MAŁY??? problem... :/

04.10.05, 17:16
Słuchajcie mam troche krępujący kłopot... Współżyje ze swoim chłopakiem od
ponad 2 miesięcy (napomne, że jest moim pierwszym, za to On jest juz
doswiadczony w tych sprawach :] ). Wypróbowalismy wiele pozycji ale jakoś nie
mogłam dojść on za to za każdym razem. W końcu sie udało:D Ja tez osiągnęłam
orgazm (łechtaczkowy) tylko, że... Gdy jestem juz na szczycie nie moge
powstrzymać moczu..:/ tzn nie popusciłam do konca tylko tak troszeczke i z
tego powodu musialam przerwac:( za drugim razem z reszta bylo to samo... (Mój
chłopak chyba tego nie zauważył..) Troche mi z tym głupio i nie wiem czy to
jest normalne. Poprostu jestem tak podniecona i rozluźniona, że nie moge nic
na to poradzic. A niedlugo przed stosunkiem poszlam zrobic siusiu:P
Dziewczyny czy wy tez tak macie? albo czy ktoryś z kolesi spotkał się z
taką "przypadłością" u dziewczyn? Prosze piszcie co o tym myślicie i czy
można temu jakoś zaradzić. Z góry dzieki.

Pozdrawiam:)
    • aniadrg Re: MAŁY??? problem... :/ 04.10.05, 17:29
      j ate ztak ma, tylko ze to nie jest moc ztylko plyn ejakulacyjny tzw"kobiecy
      wytrysk", czy masz to tylko podczas orgazmu? i co ptzerywasz to?
      jak ci sie udaje przerwac orgazm? to ni ejest moc zzwazywszy ze sikasz przed
      sexem, ok zeby sie przekonac ze to nie moxc zsproboj caly dzien nic nie pic
      przed sexem i zobaczysz czy wwtedy tez bedziesz "popuszczac", jak cos jesz
      napisz do mnie na priva , mozemy pogadac np na gg bardziej szczegolowo o tym,
      ile masz lat?
      • guest000 Re: MAŁY??? problem... :/ 04.10.05, 17:36
        Mam 19lat i to napewno nie jest płyn ejakulacyjny... Nie przerywam orgazu tylko
        stosunek i niestety mój koleś wtedy nie jest zaspokojony do końca i musi
        kończyć... sam.. :/ Jak możesz to podaj na wszelki twoj nr GG oki? dzieki.
        • Gość: dg Re: MAŁY??? problem... :/ IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 04.10.05, 19:07
          musi dokończyć sam? Musi?
          A to biedne zwierzątko.
          Z dziewczyną coś się dzieje, a on musi dokończyć. Ajajaj.
          • guest000 Re: MAŁY??? problem... :/ 04.10.05, 23:14
            Musial nie musial... No wiesz to zalezy... Zdarza sie ze nie mamy za duzo czasu
            wiec bywaja szybkie numerki:) a wtedy wlasnie taki byl, wiec jak juz prawie
            doszedl, a ja przerwalam to sam doprowadzil sie do orgazmu poprzez rekodzielo:)
            no niestety... Ale juz niedlugo mu z tym zeszlo bo moze jakies pol minuty:) No!
            To może ktoś mi jeszcze powie czy zdarzylo mu sie to co mi?:/
    • prestydygitator1 Re: MAŁY??? problem... :/ 05.10.05, 00:02
      guest000 napisała:

      > Słuchajcie mam troche krępujący kłopot...

      O rany, mysle ze wszyscy by chcieli miec takie klopoty jak Ty :)))))
      A moja mama jak nie ma sie czym martwic to zalamuje rece nad glodujacymi
      murzatkami w Afryce.
      Tez taka jestes??????
Pełna wersja