Gość: Iza
IP: *.internetdsl.tpnet.pl
10.03.05, 12:24
13marca 2004 r. dowiedziałam się żze zdradził mnie mąż z moją koleżanką.
Bardzo to przeżyłam.Wyrzuciłam go z domu. Mieszkał dwa bloki dalej.
Codziennie przychodził do córki.Nie mogłam na niego patrzeć ale jeszcze
bardziej go pokochałam. Jest w tym i moja wina , kiedyś nie okazywałam mu
tyle miłości i to że na nim mi bardzo zależy. Dziś żałuję tego bardzo.Po
dowiedzeniu sie o wszystkim powiedział mi że ja go nigdy nie dowartościowałam
a ona to zrobiła.Dałam mu szanse wrócił po 3 tyg.ale nigdy mu tero nie
wybaczę. Ciągle myślę dlaczego tak się stało.Niedługo minie rok a ja wciąz
mam dołek .Kocham go ale jednocześnie nienawidzę i brzydzę sie nim.Nie
wyobrażam sobie życia bez niego.Co mam zrobić żeby zapomnieć o tym. Ciągle
jak go nie ma w domu myślę że może być u niej. Rok temu jak mnie zdradzał
wszyscy o tym wiedzieli ,ale nikt mi o tym nie powiedział. Dopiero jak
załapał ich jej mąz u nich w łóżku , to on mi powiedział. Dziś straciliśmy
wszystkich znajomych, nikt nie chce sie z nami spotykach przez niego. Prosze
podnięscie mnie na duchu.