiwac,
          pozniej wypieprzyc...
          Kobiety so nie lepsze, same tez potrafia kokietowac i prowokowac..
          takze mamy 1 1
          • Gość: kali Re: Pytanie do kobiet: " Zdradzilybyscie"? IP: *.ztpnet.pl 02.05.05, 01:26
            Skoro wszyscy faceci zdradzaja to rzucaj w cholere swojego faceta albo go zabij
            jak napisalas w poprzednim poscie. Fajnie sie poslugiwac uogolnieniami. Rownie
            dobrze moge na Twoim przykladzie ocenic, ze wszystkie kobiety sa szmatami, bo Ty
            nia jestes. :/
            • bassau Re: Pytanie do kobiet: " Zdradzilybyscie"? 22.11.05, 20:14
              z przykroscia stwierdzam ze tak, zdradzilabym...nie umialabym sie oprzec
              takiemu mezczyznie i wiem to juz teraz...fakt ze mialabym wyrzuty sumienia
              ale...dalabym sie poniesc chwili...
          • wrzosowska Re: Pytanie do kobiet: " Zdradzilybyscie"? 12.07.05, 10:50
            wlasnie wczoraj wieczorem gadalam na temat zdrady z moim chlopakiem.cos nas
            wzielo i gadalismy co bysmy zrobili. ja bym nie potrafila czegos takiego mu
            zrobic, kocham go i mam tez sumienie ktore mi na to nigdy nie pozwoli. on mowil
            to samo... moja odpowiedz nie, nie, nie i jeszcze raz nie!
      • k_r_m Re: Pytanie do kobiet: " Zdradzilybyscie"? 27.04.05, 14:03
        Gość portalu: Aneta napisał(a):

        > jezeli masz na tyle odporna psychike, pozniej zyc ze zdrada, TO ZDRADZ
        > ja mam i zawsze to robie, ale ON oczywiscie nie moze , i zabilabym jak bym sie
        > dowiedzila,


        nie wszyscy mężczyźni zdradzają, mało tego większość nie zdradza,

        za to ty jesteś zwykłą zdzirą, gdybym znał ciebie i twojego męza już bym mu o
        tym powiedział, że miał pecha ożenić się z taką szmatą jak ty
    • Gość: Zorro Re: Pytanie do kobiet: " Zdradzilybyscie"? IP: *.btk.net.pl 29.01.05, 16:16
      Ale tego posta napisal chyba koles a nie kobieta, wiec nie radzcie mu/jej czy
      zdradzic czy nie tylko odpowiedzcie na pytanie. Byc moze chce sie tylko upewnic
      czy to ze jego panna sie puszcza to zasada czy tylko wyjatek, ktory potwierdza
      regule :)
    • agrestowa1 Re: Pytanie do kobiet: " Zdradzilybyscie"? 29.01.05, 17:14
      wiem ze nie. bardzo kocham mojego mezczyzne. akurat w tym wypadku na pewno
      wygralby zdrowy rozsadek a nie ciekawosc... wiem jak bardzo zalowalabym swojego
      kroku..w koncu co by mi to dalo?jednonocna przyjemnosc? z moim mezczyzna mam ja
      caly czas i wcale mi sie nie nudzi. naprawde-nie mysle o innych..
    • Gość: ja Re: Pytanie do kobiet: " Zdradzilybyscie"? IP: *.ds12.agh.edu.pl 29.01.05, 17:42
      wszystko zalezy od charakteru - sa takie ktore uwazaja ze wszystko mozna i ze
      im wszystko ujdzie i ze zabawa w zyciu najwazniejsza...no ale sa i takie jak
      niektore z przedmowczyn ktore by nie potrafily. Kazdy ma swoja gradiacje
      wartosci.
      Ja osobiscie tez tego bym nie zrobila, wyrzuty sumienia by mnie zjadly, a nie
      jest to na tyle warte aby sie nie przejmowac i probowac Moze inaczej byloby
      gdyby sie nie kochalo partnera- jak to zauwazyl ktos wczesniej.
    • spezial Re: Pytanie do kobiet: " Zdradzilybyscie"? 29.01.05, 19:59
      Nie. Jesli kochalabym swojego partnera.
      • boski_arturo Re: Pytanie do kobiet: " Zdradzilybyscie"? 01.05.05, 12:58
        dobrze że istnieją jeszcze prawdziwe kobiety a nie ździry które które szpanują swoją rozwiązłościa i cieszą sie jak mają jakiegoś penisa w cipie. Najlepiej dwa rózne tej samej nocy. Kobiety wyzwolone... taa ździry skończone...
    • Gość: Salamandra Re: Pytanie do kobiet: " Zdradzilybyscie"? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.01.05, 20:20
      Popieram abc i agrestowa1. Dla mnie szczerosc i wiernosc w zwiazku to podstawa.
      Nie zdradzilabym swego partnera, bo to jego kocham(a gdybym nie kochala to by
      nie byl moim partnerem). Nie uznaje takich zwiazkow, ze jest sie ze soba z
      przyzwyczajenia, z leku przed samotnoscia, czy z korzysci np. materialnych, czy
      dla dobrego seksu, bo bez milosci sobie nie wyobrazam by z kims byc i tak
      daleko sie posunac. Moze i mam staroswieckie zasady, ale dzieki temu robie tak,
      by zyc zgodnie z wlasnym sumieniem... Nigdy bym nie zdradzila, nie lubie
      oszukiwania i robienia czegos za czyimis plecami. Poki co nawet mnie nie kusi
      by sprobowac z kims innym... A jesli kiedys zechce to sprawdzic to na pewno nie
      bede wtedy w zwiazku z kims innym!). Wiem, ze gdybym dala sie skusic (a poki co
      mnie nie kusi, bo jest mi z moim super) to pozniej bym sie soba brzydzila, a
      taka jednorazowa "przyjemnosc(?)" nie jest tego warta!
      • asiunia.lux Re: Pytanie do kobiet: " Zdradzilybyscie"? 01.02.05, 00:15
        Gość portalu: Salamandra napisał(a):

        >.. A jesli kiedys zechce to sprawdzic to na pewno nie
        bede wtedy w zwiazku z kims innym!).

        a to mi zdrada... nie bedac w zwiazku....


        >a taka jednorazowa "przyjemnosc(?)" nie jest tego warta!

        a skad nagle takie przekonanie????
        • rybawilkowca Re: Pytanie do kobiet: " Zdradzilybyscie"? 04.07.05, 14:27
          no biorac pod uwage ze po tej jednorazowej przyjemnosci jej wczesniejszy
          zwiazek by legl w gruzach, to cos nie ma sie dziwic ze to nie byloby
          przyjemnoscia... zreszta, jakosc a nie ilosc sie liczy... co widze ze coraz
          wiecej kobiet na tym forum nie pojmuje
    • Gość: tak !!! po stokroc TAK !!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.01.05, 21:23
      alez oczywiscie ze bym to zrobia...ba..nawet juz zrobiłam!! i dobrze sie z tym
      czuje!!
      zycie jest za krotkie by odmawiac sobie przyjemnoscia -a majac lat 20-kilka -
      tym bardziej-bo po co nam w tym wieku stałe zwiazki??
      jak jest okazja-to brac i wykozystac:D
      • Gość: Bella Re: po stokroc TAK !!! IP: *.sgh.waw.pl / *.sgh.waw.pl 29.01.05, 21:51
        a skąd wiesz, ze to z CIEBIE nie skorzystają??:P

        mojego najmilszego faceta zamienic nawet na jedną noc na kogoś innego? ależ to
        jak na jedną noc stać się z własnej woli dwustukilogramowym babsztylem bez zeba
        na przedzie.. po prostu fuu!...
    • Gość: Kingusia Re: Pytanie do kobiet: " Zdradzilybyscie"? IP: 80.51.62.* 29.01.05, 22:09
      Nie. Jeżeli szuka się mężczyzny, to na całe życie. To ,że wyjeżdzam gdzies
      sama, nie znaczy że mam się puścic z jakimś loverem bo ma piękne ciało.
      Bezsens. Jeżeli ktoś nie umie wytrzymac bez seksu kilka dni i pakuje sie do
      wyrka jakiemus facetowi, to ma poważny problem...
      • Gość: do kingusia Re: Pytanie do kobiet: " Zdradzilybyscie"? IP: *.aine.pl 29.01.05, 22:26
        jaki problem? dopiero faceci zdradzaja! tylko ty kochana chyba nic nie wiesz
        moze za młoda jesteś albo za bardzo zakochana

        pozdrawiam
        lissa
      • asiunia.lux Re: Pytanie do kobiet: " Zdradzilybyscie"? 01.02.05, 00:19
        Gość portalu: Kingusia napisał(a):

        > Nie. Jeżeli szuka się mężczyzny, to na całe życie. To ,że wyjeżdzam gdzies
        > sama, nie znaczy że mam się puścic z jakimś loverem bo ma piękne ciało.
        > Bezsens. Jeżeli ktoś nie umie wytrzymac bez seksu kilka dni i pakuje sie do
        > wyrka jakiemus facetowi, to ma poważny problem...

        o matko, Ty tez masz problem...
    • Gość: poprostu JA Re: Pytanie do kobiet: " Zdradzilybyscie"? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.01.05, 22:18
      OJ, wszyscy tacy święci - czy tylko tak udajecie?
      Ja bym zdradziła.
    • Gość: Kingusia Re: Pytanie do kobiet: " Zdradzilybyscie"? IP: 80.51.62.* 29.01.05, 22:29
      Nie jestem za młoda i wiem, ze są faceci, którzy są wierni. Nie każdy ugania
      się za byle rózowa panienką z gołymi cyckami.
      • asiunia.lux Re: Pytanie do kobiet: " Zdradzilybyscie"? 01.02.05, 00:26
        Gość portalu: Kingusia napisał(a):

        > Nie każdy ugania
        się za byle rózowa panienką z gołymi cyckami.

        nie kazdy, ale Twoj pewnie tak, jesli go wogole masz....
      • Gość: Oktawa Re: Pytanie do kobiet: " Zdradzilybyscie"? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.04.05, 09:48
        >Nie jestem za młoda i wiem, ze są faceci, którzy są wierni. Nie każdy ugania
        > się za byle rózowa panienką z gołymi cyckami.<

        Jesteś za młoda....90% facetów zdradza...a może warto sobie odpowiedzieć na
        pytanie co dla kogo oznacza zdrada??
        Ja bym skorzystała z okazji....zresztą już kilka razy mi się to
        zdradziło...taki jest świat
    • Gość: a Re: Pytanie do kobiet: " Zdradzilybyscie"? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.01.05, 22:49
      34 lata, 10 lat po ślubie, NIGDY
      • Gość: Kingusia Re: Pytanie do kobiet: " Zdradzilybyscie"? IP: 80.51.62.* 29.01.05, 23:03
        Ciesze się że to napisałaś, bo niektóre niedowierzają. Ja mam trochę mniejszy
        staż małżeński, ale wiem że warto być wierną, jestem i będę :) Pozdrawiam:)
        • Gość: a Re: Pytanie do kobiet: " Zdradzilybyscie"? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.01.05, 23:19
          a niech nie wierzą, to ich problem; nie zdradziłabym i już, nie po to
          przysięgałam żeby potem byle umięśniony testosteron robił na mnie wrażenie;są
          kobiety które naprawdę kochają i są też tacy mężczyźni;pozdrawiam ich
          serdecznie, a pozostałym życzę "szczęścia"
          • Gość: Asia Re: Pytanie do kobiet: " Zdradzilybyscie"? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.01.05, 23:50
            a po co mamy udawać??? hehe!! Na kim mamy robić wrazenie co??? Mi rybka co
            sobie pomyslicie,ale ja nigdy nie zdradziłam i wiem,że jesli kocham kogos to go
            w życiu nie zdradze i tyle!!!
          • Gość: lajla Re: Pytanie do kobiet: " Zdradzilybyscie"? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.04.05, 09:51
            A Ty skąd jesteś taka pewna wierności swojego mężusia?? Podobno wszyscy
            jesteśmy z natury niewierni.....
    • Gość: zla.dziewczyna Re: Pytanie do kobiet: " Zdradzilybyscie"? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.01.05, 16:28
      ehh..widze ze ludzie na serio wierza w bajki...o tym ze prawdziwa miłosc itd-
      przecierz to tylko chemia,a pozniej zwykła przyjazn i prezyzwyczajenie!!!

      ps.
      zdrada jest wtedy gdy masz obraczke na palcu!!! a bycie z chłopakiem i spanie
      tez z innym-to wcale nie jest zdrada!!
      jak niczego sie nie obiecuje..to co zdradzic mozna???
      • Gość: Kingusia Re: Pytanie do kobiet: " Zdradzilybyscie"? IP: 80.51.62.* 30.01.05, 22:01
        Naprawde uważasz ze zdrada jest tylko wtedy gdy nosisz obrączke na ręku?
        Przecież to bzdura. Obrączka to nie kajdanki. A jeśli nie wierzysz w prawdziwą
        miłość i w to, że można być wierną jednemu facetowi, to jeszcze sporo musisz w
        życiu przezyć i wielu ludzi poznać.
    • Gość: ciekawa Re: Pytanie do kobiet: " Zdradzilybyscie"? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.01.05, 22:08
      To mniej teoretycznie: ja to zrobiłam.też mi się wydawało,że super
      facet,okoliczności sprzyjające,na pewno nikt się nie dowie.I nikt się nie
      dowiedział,seks był fanastyczny...ale potem czułam się paskudnie.największa
      krzywdę jaką można zrobić samemu sobie to zradzić!Nigdy więcej tego nie
      zrobię.NIGDY!
    • Gość: zla.dziewczyna Re: Pytanie do kobiet: " Zdradzilybyscie"? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.01.05, 22:36
      po pierwsze: tak- sadze ze tak jest!!! przeszłam sporo..wiec tym bardziej oge
      mowic
      zdrada-jest wtedy gdy masz napalcu obraczke-gdy komus przysiegasz byc
      wierna...inaczej...trudno to nazwac zdrada....moze...inaczej-ale nie zdrada!!!!

      tez zdradziłam- i powiem ze moge z tym zyc..zwiazek i tak sie
      rozpadal...wiec..heh-coz-zycie

      poza tym jeszcze jedno: nigdy nie mow nigdy

      MŁODOSC JEST PO TO BY SIE BAWIC A NIE STAC W MIEJSCU UDAJAC ZE SIE ZYJE!!!!!!!!!
      • rybawilkowca Re: Pytanie do kobiet: " Zdradzilybyscie"? 04.07.05, 14:32
        hahahah napisala kobieta ktora kiedys bedzie miala dom, dzieci i meza, i jak go
        zlapie w luzku z jego sekretarka to zacznie wyc, plakac i pytac sie 'czemu,
        czemu czemu'... to nie mlodosc moja droga... to glupota... i Ty czynisz
        pierwsze kroki by ja utrwalic w swoim zyciu
    • Gość: Kingusia Re: Pytanie do kobiet: " Zdradzilybyscie"? IP: 80.51.62.* 30.01.05, 22:45
      Nie sądze że zycie z jednym facetem można nazwać staniem w miejscu. Bedąc razem
      tez umiemy się świetnie bawić- chodzimy do kina, na basen, jezdzimy na nartach,
      jeżdzimy na motorach,spacerujemy, chodzimy na dyskoteki itd. Dla mnie to nie
      jest monotonne i nie szukam innej rozrywki w postaci "lepszego modelu". Poza
      tym dla mnie nie ma lepszego modelu. Jestem z kimś na kogo długo czekałam,
      kochamy się, ufamy sobie, razem idziemy przez życie i nie potrzebuje seksu z
      innym facetem. Jesteśmy na tyle pomysłowi, że cały czas udoskonalamy nasze
      zycie erotyczne.
      • Gość: zla.dziewczyna Re: Pytanie do kobiet: " Zdradzilybyscie"? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.01.05, 23:15
        hmm........fajnie jak jeszcze wierzysz w miłosc itd...
        mi urozmaicen w zyciu erotycznym nigdy nie brakowało....w codziennym tez
        nie.....
        ale nie wiem czy rozumiesz jak to jest..gdy w człowieku nagle cos peka.....gdy
        nagle stwierdza ze mimo tego wszystkiego do okoła..on stoi w miejscu..
        i tyle.....
        sex z innym jest tylko urozmaiceniem...heh..jak sie ma wszystko..to chce sie
        miec cos jeszcze...
        • gauri82 Re: Pytanie do kobiet: " Zdradzilybyscie"? 31.01.05, 09:43
          Ja tez czytam i mowiac szczerze nie jest to dla mnie zadne zaskoczenie. Mowiac
          szczerze w dzisiejszym swiecie nastepuje upadek obyczajow. I Mariuss musze Cie
          zmartwic to nie jest 50/50 mysle ze 90% ludzi sie zdradza i to nie tylko jesli
          idzie o kobiety. Co prawda zgadzam sie ze Zla.dziewczyna ze nie nalezy stac w
          miejscu natomiast uwazam ze nalezy byc w zgodzie ze swoim sumieniem. Carpe diem
          rowniez w zgodzie ze swoim sumieniem. Moze niektorym sie wydawac ze sa wolni i
          ze moga robic co im sie podoba ale powinni uwazac bo zlo uzaleznia i
          zniewala. "Kiedy patrzysz w ciemnosc uwazaj bo ona rowniez patrzy w Cibie"
          Jesli chcecie sie przekonac o moich slowach to proponuje prace w jakims
          wiekszym miejscu gdzie bedziecie miec stycznosc z duzo iloscia osob. Jesli
          chodzi o milosc to szczerze tez w nia (przynajmniej ta miedzyludzka) juz nie
          wierze choc mam jeszcze nadzieje ze ktos mi kiedys te wiare przywroci. Mowia
          szczerze nie wiem czy jako facet umialbym byc wierny choc wiem ze napewno bym
          sie staral. Wszystko zalezy od charakteru. A jesli chodzi o to co pisaly
          niektore dziewczyny ze zjadlyby ich wyrzuty sumienia to tylko na poczatku.
          Radze porozmawiac z dowolnym facetem lub dziewczyna ktore zdradzaja kazdy Ci
          powie ze pierwszy raz jest najgorszy a potem juz jest jakos latwiej. A jesli
          chodzi jeszcze o to co powiedziala Zla.dziewczyna ze jesli sie nie nosi
          obraczki to nie zdrada. Moja droga partnerstwo tez do czegos zobowiazuje. Jesli
          jestes z kims dluzej to naprawde winnas mu wiernosc. Wiecie swoja droga bylem
          ciekaw czy moja teoria sie potwierdzi. Niestety tak. Tak jak spiewal
          Kazik "wszedzie ruchawka, zniszczenia i pozoga". No to chyba tyle rowniez
          PRZEPRASZAM jesli kogos urazilem lub co gorsza sprawilem ze ktos stracil wiare
          w udany zwiazek.
    • mariuss81 Re: Pytanie do kobiet: " Zdradzilybyscie"? 31.01.05, 01:23
      Tak czytam i jestem zalamany. 50/50 czyli co druga panna, ktora codziennie mowi
      swojemu partnerowi zyciowemu,(niezaleznie czy zwiazek zostal sformalizowany i
      czy byla przysiega przed Bogiem)KOCHAM CIE- przyprawilaby mu rogi przy
      pierwszej nadarzajacej sie okazji. Zastanawiam sie tylko w imie czego? Bo co
      poza czysta przyjemnoscia fizyczna(w dodatku nie zawsze bo facet moze sie
      akurat okazac kiepski w lozku) moze taka Pani otrzymac od tego "Przystojniaka"?
      Hmm pozory akceptacji? Ale na jakim podlozu poza wzgledami estetycznymi jest ta
      akceptacja oparta? Jest chyba cos co odroznia nas od zwierzat kierujacych sie
      instynktami i popedami? Zaufanie, poszanowanie drugiej osoby. Dla niektorych
      pań jednak sa to najwyrazniej obce terminy. Nie czujecie sie czasem gorzej od
      lasek sprzedajacych cialo ulicy? One robia to jednak chyba po to zeby miec za
      co zyc, a nie z czystej przyjemnosci. Jezeli urazilem czyjes przekonania to z
      gory przepraszam. Pozdrawiam
      • malaczarna_kochanka Re: Pytanie do kobiet: " Zdradzilybyscie"? 01.02.05, 13:01
        Nie mozna deklarowac czy zdradziloby sie czy tez nie, bo jezeli ktos nie
        znalazl sie nigdy w takiej sytuacji, to pewien byc nie moze co by zrobil
        gdyby...Moj partner jest moim pierwszym mezczyzna, z ktorym poszlam do lozka.
        To z nim przezylam swoj pierwszy raz, jestesmy ze soba prawie 7 lat. Czasami
        zastanawiam sie jakby to bylo z innym, bo najzwyczajniej nie mam porownania. Tu
        chodzi chyba o ten dreszcz emocji towarzyszacy nowo poznanej osobie, poznawanie
        siebie od poczatku- tylko, czy ta chwila jest warta zaprzepaszczenia
        dlugoletniego zwiazku? Na to pytanie niech kazdy odpowie sobie sam, bo nie mnie
        to oceniac. Jestesmy dorosli i sami decydujmy o swoim zyciu, a wtedy o to jak
        je przezylismy, mozemy miec pretensje do samych siebie. Momentami ogarnia mnie
        strach, ze moj obecny mezczyzna moglby byc ostatnim (i pierwszym jak juz
        wspomnialam) z ktorym sie kochalam. Boje sie, ze bede czula pewien niedosyt.
        Byc moze z innym przezylabym wreszcie orgazm podczas stosunku, bo pomimo staran
        nie moge go osiagnac. Jednak wiem, ze kiedy cos niedobrego zaczyna sie dziac w
        mojej glowie ;) to najwyzszy czas wziac zimny prysznic. Zazwyczaj wtedy siadam
        i najzwyczajniej w swiecie patrze na mojego ukochanego, a wszelkie watpliwosci
        same odchodza. Przeciez to jego kocgam, to z nim przezylam najwazniejsze chwile
        w moim zyciu, to z nim sie kloce o bzdety itp.
    • Gość: zla.dziewczyna Re: Pytanie do kobiet: " Zdradzilybyscie"? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.01.05, 10:45
      hmm....ok-zgadzam sie : carpe diem ..zgodnie ze swoimi przekonaniami..carpe
      noctem tesh:D
      moze i jestem zepsuta...ale .trudno nie byc w dzisiejszych czasach....
      nie wierze w czysta miłosc..bo i tak ta 2ga osoba czegos chce od ciebie...ale
      rownierz mam nadzieje ze moze kiedys ktos mi przywroci wiare..

      moja irytacja wynika tez z tego-ze sa osoby,ktore mowia "ze nigd~!!", zarzekaja
      sie-mowia o wielkiej miłosci...
      ale tak na serio-jaka jest wielka miłosc..gdy masz lat 20 kilka...??to jest
      czas by sie wyszalec-a nie tkwic w stałym zwiazku....

      teraz do autora słów kilka:D
      hmm.....a jesli dziewczyna nie mowi ze kocha?? to tez to jest zdrada?
      i odp...na 2 gie pytanie< po konsultacji z kolezankami> nnie-dziewczyny ktore
      zdradziły nie czuja sie gorzej ani tak samo jak panie co stoja przy
      drodze....nikt nas nie zmusza do zdrady-jest to swiadoma dobrowolna decyzja
      wynikajaca z tego ze nam czegos bardzo brakuje.....
      moze i jest to sprawdzenie sie , a moze zabawa, a moze ciekawosc....
      mimo iz zdarzyło mi sie zdradzic (nie miałam wyrzutow sumienia) to- do tej pory
      nie wiem co tak na serio mnie do tej zdrady popchnelo..ale musiało to byc cos
      waznego-skoro do niej doszło

      pozdr
    • Gość: Karolina Re: Pytanie do kobiet: " Zdradzilybyscie"? IP: *.lublin.mm.pl 31.01.05, 11:28
      Nigdy. Jesli kocham chlopaka z ktorym jestem a w moim przypadku byc z kims
      znaczy kochac (w innym przypadku nie ciagne znajomosci) to nie wyobrazam sobie
      ze moglabym zdradzic. A kto uwaza inaczej , znaczy ze nie kocha osoby z ktora
      jest. I mimo iz wlasnie rozstalam sie z chlopakiem, dokladnie w czwartek to i
      tak nie zmienie zdania co do zdrady. Ani z zemsty ani z pozadania, dla mnie to
      nie wchodzi w gre, pozdrawiam.


      -----------------------------
      • Gość: Kasiek84 Re: Pytanie do kobiet: " Zdradzilybyscie"? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.01.05, 11:43
        Wydaje mi się, że nieee... i napewno nie chciałąbym dopuścić do zdrady! ale tak
        pewnie wszyscy mówią a zdaża się robić inaczej więc powiem tak: "raczej nie"
    • mariuss81 Re: Pytanie do kobiet: " Zdradzilybyscie"? 31.01.05, 17:23
      Pytasz ZlaDziewczyno czy jesli ktos mowi ze nie kocha to skok w bok mozna
      nazywac zdrada. Fakt w dzisiejszych czasach zwiazki dwojga ludzi opieraja sie
      nie tylko na zaufaniu i milosci- cokolwiek to slowo znaczy, sa to takze zwiazki
      czysto fizyczne, i wszystko jest chyba w porzadku dopoki obie strony godza sie
      na dany uklad, problem jednak pojawia sie w momencie gdy kogos sie oszukuje.
      Jezeli oboje decydujecie sie na "otwarty" zwiazek to CHYBA wszystko jest ok,
      dawno juz bowiem minely czasy gdy slowo: seks kojazylo sie z wiecznym
      potepieniem, jednakze jezeli jest to sprawa tylko jednostronna a ta druga osoba
      jest swiecie przekonana ze jest ta jedyna to chyba postepujemy nie fair. Mam
      nadzieje ze ktos jeszcze sie wypowie w temacie- byc moze dojdziemy do jakiejs
      konkluzju. Pozdrawiam
    • mariuss81 Re: Pytanie do kobiet: " Zdradzilybyscie"? 31.01.05, 17:23
      Pytasz ZlaDziewczyno czy jesli ktos mowi ze nie kocha to skok w bok mozna
      nazywac zdrada. Fakt w dzisiejszych czasach zwiazki dwojga ludzi opieraja sie
      nie tylko na zaufaniu i milosci- cokolwiek to slowo znaczy, sa to takze zwiazki
      czysto fizyczne, i wszystko jest chyba w porzadku dopoki obie strony godza sie
      na dany uklad, problem jednak pojawia sie w momencie gdy kogos sie oszukuje.
      Jezeli oboje decydujecie sie na "otwarty" zwiazek to CHYBA wszystko jest ok,
      dawno juz bowiem minely czasy gdy slowo: seks kojazylo sie z wiecznym
      potepieniem, jednakze jezeli jest to sprawa tylko jednostronna a ta druga osoba
      jest swiecie przekonana ze jest ta jedyna to chyba postepujemy nie fair. Mam
      nadzieje ze ktos jeszcze sie wypowie w temacie- byc moze dojdziemy do jakiejs
      konkluzji
      . Pozdrawiam
    • stephanie_s Re: Pytanie do kobiet: " Zdradzilybyscie"? 31.01.05, 17:53
      hmm po 1 barmani nigdy mnie nie pociagali ,po 2 hmm mój mezczyzna jest dla mnie
      absolutnie idealny wiec czemu miałabym ideał narazac dlajakiegos niewiadomo
      czego...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka