Dodaj do ulubionych

"wolę bez"

24.07.05, 18:09
Moj chlopak nie chce sie kochac z prezerwatywa,bo powiedzial,ze wtedy nic nie
czuje. Kiedys bralam tabtetki,wiec nie bylo problemu,ale teraz kiedy
przestalam nie wiem jak sie bedziemy zabezpieczac. Nie przeszkadzalo mi to,ze
biore tabletki,ale teraz spotykamy sie raz na miesiac,wiec nie oplaca mi sie
ich brac.
Kochalismy sie juz 2 razy bez zabezpieczenia i na szczescie nic sie nie
stalo,ale co bedzie dalej? nie moge po kazdym stosunku martwic sie i czekac
na okres.
Do facetow: czy to naprawde jest az taka roznica z prezerwatywa czy bez? Tyle
chlopakow jej uzywa, wiec czemu moj nic nie czuje.. Probowalismy i kochalismy
sie o wiele dluzej niz bez i nic.. doslownie nic.. a ilez mozna sie kochac i
czekac az jemu bedzie dobrze..?A moze to tylko kwestia przyzwyczajenia i po
paru razech z prezerwatywa cos poczuje?
Obserwuj wątek
    • sk_11 Re: "wolę bez" 24.07.05, 18:58
      Kochanie sie w prezerwatywie to tak jak całowanie się przez szybę.Musisz
      wymyślić coś innego abyście oboje byli zadowoleni np plastry,spirala.
      Nie traćcie czasu,a zabezpieczaj sięskutecznie.
      • magnolia76 Re: "wolę bez" 25.07.05, 07:55
        sk_11 napisał:

        > Kochanie sie w prezerwatywie to tak jak całowanie się przez szybę.Musisz
        > wymyślić coś innego abyście oboje byli zadowoleni np plastry,spirala.
        > Nie traćcie czasu,a zabezpieczaj sięskutecznie.


        jak byś wiedział jak kobietę boli zakładanie spirali to byś sam coś wymyślił
        żeby nie cierpiała! dlaczego to tylko my mamy się zabezpieczać, przecież i wy
        chcecie się bzykać to i wy możecie coś zrobić!
    • Gość: annan_ Re: "wolę bez" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.07.05, 19:19
      jesli nic nie czuje, to ja nie wiem, gdzie on wczesniej wsadzal sobie, ze taki nieczuly sie zrobil. tak naprawde zarowno kobieta jak i mezczyzna inaczej odczuwa wszystko przy stosunku z prezerwatywa. a nie, jak wszystcy przyzwyczaili sie mowic, tylko facet. jesli on nie lubi z gumka, a nie ufacie innym metodom (te inne sa na ogol mniej skuteczne) to powiedz: "przykro mi, ale ja nie bede ryzykowac wpadki. jeszcze nie jestem gotowa na macierzynstwo." i nie sluchaj, jak on mowi, ze "bedzie uwazal". to najglupsze, co mozna powiedziec.
      ja nie jestem pewna, czy faktycznie "nie oplaca ci sie" brac pigulek, skoro kochacie sie raz w miesiacu. czyli jesli bierze sie pigulki, to trzeba to robic 2 razy dziennie??
      • ona244 Re: "wolę bez" 24.07.05, 19:24
        Jesli chodzi o tabletki, to ja bym je mogla brac, ale placili mi za nie
        rodzice, bo ja nie mam swoich pienidzy, ani moj chlopak, a teraz kiedy on
        wyjechal rodzice powiedzieli, ze nie beda mi dawac na nie pieniedzy, a ja nie
        mam ich skad wziasc, i w sumie to w tym jest najwiekszy problem..
        • Gość: naenae Re: "wolę bez" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.07.05, 19:40
          no to problem z glowy.wystarczy troche pooszczedzac z tego co daja ci rodzice
          i sie uzbiera to 40 zl:)....
          • ona244 Re: "wolę bez" 24.07.05, 19:56
            co miesiac nie dam rady oszczedzac na tabletki, to nie jest takie proste jak Ci
            sie wydaje..
            W sumie to dla mnie nie jest problem, ja tylko chcialam wiedziec czemu on nic
            nie czuje w prezerwatywnie?
            • tracja4 Re: "wolę bez" 24.07.05, 20:00
              A ciekawe ile wydajesz na kina, lody z przyjaciółkami albo kosmetyki. Bez
              przesady.

              A po drugie - rodzice Ci kupują tabletki???? Raaaaaaaaaany. Podczas pierwszego
              razu mamusia też Cię trzymała za rączkę?
              • ona244 Re: "wolę bez" 24.07.05, 20:09
                Jesli Ci nie odpowiada to co pisze to nie czytaj tego.
                Nie dostaje w ogole od rodzicow pieniedzy, wiec nie chodze do kina ani na lody
                z przyjaciolkami. Wiesz, nie wszystkie dziewczyny sa takie,ze potrzebuja nie
                wiadomo jakie kosmetyki, wiec na to tez nie wydaje.
                A kto ma mi kupowac tabletki, jesli ja ani moj chlopak nie pracujemy, tylko sie
                uczymy i nie mamy pieniedzy? Przynajmniej rodzice o mnie dbaja i wiem, ze
                zawsze mi pomoga w kazdej sytuacji.
                A do tego czy mama trzymala mnie za ręke, to bez komentarza...
                • tracja4 Re: "wolę bez" 25.07.05, 13:05
                  To się, kochanie, nie bierz za seks. Seks jest dla ludzi dojrzałych, nie dla
                  dzieci. Jeśli wiesz, że nie jesteś w stanie zadbać nawet o antykocepcję, to
                  może poszukaj pracy albo się poucz.
                  W wakacje możesz rozdawać ulotki albo zbierać owoce. Twój chłopak też. Nie
                  wierzę, żebyście przez miesiąc nie zgromadzili po 20zł.
                  Tabletki anty z pieniędzy rodziców... no jak rany... Dorośnij.
                  • lidkaa2 Re: "wolę bez" 25.07.05, 13:48
                    tracja4 napisała:
                    > To się, kochanie, nie bierz za seks. Seks jest dla ludzi dojrzałych, nie dla
                    > dzieci.
                    > Tabletki anty z pieniędzy rodziców... no jak rany... Dorośnij

                    A co ma wspólnego z dojrzałością to, że rodzice dają na tabletki? Ja też biorę
                    pieniądze od mamy. Nie ma to nic wspólnego z dojrzałością lub jej brakiem.
                    • tracja4 Re: "wolę bez" 25.07.05, 17:11
                      Po prostu jak ktoś nie jest w stanie zapewnić sobie takiej podstawy, to seks
                      niech sobie odłoży na lepsze czasy. Zgromadzić 20zł miesięcznie nie jest
                      karkołomnym wyczynem.

                      Jak miałam 16 lat też brałam pieniądze od matki, później wystarczyło znaleźć
                      pracę, udzielać korepetycji, pracować w wakacje... ale oczywiście łatwiej brać.

                      Poza tym seks jest na tyle ważnym i odpowiedzialnm krokiem, że fakt iż sama nie
                      jesteś w stanie wziąć na siebie odpowiedzialności, najlepiej świadczy o tym, że
                      to nie ten czas.
                      • lidkaa2 Re: "wolę bez" 25.07.05, 17:21
                        Ale Ty jesteś dziwna. Skoro wszystko mi zapewniają rodzice to czemu mam iść do
                        pracy, żeby kupić sobie pigułki? I co to ma wspólnego z odpowiedzialnością? Nie
                        będe sobie odkładać seksu na lepsze czasy(???) tylko dlatego, że nie podoba się
                        komuś to, że sama nie zarabiam na swoje pigułki.
                        • tracja4 Re: "wolę bez" 25.07.05, 17:36
                          Ale domyślam się, że Ty bierzesz od matki pieniądze w formie kieszonkowego. Ok,
                          to mogę zrozumieć, chociaż dla mnie 19 czy 20latka biorąca od mamy kieszonkowe
                          jest niepoważna, bo w tym wieku to już te parę złotych miesięcznie może bez
                          problemu zarobić, a jeśli jest młodsza, to przede wszystkim nie jest w wieku na
                          kotłowanie się z chłopakiem.

                          Dziewczyna do której pisałam wcześniej przyznaje, że matka wprost daje jej na
                          tabletki, recepty też realizuje? Skoro dziewczyna jest za młoda na pracę (jej
                          chłopak też rąk pracą nie skalał, jak sądzę), to kotłowanie po krzakach też nie
                          dla niej. Po krzakach, bo przecież miejsca takie 16letnie panny też nie mają -
                          no chyba że mamusia również sypialnię udostępnia.
                          Żeby nie było wątpliwości - śmieszy mnie seks 16latków w ich różowych misiowych
                          pokoikach i z mamusiami za ścianą.

                          Naprawdę trochę odpowiedzialności o dojrzałości. Nie mogę sobie sama zapewnić
                          antykoncepcji oraz nie może mi zapewnić jej partner - nie biorę się za seks.
                          Nie żebrzę dookoła o tabletki czy o to, żeby ktoś opłacał mi komfort współżycia.
                          • lidkaa2 Re: "wolę bez" 25.07.05, 17:42
                            Nie. Biore od niej po prostu na tabletki. Skoro na wszystko inne daje mi
                            pieniądze to po co mam iść do pracy, żeby zarobić tylko na tabletki? A seks
                            uprawiam od 17 roku życia i nie robiłam tego w krzakach tylko w moim pokoju.
                  • Gość: asia.x Re: "wolę bez" IP: 193.25.222.* 25.07.05, 13:56
                    Tez jakoś sobie tego nie wyobrażam, naparwdę...
                  • ona244 Do tracja4 25.07.05, 16:16
                    Nie chce sie z Toba spierac o to czy jestem dorosla czy nie, ale uwazam, ze
                    kochac ma sie prawo kazdy, jesli druga osoba takze tego chce. A to ze pieniadze
                    daja mi rodzice, to swiadczy tylko o tym, ze o mnie dbaja i zalezy im na mnie,
                    a nie o tym, ze ja jestem niedojrzala.
                    • Gość: madzia Re: Do tracja4 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.07.05, 16:49
                      Ona244 ma całkowitą rację. Mnie także rodzice dawali na tabletki bo ja i mój
                      chłopak studiowaliśmy dziennie i nie mielismy pieniędzy, aby je kupować samemu.
                      A to, że rodzice mi je sponsorowali dowodzi tylko temu, że dobrze mnie
                      rozumieją i wiedzą jak to jest. A Ty tracja4 ukrywasz przed rodzicami, że
                      kochasz się ze swoim mężczyzną?
                      • tracja4 Re: Do tracja4 25.07.05, 17:40
                        nie ukrywam, ale też ja i mój partner jesteśmy na tyle dojrzali, że w tej
                        kwestii radzimy sobie zupełnie sami, a nie na poły z mamusiami.

                        Btw, ja też studiowałam dziennie i co z tego? Udzielałam korepetycji,
                        przepisywałam prace na komputerze, pracowałam w wakacje.
                    • tracja4 Re: Do tracja4 25.07.05, 17:42
                      Ale ja patrzę na to z Twojego punktu widzenia, a nie rodziców. Chcesz uprawiać
                      seks, ale mamo tato dajcie mi na zabezpieczenie. No dziewczyno, pomyśl... Tym
                      bardziej, że sama widzisz - odcięli Ci gotówkę na anty i jesteś na lodzie.
                      Wciąż nie rozumiesz? Jesteś małą dziewczynką, której najbardziej intymna sfera
                      życia zależy od widzimisię rodziców.
                      • ona244 Re: Do tracja4 25.07.05, 17:47
                        To czy kocham sie z chlopakiem czy nie i w jaki sposob to robie, nie zalezy od
                        moich rodzicow.
                        Oni chcieli mi po prostu pomoc dajac mi na tabletki, bo wiedzieli, ze sama nie
                        bede mogla ich sobie kupowac.
                        Teraz moj chlopak wyjechac i widujemy sie raz na miesiac i rodzice uwazaja, ze
                        nie warto brac tabletek. Ale mimo tego ja nadal kocham sie z moim chlopakiem, a
                        rodzice nie maja nic do tego. A to w jaki sposob i czy sie zabazpieczamy to
                        jest moja sprawa
                        • tracja4 Re: Do tracja4 25.07.05, 17:57
                          A właśnie że zależy od Twoich rodziców, skoro oni trzymają łapę na pigułkach.
                          Przede wszystkim podsuń rodzicom jakąś lekturę, żeby wiedzieli, że odstawianie
                          pigułek na miesiąc czy dwa, a potem powrót do nich, to jest makabra dla młodego
                          organizmu. Oczywiście nie taka makabra, jak ciąża, której widzę bardzo chcesz
                          się doigrać.

                          Tak, kochasz się z chłopakiem i rodzice nie mają nic do tego. Z
                          odpowiedzialnością i rozumkiem chyba też się rozstałaś - 1) kochając się bez
                          zabezpieczenia, 2) nie mając żadnej wiedzy o pigułkach i skutkach testowania na
                          sobie takiej huśtawki - odstawienie - powrót.

                          Skoro piszesz że zabezpieczanie to wasza sprawa, to proszę - zabezpieczaj się.
                          Ty. Nie Ciebie mama.
                          • Gość: madzia Re: Do tracja4 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.07.05, 18:09
                            Ty chyba sama nie wiesz co piszesz. Mnie sam ginekolog zalecił odstawienie
                            tabletek na jakiś czas, bo brałam już parę lat a wątroba też musi czasem
                            odpocząć.
                            • tracja4 Re: Do tracja4 25.07.05, 18:14
                              no dokładnie - po paru LATACH.
                      • Gość: CeZ No cos w tym jest! IP: 217.153.179.* 25.07.05, 17:49
                        Masz Sporo racji,ale Niewatpliwie lepiej zeby dawali jakby Nie miala w ogole
                        zabazpieczenia,ale to juz inna sprawa!
                        • Gość: madzia Re: No cos w tym jest! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.07.05, 17:53
                          No dokładnie o to chodzi. Staruszkowie pomagają w różnych sytuacjach, a to jest
                          jedna z nich. Kochać się bez zabezpieczenia albo wcale się nie kochać tylko
                          dlatego, żeby unieść się dumą i nie wziąć od rodziców pieniędzy? Bez sensu.
                          • Gość: CeZ Re: No cos w tym jest! IP: 217.153.179.* 25.07.05, 17:57
                            Ale z drugiej Strony w tym temacie jest uzaleznioona od rodzicow! Narazie tego
                            jak widac nie chce zmienic!
                          • tracja4 Re: No cos w tym jest! 25.07.05, 18:06
                            nie unieść dumą, tylko wziąć na siebie odpowiedzialność. Właśnie dziewczyna
                            znalazła się w takiej sytuacji i jakoś nie widzę pomocy rodziców. Przestali
                            realizować recepty, bo uważają, że można na organizmie robić próby hormonalne:/
                            A ona sama jeszcze lepsza - seksi się bez niczego, bo skoro mama nie chce dać...
                            • Gość: madzia Re: No cos w tym jest! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.07.05, 18:14
                              Absolutnie nie popieram kochania sie bez zabezpieczenia, ale dziewczyna
                              próbowała zabezpieczać się w inny sposób. Inna sprawa, że uległa namowom
                              chłopaka na seks bez gumek.
                            • ona244 Re: No cos w tym jest! 25.07.05, 18:46
                              Masz racje, ze moze jestem niedojrzala i nieodpowiedzialna, ze nie potrafie
                              sama sobie zarobic na tabletki. I nie mam 16 lat tylko troche wiecej i uwazam,
                              ze moge sie kochac z moim chlopakiem, a Ty nie masz nic do tego. A tabletek nie
                              odstawilam na miesiac, tylko jak narazie nie biore ich od paru miesiecy i
                              jeszcze pare nie bede brac, bo mojego chlopaka nie ma, a nie ku..e sie na
                              prawo i lewo, zeby musiec sie codziennie zabezpieczac. A po za tym tabletki sa
                              dobre jesli sie z kims kocha czesciej niz raz na miesiac, albo raz na pare
                              miesiecy, nie uwazasz?
                              Masz racje, ze teraz jestem troche uzalezniona od rodzcow w tej kwestii, oni
                              nie chca mi kupic tabletek, ale ja uwazam, ze nie musze isc brac, bo mozna sie
                              inaczej zabezpieczyc, a to ze inaczej mi nie wyszlo, to nie znaczy, ze jestem
                              glupia czy niedojrzala. Kazdy popelnia bledy, prawda?
                              Moze i zle zrobilam, ze kochalam sie pare razy bez zabezpieczenia. Teraz juz
                              wiem, ze moj chlopaka tak do konca nie czuje nic kochajac sie w prezerwatywie,
                              wiec jak przyjedzie to pogadam z nim o tym i bedziemy sie zabezpieczac w taki
                              wlasnie sposob.
    • fafolot Re: "wolę bez" 24.07.05, 20:18
      zgadza się... bez gumki jest inaczej jak w gumce. Bez gumki bardizj czuje
      sie "soki" kobiety, bardziej łatwo jest wyczuc kiedy kobieta przeżywa orgazm...
      i wiele jeszcze innych powodów....
      • Gość: ... Re: "wolę bez" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.07.05, 23:23
        Przecież miliony ludzi robi to z prezerwatywa i seks jest dla nich satysfakcjonujący,moze to z Twoim chłopakiem jest cos nie tak...
        • ona244 Re: "wolę bez" 24.07.05, 23:49
          Z moim chlopakiem jest wszystko w porzadku. Po prostu nigdy nie kochal sie z
          prezerwatywa, ze mna pierwszy raz, ale uwazam, ze to nie jego wina, ze nie
          poczul nic. Przeciez nie kazdemu sie to musi podobac. Ja po prostu chcialam
          wiedziec czy inni faceci tez kompletnie nic nie czuja..
          • Gość: MPDorota Re: "wolę bez" IP: *.pwpw.pj / 217.168.193.* 25.07.05, 08:35
            Wytrysku nie dostal?
      • ona244 Re: "wolę bez" 24.07.05, 23:45
        Mozesz mi napisac o innych powodach, dla ktorych jest inaczej. Chcialabym to
        wiedziec, a moj chlopak powiedzial tylko,ze nic nie czuje.. nic... i tyle..
        • Gość: ziuta Re: "wolę bez" IP: *.in-indianap0.sa.earthlink.net 25.07.05, 03:14
          masz rozwalona piczke i tyle
    • fafolot Re: "wolę bez" 25.07.05, 06:28
      to jest tak, że gumkę zakłada się po grze wstępnej jak pałka już stoi. Gdy
      będzie chciał wejsc w Ciebie, bedziecie musieli przerwac pieszczoty, otworzyc
      opakowanie z gumką, nałożyc, pewnie będziesz musiała mu trzymac prezerwatywę za
      czubek, aby dobrze się "ułożyła" na jego członku. To mimo wszystko trochę trwa.
      Może on boi się, że po takiej przerwie nie "podniesie" się już mu
      pałka ?????????
      • ona244 Do fafolota 25.07.05, 10:05
        Ale wszystko bylo w polarzdku. Zalozyl prezerwatywe, zaczelismy sie kochac i
        bylo okey, mi bylo calkiem dobrze, po dluzszym czasie ja sama zapytalam sie go
        co czuje, czy czuje jakas roznice, a on powiedzial, ze nie czuje nic.. Wiec
        napewno sie nie bal, ze sie mu nie "podniesie", bo wszystko bylo okey.
        Prezerwatywa byla cienka, wiec nie wiem dlaczego on nic nie poczul. Moze za
        pierwszym razem z prezerwatywa zawsze tak jest? A potem mozna sie przyzwyczaic?
    • Gość: MPDorota Re: "wolę bez" IP: *.pwpw.pj / 217.168.193.* 25.07.05, 08:12
      Z gumka, czy bez nie ma roznicy. Facet, ktory nie chce zalozyc gumy to egoista.
      Liczy sie tylko jego przyjemnosc, i niechec do zalozenia guzmy a nie to czy
      dziewczyna bedzie czula sie bezpiecznie. A propos odczuc to sa w sprzedazy
      bardzo cienkie gumy, ktore nie sa wogole wyczuwalne. Ale trzeba wyjac z
      opakowania i zalozyc na fujarke, a tego niektorym leniom sie nie chce.
      • martys_85r moj facet 25.07.05, 08:59
        czuje wszystko, mowi ze mniej ale dochodzi, kiedys jak spytala co to za roznica
        to odpowiedzial: "wsadz sobie palec do masla a potem wsadz do masla palec
        owiniety reklamowka" to mi wyjasnilo wszystko:) ale ze ja jestem za mloda na
        mame to uzywamy gumek- nie moge brac pigulek. kochalismy sie pary razy bez i
        bylo lepiej rowniez dla mnie, ale coz... nie mamy wyjscia.
        a wlasnie, sa gumki bardzo cienkie, one malo zmniejszaja odczucia mezczyzny,
        kupcie te i niech twoj facet skupi sie na tym zeby cos poczuc a nie na
        myslach "o nie mam gume, zaraz mi opadnie" jesli nie rozumie ze nie mas kasy na
        pigulki, a on nie chce z gumka to niech sam skoluje kase na piguly, dziecko
        kosztuje duzo wiecej..
        • Gość: MPDorota Re: moj facet IP: *.pwpw.pj / 217.168.193.* 25.07.05, 10:01
          Egoista i len. Jak dostale wytrysku, to wszystko OK i ma takie same odczucia.
          • ona244 Do MPDorota 25.07.05, 10:10
            On wcale nie jest egoista, i nie uwazam, ze musi wszstko czuc tak jak bez
            prezerwatywy. Nigdy do konca nie bedziemy wiedzialy co czuja faceci, bo nie
            mamy tego co oni, a oni nie beda sie czuc tak jak my.
            I wlasnie chodzi o to, ze nie dostal wytrysku przez dluzszy czas, i w koncu
            zrezygnowalismy z tej prezerwatywy. Moze za szybko zrezygnowalismy, moze
            powinnismy dluzej to robic, sama nie wiem..
            • Gość: MPDorota Re: Do MPDorota IP: *.pwpw.pj / 217.168.193.* 25.07.05, 11:13
              Kupcie cienkie, nawilzane gumki.
        • ona244 Do martys_85r 25.07.05, 10:13
          A duzo dluzej sie musicie kochac w prezerwatywnie, zeby dostal wytrysku?
    • wiewiorencja Re: "wolę bez" 25.07.05, 14:08
      hm... moaj zdnie jest takie.
      to prawa ze z gumka przezycia facet asa ciut mniejsze niz bez, ale ze sie nic
      nie czuje to sciema.
      Poprostu Twoj chlopak sie uparl ze chce bez i tyle.
      A mowienie ze nci nie czuje ro juz jakis pretekst... jak sie chce to sie zawsze
      jakis powod znajdzie...
      A jak tak bardzo chce bez to niech sie postara o kase n apigolki, ktos wczesniej
      [pisal o pracy, bardzo dobry pomysl.
      Ja sie ucze, nie pracuje. I jak dostaje pieniadze, urodzinki, swieta i te sprawy
      to jakos zawsze pier odkladam na tabletki, a potemmysli sie o kupnie czegos.
      Ja kupuje tabletki z wlasnej kieszeni bo nie chce miec prze kazdym okresem
      schizy... ( choc i tak czaem mam :D)
      tak wiec ze grosza nie masz nigdy, al eto nigdy, to cos nie bardzo sie klei, a
      swoja droga co to za problem pomyslec o pracy w wakacje???

      pozdrawiam :))
      • ona244 Re: "wolę bez" 25.07.05, 16:19
        Moj problem nie poleca na tym, ze nie mam pieniedzy, ani na tym, ze nie biore
        tabletek. Polega na tym, dlaczego moj chlopak nic nie czuje? i czy tylko tak
        mowi, ze nic nie czuje.. Ale dziewczyny, prosze nie odpowiadajcie mi za
        chlopakow, bo skad mozecie wiedziec co oni wtedy czuja?
        • lidkaa2 Re: "wolę bez" 25.07.05, 16:26
          Bo nam mówią o tym co czują. Nie słyszałam jeszcze o chłopaku, który by nie
          miał orgazmu w prezerwatywie. A poza tym to przecież każda dziewczyna wie czy
          jej chłopak miał orgazm czy nie!!!
          • ona244 Do lidkaa2 25.07.05, 16:32
            Przeciez nie o to mi chodzilo, czy wiemy kiedy nasz facet mial orgazm czy nie.
            Wiadomo ze to wiemy.
            Ale czy trzeba robic to duzo dluzej zeby facet mial ten orgazm?
            Myslalam, ze ktos mial podobny problem to mnie, ale teraz widze, ze to albo ja
            jestem dziwna, albo moj chlopak, ale nie mowi mi on calej prawdy, albo za
            krotko sie kochalismy i za wczas zrezygnowalismy z tej prezerwatywy..
            • lidkaa2 Re: Do lidkaa2 25.07.05, 16:38
              Na pewno trwa to troche dłużej, ale wydaje mi się, że Twój facet coś kręci z
              tym, że nic nie czuje bo jest to niemożliwe. Moim zdaniem on chce żebyś brała
              pigułki, żeby się kochać bez gumki i tak Ci tylko ściemnia.
        • wcalenietakimaly Re: "wolę bez" 25.07.05, 16:32
          Odpowiem powaznie. Ze nic nie czuje to takiej ekspresji uzyl. Ze milosc z gumka
          jest do chrzanu to potwierdzam. Moze cie to dziwi ale moja dziewczyna tez nie
          cierpiala gumek. Odbieraly jej rowniez duzo przyjemnosci. Z kolei sam
          poprosilem by odstawila hormony, bo zaczela tyc i libido jej spadlo. Jeszcze
          moga wystapic trudnosci zajscia w ciaze lub poronienia.
          Cos za cos tak to zycie jest urzadzone.
    • wiewiorencja Re: "wolę bez" 25.07.05, 16:30
      jak tylko przerwatywa ma zawartosc to wszystko jest ok... choc i bez wyrysku
      moze byc orgazm.
      a jak jest w niej cos to skad sie niby bierze jak nic nie czuje??:>:>
      gumka to cienkutka powloka a nie metalowa rura :D:D:D
      prze znia przechodza bodzce i tylko w niewielkim stopniu sie rozna.
      wiec chyab twoj chlop cos mota....
      a raczej napewno...
      • ona244 Do wiewiorencja 25.07.05, 16:35
        "jak tylko przerwatywa ma zawartosc to wszystko jest ok...(...)a jak jest w
        niej cos to skad sie niby bierze jak nic nie czuje??"
        Hmm.. w sumie to masz racje, skoro juz sie kochamy i jest ok, to czemu on
        mialby nic nie czuc, przeciez cos napewno musi.
        Ale czemu tak uparcie powtarzal, ze nic nie czuje... holera, teraz musze z nim
        pogadac, o tym dlaczego naprawde nie chce sie kochac w prezerwatywnie.. Skoro
        mowicie, ze roznica jest niewielka, to on musi miec inny powod..
        • Gość: madzia Re: Do wiewiorencja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.07.05, 17:00
          Do tej pory kochaliście się z gumką tylko ten jeden raz czy więcej?
          • wiewiorencja Re: Do wiewiorencja 25.07.05, 17:13
            kocham sie z chlopakiem zawsze z gumka, i jakos on nie narzeka :)
          • ona244 Do madzia 25.07.05, 17:42
            Tylko ten jeden raz.. i nigdy wiecej.. sama nie wiem czemu, moze wystarczylo
            sprobowac jeszcze raz i sie przekonac
            Jak narazie kochalismy sie juz pare razy bez zabezpieczenia, i mamy szczescie
            za kazdym razem, ale w koncu kiedys moze zdarzyc sie wpadka, a wolalabym chyba
            nie ryzykowac..
            • Gość: madzia Re: Do madzia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.07.05, 18:06
              Spróbujcie jeszcze raz kochać się w gumce. Ja obecnie mam przerwę w braniu
              tabletek (na polecenie ginekologa) więc mój chłopak musiał użyć gumki. Pierwszy
              raz też nie należał do udanych. Kochaliśmy się dość długo i nic... Wtedy mnie
              to zaniepokoiło, ale za drugim razem wszystko było okey. Teraz myslę, że wtedy
              bardziej chodziło o nastawienie psychiczne. Mój chłopak używał gumki po raz
              pierwszy i pewnie to miało jakiś wpływ. Teraz kochamy się z gumką i jest tak
              jak dawniej. Pozdrawiam.
              • ona244 Re: Do madzia 25.07.05, 18:49
                Dzieki madzia. My wlasnie kochalismy sie w gumce tylko jeden jedyne raz i
                dalismy sobie spokoj. Moze zle zrobilam, ze nie sprobowalismy jeszcze raz,
                tylko odrazu poszlam mu na reke. Teraz jak wroci, to sprobujemy znowu i
                pogadamy o tym ze soba. Dzieki
    • tracja4 Re: "wolę bez" 25.07.05, 17:51
      To chyba normalne - facet przez jakiś czas mógł się kochać bez niczego, więc
      teraz nie chce znów zakładać gumki. Przede wszystkim nie czytaj głupich postów
      o wszelkich "rozjechaniach". Co za debilne bzdury.

      Owszem, faceci czują różnicę, bo jest przyjemniej bez gumki, ale gdyby była to
      AŻ TAKA różnica, to kondomy nie byłyby tak popularne, jak są. Faceci mogą
      normalnie uprawiać seks w prezerwatywach i mieć orgazmy jak trzęsienia ziemi.

      Myślę, że to będzie kwestia przyzwyczajenia, przestawienia się.

      I w ogóle co za głupota, żeby zgadzać się na stosunki bez zabezpieczenia nie
      wiedząc nawet w jakim dniu cyklu się jest? Jemu postaw ultimatum. Albo gumka,
      albo niech spada. To zbyt poważna sprawa, żeby się tak bawić. On nie wie skąd
      się biorą dzieci, namawiając się na seks bez niczego (a Ty ulegając mu???).

      1. okres bezwzględnej niepłodności.
      2. globulki (nie polecam - okropieństwo się pieni, wycieka, bleee - tylko jeśli
      nie ma innej możliwości)
      3. powrót do pigułek - nie trzeba się seksić 3 razy w tygodniu żeby je brać.
      Chyba że to dłuższe rozstanie niż tylko wakacje, np. pół roku czy rok. Jeśli
      tylko 2 czy 3 miesiące, to nie warto odstawiać pigułek, a potem do nich wracać.
      4. Zmiana faceta na dojrzalszego. Żartuję oczywiście, ale naprawdę facet swoją
      postawą zadziwia... ile on ma lat, 16?
      5. Jeśli spotykacie się raz na miesiąc, to chłopak jakoś przeżyje kondoma.

      Nie daj sobie wmówić, że z gumką on nic nie czuje, to kosmiczne bzdury.
      • ona244 Re: "wolę bez" 25.07.05, 18:58
        Tracja, Tobie mimo tego,ze mnie tak zjechalas tez dziekuje.
        Wlasnie tego sie chcialam dowiedziec, czy dla niego to AZ taka roznica i w
        koncu sie dowiedzialam ze nie i teraz jak wroci to sprobujemy znowu, tylko ze
        jemu sie teraz wydaje, ze jak po paru razach bez zabezpieczenia na zaszlam w
        ciaze, to za kazdym innym razem tez nie zajde. Tylko ze to ja potem jak on
        wyjezdza czekam na okres i martwie sie, a on pewnie ma to gdzies..
        O "rozjechaniach" nie czytalam, tzn pozostawilam to bez komentarza, bo glupot
        nie bede komentowac.
        No wlasnie dziwiolo mnie to, ze tyle facetow moze sie kochac i byc im
        przeyjemnie, a moj nie moze. Ale teraz mysle, ze za szybko z tego
        zrezygnowalismy i trzeba bylo sie bardziej postarac.
        Wiem, ze glupio zrobilam kochajac sie z nim bez zapezpieczenia, ale wiesz chyba
        jak to jest, jak sie nie widzi swojego faceta miesiac, potem on wraca i oboje
        mamy ochote na siebie.. wiem ze glupio zrobilam, ale juz trudno.. A on mnie nie
        namawial na sex bez niczego, to ja chyba jestem az taka glupia, ze mysle po..
        zamiast przed..
        Jego nie bedzie jeszcze pare miesiecy, wiec naprawde teraz nie bede wracac do
        tabletek bo moim zdaniem to nie ma sensu. A on jakos przezyje w prezerwatywie,
        a ja na nastepny raz nie bede juz taka glupia i naiwna. Tzn. wiem, ze on nic
        nie czul za pierwszym razem w prezerwatywie, no moze nie nic, ale nie bylo mu
        tak dobrze jak bez, no ale teraz bedzie musial to jakos przezyc, bo to potem ja
        sie martwie a nie on..
        Dzieki..
      • ona244 Re: "wolę bez" 25.07.05, 18:59
        Aha, jeszcze jedno, oboje jestesmy pelnoletni, ale mnie tez czasem zadziwia
        jego niedojrzalosc, a moja naiwnosc..
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka