jagodziaaa
24.07.05, 00:15
odszedł każdy... a zaczęło się od mojego Taty, gdy zachorował... potem był
mój pierwszy poważny chłopak, na którego tak strasznie liczyłam... potem tata
mojego Taty, a później miłość mojego życia... a następnie odchodził każdy,
bez względu na to, jakie znaczenie miał w moim życiu... i tak już chyba
zostanie. zbyt wiele bólu kosztowało mnie każde odejście, więc teraz... gdy
spotykam sie z nim... - ...
...::::: a miało być niezobowiązująco i bez żadnych ograniczeń, ale nie
spotykam się z nim tylko dla zabicia czasu, lecz po to, żeby mnie pokochał. a
on kochać nie potrafi i nie wierzy w potęgę emocji... :::::...
... - tym razem odejdę pierwsza ja... odejdę, bo nie zniosłabym chwili, gdyby
on odszedł pierwszy.
obiecałam sobie, że to potrwa jeszcze miesiąc. czemu miesiąc? bo poczekam
jeszcze tylko miesiąc, czy coś się zmieni w moim życiu. czekałam już
wystarczająco długo, więc 30 dni to termin ostateczny dla wielu spraw, a
przede wszystkim dla niego...