Dodaj do ulubionych

Sex a spowiedź

04.05.05, 10:42
Jeśli jesteście katolikami i np.uprawiacie sex ze swoją drugą połówką,lub
poprostu się pieścicie(oral)to spowiadacie sie później z tego czy nie
traktujecie tego wogóle jako grzech??Wiem,że pewnie mnie zjedziecie,że takimi
głupościami zawracam wam głowę...ale jestem ciekawa bo ja sie spowiadam,ale
może inni traktują to na lighcie...napiszcie,co wam zależy!!
Obserwuj wątek
    • Gość: Hejka Re: Sex a spowiedź IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.05.05, 11:29
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=619&w=23423280
      • Gość: Missy Queen Re: Sex a spowiedź IP: *.tkchopin.pl 05.06.05, 09:43
        Jak sex moze byc grzechem???
        Napisane "idzcie i sie rozmnazajcie"
        jezu...liczy sie kazda forma sexu
        sex jest tylko <wg Pisma sw>
        darem dla dwojga ludzi, okazuja w tebn sposob milosc, no i poczynaja dzieci.
        Sex bez zwaizku jest grzechem, bo Bog chce by kazde dziecko mialo rodzicow.
        Fakt, kosciol traktuje sex jako sposob prokreacji. Ale wcale to nie bylo
        zamierzeniem kosciola.
        poprostu ludzie sobie tluamczyli i interpretowali Pismo sw jak im sie podobalo
        i jak i m pasowalo.
        TAki efekt
    • Gość: MPDorota Re: Sex a spowiedź IP: *.pwpw.pj / 217.168.193.* 04.05.05, 11:56
      Grzechem jest to co ty uwazasz za grzech
      • Gość: lila Re: Sex a spowiedź IP: *.krzeszowice.net.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 04.05.05, 21:34
        ja np.nie mogę po takim czymś iść do komunii a moje kumpele to spokojnie..ale
        przecież to jest grzech!!!!
        • Gość: xyz Re: Sex a spowiedź IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.05.05, 22:27
          ja się z tego nie spowiadam,bo uważam że jeśli się kogoś kocha to nie jest
          grzech
          • Gość: asta Re: Sex a spowiedź IP: *.fema.pl / *.cyf-kr.edu.pl 06.05.05, 10:49
            to Cię zmartwie. bo to jest grzech. Twoja spowiedź nie jest ważna jeśli coś
            zatajasz. Najlepiej porozmawiaj o tym z księdzem i spytaj go czy to grzech czy
            nie. Wiem ze księża są rózni i czasem spowiedz moze nie byc przyjemna ale
            spróbuj znaleźc stałego spowiednika który Ci odpowiada.
            Pamiętaj że przyjmowanie komuni w stanie grzechu sięzkiego jest grzechem
            świętokradczym. Nie podporządkowywuj wiary do swoich potrzeb. Pozdrawiam.
            • Gość: open Re: Sex a spowiedź IP: 67.36.150.* 12.07.05, 13:40
              Nie dolewaj oliwy do ognia. Jest wystarczajaco duzo zboczonych ksiezy, zeby im
              jeszcze mowic o tym, co Ty robisz zeswoim wspolmalzonkiem w lozku. O ile
              obydwoje, podkreslam "obydwoje" macie satysfakcje i przyjemnosc, nie martw sie
              o ksiedza.On Ci biletu do nieba i tak nie moze dac.
          • Gość: Doti Re: Sex a spowiedź IP: 83.16.139.* 13.05.05, 10:48
            Wcale nie uważam twojego pytania za głupie. Wielu ludzi ma z tym problem.
            Ja się z tego nie spowiadam
        • Gość: Rychu Re: Sex a spowiedź IP: *.spray.net.pl 04.05.05, 22:46
          Wedlug ciebie - wiec sie spowiadaj. I kochaj sie z facetami, bo trzeba sie miec
          z czego spowiadac.
        • Gość: Magdzia Re: Sex a spowiedź IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.05.05, 09:40
          Grzechem jest wtedy gdy robisz to zwyczajnie bez przyjemnosci. Inna sprawa gdy
          robisz to z kims kogo kochasz, wtedy (ale tylko w przypadku gdy naprawde
          traktujesz ten zwiazek na powaznie)to to nie jest grzech. Dobre stwierdzenie tu
          padlo grzech to to co uwazasz za grzech. Jesli sumienie nie daje Ci spokoju to
          znaczy to ze to Twoj grzech.
          • Gość: Magdzia Re: Sex a spowiedź IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.05.05, 14:58
            Male sprostowanie. Jesli robisz to tylko dla przyjemnosci nie bez
            przyjemnosci!!!
      • Gość: asta Re: Sex a spowiedź IP: *.fema.pl / *.cyf-kr.edu.pl 06.05.05, 10:44
        Czyli jak jakis szajbus zabija ludzi i nie uwaza ze to jest złe to nie ma
        grzechu?
    • dziewczyna_komandosa Re: Sex a spowiedź 04.05.05, 22:39
      ja raz sie spowiadalam z pieszczot i dostalam od ksiedzia ( z gory przepraszam)
      porzadny opieprz... mowil o braku szacunku do siebie, o godnosci kobiety itd
      ale ja jestem w stalym zwiazku od ponad roku, kochamy sie i planujemy wspolna
      przyszlosc i uwazam ze wszystko co wygadywal kasiadz bylo w tym przypadku
      bzdura, dlatego wiecej do spowiedzi nie poszlam...
      • Gość: Rychu Re: Sex a spowiedź IP: *.spray.net.pl 04.05.05, 22:46
        Zazdroscil i tyle. Spowiadaj sie z grzechow:P
        • Gość: Kostek Re: Sex a spowiedź IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.05.05, 23:33
          Jakbym był ksiedzem i w dodatku młodym to bym chciał zeby mi sie spowiadali
          ludzie z takich grzechow,najlepiej jescze ze szczegolami:)
          Poza tym jesli zgrzeszyłas to idziesz do spowiedzi a tam przysiegasz ze grzechu
          nie powtórzysz to po co sie rżniesz z facetem?poczekaj do slubu,jak taka
          pobozna z Ciebie kobietka.
      • Gość: Doti Re: Sex a spowiedź IP: 83.16.139.* 13.05.05, 10:52
        właśnie dlatego nie spowiadam się z sexu. Wiem że dostane
        megakazanie+megaopieprz a swoje dalej będę robić, więc po co mam iść?
        • Gość: adam Re: Sex a spowiedź IP: *.t16.ds.pwr.wroc.pl 03.06.05, 13:38
          to po co wogóle sie spowiadasz, ja jestem ateistą i tez sie nie spowiadam, bo
          nie będzie mnie opierdzielał jakiś zeschizowany koleś :P
      • stokrotka101 Re: Sex a spowiedź 03.06.05, 20:26
        Ja sie raz z tego spowiadałam i byłam mile zaskoczona słówami księdza.
        Wedłóg mnie jeśli dwoje ludzi się kocha to ukoronowaniem ich uczucia jest seks.

        Natomias Kościół uważa, że seks służy tylko i wyłącznei prokreacji i doswolony
        jest tylko i wyłącznie parom małżęńskim- to dla niedoinformowanych.
    • Gość: Asia Re: Sex a spowiedź IP: *.ny325.east.verizon.net 05.05.05, 04:45
      Jestem z moim chlopakiem od 3 lat. Prawie rok temu wyjechalismy za granice, na
      zarobek, na nasz wspolny dom i wesele!!! mialam z tym roniez problem, ale
      uznalam ze ksieza robia duzo gorsze rzeczy i podejrzewam ze wcale sie z tego
      nie spowiadaja!! Nic im do tego!! Co innego mysle gdybym chodzila do wyro co
      chwile z innym facetem. Wiem ze ten, to jest ten jedyny.. Pozdrawiam Pa
    • Gość: LOLITKA Re: Sex a spowiedź IP: *.sistbg.net / *.sistbg.net 05.05.05, 09:33
      Nie ty jedna masz ten problem i nie ty jedna uprawiasz sex, niestety jeśli
      jesteś katoliczką to musisz się z tego spowiadać, bo co jak co ale sex
      przedmałżeński to grzech, a księża lubią dawać opieprz przy spowiedzi, wiem coś
      o tym bo już nie raz spalałam się ze wstydu:)-może warto znależć sobie
      tolerancyjnego spowiednika????a wolna miłość kosztuje,kochana. Aha- nie
      rozumiem dlaczego jedni uważają "to" za grzech a jedni nie, przecież wiadomo od
      zawsze że TO JEST GRZECH i rzadne usprawiedliwianie się nic nie pomoże,
      pozdrawiam
      • Gość: Moni Re: Sex a spowiedź IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.05.05, 10:57
        To ja mam poważny problem!! Jestem katoliczką, ale od kiedy zaczelam kochac sie
        z moim facetem to nie bylam ani razu u spowiedzi, a jestem z nim 5 lat. Po
        prostu przeraza mnie mysl ze mialabym o typ powiedziec ksiedzu.
        • Gość: Doti Re: Sex a spowiedź IP: 83.16.139.* 13.05.05, 10:56
          Ja chodzę do spowiedzi, ale z sexu sie nie spowiadam i nie zrobię tego. Nawet
          jeśli mnie spyta jakis na spowiedzi przedślubnej, to nie przyznam się, bo wtedy
          nie da mi rozgrzeszenia, bo nie będe tego żałować. Kocham mojego mężczyznę, a
          on mnie i sexu nie uznajemy za grzech
      • fugasi Re: Sex a spowiedź 07.05.05, 10:56
        Drogie dziewczyny, to co niektore z was pisza jest niepowazne i nieprzemyslane.
        Obowiazuje was swego rodzaju prawo - 10 przykazan oraz wykladnia koscielna. To
        nie wy decydujecie co jest grzechem a co nie. Uczciwa, swiadomoa i konsekwentna
        a nade wszystko niezaklamana postawa to taka jaka reprezentuje np. Moni, takze
        LOLITKA czy lila. Przyjmujac taki tok rozumowania jak pozostali 'relatywisci',
        zwlaszcza ci, ktorzy chcieliby aby ksieza 'zabrali sie najpierw za siebie'
        mozemy usprawiedliwic kazdy np. czyn kryminalny: kradzieze, porwania,
        morderstwa, bo sa policjanci na uslugach mafii, przekupni sedziowie itd. Ale
        kto tak mysli - reprezentuje przedzszkole.
        Moni - szacunek !
    • Gość: emenemka Re: Sex a spowiedź IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.05.05, 10:02
      Mnie ksiadz zapytal tylko czy mamy wspolne plany i powiedzialam ze tak..cos tam
      odpowiedzial i na tym sie skonczylo..rozgrzeszenie dostalam..szczerze mowiac
      choc jestem katoliczka i z wieloma rzeczami nawet najbardziej nie wygodnymi w
      dzisiejszych czasach sie zgadzam to pewne jak np. seks przed slubem czy zakaz
      stosowania antykoncepcji poprostu nie maja dla mnie zadnego racjonalnego
      wytlumaczenia. To drugie zwlaszcza i choc staram sie czytac na ten temat i
      jakos zrozumiec racje ksiezy to niestety ich dowody sa conajmniej irracjonalne
      i smieszne cyzli poprostu ich nie ma! Zreszta grzech jest czyms zlym...jakby
      tak bylo z seksem to cala ludzkosc smazyla by sie w piekle..
      • svintuch Re: Sex a spowiedź 05.05.05, 23:31
        widać że nie rozumiesz własnej religii, może lepiej poszukaj innej?
        jeśli większość "katolików" w Polsce to zwolennicy antykoncepcji i sexu przed
        ślubem - to nic dziwnego że mamy taki syf. Skoro się łamie jedno przykazanie
        bez skrupułów - łatwiej łamać inne... :(
    • bocian20 Re: Sex a spowiedź 05.05.05, 11:15
      a ksiądz się spowiada przed całą parafią z grzechów które popełnia o ile wiem
      to nie a to my parafianie go utrzymujemy i jego panią i nie jest to napewno
      gosposia.Ja się nigdy nie spowiadałam i uważam to za bezsens jak się kogoś
      kocha to daje się mu całego siebie,no chyba że się wykonuje określoną
      profesję,ale to zupełnie inna sprawa.
      • Gość: nikita Re: Sex a spowiedź IP: *.krzeszowice.net.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 05.05.05, 13:36
        ale to przecież nie chodzi o spowiadanie się księdzu ale Bogu!!!
        • Gość: Arc Re: Sex a spowiedź IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.05.05, 14:58
          I to jest dobra odpowiedz !! :)
          Sex przedmalzenski jest grzechem, ale tylko dlateog ,ze nie jest sie do konca
          pewnym czy z ta osoba bedzie sie na zawsze w zwiazku...Jesli ma sie pewnosc, to
          w oczach Boga jest sie juz jednoscia i sex w takiej "milosnej" formie nie jest
          grzechem.
          A co do antykoncepcji to jej zakaz jest bez sensu... Bo skoro ksieza polecaja
          kalendazyk,a nie toleruja gumek, to cos jest nie tak ... Liczy sie sam fakt,
          checi kochania sie dla przyjemnosci a nie w celu poczecia dziecka! I czy
          ulatwic ma nam to znajomosc cyklu partnerki, gumka, czy tabletka to jest to
          chyba to samo!
          A spowiadac sie nalezy przed Bogiem, a nie ksiedzu...Katolikom kaplan ma tylko
          ulatwic wyznaie grzechow Panu ;)
          • Gość: kama Re: Sex a spowiedź IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 05.06.05, 00:52
            Gość portalu: Arc napisał(a):
            > A co do antykoncepcji to jej zakaz jest bez sensu...Bo skoro ksieza polecaja
            > kalendazyk,a nie toleruja gumek, to cos jest nie tak ... Liczy sie sam fakt,
            > checi kochania sie dla przyjemnosci a nie w celu poczecia dziecka!

            Dobrze powiedziane.
          • Gość: Anitchen Re: Sex a spowiedź IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.07.05, 22:02
            > ulatwic wyznaie grzechow Panu ;)

            ułatwić... tja..kapłan tylko utrudnia... ja mogę popłakać i przepraszać Pana za
            grzechy.. za seks także... ale xiędzu nie, on utrudnia szczerość przed Bogiem,
            baardzo
    • Gość: drinkit Poza definicją IP: *.kfn.uni.wroc.pl 05.05.05, 15:23
      Istnieje cos takiego jak zdrowy rozsądek, można byc wierzącym, ale to nie
      znaczy ze trzeba od razu spowiadac sie obcej osobie ze swojego zycia intymnego
      i tym samym wystawiac sie na opieprz.To czy uprawiasz seks z chłopakiem, czy
      nie nie przesądza o tym czy jesteś dobra chrześcijanką, tym bardziej ze nie ma
      to wpływu na siłę wiary. Jest poza tym róznica czy kocha się z jednym
      mężczyzną, gdy szanujecie sie wzajemnie i kochacie, czy uprawiasz seks z
      piecioma przygodnymi facetami i krzywdzisz jednoczesnie swojego.Widac różnice,
      nie? A według kościoła "podpada" to pod jeden paragraf - seks przedmałżeński.
    • Gość: znudzony Re: Sex a spowiedź IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.05.05, 18:47
      inezz86 napisała:

      > Jeśli jesteście katolikami i np.uprawiacie sex ze swoją drugą połówką,lub
      > poprostu się pieścicie(oral)to spowiadacie sie później z tego

      Niestety to grzech.

      >czy nie
      > traktujecie tego wogóle jako grzech??

      Nie ma znaczenia jak traktujesz to Ty lub My i tak grzechem pozostanie.

      >...ale jestem ciekawa bo ja sie spowiadam,ale
      > może inni traktują to na lighcie...

      No chyba tak.
      • Gość: aga Re: Sex a spowiedź IP: *.lodz.msk.pl / *.devs.futuro.pl 11.05.05, 12:43
        z tym seksem to bywa różnie byłam kiedys u jednego ksiedza,powiedział do mnie
        tak"jesli kochasz tego człowieka i planujesz z nim wspolna przyszlosc to nic
        wielkiego,chyba,ze traktujesz to jako Twój najwiekszy grzech to sprawa wyglada
        innaczej", warunkiem dobrej spowiedzi jest żal za grzechy a czy wy tego
        kiedykolwiek żałowaliście?szczerze watpie!!!!nie chce tu nikogo rozgrzeszac,ale
        taka jest prawda,wszystko zalezy od waszego podejscia do sprawy.Jak to mówi mój
        znajomy najlepiej kupic wspolnie łóżko i to juz nie bedzie codzołożenie,bo
        łóżko bedzie wasze a nie cudze
    • Gość: Justynka Re: Sex a spowiedź IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.05.05, 19:10
      Ja się z tego nie spowiadam, bo nie uważam tego za grzech.Jeśli kogoś się
      naprawdę kocha to normalne jest że chce mu się oddać wszystko,całego siebie.Nie
      uważam seksu za grzech,ale tylko wtedy kiedy robi sie toz osobą którą się kocha.
      • Gość: znudzony Re: Sex a spowiedź IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.05.05, 19:29
        Gość portalu: Justynka napisał(a):

        >Nie
        >
        > uważam seksu za grzech,ale tylko wtedy kiedy robi sie toz osobą którą się kocha
        > .

        Niby spox ale tak nie jest.
      • Gość: ania Re: Sex a spowiedź IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.05.05, 19:32
        A mi sie wydaje że my nie mozemy decydowac czy coś jest grzechem czy nie. Są
        przykazania i jeśli jesteśmy katolikami musimy ich przestrzegac Oczywiscie
        człowiek jest słaby ale dlatego właśnie możemy sie wyspowiadac Mo ale jeśli
        ktoś nie uważa ze sex przedmałżenski to grzech to chyba powinien zastanowic sie
        nad głebokościa wiary.Myśle że gdyby Bog postanowił że to człowiek ma decydowac
        o tym co jest grzechem, popełnialibysmy ich coraz więcej. Czlowiek poprostu ma
        skłonnosci do usypiania sumienia i wytłumaczania grzechu różnymi dziwnymi
        rzeczami.
        • Gość: znudzony Re: Sex a spowiedź IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.05.05, 19:36
          No.
    • Gość: facet Re: Sex a spowiedź IP: *.local.pl / *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.05.05, 19:33
      jasne, idziesz do spowiedzi i mówisz, że zrobiłaś chłopakowi loda, a ksiądz po
      mszy idzie do ministrantów dając im za to snickersa. ciekawe komu sie oni
      spowiadają? sami sobie odpuszczają grzechy. :)
      • Gość: asta Re: Sex a spowiedź IP: *.fema.pl / *.cyf-kr.edu.pl 06.05.05, 10:52
        jeśli jestes katolikiem to gratuluje znajomości swojej wiary. Księża też się
        spowiadają. Uważasz że jestes lepszy od księzy?? Myślisz ze oni są niepotrzebni?
        • Gość: facet Re: Sex a spowiedź IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.05.05, 17:15
          akurat tak się składa, że nie jestem katolikiem. ale ciekawie jest pooglądać
          czasami jak ksiądz wozi się samochodem z rzekomo jego siostrą...a poza tym
          jeśli jesteś naprawdę wierząca, nie potrzebujesz księdza. raczej tylko do
          koniecznych ceremonii typu ślub itd.
      • stern.stern Re: Sex a spowiedź 10.05.05, 20:26
        czy Wy tu na serio dyskutojecie??!!
    • Gość: Femina18 Re: Sex a spowiedź IP: *.smstv.pl 05.05.05, 19:40
      moja droga inezz...generalnie twoja spowiedz nie ma sesu...po pierwsze jesli
      jestes chrzescijanka...ach sory jestes katoliczka...wiec tak zalozenie
      zwieszchnikow kosciola RZYMSKO-KATOLICKIEGO jest takie ze spowiadamy sie
      ksiedzu(gdzie w pismie sw. pisze ze tylko Bogu i paietaj zaden czlowiek ci
      grzechow nie odpuszca a robi to Bóg w niebie po twojej smierci-mala dygresja
      apropos zaklamania kosciola:Pwiec jak wspomnilam spowiedz twoja sesu nie ma bo
      wciaz robis zto samo a nalezy wyznac grzech i poprawic sie.wie ctak czy siak
      komunie przyjmujesz swietokradzko.zreszta co sie przejmuesz-twoj kosciol zminil
      prawo Boże-moze zmienia tez to ze sex jets grzechem?:Dbuahahhaha...naiwni ludzi
      bojący się piekła...biedne owieczki...:P
    • Gość: Femina18 Re: Sex a spowiedź IP: *.smstv.pl 05.05.05, 19:43
      acha...zapomnilam dodac ze religia KATOLICKA ma opierac sie na religii
      chrzescijanskiej i pismie swietym.poszukajcie czy gdzie sjest wzmianka o
      natykoncepcji-nie ma wiec nie jest to zabronione...
      • Gość: ruda Re: Sex a spowiedź IP: *.krzeszowice.net.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 05.05.05, 21:54
        oj kochana antykoncepcja to inna sprawa...mimo iż Pismo nie mówi wprost o
        antykoncep..jest to jednak zabronione,ale nie będę się nad tym rozwodzić:)
        Chodzi mi o to wasze pisanie:"Jeśli go tak bardzo kocham to to nie jest
        grzechem.."Baby grzech to grzech i rozróżnienia nie ma na kocham czy nie
        kocham!!Jest "nie cudzołóż"??JEST!!A tak wogóle to jak my kobiety jesteśmy z
        kimś w związku to zawsze nam sie wydaje,że tak kochamy tego faceta,że już na
        zawsze..a tu po paru miesiącach PYK i kochamy kogoś innego!!Więc może z brakiem
        spowiedzi zaczekajmy na tego naprawde "przyszłego" męża a teraz rozliczajmy się
        ze swoich czynów jak dorośli i odpowiedzialni ludzie bez zakrywania się
        wymówkami!!(ja tu nie chce nikogo do konesjonału zaganiać:)))
      • Gość: kropson Re: Sex a spowiedź IP: *.adsl.inetia.pl 09.07.05, 23:04
        Feminko czy już wytrzeźwiałaś ????????????????
    • Gość: tom Re: Sex a spowiedź IP: *.fema.pl / *.cyf-kr.edu.pl 06.05.05, 10:49
      Seks przedmałżenski jest grzechem. Najczęsciej ciężkim. Jeśli jesteś katoliczką
      to powinnaś się z tego spowiadać. Widze że niektórzy autorzy i autorki wpisów
      tutaj podporządkowywują sobie wiare do swoich potrzeb.
    • Gość: Femina18 Re: Sex a spowiedź IP: *.smstv.pl 06.05.05, 17:47
      grzech nie grzech-grunt z ejak sie kocha kogos to jest wspaniale:)wiem zautopsji...
    • Gość: zazu Re: Sex a spowiedź IP: 82.139.26.* 10.05.05, 11:05
      ja się nie spowiadam w ogóle

      z lekcji religii pamiętam coś takiego jak "warunki dobrej spowiedzi", w których
      między innymi jest obietnica poprawy. Jeżeli mam łamać obietnicę, to gdzie tu
      sens?
    • Gość: gingi Re: Sex a spowiedź IP: 193.0.122.* 10.05.05, 11:29
      nie rozumiem wypowiedzi typu: grzechem jest to co ty uwazasz za grzech. A g...
      ze sie juz tak wyraze. Jesli ktos jest katolikiem i chce zyc zgodnie z wiara to
      musi miec swiadomosc, ze jednym z podstawowych grzechow jest wspolzycie
      przedmalzenskie. Oral tez. Kurcze ludzie nie badzcie hipokrytami, albo sie
      wierzy i chce sie zachowywac przykazania albo nie. Owszem zdarzaja sie
      potyczki, ale swiadome rozumowanie podpowiada, ze nalezy po seksie isc do
      spowiedzi. Co wiecej na naukach przedmalzenskich dowiecie się, ze seks oralny w
      malzenstwie tez jest grzechem. Taka wiara, takie zasady.
      • Gość: com Re: Sex a spowiedź IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.05.05, 18:50
        dlaczego seks oralny w małżeństwie jest grzechem?
    • rachela180 Re: Sex a spowiedź 10.05.05, 11:38
      Nie przyjmuje komunii, ale przyczyna jest prosta: nie chodzę do spowiedzi. Raz
      wyspowiadałam się z fascynacji... i zostałam wyrzucona z konfesjonału. Od
      tamtej pory uznaję spowiedź powszechną za wystarczającą. Kumpelę również
      potraktowano jak trędowatą za seks - w Warszawie, w Centrum, w 2005 roku!

      Porada prosta: szukać koścoła, w którym są dobrzy spowiednicy. Mi nie starczyło
      cierpliwości.
    • xxx62 jaki grzech 10.05.05, 11:50
      jaki to jest grzech , czy się kogoś kocha czy nie to nie ma różnicy , nie
      widzę w tym żadnego grzechu .Ludzie są między innymi po to na świecie aby
      uprawiać seks , który przecież jest podstawą wszystkiego (chodzi mi tu o
      prokreację).Dlaczego mamy rozpatrywać go w sferze grzechu , nie cofajmy się do
      średniowiecza gdzie przyjemność traktowano jako coś nieczystego.A spowiedż
      jeżeli to komuś pomaga to owszem czasem dobrze jest się przed kimśw wygadać.
      • Gość: znudzony Re: jaki grzech IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.05.05, 21:47
        xxx62 napisała:

        > jaki to jest grzech czy się kogoś kocha czy nie to nie ma różnicy , nie
        > widzę w tym żadnego grzechu

        Na religie żeś nie chodził?

        >Dlaczego mamy rozpatrywać go w sferze grzechu

        Bo nim jest.

        >nie cofajmy się do
        >
        > średniowiecza gdzie przyjemność traktowano jako coś nieczystego

        Picie wina było przyjemnością i nie było nie czyste. Nie o datę chodzi człeku
        tylko o religie jaką wyznajesz.

        >A spowiedż
        > jeżeli to komuś pomaga to owszem czasem dobrze jest się przed kimśw wygadać.

        No można, ale chyba wiesz po co ona jest?


        • xxx62 Re: jaki grzech 11.05.05, 09:38
          Z teggo co wiem dwa tysiące lat temu spowiedż byłą terapią zastępczą dla
          dzisiejszego seansu z psychologiem.Picie wina w nadmiarze tez było i jest
          grzechem.A seks , to jak to jest wkońcu nie mamy parwa go uprawiać dopóki przed
          księdzem nie złożymy przysięgi? więć jak to jest wszyscy pierwotni byli
          grzesznikam?Bóg ich stworzył aby grzeszyli , dlaczego od razu nie wskazał im
          tej reguły?Przypominam że stworzył na własne poddobieństwo ze wszelkimi
          pociągami i podnietami jakie w sobie mają.
          ps: prosze o nie obrażanie drugiego c zlowieka tylko dlatego że ma odmienne
          zdanie, tak robi człowiek wierzący?
          • Gość: znudzony Re: jaki grzech IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.05.05, 00:13
            xxx62 napisała:

            > Z teggo co wiem dwa tysiące lat temu spowiedż byłą terapią zastępczą dla
            > dzisiejszego seansu z psychologiem

            No i co?

            >Picie wina w nadmiarze tez było i jest
            > grzechem

            No jest i co?

            >to jak to jest wkońcu nie mamy parwa go uprawiać dopóki przed
            >
            > księdzem nie złożymy przysięgi?

            Nooo, ale numer co nie? Małe pytanko: jakiego wyznania jestes?

            > ps: prosze o nie obrażanie drugiego c zlowieka tylko dlatego że ma odmienne
            > zdanie, tak robi człowiek wierzący?

            Tak. O zgrozo niewierzący też tak robią.

            • xxx62 Re: jaki grzech 12.05.05, 09:45
              Jeżeli chodzi o wyznanie to wierzę w naukę , jeżeli o morale to w dobro i
              człowieczeństwo .Nie o wyznanie tu chodzi a o dobroć i moralność , to nie
              wyznanie jest jego wyznacznikiem.Nie chodzi przecież o to aby przestrzegać
              reguł wyznaczonych przez wiarę tylko ze względu na strach przed karą , ale o
              to abyśmy mieli własne morale i swoim postępowaniem nie krzywdzili innych.
    • Gość: a. Re: Sex a spowiedź IP: 80.51.235.* 10.05.05, 13:32
      zgadzam się z wszystkimi, którzy twierdzą, że to grzech. Od dwóch lat kocham
      się z moim mężczyzną. Kocham go a mimo wszystko wiem że grzeszę. Pytanie czy
      spowiadać się, ma bardzo konkretną odpowiedz. Mamy warunki dobrej spowiedzi:
      jednym z nich jest mocne postanowienie poprawy. Nie chodzę do spowiedzi, bo
      wiem, że tego warunku nie spełnię, a wtedy spowiedź jest nieważna i przyjęcie
      komunii świętokradzkie. Jestem katoliczką, byłam swego czasu bardzo blisko
      związana z kościołem, cały czas staram się regularnie chodzić do kościoła,
      obchodzę uroczystości kościelne. Wiem, ze tej kwestoo nie przejdę, znam dogmaty
      wiary, przykazania i nie dopasowuję religii do swoich przeszkód. Jest to dla
      mnie szczególnie bolesne, bo zawsze przyjmowanie komunii było dla mnie bardzo
      ważne. Nie mogę tego zbezcześcić nieważną spowiedzią i własnymi słabościami,
      trudno taka jest religia.
      • Gość: ruda Re: Sex a spowiedź IP: *.krzeszowice.net.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 10.05.05, 14:50
        ale my postanawiamy poprawe a nie obiecujemy i na mur beton już nigdy tego nie
        zrobimy!!Ja się chociaż staram po spowiedzi tego nie robić...potem to czasem
        już nie można wytrzymać!!Ale to jest oczywiste,że jesteśmy słabi...taki
        wykręt,że nie chodze bo i tak nie będę grzeczna!!A może czas się troche wziąść
        za siebie i uwolnić z niektórych przyjemności na rzecz bycia z Bogiem!!Wasz
        problem polega na tym,że ważniejszy jest dla was sex niż Bóg!!Chcecie się
        usprawidliwiać,ale coś wam to nie wychodzi!!Jasne,że sex jest ważny..ale jeśli
        chcecie sie wyspowiadać to idźcie i chodziaż przez jakiś czas sie starajcie...
        • Gość: a. Re: Sex a spowiedź IP: 80.51.235.* 10.05.05, 15:43
          masz racje ruda, ale widzisz ty się starasz, więc u ciebie jest to dobra
          spowiedz i jak najbardziej mozesz przyjąć komunię. A ja się nie staram bo nie
          umiem, zdaję sobie z tego sprawę ale dopóki nie poczuję że chcę się starać i że
          nie robię tego wbrew sobie, to nie pójde do spowiedzi. To co napisałaś jest
          bardzo mądre, tylko czemu takie trudne do zrobienia ;(
    • apsik87 Re: Sex a spowiedź 10.05.05, 20:16
      wogule nei rozumeim jak mozna byc takim hipokryta i mowic z epo sexi enalezy isc
      do spowiedzi...przeciez trzeba obiecac poprawe co wam ze spowiedzi jak dalej
      robicie to samo...moz eodrazu wykupcie sobie pelen pakiet odpustowy...
      • Gość: Orion Re: Sex a spowiedź IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.05.05, 01:19
        Jakie bzdury o matko...;)
    • martini.wnm Re: Sex a spowiedź 11.05.05, 15:09
      Ja się wyspowiadałam pierwszy i ostatni raz z seksu podczas przedmaturalnej
      pielgrzymki do częstochowy i dostałam taki opieprz, ze od konfesjonału odeszłam
      ze łzami w oczach. Nigdy więcej tego nie zrobilam i nie zrobię (nie wyspowiadam
      się z seksu) bo tak na serio to ksiądz gadał dokladnie wsyztkim to dziewczynom
      to samo, niezależnie czy się puszczały na imprezach czy były w stałym zwiazku od
      dwóch lat. Bez sensu.
      • Gość: Orion Re: Sex a spowiedź IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.05.05, 06:39
        Sama istota spowiedzi jest bez sensu :)
    • Gość: ulki Re: Sex a spowiedź IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.05.05, 07:53
      Nie wiem czemu większość "rzekomych" katolików uważa sex za grzech?Jak myślicie
      w jaki sposób przyszliście na ten świat?Bocian was przyniósł?Na litość kto was
      uczył elementarnych podstaw waszej religii?Miłość,sex z osobą z którą się kocha
      (pod warunkiem że jest to osoba wolna),czy też onanizowanie nie jest grzechem,
      ale jeśli jest to czyjś małżonek??? no to tak,tu się wszystko zgadza, to jest
      grzech.A co do księży, zastanówcie się, czy aby oni nie mają w tym też
      interesu, przeciez to ich praca, a co robią poza nią, to tylko oni wiedzą. I
      wierzcie mi bądz nie, ale oni spowiadają sie z 10 przykazań i nic ponad to,
      chyba że ktoś im coś udowodni.Trzymajcie się cieplutko i pilnujcie tej "10"
      • Gość: znudzony Re: Sex a spowiedź IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.05.05, 00:18
        Gość portalu: ulki napisał(a):

        > Nie wiem czemu większość "rzekomych" katolików uważa sex za grzech?

        Sądze, że większość miała na myśli sex przedmałżeński, który jest uważany za
        grzech ciężki kobieto (wg Kodeksu Prawa Kanonicznego). Masturbacja jest
        określana mianem samogwałtu _kobieto_

        >Jak myślicie
        >
        > w jaki sposób przyszliście na ten świat?Bocian was przyniósł?Na litość kto was
        > uczył elementarnych podstaw waszej religii?
        bla
        bla
        bla

        Dlatego daruj sobie te wywody.


        >Trzymajcie się cieplutko i pilnujcie tej "10"

        Po co? Ja i tak do Nieba nie trafie.

      • Gość: Nesti Re: Sex a spowiedź IP: *.devs.futuro.pl 02.06.05, 22:05
        Chyba padne... Juz dawno wiekszych bzdur nie czytalam.... Oslabilo mnie to....

        Chyba dawno cie w kosciele nie bylo, co? Grzecham jest seks z kazda osoba za
        wyjatkiem malzonka (slub koscielny) oraz KAZDY seks, podczas ktorego stosuje sie
        srodki antykoncepcyjne (WSZYSTKIE, oprocz metody objawowo-termicznej).
        Masturbacja tez jest grzechem.
        Niewyjawienie tego grzechu na spowiedzi czyni ja niewazna i wszystkie kolejne
        spowiedzi, jesli na nich nie wyznasz, ze sklamalas i nie przyznasz sie do tego
        zatajonego grzechu, tez sa niewazne.

        I blagam, nie wypisujcie juz tych glupot, ze grzech jest wtedy, jak sie kogos
        nie kocha, czy jak nie jest przyjemnie... Litosci!!!!
        Taka jest wiara katolicka i kropka.
    • Gość: Agnieszka Re: Sex a spowiedź IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.05.05, 12:01
      Moim zdaniem spowiedz jest wazna tylko wtedy kiedy się szczerze żaluje za
      grzechy i szczerze obiecuje poprawę. A jak można udawać że się zadłuje seksu i
      jeszcze ściemniać że się tego więcej nie zrobi? Hipokryzja, lepiej w ogóle się
      nie spowiadać z tego.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka