Dodaj do ulubionych

odejdę zanim on odejdzie...

24.07.05, 00:15
odszedł każdy... a zaczęło się od mojego Taty, gdy zachorował... potem był
mój pierwszy poważny chłopak, na którego tak strasznie liczyłam... potem tata
mojego Taty, a później miłość mojego życia... a następnie odchodził każdy,
bez względu na to, jakie znaczenie miał w moim życiu... i tak już chyba
zostanie. zbyt wiele bólu kosztowało mnie każde odejście, więc teraz... gdy
spotykam sie z nim... - ...
...::::: a miało być niezobowiązująco i bez żadnych ograniczeń, ale nie
spotykam się z nim tylko dla zabicia czasu, lecz po to, żeby mnie pokochał. a
on kochać nie potrafi i nie wierzy w potęgę emocji... :::::...
... - tym razem odejdę pierwsza ja... odejdę, bo nie zniosłabym chwili, gdyby
on odszedł pierwszy.
obiecałam sobie, że to potrwa jeszcze miesiąc. czemu miesiąc? bo poczekam
jeszcze tylko miesiąc, czy coś się zmieni w moim życiu. czekałam już
wystarczająco długo, więc 30 dni to termin ostateczny dla wielu spraw, a
przede wszystkim dla niego...
Obserwuj wątek
    • Gość: nocny_marek Re: odejdę zanim on odejdzie... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.07.05, 02:05
      Ludzie odchodzą i nic na to nie poradzisz. 30 dni to dla Ciebie TERAZ termin
      ostateczny... Kiedyś przekonasz się, że nawet 30 lat nie musi oznaczać nic
      ostatecznego. Wogóle żyje się łatwiej unikając ostateczności...
      Pomyśl o tym zanim podejmiesz decyzję, mam nadzieję słuszną, ale niekoniecznie
      ostateczną:)
    • Gość: tanya Re: odejdę zanim on odejdzie... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.07.05, 02:10
      > on kochać nie potrafi i nie wierzy w potęgę emocji...

      to nie czekaj nawet tych 30 dni! nie marnuj wiecej czasu na kogos, kto nie
      potrafi cie docenic i otworzyc przed toba.
      trzymaj sie. pozdrawiam
    • Gość: nocna ela Re: odejdę zanim on odejdzie... IP: *.cust.tele2.pl 24.07.05, 04:12
      Albo daj sobie na luz. Po co samemu stwarzać problemy? No chyba, że problemem
      jest bycie z nim.. Good luck!
    • Gość: .. Re: odejdę zanim on odejdzie... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.07.05, 22:08
      ale i tak ona go nie zapomni, zawsze bedzie Go gdzies pamietala..
    • serene22 Re: odejdę zanim on odejdzie... 27.07.05, 17:21
      Dziewczyno, nawet nie wiesz jak ja Cie doskonale rozumiem... też planuje odejśc
      bo tez nie potrafi zdobyć sie na miłośc, ciagle cos, ciągle cos, a ja czekam,
      ale i tak wiem jak to sie skończy...
      dlatego uciekam jak tylko mogę, jaszcze nie mam wystarczająco sił na to ale
      malymi krokami zbliżam się do końca...
      pozdrawiam
      3maj się

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka