Co robic?RATUNKU!

03.08.05, 20:06
Bylam z moim chlopakiem 4 miesiace ale niestety ostatnio wydarzyla sie
okropna rzecz!odrazu mowie ze to nie zadna zdrada a ni nic to częsciowo
chodzi o moja matke!;/ale tez jest to moja wina!Moj chlopak nie chce juz ze
mna byc po tym wszystkim powiedzial no moze kiedys!!ale ja naprawde go kocham
i nie umiem bez niego zyć co mam zrobic jak z nim pogadac bo rozmawiałam z
nim ale to nic nie daje poprostu jestesmy jak to sie mowi "kumplami";(a dla
mnie to jest własnie okropne:(
    • Gość: Neska Re: Co robic?RATUNKU! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.08.05, 20:11
      a co takiego sie wydarzylo?Bez tego chyab trudno poradzic cokolwiek.
      • goska1234 Re: Co robic?RATUNKU! 03.08.05, 20:13
        MOGE tylko powiedziec ze to przez moja matke ktora wszystko spieprzyla;/:(
    • Gość: Kinia Re: Co robic?RATUNKU! IP: 212.122.214.* 03.08.05, 20:14
      Ale co zrobiłaś?Bo z Twojego postu nic nie wynika.
      • goska1234 Re: Co robic?RATUNKU! 03.08.05, 20:21
        Ja nic nie zrobilam!Tylko moja matka sie wpier.......i gadała z nim no i on z
        mienil zdanie co do mnie:(:(
    • Gość: kiciunia Re: Co robic?RATUNKU! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.08.05, 20:26
      No to jak własna matka gada jakies bzdury o swojej córce to......Wybacz ale
      mozna tylko dodac ze masz "złą" delikatnie mówiąc.. mamę..a na przyszłosc nie
      wtajemniczaj jej w swoje związki..całuje..
      • goska1234 Re: Co robic?RATUNKU! 03.08.05, 20:32
        no ja jej ne wtajemniczałam sama sie wtajemniczyla:(
        • Gość: catherine Re: Co robic?RATUNKU! IP: *.pl / *.zlo.cxt.pl 03.08.05, 20:39
          nie czaje jak matka moze zawarzyc na tym czy zwiazek jest czy go nie ma!!! to
          wasza sprawa co robicie!!! wogole jak twoja mama mogla cos na ciebie powiedziec
          takiego zeby chlopak z toba zerwal!!! no normalnie paranoja!!! rozumiem jak by
          to byla jego mama ale Twoja??? ona jest po twojej czy jego stronie?? bo na to
          wyglada ze trzyma sztame z tamtym
    • goska1234 Re: Co robic?RATUNKU! 03.08.05, 20:44
      Ja tez nie romzumiem jak matka moe zawarzyc na tym:(ale jej o tochodzilo ze my
      niby cos tam robimy....przciez to smieszne wiem ze to moja sprawa co robei ale
      ona tego nie przyjmuje do wiadomosci;/
      • polishbellydancer Re: Co robic?RATUNKU! 03.08.05, 20:49
        ja mysle, ze nie ma co rozpaczac--jezeli twoj chlopak postanowil uwierzyc
        twojej matce, a nie tobie, to nie za dobrze o nim swiadczy--musisz sobie
        odpowiedziec na pytanie czy chcesz byc z kims kto ci nie ufa?
    • green_eyed Re: Co robic?RATUNKU! 03.08.05, 20:59
      Moim zdaniem powinnas porozmawiac z mama.Wytlumaczyc, ze to co robisz ze swoim
      chlopakiem to Twoja sprawa.Powiedz, ze ja kochasz ale nie lubisz by traktowala
      Cie jak dziecko.Musi pozwolic Ci dorosnac.

      PS.Mam jeszcze prosbe.Wejdz prosze na forum: Powiedziec prawde czy nie...??? i
      napisz swoja opinie.Dziekuje za pomoc.
    • apsik87 Re: Co robic?RATUNKU! 03.08.05, 20:59
      ojjjj....powiem ci ze skoro on tak postapil to nie warto lamac sie:(kiedy
      poznalam mojego faceta przyprowadzilam go do domu...od razu byl zjazd po nim ale
      taki siaki owaki wytrzasnela z kads ze jest satanista,ze jest
      niedojzaly...wogule nawet z nimnie gadala...kiedy ja zaczynalam chodzic z nim na
      powaznie juz nie tylko sie spotykac tak sobie, moja mama wziela sobie jego nr gg
      i zaczela z nim gadac.on niestety mial zly dzien...jakis omen....poszlo o
      wymiane zdan natemat mojej moznosci zadawania sie z kim chce...no i moja mama
      postanowila mu udowodnic ze ona ma nade mna wladze calkowita...blonkenla go nie
      pozwalala mi sie z nim spotykac i takie tam...bylam w dolku...zadnego kompa
      zadnej komory nic...ale i tak sie nam udalo...po miesiacu przyzszedl do mnie pod
      blok i czekal na mnie bo chcialismy jakso ladnie uczcic ten nasz 1
      miesiac...siedzial na lawce a ze raz jeden jedyny widzial moja mame to nie
      poznal jej jak przechodzila...no i byla awantura..kazala mi to zakonczyc tego
      dnia.powiedzilam mu wszystko i obiecal z esie nie podda i mnie tez do tego
      zachecal...jaksi rok pozniej wydalo sie z emial ochote tego dnia to zakonczyc
      sam mi to powiedzial.ale po jakims czasie wszystki stalo sie norma.przychodzi do
      mnie,nawet mama troszke zmienila zdanie po mimo wszystko,juz zadko mi robie
      jakie sglupie akcje...a wyobrazcie sobie z eraz czekal na mnie 2 godziny po
      blokiem bo ona nie dawala mi wyjsc:).dzis jest normalnie...ale zaluej z etak zle
      sie zaczelo,ale przynajmniejwiem z ejemu an mnie zalezy i z ewszystko wytrzymamy...
      • goska1234 Re: Co robic?RATUNKU! 03.08.05, 21:06
        No to ty msz dobrze bo moja to nie kuma komletnie za je dzieciak mały nie
        jesem!:(probowąłam z nia pogadac ale to nic nie daje a "JEMU" sie nie dziwe bo
        gdy by jego matka naopowiadała mu tyle zeczy o nim to ja nie zachowąła bym sie
        inaczej no ale :(:(
    • apsik87 Re: Co robic?RATUNKU! 03.08.05, 21:10
      skoro tak sie zachowuje to nie jest ciebie wart...naprawde wiem z elatwo pisa
      ckomus ale olej go.trzymaj sie mocno:*
Inne wątki na temat:
Pełna wersja