whiskyandsoda4
26.11.05, 18:32
Ktoś w jakimś poprzednim wątku napisał, że nie używa bielizny. temat się
urwał, bo chyba nie był zasadniczy dla wątku, ale zainspirował mnie do
zadania tego pytania. Mam 19 lat i od 3 lat w zasadzie NIE UŻYWAM BIELIZNY.
Jestem szczupła, prawie nie mam biustu. Stanika nie nosze więc nigdy.Chodzi
mi jednak o majtki. Przeważnie chodzę w długich spódncach i nosze rajstopy.
Rajstopy także do spodni. Nie uważam więc, by majtki były niezbędne.
Oczywiście zakładając coś krótkiego majtki noszę. Mój facet to akceptuje i
sie temu nie dziwi. Ostatnio jednak koleżanka na uczelni, gdy dowiedziała
się, że nienawidzę gaci stwierdziła, że jestem po prostu łatwą dziwką.
Wykrzyczała to! Wieie jak sie poczułam? Czy Wy też uwazacie, że jeśli ktoś
nie nosi majtek to jest łatwy?
Fakt, że gatki przestałam nosić ze względu na chłopaka, chciałam go zszokować
i sprowokować. Mnie też podniecało wtedy chodzenie bez bielizny. Potem juz mi
tak zostało, a on sie przywyczaił.Od blisko 3 lat jestem z tym samym facetem
i nie zamierzam go zdradzić. Dlaczego więc zostałam porównana do prostytutki?
Czy któraś z Was też może nie używa bielizny? Czy macie takie problemy?