Dodaj do ulubionych

jego ex......SOS!!!!

19.06.05, 14:15
jestem z moim chlopakiem prawie szesc mieisiecy, mieszkamy ze soba od dwoch
jest naprawde super ale ... jego eks! przede mna byl z nia 4 lata, w styczniu
tego roku ich zwiazek byl w ruinach, ja poznalam Joe pod koniec stycznia.
szalone noce, wypady, imprezy. nadal tak jest tylko jego eks ciagle mu pisze
smsy dzwoni, pomimo ze ma chlopaka, od czasu do czasu sie spotykaja. jak ma
jakis problem dzwoni do mojego chlopaka prosi o spotkanie. ufam mu, wierzr ze
wszystko miedzy nimi zakonczone(z jego strony na pewno) robie wszystko zeby
myslal o mnie 24 h na dobe. ale jej nie ufam, poznalam ja, pare razy Joe
chchial zebym wyszla z nimi zgodzilam sie ale to byl zly pomysl. ona ciagle z
nim rozmwiala a mnie traktowala jak powietrze. po spotkaniu powiedziaalam
mojemu chlopoakowi ze to jest ostatni raz kiedy wychodze z nimi, ze traktuje
mnie jak ppowietrze, nie rozmawiala ze mna. stwierdzil ze ona jest bardzo nie
smaiala, przy mnie czuje sie nie smialo, nie chce byc aroganckapiszacv to ale
to nie moje slowa, stwierdzila ze jestem bardziej atrakcyjna i sexi w
porownaniu do niej. ostatnio przylecieli jego roodzice do nas, w piatek
spedzililsmy caly dzien razem, bylo milo a w sobote jego rodzice sspytali sie
czy nie mialabym nic przeciwko jesli pojechali by sie zobaczyc z rodzicami
jego bylej, Joe rowniez sie mnie pytal. ale to bylo glupie pytanie gdybym
miala cos przeciwko to jesli bym powiedziala ze mam to watpie czy to by cos
zmienilo, wiec usmiechnelam sie i powiedzialam oczywiscie ze nie mam nic
przeciwko temu a w gruncie rzeczy jak wyszli zaczelam plakac jak glupia! nigdy
nie bylam w takiej stytuacji zyciowej, kocham strasznie tego chlopaka...
prosze czymoglby ktos mi powiedziec co o tym sadzi?! dziekuje z gory
Obserwuj wątek
    • Gość: mc Re: jego ex......SOS!!!! IP: *.lodz.mm.pl 19.06.05, 14:38
      ogladalas film pt "poznaj moich rodzicow" ? jak nie to obejrzyj.... obie
      czesci... na smiesznie podane ale podobna sytuacja
      • iguska85 Re: jego ex......SOS!!!! 19.06.05, 14:51
        nie ogladalam, i wiem ze w najblizszym czasie nie obejrze z powodu braku
        czaasy,t tak wiec o czym jest?!
        • Gość: kasia Re: jego ex......SOS!!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.06.05, 15:02
          Moze powiedz swojemu chlopakowi, ze taka sytuacja jest niemila dla Ciebie. A na
          ta Joe lepiej uwazaj, zdaje sie, ze nie chce go tak latwo oddac innej
          dziewczynie..
          powodzenia :)
          • iguska85 Re: jego ex......SOS!!!! 19.06.05, 15:08
            joe to moj chlopak, jest holendrem. nie rozumiem jej doprawdy ma chlopaka a
            ciagle szuka kontaktu, rozmawialam z joe o tym mowilam ze dla mnie jest to
            krepujaca sytuacja, ze nie przepadam za nia. on o niej nie mysli, nie stara sie
            utrzymtywac kontaktu ale ona ciagle szuka. mam wielki metlik w glowie,po raz
            pierwszy w zyciu zaawansowalam sie w zwiazek, z\zalezy mi jak cholera i boje sie
            ze go strace. zawszemysalam ze mnie to nie spotka a tu... niespodzianka
            • haroszajamaszina Re: jego ex......SOS!!!! 19.06.05, 16:44
              Pogadaj z nim powiedz, że czasem sama nie wiesz kogo traktuje bardziej jako
              swoją dziewczynę. Ja bym zniosła smsy i telefony, ale spotkania i wizyty jego
              rodziców u niedoszłych teściów to już przegięcie. Durna sytuacja, ale przecież
              nie mogłaś zachować się niegrzecznie i powiedzieć żeby tam nie jechali. Moim
              zdaniem powinnaś jeszcze starać się być z nim zawsze kiedy spotyka się z byłą.
              Ona wtedy będzie czuła się skrępowana i jeśli zauważy, że zawsze kiedy chce
              widzieć się z nim ty jesteś obok to może ją to zniechęcić. Pozdrawiam i życzę
              powodzenia:)
              • Gość: lonly Re: jego ex......SOS!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.06.05, 16:50
                bylam i jestem w podobnej syt...tez cudzoziemiec
                byl z dziewczyna przez 3 lata, rozstali sie z powodu jej przeprowadzki
                gdy spotykal sie ze mna(2 mies. tylko) ona przyjechala, pech chcial z eja nie
                bylam w miescie...zgadnij co sie stalo??
                EX...oczy bym wydrapala...wybaczylam mu, ze wzgl. na to ze my sie malo znalismy
                a oni byli 3 lata.
                teraz jestem z nim pol roku, jakby sie to zdarzylo-NIe wybacze,
                wiem, ze ex maja jakas satysf. w odbijaniu chlopaka na nowo........
                ale glowa do gory...moze to tylko"przyjazn"???
                • iguska85 moze 19.06.05, 16:52
                  mam taka nadzieje, dziekuje za slowa otuchy. in postaram sie zeby to babsko nie
                  wchodzilo mi w droge:-)
                  • chantal11 Re: moze 19.06.05, 17:03

                    jego ex jest zaborcza,nie moze pogodzic sie ze nie jest z nim.ja bym mu
                    zabronila kontaktow wszelkich z nia,nawet pisania smsow.jak jestz toba nie moze
                    myslec o niej.a co to za rodzinne zloty rodzicow?moze juz o ich slubie gadali
                    co?a co na to wszystko chlopak?
    • Gość: Artur Przezywacz Re: jego ex......SOS!!!! IP: 195.69.82.* 19.06.05, 17:34
      Nie chce mi sie tego czytac
    • Gość: anka20 Re: jego ex......SOS!!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.06.05, 22:41
      ja tez mam taka sytuacje. tylko ze juz 2 raz jestem z tym facetem. za 1 razem
      jego ex[ktroa juz od roku ma nowego kolesia i mojemu wtedy zrobila
      walek,zniszczyla duzo,zranila itd]zniszczyla nam zwiazek!!!

      znienawidzilam ja.
      tteraz znow jestesmy razem a ona znow kombinuje.
      zachowuje sie jak pies ogrodnika.
      on nie chce sluchac ze nie moze sie z nia spotykac, bo mowi ze ja lubi itd.
      nie chce zrozumiec ze mnie boli gdy widze jak rozmawiaja.
      wszyscy mu mowia ze ona chce nam znow wsztstko zepsuc.
      strasznie kombinuje, w taki sposob ze on tego nie dostrzega,a jak juz mu
      wyjasnie, to mowi ze mam urojenia.
      powiem ci tak
      rozkochaj go w sobie..tak na zaboj. przestan mowic ze kochasz. badz oschla
      czasami.a za chwile kochana... ochlodz wasze kontakty.ale badz mila..
      potem postaw ultimatum..
      inaczej sie nie da..
      a z nia lepiej nie gadaj.
      aha ktos juz napisal zebys zawsze byla przy nim. to tez jest racja :)
      pozdro
    • Gość: lilarose Re: jego ex......SOS!!!! IP: *.net-serwis.pl 20.06.05, 14:30
      Ciężka sprawa, ale nie rezygnuj z towarzyszenia mu w spotkaniach z nią. Jest
      skrępowana w twoim towarzystwem, onieśmielona - i bardzo dobrze!!! Zaznacz
      swoją pozycję. Na spotkaniu we trójkę wciąż zwracaj się do chłopaka, podkreślaj
      wasze uczucie, obejmuj go lub trzymaj za rękę - niech była wie, że z toba tak
      łatwo nie wygra.
    • elamodela Re: jego ex......SOS!!!! 20.06.05, 14:35
      Wreszcie ktoś z podobnym problemem! Słuchaj ja też mam taką zmorę w postaci
      byłej dziewczyny mojego chłopaka. Pozwól że troszkę Ci o niej opowiem. Ja
      jestem z nim już prawie dwa lata i jestem jego drugą na poważnie. A ona była z
      nim przez trzy lata i była jego pierwszą miłością. Brr... On ją zostawił, bo
      się kłócili, a ona jeszcze długo nie mogła o nim zapomnieć. Spotykali się
      jako "przyjaciele", z podtekstami. Potem on poszedł do wojska, a ona z tej
      rozpaczy wpadła z innym i musiała się hajtać. Wydawałoby się, że sprawa
      załatwiona, a jednak teraz jest jeszcze ciekawiej. Bo ona jako mężatka z
      dzieckiem (!) wydzwania do mojego chłopaka i opowiada jaka to jest
      nieszczęśliwa; że nie zależy jej na mężu, tylko na dziecku; czy on by do niej
      wrócił, gdyby tak nie było; albo gadają jakby nigdy nic, jakby mnie nie było w
      ogóle i ona zaprasza go ciągle "na kawę". Na moje szczęście on się z nią nie
      spotyka, ale to jej jak widać zupełnie nie przeszkadza. Jeśli widzimy się z
      nią "przypadkowo" (a to się zdarza często, bo jej rodzice mieszkają w pobliżu i
      ona ciągle u nich siedzi) to ona się zachowuje jakbym była powietrzem. Gapi się
      na niego, robi przejmujące minki albo coś tam gada. No i strasznie przyjaźni
      się z jego siostrą. Jego mama też ją lubi tak "po starej znajomości" i nie
      widzi w tym nic dziwnego. Nie wiem, może mam, tak jak i Ty obsesję? Ale raczej
      nie. To chyba z byłymi jest coś nie tak. Ja jak narazie nie znam skutecznego
      sposobu, by nie zatruwać sobie tym życia. Bo rozumiem,że rozstanie i u Ciebie
      nie wchodzi w grę? Jedyne co możesz robić, to nie gadać na ten temat ze swoim
      chłopakiem. Tzn. powiedzieć co czujesz, że jest Ci bardzo przykro itp. ale nie
      zadręczać go pytaniami o nią, o ich przeszłość, o to czy ciągle coś.. U mnie
      np. każda taka rozmowa jest niezdrowa i psuje nam związek. Jeśli on traktuje to
      jako zamknięty rozdział, to bardzo dobrze, nie przypominaj mu o tym. A co do
      tych spotkań, to ja mojemu zabroniłam. Nie zabraniam mu wszystkich kontaktów,
      jak już zadzwoni to niech sobie gada. Ale jakby się miał z nią specjalnie
      umawiać, to ja bym tego nie zniosła. I tym bardziej nie torturuj się
      spotkaniami we trójkę. To jest chore. Ja też próbowałam i za każdym razem
      kończyło się kłótnią. Między nami oczywiście, bo nie wiem co tam u niej. Co do
      jego rodziców, to trochę wyjątkowa sytuacja, bo oni tu przecież nie mieszkają.
      Raz im możesz wybaczyć, ale myślę, że powinnaś powiedzieć mu, jak Cię to
      zabolało. Mógłby przecież sam z nimi porozmawiać, a nie stawiać Cię pod ścianą.
      Czyli podsumowanie: spędzajcie jak najwięcej szczęśliwych chwil razem, później
      będziesz się lepiej czuła i ex może choćby przez chwile wyda Ci się żałosna.
      Spróbuj robić w wolnym czasie coś co da Ci satysfakcję i nie pozwoli myśleć o
      tej, no wiesz, ble. Powiedz mu, że jej postawa zatruwa Ci życie i nie możesz
      już tego znieść, i jeśli Cię kocha, to niech Ci pomoże (i nie umawia się z nią,
      nie wspomina i niech nie wierzy, że jej na nim nie zależy i że to tylko
      przyjaźń z jej strony, bo tak na ogół nie jest, w końcu dziewczyny mają inaczej
      niż faceci, wiesz pewnie coś o tym, no nie? Jak mi np. na moim ex nie zależy,
      to ograniczam się tylko do cześć.) A co do tego jak się nie wkur..ać na jej
      widok, to naprawdę nie wiem. Ale przestałam sobie wmawiać, że jest ok i po
      prostu jej unikam. Jak nie myśleć o tym, też nie wiem. Może trzeba sobie dać na
      luz i nie udawać, że Cię to nie rusza. Ja się wypisuję na tym forum, to mi
      pomaga, chociaż pewnie zanudzam tu ludzi, ciągle tym samym, ale lepsze to, niż
      psuć soboie związek. Jeszcze jakbyś chciała sobie poczytac na ten temat, to
      wpisz w wyszukiwarce temat: Sex z Ex? Dostałam tam trochę dobrych rad.
      Pozdrawiam i napisz jak tam postępy. Może coś wymyślisz nowego;) Papeczki.
      • castaneta Re: jego ex......SOS!!!! 20.06.05, 14:58


        Jedno pytanie - jeżeli mu na Tobie zależy, to dlaczego pozwala, żeby ktoś Cię
        ranił i nic z tym nie robi? Tym bardziej, że mu o tym mówisz.
        Sorry, ale wydaje mi się, że to majtki a nie facet. Niech zdecyduje po męsku,
        którą z was wybiera, albo każ mu spadać. Uwierz mi - poczujesz się lepiej! I
        naucz się być trochę twardsza i egzekwować swoje prawa - bądź co badź sypiasz i
        mieszkasz z nim i możesz mieć pewne wymagania!

    • Gość: lavenezia Re: jego ex......SOS!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.06.05, 17:44
      wiem cos o tym bo widzisz wlansie takie Ex sa najgorsze,przyczepia sie i co
      zrobisz? do mojego chlopaka pisze ta jego ex,pisze ze go kocha zeby on to
      wiedzial ze zawsze jest otwarta na jego propozycje(?!?!?!?!) ale uwazam ze w
      glupiej jestes sytuacji z tymi jego rodziami,bo skoro Twojego chlopaka i jego
      ex sie lubia to moga chciec kiedys ich zwiazac,a tak zeby byc rodzina:| glupia
      sytuacja,ale nie napisalas jak tam TObie sie uklada w tym zwiazku?czy podczas
      tego jak sie spotkalas z ta jego byla i nim to jak on sie wobec CIebie
      zachowywal?czy zwracal na CIebie uwage,.patrzyl na C?Iebie,przytulal?jak to
      wygladalo?i jak sie do nioej odnosi i jeszcze jedno... jak ona sie zachowuje
      gdy wy sie calujecie,przytulacie?czy on sie na to godzi przy niej? napisz to
      wazne
      • elamodela Re: jego ex......SOS!!!! 21.06.05, 15:31
        Dlaczego to jest takie ważne? Mój jak się z nią mijamy, to jest lekko spięty,
        ale czy to oznaka, że mnie nie kocha? EEJ, bo popadnę w obsesję...
        • lavenezia Re: jego ex......SOS!!!! 21.06.05, 15:55
          dlaczego wazne?no bo jesli zauwazysz jakies sygnaly ze on tak naprawde nie
          okazuje CI milosci przy niej,jest jakis zestresowany to MOZE znaczyc,ale nie
          musi,ze tak naprawde on nie widzi nic poza rozmowa z nia a dziewczyna moze byc
          przykrywka,on moze tesknic za byla i poprostu wzbudzic zazdrosc u tamtej. jejku
          niew iem trzeba wlaczyc tez jak dlugo sa razem on i jegoobecna dziewczyna.
          pamietajcie ze faceci maja troche inna psychike od dziewczyn,oni lubia
          korzystac z widokow na inne dziewczyny,rozmawiac z nimi,podziwiac i nie widza w
          tym nic zlego a mu owszem jak najbardziej
    • yoma Re: jego ex......SOS!!!! 21.06.05, 15:57
      Kobieto, litości! Napisz to jeszcze raz podzielone na jakieś akapity, bo
      przebrnąć nie można.
    • Gość: *abigail* Re: jego ex......SOS!!!! IP: 83.168.104.* 21.06.05, 20:20
      Ja też mam nieciekawą sytuację. Jestem z chłopakiem krótko (tylko pare miesięcy)
      i raczej nie należę do osób, które zakochują się po paru tygodniach znajomości.
      Ale stało się. Pierwszy raz zależy mi aż tak bardzo. I tu pojawia się problem. Z
      zagranicy wraca jego ex. Rozstali sie 8 miesięcy temu. byli ze sobą 6 lat i to
      jego pierwsza wielka miłość. Czuję, ze jestem bez szans. Ona nagle znów jest w
      nim zakochana (chociaz podobno na długo przed tym jak się rozstali to nie
      układało się im). Wydzwania, mówi, że kocha. On niby chce być ze mną, ale chce z
      nią porozmawiać po powrocie. Potwornie się boję, bo czuję, ze przyzwyczajenie i
      sentyment do niej mogą wygrać. To mi nie daje spokoju, ciągłe doły. Siedzę w
      domu i ryczę. Nie wiem co robić i czy w ogóle mogę coś zrobić!
      • elamodela Re: jego ex......SOS!!!! 22.06.05, 01:18
        Uff.. trzymaj się i myśl, że co ma być to będzie. Zobaczymy co wam pisane.. I
        niech mi ktoś poda sposoby na unieszkodliwienie eks. Nie, to bez sensu. A to
        ciekawe jest, że one jak już z nimi nie są, to pamiętają tylko te dobre rzeczy,
        nie? Nie lubię eks.
      • lavenezia Re: jego ex......SOS!!!! 22.06.05, 21:36
        nie martw sie,zakochalas sie to uczucie ktore sprawia ze nie chesz zdnego
        innego,ale widzisz jaka jest sytuacja. nie zadreczaj sie,ja na Twoim miejscu
        chcialabym zobaczyc ta jego ex,nie daj mu sie spotkac z nia sam na sam poprostu
        powiedz ze to jest niedouszczalne i koniec! sprawdz jaka ona jest:) nie
        placz,nabierz troche dystansu,co ma byc to bedzie,szkoda zycia zeby plakala,nie
        warte nic jest lez! widzisz 6 lat robi swoje i on moze bardzo sie do niej
        przyzwyczail... nie chce CIe dolowac,ale musisz sie odkochac,a jesli wszystko
        bedzie po Twojej mysli to wtedy sie zakochaj na pewniaka:) mozesz sprawdzic to
        czy on Toba sie interesuje,czasami gdy on cos do Ciebie mowi udawaj ze nie
        slyuszalas,gdy mowi o ex to wychodz z pokoju i zauwaz jego reakcje czy on chce
        zebys go sluchala,czy jemu na TObie zalezy... sa rozne spsoby ale zrobisz co
        zechcesz i pamietaj - szkoda nerwow

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka