guest000
04.10.05, 17:16
Słuchajcie mam troche krępujący kłopot... Współżyje ze swoim chłopakiem od
ponad 2 miesięcy (napomne, że jest moim pierwszym, za to On jest juz
doswiadczony w tych sprawach :] ). Wypróbowalismy wiele pozycji ale jakoś nie
mogłam dojść on za to za każdym razem. W końcu sie udało:D Ja tez osiągnęłam
orgazm (łechtaczkowy) tylko, że... Gdy jestem juz na szczycie nie moge
powstrzymać moczu..:/ tzn nie popusciłam do konca tylko tak troszeczke i z
tego powodu musialam przerwac:( za drugim razem z reszta bylo to samo... (Mój
chłopak chyba tego nie zauważył..) Troche mi z tym głupio i nie wiem czy to
jest normalne. Poprostu jestem tak podniecona i rozluźniona, że nie moge nic
na to poradzic. A niedlugo przed stosunkiem poszlam zrobic siusiu:P
Dziewczyny czy wy tez tak macie? albo czy ktoryś z kolesi spotkał się z
taką "przypadłością" u dziewczyn? Prosze piszcie co o tym myślicie i czy
można temu jakoś zaradzić. Z góry dzieki.
Pozdrawiam:)