Dodaj do ulubionych

zróbmy serial tugeder

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.04.05, 22:37
"PEDROS COMPADRES"

wystepują:
Mirabella-matka
Jorge (czyt. horhe)-ojciec
Julio (czyt. hulio)-syn
Pampelia-córka
Carmelita-służąca

SCENA1: (pokój Julio)
Carmelita- Paniczu, na twoim dywanie szorstkowłosym siedzi mucha
Julio- to niemożliwe!!
Carmelita- ależ tak paniczu!
Julio (siega po telefon, dzwoni)- matko!
Mirabella- tak synu Julio Pedros Ramirez!
Julio- matko, nie uwierzysz co sie stało!
Mirabella- ależ mów co takiego
Julio- matko, usiądź lepiej. W moim pokoju, na dywanie szorstkowłosym, który
dostałem
od mojego dziadka Pedro Ramirez Ortega siedzi mucha! (rzuca nagle telefon bo
Carmelita zemdlała)Carmelito!!

SCENA2 : ...
Obserwuj wątek
    • Gość: me Re: zróbmy serial tugeder IP: *.dip.t-dialin.net 05.04.05, 18:49
      i o co chodzi??
      • Gość: melośmiacz Re: zróbmy serial tugeder IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.04.05, 22:37
        Gość portalu: me napisał(a):
        > i o co chodzi??

        odp. jak nie wiesz "me" o co chodzi, to chodzi o pieniądze
      • Gość: melośmiacz Re: zróbmy serial tugeder IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.04.05, 23:01
        czy o coś zawsze musi chodzić??!! czy ja piszę na forum "na luzie" czy na
        kurde "na stresie"???
      • malaboo1 Re: zróbmy serial tugeder 23.06.05, 02:01
        wróćmy do tego bo to było cool!!!
    • Gość: Neska Re: zróbmy serial tugeder IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.04.05, 20:54
      hehehe dobre :D Pisz dalej :D
      • Gość: znudzony Re: zróbmy serial tugeder IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.04.05, 21:28
        Gość portalu: Neska napisał(a):

        > hehehe dobre :D Pisz dalej :D

        Nie załapałaś.
    • Gość: roztargnione Re: zróbmy serial tugeder IP: *.gaworzyce.sdi.tpnet.pl 05.04.05, 22:01
      niech nam ktos wytłumaczy...plis
      • Gość: melośmiacz Re: zróbmy serial tugeder IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.04.05, 22:20
        ... nikt nie załapał... a już myślałem że zobaczę scenkę 2gą a moze 3cią...
    • Gość: melośmiacz zróbmy serial tugeder -again IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.04.05, 22:27
      scenka2: (ogród familii Pedros)
      Jorge- Carmelito! czy przegrabiłaś już trawnik w naszym ogrodzie?
      Carmelita- tak Panie.
      Jorge- Nieszczęście, a wczoraj zgubiłem pierścień w ogrodzie. Byl to pierscien
      z dziada pradziada Pedros Compadres.
      Carmelita (łapie się za głowę)- ohh Panie Pedros!
      Jorge- ...nic to Carmelito, na szczęście mój syn Julio zrobił wierną kopię...
      (dzwoni telefon)...
      ciąg dalszy please...!
      • Gość: -kamilka- Re: zróbmy serial tugeder -again IP: 82.177.80.* 06.04.05, 12:42
        Jorge - słucham
        Julio - ojcze właśnie się dowiedziałem, że nasza siostra jest w stanie
        błogosławionym
        Jorge - toż to nie możliwe! przecież nie ma męża!
        Julio - to nic! w ciąże zachodzą także panienki
        Jorge - och nie! a kto dostąpił tego zaszczytu i zapłodnił Twoją siostrę
        Julio - och ojcze! to nasz stajenny - Pedros!
        cdn...
        • ilo10 Re: zróbmy serial tugeder -again 06.04.05, 14:26
          ...
          Jorge:Pedros!!
          Pedros:tak panie
          Jorge:jep!(uderzył pedrosa)
          Pedros:(wielce zszokowanY)ależ panie,przecież wysprzątałem stajnie!?
          JOrge:to za zniewagę mojej córki!! (przymierza się do nastę pnego ciosu)
          wchodzi Córka
          córka Ramireza:Ojcze!!nie czyń tego to nie jego wina,ja go kocham!!
          Jorge:jak mogłaś!?
          Pedros:ależ my przecież ni nie robiliśmy!!?
          córka Ramireza:a pamiętasz jak mieliśmy realizować fantazje?
          Jorge:co???!!
          Pedros:co??!!
          córka Ramireza:tak!!przyznaję się!uczestniczyłam w orgii w domu Markeza lopeza
          bianko,wraz z innymi przedsawicielami najwyższych rodów!!
          cdn.
    • Gość: to ja Re: zróbmy serial tugeder IP: *.golancz.to.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 06.04.05, 16:33
      SCENKA 3
      Julio i pampelia w intymnej sytuacji..
      pampelia: byłeś cudowny...jesteś lepszy od hulia...i od ojca
      julio: mama i carmelia mówiłyto samo:)
      pampelia: braciszku...myślisz ze źle robimy?
      julio: co ty?! pzrecież masz tatuś na każdej mszy powtarza...KOCHAJCIE SIE
      BRACIA I SIOSTRY...

      CDN :P
      • Gość: PAJ HI WO Re: zróbmy serial tugeder IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.04.05, 21:42
        ( :)heheeeee, dobrze jest )
        • Gość: melośmiacz=PAJHIWO Re: zróbmy serial tugeder IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.04.05, 21:44
          scenka4: (dzwonek do drzwi -listonosz Mirando Rodriguez przyniósł poranną prasę)
          Pampelia(otwiera drzwi) -Mirando, to ty?
          Mirando -Tak Pampelio, to ja.
          Pampelia -Wybacz Mirando ale nigdy nie widziałam cię w nowym zegarku.
          Mirando -Puśćmy to w niepamięć. Powiedz lepiej czy tęskniłaś za mną.
          Pampelia -Oh taak. Cały czas myślałam o naszym 1wszym razie czyli moim 121wszym.

          ....cd please
          • ilo10 Re: zróbmy serial tugeder 07.04.05, 13:10
            scenka5
            Pampelia i Mirando w przedpokoju
            Mirando:Pampelio zróbmy to jeszcze raz w drzwiach frontowych..!?
            Pampelia:och!!tak!!
            w tym momencie dochodzi między nimi do aktu płciowego

            wchodzi brat Pampeli Julio
            Julio:o nie Pampelio!
            Mirando:o tak!!!!(orgazm)
            Pampelia:JUlio przecież wiesz że nie mogę być tylko z tobą
            Julio:ależ siostro...przecież możemy zrobić trójkąT!
            Mirando:co?znowu..?
            cdn.
            • Gość: PAJ HI WO Re: zróbmy serial tugeder IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.04.05, 17:33
              (ooo masakra, widze że wątek sexu najbardziej się przewija. Nie spodziewałem
              sie takich "scen" , ale jest dobrze...serial się kręci :))

              please cd...
              • Gość: PajHiWo=Melośmiacz Re: zróbmy serial tugeder IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.04.05, 17:41
                cd scenki5:
                Jorge(schodzi po schodach i widzi igraszki swojej córki) -Pampelio!!
                Pampelia -taaaak ooojczzzeee
                Jorge -A Kto za tobą stoi? czyżby to znowu ten zapchlony listonosz Mirando?
                Mirando -Tak panie Pedros, to ja, tyle że mam nowy zegarek.
                Jorge -Julio, synu, daj tatkowi strzelbę i dwa zardzewiałe śruty!
                Mirando -aaaależ panie Jorge Pedros, przyniosłem panu świeżą
                gazetę "Inwestigare Comunicare"!!
                Jorge -Pokaż mi ją chłopcze, sprawdzę czy aby nie mdła...

                ...
                • Gość: warzywo Re: zróbmy serial tugeder IP: 83.16.247.* 07.04.05, 21:18
                  scena 6
                  Gazeta okazuje się nie być mdłą, dzieki czemu listonosz popada w łaski rodziny Pedro
                  Jorge: Senor Mirando, pozwol na pokoje
                  Mirando: Z przyjemnoscia
                  (zachwyt rodziny, oklaski)
                  Jorge: Moze chlodnej kawy, przyjacielu?
                  Mirando: Najpierw obowiazki, potem przyjemnosc!
                  Carmelita: Ach ta niegodziwa mucha, siedzi na dywanie szorstkowlosym i tak
                  okrutnie tupie!
                  Mirando: Nie bojcie sie, kobiety domu Pedro, zalatwie ta muche na cacy

                  Jak powiedzial, tak uczynil, zaskarbiajac sobie przy tym nie tylko szacunek ale
                  i dozgonna wdziecznosc rodziny Pedro.

                  Mirando: Dokonałem!
                  *umiera*

                  Okazało się, że niestety dozgonność w tym przypadku bynajmniej nie leżała po
                  stronie rodizny Pedro.
            • ilo10 Re: zróbmy serial tugeder 12.04.05, 12:29
              Mimo biedy jaka zapanowała w rodzinie Ortega Ramirez,nie przestały toczyć się
              ich codzienne problemy;
              po tygodniu biadolenia....
              Mirando:ok,nie martwcie się już
              wszyscy:jak to???????
              Mirando:nie jestem zwykłym listonoszem..
              wszyscy:co!!!???
              Mirando:jestem również właścicielem wszystkich ośrodków pocztowych w Santa
              Grante de Losso!
              Jorge:to czemu roznosisz listy??
              Mirando:och!tylko w ten sposób mogłem się spotykać z panienką Pampelią..
              nie martwcie się oddaje wam połowę udziałów,znowu jesteście bogaci!!
              wszyscy:hura!!!!
    • Gość: XtomekX Re: zróbmy serial tugeder IP: 10.10.63.* 07.04.05, 18:47
      Jorge: stała się rzecz niebywała! zginął gdzieś medalion twojej świętej pamięci
      babki Huanity Ramirez Ortega!
      Julio: ten z przenajświętszą panienką, którą to babcia dostała od kulawego
      Leona w dzień w którym skończyła się 2-dniowa walka o stare poncho padre
      Luigiego na zgniłe kartofle i niezbyt świeże tuńczyki z majowych połowów na
      zachodnich łowiskach??
      Jorge: nie synu. mówisz o innym medalione przedstawiającym świętą Isaurę bez
      trzeciego zęba od prawej...
      Julio: ...
      Jorge: ja mówię o tym medalionie co Leon znalazł je podczas wycieczki i zjazdu
      saneczkowego na południowo-wschodnich stokach góry, gdzie 200 lat temu, słynny
      odkrywca nasion słonecznikowych, zachwycał się jedną z kęp traw uformowanych w
      kształt końskiego siodła...
      Julio: <przerażenie na twarzy>
      <ściemnienie>
      • Gość: Marta:) Re: zróbmy serial tugeder IP: *.citynet.pl 08.04.05, 00:13
        aaaa bo nie wytrzymam normalnie ze smiechu, miażdzycie system, bez kitu,
        najlepszy wątek na tym forum jak dotąd :D pozdrowionka dla telenowelopisarzy :P
    • Gość: to ja kolejny odcinek IP: *.golancz.to.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 07.04.05, 23:06
      Uroczysty obiad, cała rodzina przy stole. Nagle Jorge wstaje stuka widelcem w
      lampke wytrawnego wina (la menello).
      Jorge: dzieci..muszę wam coś powiedzieć....(chwila milczenia) JESTEM WASZYM
      OJCEM !
      Pampelia i julio w szoku...: co?! (chwila zamyślenia) A..tak, rzeczywiscie tato!
      jorge: więc..przejdę do rzeczy, otóż ostatnio podczas pobytu w san marino w
      jednym z tamtejszych burdeli..Yy..hoteli, brałem prysznic i zauważułem iż...MAM
      BŁONĘ MIĘDZY PALCAMI U NOGI..(spuszcza głowę w dół) jak kaczka!!
      pampelia smutnym głosem: o przenajświętsza panienko!! co my teraz zrobimy...
      Mirabella: miamor...zawsze cię kochałam i kocham, nie opuszczę Cię...razem
      zwalczymy to...Yyy..udziwnienie (?)
      Julio: Czy mogę coś dla ciebie zrobić..ojcze?
      Jorge: tak! ssij ( tu następuje rozpięcie rozporka...)
      mirabella do cóki: widzisz jakoś to będzie :]

      cdn
      • Gość: Marta Re: kolejny odcinek IP: *.citynet.pl 08.04.05, 00:31
        Nagle Mirabella oprzytomniała:
        -co ty robiles w burdelu, Ty kłamco, zdradziłes mnie, zniszczyles nasza milosc,
        - ale zono ty tez mnie zdradzilas z listonoszem, hydraulikiem mleczarzem i
        dwona kanalarzami
        -ale to nic nie znaczylo, zrobilam to z milosci do ciebie, a ty?? (buuu->
        płacz)
        -mamo nie płacz, tata juz cie nie zdradzi, z błoną miedzy palcami wiele nie
        nawojuje
        -synu wiem ze mnie pocieszasz, umyj lepiej buzie bo cie tata wyszmyndzlował po
        ustach
        Nagle wpada Carmelita
        -szybko szybko stodoła sie pali!!!! wszysyc wybiegają na dwór przerazeni
        zaistniała sytuacją nagle orientują sie -Przeciez my nie mamy stodoły
        -o kutwa -rzekła Pampelia- złodziejeeee
        -no to teraz bedzie finitos z pieniądzos -rzekł meksykanin ogrodnik
        Całe mieszkanie obrabowane, znikneły czeki pieniadze z sejfu,
        słuząca siedzi w więzieniu jako głowna podejrzana...

        kto następny cdn :P
        • Gość: melośmiacz Re: kolejny odcinek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.04.05, 01:54
          Mysle ze powinnismy odpuscic tworzenie naszego serialu na dzis dzien.
          Zreszta wiele rzeczy powinnismy odpuscic dzisiaj...
          POZDRAWIAM WSZYSTKICH (szczegolnie tych którzy wybrali się do Rzymu!!)
          • Gość: XtomekX Re: kolejny odcinek IP: 10.10.63.* 11.04.05, 06:37
            i najlepiej zacząć ciachać się żyletkami po nadgarstkach...
            daj spokój!
    • Gość: to ja next ;] IP: *.golancz.to.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 08.04.05, 18:33
      cała rodzina siedzi zrospaczona w pokoju.
      pampelia: co my teraz poczniemy..nie mamy nic...stracilismy pieniądze, wode
      toaletową old spice, sól kuchenną...domestos :(
      nagle julio wstaje uradowany: wiem co możemy zrobić!
      cała rodzina chórem: co?!
      julio: będziemy omiatać sufit wzrokiem!!
      cała rodzina podnosi głowę do góry ku sufitowi, wszyscy są teraz szczęsliwi
      nagle wchodzi carmelita (która uciekła z więzienia)
      carmelita: zabije was!!
      pampelia: NIE
      carmelia: tak! zabiję was
      pampelia: nie! nie rób tego
      carmelia: Zabiję was
      pampelia: nie..
      carmelia(zirytowana): TAK!
      pampelia: nie
      carmelia: no DOBRA:/ ale mnie nie denerwuj, zamknij sie! przyniose herbaty
    • Gość: Władysław Re: zróbmy serial tugeder IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.04.05, 21:01
      Mysle ze autor opisal na przykladzie to co sie dzieje w Polskich serialach
      lecacych ok godziny 20. To znaczy ze dzieja sie w nich rzeczy malo wazne i
      gdzie sa poruszane problemy na ktore normalny czlowiek nie zwrocilby wiekszej
      uwagi, lub rzeczy nie majace miejsca w rzeczywistosci. No bo ja osobiscie nie
      znam ludzi doroslych lub w srednim wieku ktorzy zakochuja sie w kims srednio co
      2 tygodnie. A problem ktory ja bym rozwiazal w ciagu paru sekund tak zajmuje im
      cale miesiace..
      • Gość: melośmiacz Re: zróbmy serial tugeder IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.04.05, 21:21
        Gość portalu: Władysław napisał(a):
        > Mysle ze autor opisal na przykladzie to co sie dzieje w Polskich serialach
        > lecacych ok godziny 20. To znaczy ze dzieja sie w nich rzeczy malo wazne i
        > gdzie sa poruszane problemy na ktore normalny czlowiek nie zwrocilby wiekszej
        > uwagi, lub rzeczy nie majace miejsca w rzeczywistosci.

        -dokładnie tak. A twórcy takich seriali twierdzą (sądzą), że pokazują problemy
        naszego życia codziennego - nic bardziej mylnego -to są zwykłe pierdoły a
        seriale ciągną się i końca nie widać. Z drugiej strony -po to właśnie seriale
        są -żeby się ciągnąć pokazywać pierdoły i przykuwać ludzi do telewizorów.
        Więc ponaglam moją ciągłą prośbę - kontynuujmy nasz piękny serial :)...
    • Gość: melośmiacz Re: zróbmy serial tugeder IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.04.05, 21:48
      scena(?):
      (rodzina Pedros siedzi przy stole w ogrodzie)
      julio -ojcze, a może byśmy w piecu napalili
      jorge -ale wtedy będzie ciepło w domu...
      julio -aha, no tak, co racja to racja tatko. To przynieś trochę drewna to
      zrobimy ognisko.
      jorge -nie przyniosę, nie jestem twoim sługą mój synu.
      julio -nie przyniesiesz? -to nie jesteś już moim ojcem
      Mirabella -ależ synu, nie mów tak!
      julio -tak tak, czekałem na najlepszy moment żeby to powiedzieć. ostatnio
      dowiedziałem się, że moim ojcem jest Vezuvio Donares. Matko zdradziłaś swego
      męża!
      jorge (bieże pogrzebacz w dłoń) -ohhh tyy!!
      Pampelia -ojcze opamiętaj się! ten pogrzebacz to pamiątka po stryju Carlito
      Pedros z Mexico!
      Carmelita (przybiega poruszona błyskiem pogrzebacza) -o co ta kłótnia??!!
      julio -ojciec nie chciał przynieść drewna na ognisko!
      Carmelita -to ja przyniosę.
      (wszyscy stanęli w bezruchu)
      jorge -Carmelito!!
      Carmelita -tak panie?
      jorge -czemu masz bandaż na nodze??!!
      Carmelita -aaah, bo mnie szyja boli.
      julio -to czemu on jest na nodze??!!
      Carmelita -bo się zsunął...

      ........
      • Gość: strucla_z_serem sprawe wzięłam na poważnie:P:P:P IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.04.05, 23:34
        odc.x

        miejsce akcji:GABINET

        Carmelita: Paniszu, pszyniesłam kafe..
        Julio: Oh, Carmelito, czemu tak dziwnie mówisz..? Tak..Sexy!!
        /-->przerwa na reklamę<--/
        Carmelita: Wypiłam ffflakon Amolu na bieg-..bieg-..biegunke..
        Julio: Carmelito, rozpalasz me zmysły..! Ja..!Ja..!

        /nagle z dołu, dobiega krzyk Mirabelli i fragmenty rozmowy/

        Mirabella: Oh, nie! Kto mi tak obsr** umywalkę!!!
        Kamerdyner Antonio: Mirabelko ty moja..Ty mój pączuszku.. Ja cię kocham!

        /przenosimy się w okolice apartamentu Mirabelli/

        Mirabella: Lokaju, nie kocham cię. Jesteś dla mnie smieciem. Spójrz lepiej na
        moją umywalkę!
        /dramatyczna melodia/
        Kamerdyner Antonio: Ehhh.. Mira,ale tak do umywalki..?
        Mirabella: ZWALNIAM CIĘ!PO TRZYKROĆ ZWALNIAM CIĘ!ZWALNIAM! WOOOON!
        Kamerdyner Antonio: Zatem kto to posprząta? Carmelita gdzieś wsiąkła..
        Mirabella: Oh, Antonio.. Jaki ty masz sexi uniform..
        Kamerdyner Antonio: Na kolana, Mira! Albo będziesz ścierać to g** sama!
        Mirabella: Wiesz, tak dawno tego nie..
        Kamerdyner Antonio: To łap za ścierę i.. OHHH!


        /tymczasem w GABINECIE/

        Julio: Carmelito, wyłóżmy kawę na ławę!
        Carmelita: pszecieszszsz stoi!
        Julio: Wiesz o czym mówię, nie udawaj! Kochasz mnie, powiedz!
        Carmelita: Nie, kocham innego..
        /-->przerwa na reklamę<--/
        Julio: I nie dasz się nawet..tak troszkę..?
        Carmelita: Pssszykro mi paniszu Julio, złamałeś mi serce ftedy w sianie, gdy
        saras PO sasnąłeś a ja musiałam rosrzucać gnojówfkę na rabatkach tfej matki w
        samej parcianej koszulinie, bo przygniotłes mi mój piękny uniform..
        /-->tu: spazm płaczu<--/
        Carmelita: Teraz moje serce należy do innego!
        Julio: Ależ Carmelito, ja cię kocham!
        Carmelita: Takk..?
        Julio: Tak! Zróbmy to teraz!
        Carmelita: No to OK.


        /TYMCZASEM DO DOMU WCHODZI PAMPELIA. KIERUJE SIE W STRONĘ POKOJU MATKI. NAGLE
        DOBIEGAJA JA DZIWNE ODGŁOSY, ZACIEKAWIONA ZAGLĄDA DO POKOJU A TAM?/


        Lokaj Antonio: Ho, ho, ho, znowu przegrałem!
        Pampelia: Antonio? Czemu mówisz sam do siebie i sam ze sobą grasz w karty?
        Antonio: Jestem brzuchomówcą, nigdy nie czuje sie samotny! Posłuchaj sama..:
        /"mmmm...mm.....mmmmm..."/
        Pampelia: Faktycznie, coś tam dochodzi spod stołu..
        Lokaj Antonio: Haaa! Ahhhhhh!
        Pampelia: Co sie stało..?! I czemu tu tak śmierdzi?
        Lokaj Antonio: Nic, nie wiesz gdzie twoja matka?
        Pampelia: Właśnie jej szukam. Idę. Strasznie tu śmierdzi..
        Lokaj Antonio: Żegnaj, panienko Pampelio. Po drodze przywołaj Carmelitę...
        /spod stołu wychodzi Mirabella/
        Mirabella: O mały włos..!
        Lokaj Antonio: Jaki włos? Ja dbam o higienę!
        Mirabella: Nieważne, kocham Cię Antonio! jestem twoja!
        /-->przerwa na reklamę<--/
        Lokaj Antonio: To to ja już wiem..
        /bierze Mirabellę na blacie stolika do brydża/


        /PAMPELIA IDZIE NA PIĘTRO SZUKAJĄC MIRABELLI I CARMELITY. NA OSTATNIM STOPNIU
        PRZEWRACA SIĘ UPADA TWARZĄ NA SZORSTKI DYWAN. JAK SPOD ZIEMI WYRASTA OGRODNIK PEDRO/


        Pedro: Panienko! Ja pomogę!
        Pampelia: Nie dotykaj mnie ty świnopasie!
        Pedro: Wiem, nie jestem panienki godzien.. Mimo iż jestesmy z Carmelita po
        słowie, ja pragnę panienkę..!
        Pampelia: Wyjaśniliśmy sobie ta kwestie, ty obdartusie. Seks- tak, uczucia- nie.
        Pedro: Ten seks trzyma mnie przy życiu..
        Pampelia: Nie teraz, mam okres i boli mnie głowa.. Teraz idę. Nie widziałeś
        Carmelity? A mojej matki?
        Pedro: To Carmelity nie ma z panienką..?!
        Pampelia: Pedro, zlituj się.. Jesteś ogrodnikiem ale nie debilem. Widzisz tu
        jakąś Carmelitę..?!
        Pedro: Oh! Nie!!!
        /PEDRO PĘDEM RZUCA SIĘ W LABIRYNT KORYTARZY/


        Pampelia: Niezły tyłeczek..


        /TYMCZASEM CARMELITA WYMKNĘŁA SIĘ SKACZĄC Z BALKONU JULIA DO BASENU.
        PEDRO WPADA DO GABINETU/


        Pedro: Gdzie ona jest?!?!?!?!
        Julio:(spoglądając znad cygara, leniwie saczącego dym) KTO jest?
        Pedro: Nie udawaj, paniczu Julio. Gdzie Carmelita?!
        Julio: Tam, gdzie jej miejsce..
        Pedro: Ty niegodziwcze
        /PODBIEGA DO STOŁU KAWOWEGO I UNOSI RĄBEK OBRUSA/
        Pedro: A jednak skłamałeś..! Nie ma jej tu!
        Julio: Nie, nie ma. Jest w chlewie. Przygotowuje go na wieczorny spęd świń.
        Pedro: No chyba że tak. Ide jej pomóc..
        Julio:(patrząc z ukosa): Nie, ty wyczeszesz trawnik przed domem.
        Pedro: Ależ ja nie mam grzebienia, ostatni stepiłem na czesaniu swiń..ja..
        Julio: Dostaniesz mój. A teraz odejdź...


        /NA STRYCHU DON JORGE MONITORUJE SWĄ WIELKĄ STACJA INWIGILACYJNA..
        NA KAMERACH WIDZI WSZYSTKO..
        KIOSK PRZY RYNKU, GDZIE CO RANO WYJMOWANY JEST TEN SAM EGZEMPLARZ SYLWESTROWEGO
        TIMESA SPRZED TRZECH LAT..
        WEJŚCIE DO BURDELU- CIERPLIWIE SZACUJE POTENCJALNY ZAROBEK NA TEN MIESIĄC..
        WRESZCIE DOM- ALE JEST TO TYLKO JEDNA KAMERA, UMIESZCZONA W KARZAKACH POD OKNEM
        KUCHNI, GDZIE CZĘSTO CARMELITA WYPRÓŻNIA SIĘ PO OBIEDZIE/



        /W GABINECIE; NA STOLIKU KAWOWYM WSPIERA SIĘ JULIO I POCHMURNYM WEJRZENIEM
        OBEJMUJE SAD ZA OGRODEM, GDZIE CARMELITA PRZEPĘDZA STADO ŚWIŃ/


        Julio: Jaki ten świat dziwny..
        /DO POKOJU ZAGLĄDA PAMPELIA/
        Pampelia: Co tam mamroczesz, braciszku?
        Julio:I tak nie zrozumiesz..
        Pampelia: Hmm..Może to i racja..?
        Julio: Mówię, że świat jest dziwny..
        Pampelia: Dlaczego?
        Julio: Carmelita znowu przepędza świnie w fartuszku..
        Pampelia: Tym samym, w którym służy przy obiedzie..?!
        /PRZECHODZĄCA OBOK POKOJU MIRABELLA PRZYSTAJE I ZACZYNA PRZYSŁUCHIWAC SIE ROZMOWIE/
        Julio: Tak, naprawdę..
        Pampelia: Alez to niepojęte! Carmelita?!
        Julio: Tak, musze porozmawiać z matka na ten temat..
        Pampelia: Ależ Julio, to powazna sprawa. Carmelita może ponieść
        konsekwencje..matka na pewno ją zwolni..
        Julio: To jest sprawa między mna a matką, nic ci do tego!
        /JULIO SZYBKIM KROKIEM ZMIERZA W STRONE DRZWI.
        PRZERAZONA MIRABELLA ODSKAKUJE OD DRZWI I CHOWA SIE DO PIERWSZEGO POMIESZCZENIA.
        JEST TO NIESTETY ŁAZIENKA../
        Mirabella:(szeptem) Ja cie nie moge! Jaki smród..
        Mirabella:(krzykiem) Antonio!!!!!
        Antonio: Taaak..?
        Mirabella: Natychmiast posprzataj tą łazienkę!!
        Antonio: A chcesz by twoje dzieci dowiedziały się jak ich matka gra w brydża z
        lokajami..?
        Mirabella: Nie zrobisz tego...!
        Antonio: No, na kolana, nie ociągaj się...





        WPISUJCIE CIĄG DALSZY!
        • Gość: melośmiacz Re: sprawe wzięłam na poważnie:P:P:P IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.04.05, 00:28
          strucla_z_serem, obudziłaś mnie!! :):):):)
          • Gość: strucla_z_serem aha, drzemka nas złapała, co? :):):) [b.txt] IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.04.05, 00:29
          • Gość: strucla_z_serem PS:no bo ja jestem ciastko energrtyzujące:::D IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.04.05, 00:44
            ale wiesz, gdzieś tu w pobliżu kręci sie takie przesympatyczne inne ciastko

            musisz przyznać, że wpadłeś w całkiem miłe towarzystwo:):):)

            pozdrówki
            • Gość: melośmiacz zróbmy serial tugeder IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.04.05, 00:53
              towarzystwo 1wsza klasa!!!:) ...ciastko, jesteś prze-megasympatyczne!
              • Gość: strucla_z_serem thx:):):) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.04.05, 00:57
                ale wiesz, bo ja mam kompleks..

                "TORT! Wszyscy lubia tort!"

                albo to przygnębiające:

                "znasz kogoś, kto jak mu powiesz >ej, stary, chodźmy na kremówki< to on powie
                >nie, dzięki, nie lubię kremówek<..Kremówki są pycha!"

                Więc pocieszam sie, że może ktoś jutro w pracy powie:
                "a wiesz, poznałem bardzo sympatyczną struclę_z_serem"

                :::::D


                pozdrówki
                • Gość: melośmiacz Re: zróbmy serial tugeder IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.04.05, 01:12
                  lecimy lecimyyyy

                  scena xn:
                  (słychać dzwonek do drzwi. -to puka Mirando)
                  jorge(otwiera) -ktoś ty?
                  Mirando -to ja panie Pedros - listonosz Mirando Carvalia Luiggi Delaculpa
                  jorge -aha. no tak, chyba robiłeś manicure i cię nie poznałem.
                  Mirando -mam dla pana poranną... ...co tak wali kupą?
                  jorge -to Carmelita. Kąpie świnie w wannie. Przygotowuje je na wystawę.
                  (schodzi Pampelia)
                  Pampelia -Mirando!!
                  Mirando - Pampelio!!
                  Pampelia -moj najdroższy!!!! mam okres... tzn wielką chcicę. zróbmy to na
                  poręczy przy schodach.
                  jorge -nie zgadzam się!(zanim to zdążył powiedzieć córka juz oddawala sie
                  rozkoszy z Mirando) ...eeeh ci młodzi
                  Carmelita (woła z łazienki) -pomocy, pomocy!!!! porfawor!!
                  (przybiega julio)
                  Julio -co się tak wydzierasz Carmelito?
                  Carmelita -świnia którą kąpię wypiła cały szampon! mamma mia mea culpa!!
                  Julio -to nie twoja culpa!
                  Carmelita -Julio czy mię kochasz?
                  Julio -przeciez wiesz ze miedzy nami juz skonczone.
                  Carmelita -ale moje sutki są spragnione twojego dotyku! (i unosi do góry
                  fartuch aby pokazać gruczoły mleczne)
                  Julio -ależ Carmelito, ty masz trzy sutki!
                  <pełna grozy melodia>
                  <przerwa na reklamę>....cdn
                  • Gość: melośmiacz Re: zróbmy serial tugeder IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.04.05, 01:23
                    ...cd
                    <pełna grozy melodia>
                    Mirabella (przechodzi obok łazienki i słyszy konwersację) -co się tu dzieje?
                    (po czym zemdlała)
                    Julio (chwyta za telefon) -halo! porfawor! jestem w łazience, moja
                    świnia ...nie, tzn matka... ona chyba nie żyje...

                    /pokój obok/
                    Pedro -Pampelio czy zapragniesz mnie dzisiaj?
                    Pampelia -Pedro, mowilismy juz o tym. Było nam dobrze godzinę temu.
                    Pedro -Ale dla ciebie zmieniłem moje stajenne gatki na stringi.
                    Pampelia -ty zboczeńcu. To są gatki mojej matki! ...no nic dobrze ci w
                    nich. ...ale zrobimy tylko jeden numerek w szafie, bo za 15 minut mam lekcję
                    obierania ziemniaków u Carmelity.

                    ...



                    • Gość: strucla_śpiąca:) Re: zróbmy serial tugeder IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.04.05, 01:44
                      scena xn(cd)
                      /Mirabella otrząsnęła się i ukryła w pokoju; jednak krzyki zaraz ja stamtąd
                      wywołały/


                      /z pokoju wybiega Mirabella/
                      Mirabella- co to za wrzaski! Głowa mi pęka!Pampelio tu znowu to samo, ile razy
                      mam powtarzać, że to drogocenna poręcz podarowana nam przez samego burmistrza..
                      Mirando: przecież Jorge[...] jest burmistrzem!...
                      Pampelia: ty sie teraz nie zajmuj głupotami..
                      Mirabella: Czy będzie tu wreszcie TROCHĘ SPOKOJU!!!
                      /zza kolumny wychyla sie lokaj Antonio, podciąga zamaszystym ruchem spodnie,
                      podchodzi do pary zabawiającej się na poręczy/

                      Antonio: proszę zejść, polerowania czas nadszedł..
                      Pampelia:my sami możemy[...] wypolerować..
                      Antonio: Nie, tak to co najwyżej mozna poręcz w wióry rozsypać! Już już, sio..
                      /Pampelia zeskakując z poręczy upada na stópkę dość niefortunnie/

                      Mirando: Ty ofiaro, kaleko jedna..
                      Pampelia: Miruś, nie złość się..Ja tylko tak..
                      Mirando: Nie kocham cie Pampelio. jak można kochać taką łamagę..?!
                      /oczom wszystkich ukazała się Carmelita, ujeżdżająca świnię harczącą pianą i
                      mydlinami/

                      Carmelita: na pomoc! ratunkuuu!
                      Mirabella: Nie bój sie, zaraz pomożemy .. tej biednej świni!
                      Mirando: Oto kobieta dla prawdziwego mężczyzny!
                      /Mirando dopada świnię, zrzuca z niej Carmelite i uwozi szczęśliwe zwierze na do
                      luksusowych chlewów rodziny/

                      Pampelia: Zostawił mnie dla świni..?
                      Pedro: Widac tyle dla niego znaczysz, ale dla mnie znaczysz o wiele więcej..
                      Pampelia: tzn ile? mów w Euro, pesos ostatnio było niestabilne..
                      Pedro:eee.. mówiłem o mojej krowie, ona ma aż 20 wymion i wymiata wszystkie
                      krasule w całym majątku..więc ty jesteś dla mnie cenniejsza od niej nawet!

                      Carmelita: 20 wymion..? o żesz.. ale bajer!
                      Julio: Pedro! wiesz, że Carmelita ma az trzy?
                      Carmelita: Julio, ty potworze..!
                      /płacz
                      podchodzi do niej Pedro i bierze ja za ręce/
                      Pedro: nie przejmuj się, pomyśl co ma powiedzieć taka krowa..?
                      /Carmelita wypada z płaczem z budynku/

                      Antonio: Pani Mirabello, czas na proszek na migrenę
                      Mirabela: migrenę..?
                      Antonio: tak, dzis będzie..w czopku
                      /zbliżenie na przerażone oczy Mirabelli/

                • Gość: melośmiacz Re: thx:):):) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.04.05, 01:32
                  nie lubię tortu. A ci którzy nie lubią kremówek nie wiedzą co dobre:)
                  Choc nie sztuka lubić kremówki, -sztuka to znaleść te sympatyczne.
                  • Gość: melośmiacz Re: thx:):):) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.04.05, 01:44
                    scenka (xx):
                    /stajnia/
                    Julio -co tu robisz w stajni Carmelito?
                    Carmelita -aah pilnuję źrebaków bo się kozy ocieliły.
                    Julio -kiedy?w zeszły wtorek, -kiedy kochaliśmy się na sianie?
                    Carmelita -nie paniczu, to było wtedy, kiedy Pedro grabił liście i znalazł
                    kawałki włosów łonowych Pampelii.
                    Julio -Carmelito, mam na ciebie teraz ochotę!
                    Carmelita -alez paniczu, przecież twoja matka leży w szpitalu!
                    Julio -tak, to prawda. świnia wypiła jej ostatni szampon z kolekcji "Aloes
                    Smalcos Colores". Nie wytrzymała tego.
                    Julio -choć Carmelito, póki mi stoi. Pójdźmy za drabinę żeby nas nie było
                    widać........
    • malaboo1 Re: zróbmy serial tugeder 23.06.05, 02:15
      czekam z utęsknieniem na dalszy rozwój osobowości Julia...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka