Dodaj do ulubionych

Molestowanie w pracy

28.11.05, 11:25
Mam problem. Właśnie rozpoczęłam pracę w dużej firmie. Wszystko jest super -
dobrze zarabiam, sympatyczni współpracownicy, szanse na karierę itd. Problem
polega na tym, że szef (od którego notabene zależy moja przyszłość w tej
firmie) cały czas mnie molestuje. Zaczęło się od niewinnych żartów na temat
mojego wyglądu. Teraz dochodzi już do niedwuznacznych propozycji i
obmacywania. Nie wiem jak się azchować. Mówiłam już, że nie życzę sobie
teakiego zachowania, ale to nie skutkuje. Zależy mi na tej pracy. Poradźcie
jak zniechęcić tego buraka.
Obserwuj wątek
    • waldek1610 Re: Molestowanie w pracy 28.11.05, 11:36
      Jesli pracujesz w "duzej firmie" to Twoim bezposrednim szefem nie nie moze byc
      dyrektor ani czlonek rady nadzorczej, jesli ten twoj "szef" ma nad soba
      wlasnego szefa, to pol biedy, zawsze mozna isc wyzej i zlozyc skarge. Mozesz
      powiedziec ze bardzo podoba Ci sie prace w tej firmie, ale nie mozesz tolerowac
      molestowania....dlatego zglaszasz skarge.

      Zostaje jedynie miec nadzieje ze firma w ktorej pracujesz nie rzadzi klika i
      Twoj szef tez do niej nalezy. Znajac korupcje i tzw"prywate" w Polskim biznesie
      mozna sie tego spodziewac...
      • Gość: karina_1981 Re: Molestowanie w pracy IP: *.com.pl / *.com.pl 28.11.05, 11:45
        Dzięki za radę, ale po 2 tygodniach parcy głupio mi iść na skargę. Zresztą jak
        niby udowodnię, że jestem molestowana - facet zawsze może powiedzieć że to
        takie żarty. I wreszcie komu uwierzą managerowi z kilkuletnim stażem i
        nieposzlakowaną opinią czy nowo zatrudnionej?
        • waldek1610 Re: Molestowanie w pracy 28.11.05, 11:49
          to nie jest skarga tylko twoje prawo ochrony Twoich interesow, Twojego honoru...
          Chyba ze wolisz go tolerowac, ale wtedy moze byc jeszcze gorzej..
        • Gość: Marian Dwie Szopy Re: Molestowanie w pracy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.11.05, 08:15
          na Twoim miejscu zorganizowałbym spotkanie we troje: szef Burak, jego przełożony
          i Ty. To uwiarygodni Twoja relację a Burak zacznie sie bać - bo to na razie to
          on Cię zastraszył. Nie myśl sobie że to samo się skończy - jak nie pójdziesz z
          nim do łóżka to Cie wyrzuci - nie masz nic do stracenia. Duża firma raczej
          powinna się bać skandalu. Acha! Jeśli Burak ma kilku przełożonych to lepiej żeby
          na spotkaniu była kobieta.
          • Gość: waldkamolester [...] IP: 1.3.* / *.proxy.aol.com 29.11.05, 08:44
            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
          • Gość: mariuszek Czego to się nie robi dla KARIERY :) IP: 195.205.3.* 01.12.05, 17:13
            Małe te te , i takie welkie hooola , jeżeli chce pracować w dużej firmie, w
            prężnym i młodym zespole musi troche się nagiąć, i to dosłownie nagiąć . Takie
            życie ,niestety :)
            Bo inacze , wrzucą z pracy , i kto jej biednej pomoże ? , opieka społeczna ,
            a może szanowni forumowicze ?
            • Gość: pastor Re: Czego to się nie robi dla KARIERY :) IP: *.softpro2.pl 01.12.05, 18:26
              moze mariuszek sie sam nagina,to chyba w jego stylu,ale glupich rad niech nie
              daje
              • Gość: mariuszek Re: Czego to się nie robi dla KARIERY :) IP: 195.205.3.* 01.12.05, 19:27
                Zapewne głupia rada , ale czego to ludzie nie robią ,żeby robić KARIERĘ .
                Live it's brutal he he .
                Na pewno wielu spotkało się z takimi numerami , jakie nie przyszłyby nawet na
                myśl najwybitniejszym filozofom :)
            • Gość: gosciu Re: Czego to się nie robi dla KARIERY :) IP: 62.233.251.* 02.12.05, 15:38
              Ale Ty głupi jesteś
        • Gość: kazio [...] IP: *.nap.wideopenwest.com 29.11.05, 14:32
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
          • Gość: Złość Re: albo chcesz pracowac albo nie..jak chcesz to. IP: *.rudnik.sdi.tpnet.pl 29.11.05, 14:58
            Jesteś idiotą bez skrupułów ze zwichniętą moralnością.
            Krzywdzisz innych w imię swego egoizmu panie szefie zakichany
            • Gość: Radek Re: albo chcesz pracowac albo nie..jak chcesz to. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.11.05, 15:38
              Nie karm trolla. :-)
            • Gość: m15 Re: albo chcesz pracowac albo nie..jak chcesz to. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.11.05, 15:48
              on jest takim szefem jak ja zakonnicą ,to jakiś prostacki burak po
              podstawówce ,który ma chore wizje i ewidentnie śni na jawie
          • han_solo Re: albo chcesz pracowac albo nie..jak chcesz to. 29.11.05, 15:07
            ordynarna prowokacja.
            wyluzujcie.
          • Gość: gość portalu Re: albo chcesz pracowac albo nie..jak chcesz to. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.11.05, 15:16
            To jest jakaś żenada, koniecznie trzeba o tym komuś powiedzieć, albo nagrać to
            na kamerę albo coś w tym rodzaju.
          • Gość: xyz Re: albo chcesz pracowac albo nie..jak chcesz to. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.11.05, 15:43
            Drogi Kaziu,
            Wszystkie kobiety marzą o takim szefie. Jesteś cudowny!!!!!!!!!!!! Zapewne masz
            ok. 158 cm wzrosu jestes łysy i masz duże brzuszysko, palisz papierosy i wali
            Ci spod pachy hehehehehe Wszystkie leżą u twych cuchnących stóp i oddają Ci się
            bez reszty............ czy twoja firma ma w nazwie słowo agencja?
          • Gość: Ryś albo chcesz pracowac albo nie..jak chcesz to... IP: *.adsl.inetia.pl 29.11.05, 16:05
            I czym TY się chwalisz. Jeszcze nikt Ci nie zrobił koło d... Uważaj bo wyżej
            niego nie podskoczysz!!!
        • serwal Re: Molestowanie w pracy 29.11.05, 14:52
          Kupujesz odtwarzacz "*.mp3" z możliwością nagrywania, dodatkowo mały mikrofon
          na kabelku. Mikrofon montujesz w rękawie, kołnierzyku lub innym podobnym
          miejscu (sprawdź zawczasu które miejsce jest lepsze). Odtwarzacz "*.mp3"
          umieszczasz w kieszeni. W chwili dwuznacznych propozycji twego szefa włączasz
          nagrywanie. Zapisany plik ładujesz do komputera i przesyłasz odpowiednim
          ludziom z twej firmy, a gostek jest załatwiony na cacy.
          • stoldrew1 Re: Molestowanie w pracy 29.11.05, 16:19
            bardzo mi się Pan podoba prosze Pana. A zwłaszcza sposób Pana myślenia. Pomysł
            jest naprawde ok. I faktycznie powinnysmy korzystać z dobrych rad tego typu.
        • Gość: Maxiu Pomyśl. I nagraj. IP: *.cybergarden.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 29.11.05, 23:04
          Niezły dyktafon Sony - 16 godzin nagrania widziałem w Markecie za 245 zł.
          Nagraj gościa i firma będzie mieć co komentować.
        • Gość: ulaulka Re: Molestowanie w pracy IP: *.Astral.Lodz.PL 30.11.05, 10:41
          Co to znaczy 'głupio ci isć na skargę'?
        • nglka Re: Molestowanie w pracy 01.12.05, 13:02
          1. Molestowanie jest bardzo trudno udowodnić, nie będę Cię oszukiwać
          2. To, czy jesteś molestowana - decydujesz Ty, nikt inny. Na tej podstawie masz
          prawo zgłosić ten fakt "wyżej"
          3. Żarty na tle seksualnym podpinane są niestety (dla Ciebie na szczęście) pod
          milestowanie. To, że sobie nie życzysz jest wystarczającym argummentem, by
          zaprzestano tego w twojej obecności
          4. Obmacywanie to już naruszenie dobra cielesnego. masz prawo do stresu i "nie
          wykonywania obowiązków w taki sposób, w jaki jest to możliwe w środowisku, w
          którym nie czujesz się napiętnowana" - to dobry argument
          5. Skąd wiesz, że Ty pierwsza masz taki problem? może się okazać, że zgłaszając
          sprawę dostaniesz zrozumienie. Być może ktoś po Tobie odważy się dołączyć do
          skargi - ktoś, kto wcześniej milczał bo się bał
          6. Nasze prawo jest niestety "krzywo skonstruowane" i nie chroni niejako ofiar
          molestowania (jak mówiłam - ciężko jest to udowodnić) dlatego musisz działać
          sama albo pracować w takiej atmosferze
          7. A co, jeśli szef posunie się dalej?
      • Gość: Zboczeniec [...] IP: *.ztpnet.pl 29.11.05, 15:44
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • Gość: Rekin Oddziałaj na jego męską dumę IP: 195.140.128.* 30.11.05, 05:54
        Myślę, że jeśli to burak, to będzie kłopot, ale spróbuj mu powiedzieć, że w
        stosunku do Twojego chłopaka on budzi w Tobie współczucie jako mężczyzna "Mam
        do czynienia z tak męskim partnerem, że zupełnie mnie (Pan) nie ruszasz jako
        mężczyzna. Idź też do dentysty, jeśli szukasz szans u kobiet". Wszystko na
        śmiechu. To go dobrze rąbnie, mówię Ci to jako facet. Nie chodź do biura seksy,
        żadnych opiętych porteczek. Powodzenia
      • Gość: POLCIA Re: Molestowanie w pracy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.12.05, 14:09
        Proponuje pokzac sie z narzeczonym, facetem, zeby nie czul sie
        swobodnie.Najlepiej oscentacyjnie przy nim pokazac jakiegos "miesniaka", zeby
        sie przestraszyl:)
      • aniol172 Re: Molestowanie w pracy 07.12.05, 14:14
        ja bym odrazu w ryj...pier....ć prace.Taki mam juz temperamencik.ale to zalezy
        wylacznie od ciebie.
    • Gość: Zanzibar lover zbieraj dowody IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 29.11.05, 11:27
      Kup sobie coś do nagrywania np odtwarzacz mp3 z nagrywarką. I za każdym razem
      kiedy idziesz na spotkanie z szefem nagrywaj. Jak próbuje Cię obmacywac po
      protu delikatnie mów że sobie tego nie życzysz. I zbieraj nagrania. Jak
      będziesz miała dość masz 3 wyjśca: pójść do Buraka powiedzieć że nagrywsz i
      podeślij mu kilka mp3 pocztą i że sobie tego nei życzysz. Jak będzie Ci
      blokował awans to powiedz mu że zlokalizowałaś adres jego żony.
      Wyjście drugie pójdz do szefa Buraka. Wyjście trzecie: idz do sądu. Możesz po
      2 latach wygrać odszkodowanie np wysokosci rocznej pensji ale będziesz miała
      probelmy ze znalezieniem pracy.
      W każdej innej sytuacji bez dowodów masz twoje słowo przeciwko słowom Buraka.
      Możesz wyjśc na sukę co to po trupach robi karierę i żaden przełożony Ci nie
      zaufa, przy pierwszej okazji wylądujesz na bruku, burak to jakoś przeżyje
      najwyżej go obsobaczą albo wyślą na staż z granicę.

      W znajomej mi firmie takie sytuacje rozwiązuje sie w sposób dość dziwny ale o
      dziwo skuteczny. Ten kto wie o molestowaniu publicznie oznajmia o takim fakcie
      bez podawania personaliów. Często mówi to na odprawie kierownik czy inny
      menago. Najczęściej wszyscy wiedzą o kogo chodzi, sytuacja na kilka dni staje
      się niezręczna, burak wie że jest na cenzurowanym i trochę się pilnuje. Z
      resztą tak robią z innymi nieprzyjemnymi sprawami - bo takie sprawy nie lubią
      być na widoku
      • Gość: Ja Re: zbieraj dowody IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.11.05, 13:47
        Kobieto jak cie szef traktuje jak szmate to najwyzszy czas odejsc z tej pracy.
        Masz w ogole honor? Za pare zlotych bedziesz dalej sie dawac obmacywac?
        • Gość: Kasia Re: zbieraj dowody IP: 195.205.71.* 29.11.05, 13:57
          Dokłądnie, to samo sobie pomyślałam. Jakby mnie ktoś coś takiego robił, to bym
          nie poszla tam wiecej.
          • agrrest Re: zbieraj dowody 29.11.05, 23:28
            oczywiscie - wanda sie w wisle utopila bo nie chciala zeby ja jakis niemiec dotykal!! a przeciez
            pracy w duzych koroporacjach w wawie jest tyle, ze sie zagryza wszyscy pracodawcy, zeby
            zatrudnic mloda, niedoswiadczona zawodowo dziewczyne!!!

            skad wy sie urwalyscie - czy naprawde pozwalacie sobie zeby wasza droge zawodowa torowaly
            bezburacza?
            dziewczyno - nagraj pare jego wypowiedzi - michnikowi nie zaszkodzio, a za to jak pomoglo! a
            potem, jak juz masz material, powiedz, ze jestes nowa w firmie i czy moglby per burak ci
            pomoc i udzielic informacji na temat procedury w wypadku molestowania. samej w tej sytuacji
            zdarza mi sie znajdowac i wierz mi - to nie mija wiec lepiej naucz sie radzic z tym sobie teraz,
            kiedy masz relatywnie malo do stracenia.
            • Gość: Evita Wreszcie normalna rada IP: *.dyn.optonline.net 30.11.05, 05:51
              Rady, zeby odejsc z tej pracy sa glupie i beznadziejne. Dlaczego to ona ma
              odchodzic? W koncu nic zlego nie robi! Agrrest ma racje. Walcz z chamem
        • Gość: Lilia Re: zbieraj dowody IP: 158.75.4.* 29.11.05, 14:00
          Skad wiesz, ze zatrudnionej na jej miejsce kolejnej dziewczynie burak nie bedzie
          czynil awansow? To nie problem kobiety, ale buraka, Ty zas proponujesz
          rozwiazanie typu: nie radzisz sobie z natretem, to rzuc prace. Dziwne...
          • Gość: ds nagraj i postrasz ale nie niszcz IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.11.05, 15:54
          • Gość: lalala Re: zbieraj dowody IP: *.chello.pl 30.11.05, 09:24
            > Skad wiesz, ze zatrudnionej na jej miejsce kolejnej dziewczynie burak nie
            bedzi
            > e
            > czynil awansow? To nie problem kobiety, ale buraka," Dokładnie. Ja jestem
            prawie pewna że dziewczyny przed naszą miały podobnie i jak sie nic nie zrobi
            to następna będzia miała to samo. Inna sprawa czy wyższy szef uwierzy na słowo.
            Z tym niestety bywa kiepsko. Mają rację ci co piszą o dowodach. Ale jeśli
            chodzi o obmacywanie to może lepsza mała kamerka? Trzeba jak najszybciej cos
            zrobić bo taki mężczyzna jesli poczuję się ostastecznie odrzucony zacznie
            opowiadać że jesteś kiepskim pracownikiem i długo tam nie popracujesz. Po
            prostu nie masz wyjścia musisz powiedzieć szefowi wyższego szczebla. Powodzenia.
      • tk_s Zanzibar ma rację 29.11.05, 14:02
        mozesz nagrywac nawet na telefonie.Ewentualnie, popros dobrze rozrosnietego w
        barach i karku kolege, zeby odebrał cie z pracy i postaraj sie zeby on was
        zobaczyl. Moze poskutkuje. Moleterzy to zazwyczaj cieniasy i tchórze.
    • Gość: grzesiek Re: Molestowanie w pracy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.11.05, 13:57
      jestem adwokatem. w razie problemów zajmę się tym palantem. mój mail:
      nikig@interia.pl
      • Gość: Karola Re: Molestowanie w pracy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.11.05, 14:27
        Gość portalu: grzesiek napisał(a):

        > jestem adwokatem. w razie problemów zajmę się tym palantem. mój mail:
        > nikig@interia.pl

        Jeżeli jesteś adwokatem, podaj swoje imię i nazwisko, numer telefonu i adres
        kancelarii.

        Do autorki wątku - chyba nie dasz się nabrać na adres założony na darmowym
        portalu??

        Zbieraj dowody, żadnych podchodów z żoną, karkami itd, załatw to legalnie i
        honorowo.
        • Gość: marcin Re: Molestowanie w pracy IP: *.mofnet.gov.pl 30.11.05, 08:08
          Zdaje się, że adwokaci, tak samo zresztą jak radcowie prawni i notariusze, nie
          mogą bezpośrednio reklamować swoich usług w prasie ani innych środkach
          przekazu. Tak więc grzesiek zareklamował się anonimowo, czemu się wcale nie
          dziwię, a Tobie proponuję najpierw zapoznać się choćby z ustawą o adwokaturze i
          dopiero potem zabierać głos.
    • Gość: basia Re: Molestowanie w pracy IP: *.adsl.inetia.pl 29.11.05, 14:00
      podoba mi sie pomysł z nagraniem na mp3, jest cholernie dobry. na twoim miejscu
      tak bym zrobiła. A co do osoby, który ci pisała o honorze to powinna się
      zamknąć. Dlaczego to ty masz rezygnować z planów i przyszłośc z powodu jakiegos
      buraka. Napisz kiedyś jak rozwiązała się twoja sytuacja.
      • neskafe Re: Molestowanie w pracy 29.11.05, 14:07
        Dokładnie.
        Moim zdaniem zachowanie honorowe to byłoby jak juz to pierwsze a nie
        odpuszczenie jakiemus palantowi.Jest calkowicie bezkrany wiec bedzie to robil
        dalej.Jesli nie Tobie to innym pracownicom.
        • cobako Re: Molestowanie w pracy 29.11.05, 15:38
          ja sama pomolestowwałabym mojego szefa, taki apetyczny
      • Gość: hih Re: Molestowanie w pracy IP: 195.205.71.* 29.11.05, 15:49
        ojojojoj lala sie obużyła!
    • Gość: Legendarnie zły Re: Molestowanie w pracy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.11.05, 14:05
      A co ty myślisz, że jak byś była bazylem to by cię zatrudnił? jak sie nie podoba
      to znajdź sobie nową pracę
      • Gość: basia Re: Molestowanie w pracy IP: *.adsl.inetia.pl 29.11.05, 14:16
        jesteś rewelacyjny, nie ma jak dobra rada napweno wszyscy docenimy twoją złotą
        myśl, gratuluje, ze na to wpadłes.
    • Gość: Iris Re: Molestowanie w pracy IP: *.ibs.ibs / *.nextra.cz 29.11.05, 14:18
      Duzo zalezy od sytuacji. W wiekszosci trzeba posluchac intuicji - co podpowie.
      Mnie sie cos podobnego "zaczelo" dziac kiedys w pracy. Tez nie wiedzialam co
      mam zrobic. Zaczelam z podstepem - wiedzialam, ze w firmie pracuje jego zona.
      Wymyslalam sobie az sie kurzylo. Jak szef zaczal swe "propozycje" lub niby
      niechcacy sie o mnie "otarl" ja zaczalam ni z tego ni z owego mowic, jaka fajna
      ma zone (wymyslalam sobie - ale wiedzialam, ktora to jest), jaka ladna, jak
      chlopy sie za nia ogladaja, ze sobie kiedys w jadalni pogadalysmy itp, itd. A
      on nie wiedzial, ile w tym prawdy. Jak zaczal probowac "wiecej", to mu mowilam,
      ze bede musiala spytac jego zony (np. Joli) czy jej to naprawde nie
      przeszkadza, ze jej maz sie zaleca do innej. Napewno sie jej nie spytal, czy
      mnie zna i czy cos jej powiedzialam na jego temat, a poniewaz nie wiedzial ile
      w tym co mowie jest prawdy, raczej mi dal spokoj.
      Oczywiscie trudno Ci radzic, Karino, ale moze znajdziesz jakis jego slaby punkt
      i zaczniesz to wykorzystywac? Moze Ci cos przyjdzie do glowy. Moze tez ma zone
      lub przyjaciolke, ktora by nie chciala slyszec o nim takich rzeczy? Po prostu
      bym sie starala dowiedziec sie o nim jak najwiecej...
      Przede wszystkim bym mu powiedziala: "Prosze sie nie zblizac do mnie na
      odleglosc mniejsza niz 60 cm. To jest moj teren osobisty. Zle sie czuje, kiedy
      ktos przyjdzie tak blisko..." itp.
    • Gość: Marta [...] IP: *.bzmw.gov.pl / 194.30.179.* 29.11.05, 14:37
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • 1europejczyk podaj namiary: jutro bedziesz zalobe w firmie 29.11.05, 14:46
      a za kilka tygodni nowego szefa!
    • wesoly_romek Re: Molestowanie w pracy 29.11.05, 15:00
      Jeśli Cie naprawdę molestuje jakiś burak, jest jeden naprawde dobry sposób na
      takich.

      Oczywiście, możesz zbierać dowody, nagrywać, inicjować jakieś spotkania z jego
      przełożonym, czy zgłosić problem komukolwiek w pracy, ale jesteś nowa, i moim
      zdaniem uwierzą jemu, a nie Tobie. Starzy pracownicy prawie zawsze tworzą
      "towarzystwo wzajemnej adoracji", i małą masz szanse żeby kogoś takiego udupić.
      Pozatym, ciąganie się po sądach, pewnie jakieś konfrontacje, przesłuchania
      pracowników, z którymi pracujesz i za bardzo ich nie znasz, bo jesteś nowa -
      pomyśl o atmosferze, jaka będzie panowała. Nieważne, że racja będzie po Twojej
      stronie, panu Jankowi czy pani Jadzi nie będzie się chciało zapewne ciągać po
      jakiś sądach czy innych instytucjach i składać wyjaśnień. I tak będziesz winna
      Ty. O to, że zawracasz im gitre. Niestety, takie są polskie realia ...

      A co zrobić?

      Znasz może jakiegoś groźnie wyglądającego faceta - nie wiem, brat, chłopak,
      kolega, kuzyn, jakiś wynajęty bramkarz? Odbiera Cię raz pracy tak, żeby widział
      Was szef. Przy następnej okazji mówisz burakowi od molestowania, oczywiście z
      uśmiechem i niby półżartem coś w stylu: "gdyby mój chłopak się dowiedział, że
      ktoś mnie dotknął, na pewno nie dożyje następnych świąt. To wariat i czasem boję
      się o jego zachowanie. Kiedyś, jak próbował mnie podrywać jakiś facet, pociął go
      żyletkami" Nie strasz go, a raczej zażartuj, uśmiechnij sie nawet. Wierz mi,
      juz więcej Cie nie ruszy. Molesterzy to buraki.

      • Gość: PawełS najlepsza metoda... IP: *.aster.pl 29.11.05, 22:27
        Napisana wyżej to najlepsza metoda. Tylko trzeba zrobić to delikatnie, żeby nie
        poczuł się urażony (że się mu grozi).
        • nglka ...niestety nie zawsze działa, więc nie najlepsza 01.12.05, 13:14
          Jak w temacie, ta metoda nie zawsze działa.
          Pracowałam w firmie, gdzie próbował pocałować mnie ojciec mojej szefowej! Tak,
          on też był tam zatrudniony a chłopak odbierał mnie prawie codziennie. Wysoki,
          dobrze zbudowany.
          I tak to już jest - jak ktoś czuje przewagę (szef, który decyduje, choćby) to w
          d... ma to, czy osoba, którą molestuje - jest zajęta. On Ją traktuje przedmiotowo!
          A strach przed pobiciem? Wie kto zrobił, pójdzie na obdukcję i jeszcze Jej
          chłopa udupi.
    • tersta sfilmować ukrytą kamerą i wyemitowac na ... 29.11.05, 15:16
      wyjeździe integracyjnym
      • Gość: kasiarzyna87 Re: sfilmować ukrytą kamerą i wyemitowac na ... IP: *.lubin.dialog.net.pl 29.11.05, 15:46
        dokladnie tak jak napisal WESOLY ROMEK !!! bardzo fajne i sprytne!!! to chyba
        najlepszy sposob!!
        • Gość: m15 Re: sfilmować ukrytą kamerą i wyemitowac na ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.11.05, 15:50
          jeśli masz własnego faceta to powiedz mu o wszystkim,skuje draniowi gębę i
          będzie po sprawie
          • walesa4 za takie skucie to może iść do paki :( 29.11.05, 15:59
            • Gość: m15 Re: za takie skucie to może iść do paki :( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.11.05, 16:00
              pomroczność jasna go wybawi:)
              • walesa4 raczej afekt :) 29.11.05, 16:02
              • bossmaan Re: za takie skucie to może iść do paki :( 29.11.05, 17:49
                > pomroczność jasna go wybawi:)

                eeee, nie skumali dowcipu widze ;)

                dobreee bylo to bylo m15, niezly refleksik :D
    • walesa4 kolejny zboczek 29.11.05, 16:49
    • Gość: Psss... Re: Molestowanie w pracy IP: *.aster.pl / *.aster.pl 29.11.05, 17:29
      Osobiscie tak bym go kopnol w krocze ze juz nie mogl by miec dzieci! Bo taki
      zboczeniec niewiadomo jaki mial by na nie wplyw. To jest niedopuszczalne!
      Koszmar jakis! Masz do wyboru albo zrobic afere ,jesli cie zwolnia to do sadu.
      Albo uzerac sie z takim K... Zaj... Daj mi namiary to ja mu krzywde zrobie...
    • Gość: marekgdan Nagraj ,,propozycje ,, gnojka na magnetofon IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.11.05, 17:41
      cyfrowy lub dyktafon!bedziesz miala dowod jak sie patrzy i powiedzmu ze jak nie
      przestanie to to upublicznisz albo w pracy albo w prokuraturze!gnojek zmieknie!
    • Gość: nikt Proponuję zbierać dowody. Niech się podłoży np. IP: 217.153.72.* 29.11.05, 18:03
      spróbuj, żeby wysłał do Ciebie dwuznacznego maila. Tak jak tu ktoś powiedział,
      nagrywaj na dyktafon. Zbieraj dowody! A potem pójdź do szefa szefa i powiedz,
      że tak jest a tak. Tylko musisz pamiętać, że tych dowodów powinno być sporo.
      Musisz trochę go wciągnąć w ten flirt, tzn. nie być tak zupełnie nieprzystępną.
      Niech drań poczuje, że może mu się uda. Zacznie być bardziej nachalny i penis
      zasłoni mu mózg. Wtedy może zacznie wysyłać maile, smsy itp. Wszystko skrzętnie
      zachowuj! Po dwóch miesiącach, jak dobrze pójdzie, będziesz na wygranej
      pozycji. Pamiętaj o tym, że jeśli Twój szef jest bardzo cenionym fachowcem, to
      jego szef może stanąć w obronie jego, a nie Ciebie. Dlatego pilnuj dowodów!
      Prawo jest po Twojej stronie. Nie szukałem w necie, ale zakładam, że są
      organizacje społeczne. Spróbuj może tu www.mobbing.most.org.pl/ jeśli
      nie, to może pomogą, gdzie powinnaś się udać! Powodzenia!
      • joannamk Re: Proponuję zbierać dowody. Niech się podłoży n 29.11.05, 20:20
        Bez żartów. Żadnych prowokacji nie radzę, zrobią z niej szmatę. Nagranie tak,
        koniecznie, ale jej zachowanie musi być jednoznacznie "na nie". Inaczej będzie,
        że prowokowała a teraz leci z buzią do szefa.

        To polska firma czy zagraniczna? Bo w zagranicznych mają szansę być bardziej
        wyczuleni, upublicznienie czegoś takiego np w niemieckiej prasie, jesli nie
        zareagują, mogłoby być bolesne...

        A swoją drogą - szukaj innej pracy. Ty również będziesz miała większą swobodę
        decyzji i pewność siebie. I niech Ci tej nie będzie żal, jeśli się nie uda -
        szkoda Ciebie, to naprawdę niszczy. Bardziej niż można sobie wyobrazić.
    • Gość: and Molestowanie w pracy IP: *.chello.pl 29.11.05, 18:11
      Jak to co zbierz dowody świadków spotkaj się z jego żoną i o wszystkim opowiedz
      omów to z przyjaciółmi i chyba z a bardzo zależy ci na tej robocie zawiadom
      jego przełożonych tych z jeszcze wyższych półek naucz się mówić nie zapisz się
      na kurs asertywności kopnij go w jaja kostkę tak wogule to jest 1000 sposobów
      na taką świnię. to tyle trochę chaotycznie ale :)
      • midwesterner Re: Molestowanie w pracy 29.11.05, 18:28
        Mozna dyplomatycznie. Powiedz mu, ze nie wiedzac, co poczac, zwrocilas sie o
        rade do swoich ukrainskich znajomych. A oni powiedzieli, zebys sie nie
        martwila, bo oni sie to sprawa sajma.
    • Gość: antykretyn Re: Molestowanie w pracy IP: *.fbx.proxad.net 29.11.05, 19:17
      karina_1981 napisała:

      > Mam problem. Właśnie rozpoczęłam pracę w dużej firmie. Wszystko jest super -
      > dobrze zarabiam, sympatyczni współpracownicy, szanse na karierę itd. Problem
      > polega na tym, że szef (od którego notabene zależy moja przyszłość w tej
      > firmie) cały czas mnie molestuje. Zaczęło się od niewinnych żartów na temat
      > mojego wyglądu. Teraz dochodzi już do niedwuznacznych propozycji i
      > obmacywania. Nie wiem jak się azchować. Mówiłam już, że nie życzę sobie
      > teakiego zachowania, ale to nie skutkuje. Zależy mi na tej pracy. Poradźcie
      > jak zniechęcić tego buraka.


      Dac mu mu w morde na odlew a potem kopa w jaja to uspokoi sie na dlugo.
    • e.day Re: Molestowanie w pracy 29.11.05, 19:39
      odpłać chamstwem za chamstwo - dopuść do sytuacji "sam na sam" i zwymiotuj na
      niego...
      Tak czy inaczej - powodzenia
      • critto Re: Molestowanie w pracy 29.11.05, 22:46
        oj, tego bym akurat nie radzil. ten szef moze byc jakims perwersem, ktory
        wlasnie lubi, gdy ktos na niego zwymiotuje, nasika, itd. _NIGDY_ nie dopuszczaj
        do sytuacji "sam na sam", bo wszyscy uznaja, ze skoro sie zgodzilas, to nie ma o
        czym mowic... Moze sad (jesli dojdzie do procesu) bedzie myslal inaczej, ale
        wszyscy znajomi z pracy beda Toba pomiatali, niestety i uwazali, ze jestes
        "bezwzgledna baba, ktora lubi sie ostro zabawic, a potem narobic facetowi, z
        ktorym jej bylo dobrze, powaznych problemow". ZAWSZE traktuj go na NIE.
        Prowokuj, ale tylko do wyjawiania swoich personaliow (jesli bedziesz nagrywac
        jego wypowiedzi na dyktafon)
    • tow1sekr Re: Molestowanie w pracy 29.11.05, 20:29
      Chwyty "powyżej pasa":
      Porozmawiaj z jego szefem (szefami) na ten temat.
      Jeśli to jest duża firma, to poszukaj możliwości zmiany wydziału, w którym
      pracujesz.
      Chwyty "poniżej pasa" (ale on takie stosuje):
      Z kawiarenki internetowej z anonimowego konta majlowego napisz majla do
      wszystkich pracowników w firmie o tym, że pan szef molestuje, proponuje i
      podszczypuje.
      Zadzwoń do jego żony i powiedz jej o tym, że pan szef molestuje, proponuje i
      podszczypuje.
      Rozwiązanie nr 3: podanie gościa do sądu, ale to metoda droga, długotrwała i nie
      jest pewne, że zakończy się twoim sukcesem, czyli sprawiedliwie.
    • Gość: zlosliwa mroweczka Re: Molestowanie w pracy IP: *.aster.pl / *.aster.pl 29.11.05, 20:30
      daj mu od czasu do czasu potrzymac za grzywe i bedziesz miala spokoj.
      • Gość: Agni Re: Molestowanie w pracy IP: *.laczpol.net.pl 29.11.05, 20:43
        Jeżeli jesteś raczej drobnej budowy: lekko w pysk, "po damsku". Krzywdy nie
        zrobisz, trwale nie uszkodzisz (zanim dojdzie do lekarza na obdukcje wszystko
        zniknie) a on będzie się nieźle musiał nagłowić jak wytłumaczyć "rumieniec"
        innym pracownikom. To powinno go na bieżąco powstrzymać. A potem, przy "sam na
        sam" nagrywać. Damski policzek się nieźle sprawdza w naszych warunkach
        kulturowych bo nie jest postrzegany jako przemoc ale jako wyraz desperacji "płci
        słabej". Tylko bez śladów paznokci!
        • polikarp Re: Molestowanie w pracy 29.11.05, 21:18
          Wszystkie akcje "sam na sam", czyli policzek, jakieś gierki itp. skończą się
          tym, że gość spuści Cię z pracy przy każdej nadarzającej się okazji. Szybko
          okaże się, że jesteś fatalną pracownicą. Przeżyłem kiedyś coś takiego - nie na
          poziomie molestowania, ale na zasadzie "szef lubi młodego pracownika i chętnie
          się z nim zaprzyjźni". Po pewnym czasie znalzał sobie innego kolegę, a ja
          błyskawicznie z gwiazdy zespołu stałem się pierwszym kandydatem do zwolnienia,
          co się w końcu stało.
          Poszedłem do sądu, wygrałem w pierwwzej instatncji. Szef się odwołał - mimo
          ewidentnie przegranej sprawy. W czasie procesu nie było nawet słowa o
          przyjaźniach, antypatiach, zmiany podejścia do pracownika z przyczyn
          pozamerytorycznych. Adwokat napierał na mnie, żebym w ogóle tego nie poruszał,
          bo się utopimy w wieloletnim procesie, w którym żaden z moich najbliższych
          kolegów nie będzie chcieł - z obawy o pracę - potwierdzić moich zeznań.
          Przegrana w pierwszej instancji nie zmieniłą mocnej pozycji szefa. Firma
          zapłaciła kancelarii i odwołali się. Sąd drugiej instancji oddalił odwołanie
          jako "w sposób oczywisty bezzasadne", dostałem odszkodowanie. Szef jest dalej
          szefem, firma przełknęła koszty procesu i odszkodowania, nic się nie stało.
          W twojej sytacji może, niestety, być podobnie jeśli nie zbierzesz ewidentnie
          twardych dowodów. Jeśli je będziesz miała, a twój przełożony ma nad sobą szefów
          idź do nich. To jak z nimi romzawiać musisz sam rozpoznać - czy lepsze jest
          załatwienie sprawy "w zgodzie z wysokimi standardami panującymi w naszej
          firmie" czy idąc na chama - zróbcie coś z tym, bo jak nie, to sorry, stracę
          pracę, ale zrobię wam koło pióra (są oczywiście stopnie pośrednie).
          Nie licz na kolegów. Lepiej być zaskoczonym ich niespodziewanym poparciem, niż
          przeżyć na własnej skórze "W samo południe".
          Życzę Ci powodzenia. Ja bym ch. zabił.
    • Gość: doradca Re: Molestowanie w pracy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.11.05, 21:21
      po prostu złap "trynia" i powiedz mu o tym głupia babo !
      • Gość: Joanna Re: Molestowanie w pracy IP: *.crowley.pl 30.11.05, 11:15
        Taką sytuacje ma moja córka, cierpię do czasu cierpie a póżniej
        to go dopadnę to...
    • r3003 Re: Molestowanie w pracy 29.11.05, 21:49
      Jestem facetem i chcę zaznaczyć, że ten probelm nie dotyka tylko kobiet.
      Pracowałem w dużej firmie na wysokim stanowisku. Pani dyrektor generalna wiele
      razy wzywała mnie do siebie do gabinetu, gdzie odbywały się obejmowania i
      przytulania ze strony mojej szefowej. Miało to wszystko wyraźny podtekst
      erotyczny. Nie reagowałem, bo byłem kilka miesięcy po ślubie. Oczywiście
      wyleciałem natychmiast za nic - tak po prostu, za porozumieniem stron. Dzisiaj
      myślę trochę inaczej. Mogłem zrobić to z szefową, mieć super robotę i spokój.
      Niby nie poddałem się, a wyszedłem na tym fatalnie. Myślę, że faceci w takich
      przypadkach powinni mimo wszystko iść na całość. Ja dziś bym tak zrobił,
      zwłaszcza, że moja była szefowabyła piękną kobietą.
      • Gość: mała Re: Molestowanie w pracy IP: *.dolnet.myslenice.pl.eu.org / *.internetdsl.tpnet.pl 29.11.05, 22:00
        Gratuluję pomysłu, swiezono poslubiony małżonku:)
      • critto Re: Molestowanie w pracy 29.11.05, 22:54
        ech, to po co Ci malzonka, kolego?
        po co bylo brac slub, jesli nie zamierzalbys byc jej wierny?
        co do 'super roboty': nie wierz w takie BZDURY, gdybys sie jej znudzil, to by
        Cie wywalila. Osoby o mentalnosci typu "wykorzystac slabszego i zaleznego" tak
        wlasnie postepuja: bawia sie jak zabawka i wyrzucaja, gdy sie znudzi.
        Piekna czy nie, nie ma znaczenia. Jesli lubisz dominujace kobiety to OK, ale ta
        dominacja (nawet ostra) musi byc za obopolna zgoda, a nie w warunkach przymusu i
        szantazu.

        A co do tego, ze wyleciales za nic... Pare miesiecy temu weszla ustawa (chyba
        nowelizacja Kodeksu Pracy), na mocy ktorej jezeli oskarzysz pracodawce o
        dyskryminacje, to on musi udowodnic, ze Cie nie dyskryminowal. Spokojnie moglbys
        oskarzyc o to swoja szefowa (dyskryminacja bylo tu wyrzucenie z pracy z powodow
        pozamerytorycznych; dyskryminacja moze dotyczyc wszystkiego: stylu zycia (np.
        komus sie nie podoba, ze Kowalski jest hiphopowcem i go zwalnia), ulubionej
        muzyki czy druzyny pilkarskiej, przekonan religijnych, orientacji seksualnej,
        pogladow politycznych, itd. W kazdym przypadku, narobilbys szefowej solidnie
        "kolo piora", musialaby sie zaczac tlumaczyc przed sadem (a wiec publicznie) ze
        spraw, ktore uwaza za prywatne i co do ktorych chce, aby zostaly miedzy wami ...

        Ale coz, Twoje zycie, Twoj wybor ...

        Pozdrawiam,
        Critto
        • r3003 Re: Molestowanie w pracy 29.11.05, 23:01
          Pisałem to całkiem na serio. Nie mam zebranych dowodów i nie myślałem wtedy o
          ich zbieraniu. Myślałem, że ona da mi spokój albo znajdzie sobie kogoś innego.
          Teraz wiem, że byłem frajerem i jestem sam sobie winny. Śmierć frajerom (jak
          powiadają) - zarówno kobietom jak i facetom.
          • Gość: feex Re: Molestowanie w pracy IP: *.inet.polhost.pl 29.11.05, 23:15
            jak jestes dobry to szybko znajdziesz prace, a piekne kobiety sa nie tylko w
            pracy
            • r3003 Re: Molestowanie w pracy 29.11.05, 23:45
              Akurat w moim środowisku moja była szefowa robi mi niezły dym, więc ma problemy
              zupełnie nie związane z tym czy jestem dobry. A do tej pory czuję do siebie
              żal, że jej nie zaspokoiłem, bo dziś przynajmniej zawodowo byłbym na prostej.
    • critto Re: Molestowanie w pracy 29.11.05, 22:30
      witam,
      to jest porada calkiem na serio:
      zacznij sie spotykac z jakims facetem, ktory jest porzadnie zbudowany i lysy
      (np. bokser), ale jednoczesnie do ktorego masz pelne zaufanie i ktory jest
      porzadnym czlowiekiem. Moze chodzic w skorze "a'la gangster". Niech Cie
      demonstracyjnie odprowadza do pracy i z niej odbiera (trzymajcie sie za rece,
      sciskajcie sie itd)
      • rozowykot Re: Molestowanie w pracy 29.11.05, 22:40
        możesz go jeszcze sfotografować telefony komorkowe mają nawet opcję filmowania
        i już nie będzie watpliwości. A skargę do sądu przcy złóż z pomocą adwokata i
        jako odszkodowania zażądaj zapłacenia za tego adwokata. Ale prawdą jest ,żę
        szefowie i to obu płci pozwalają sobie.
    • Gość: The_One Re: Molestowanie w pracy IP: *.z4-155-67.customer.algx.net 29.11.05, 22:30
      Jak zniechecic??? Po prostu tak sie robi kariere.... Po prostu daj d..y
      • r3003 Re: Molestowanie w pracy 29.11.05, 23:11
        The One, masz rację!!! Tak naprawdę robi się kariery. Media i wszelkiego
        rodzaju korporacje pełne są tego typu przypadków. Trzeba przewalić sie przez
        ileś tam wyrek producentów, aby zaistnić np. na antenie. To normalka. Tak samo
        jest wszędzie, a ci którzy opowiadają dyrdymały o uczciwości, o własnych
        zdolnościach i talencie, to może mają rację odnośnie swoich zdolności, ale
        często i gęsto wspomagali je przy pomocy własnej pupy!
        • Gość: feex Re: Molestowanie w pracy IP: *.inet.polhost.pl 29.11.05, 23:19
          w koncu ktos napisal prawde
        • Gość: obserwator a to dziwne... IP: *.dclient.hispeed.ch 30.11.05, 00:17
          jestem facetem, przez zadne lozka sie nie przewalalem, pochodze z malej polskiej
          miejscowosci... i pracuje w corporate finance w zurichu, bez znajomosci i plecow.

          w calej mojej karierze w wielkich firmach nie bylo ani jednego przypadku
          molestowania/procesu...

          takie przypadki sie zdarzaja, ale nie sa regula.
          • Gość: obserwator Re: a to dziwne... IP: *.dclient.hispeed.ch 30.11.05, 00:20
            a jesli firma jest miedzynarodowa. zadzwon do kontaktu HR w siedzibie glownej i
            powiedz ze jestes nowa i boisz sie ze ukreca sprawie leb. na zachodzie wszyscy
            sa na to strasznie wyczuleni, a w dzialach HR pracuja zazwyczaj kobiety...

            poradza Tobie jakie jest najlepsze postepowanie...
          • Gość: jj Re: a to dziwne... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.11.05, 00:25
            masz rację ale nie przetłumaczysz tego nieudacznikom i frustratom. Pracuje w
            dużej firmie finansowej i jakoś nie zauważyłem związku między łóżkiem i
            karierą. Znam dokładnie jeden taki przypadek w bliźniaczej firmie - ciągnie sie
            sprawa sądowa ale to jest raczej wyjątek potwierdzający regułę.
      • Gość: jj Re: Molestowanie w pracy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.11.05, 00:29
        Przykro mi The_One ze tak robisz karierę. Naprawdę nie musiałeś - wierz mi.
        • Gość: J Re: Molestowanie w pracy IP: *.chello.pl 30.11.05, 03:39
          A ja myślę, że "TheOne" to jest właśnie szef Kariny. Próbował zastraszania,
          teraz próbuje propagandy. Zawziął się facet, nie ma co. Dziewczyna musi warta
          grzechu jest.
      • Gość: lalala Re: Molestowanie w pracy IP: *.chello.pl 30.11.05, 11:44
        Jak zniechecic??? Po prostu tak sie robi kariere.... Po prostu daj d..y"
        Pamiętajcie o skutkach one nie zawsze są rewelacyjne. Czy kolega który żałuje
        ze nie uległ szefowej nie zdaje sobie sprawy że byłby od niej być może jesze
        bardziej zależny? Np. mogłaby go szantażować że powie żonie. Jego małżeństwo
        chyba i tak się nie udało. Ale wtedy tego nie wiedział... Znam przypadki
        wyrzucenia szefa przez romans z sekretarką. To druga strona medalu. Utrata
        dobrej pracy, rozwód...
        Niestety mam wtrażenie że praca dla wielu mężczyzn to miejsce podboju. Sama
        tyle razy najpierw byłam traktowana przesadnie dobrze a potem wręcz przeciwnie
        przez facetów którzy poczuli się odrzuceni... Moja przyjaciółka również uważana
        za atrakcyjną ma identyczne diświadczenia.
    • Gość: ????? Re: Molestowanie w pracy IP: *.inet.polhost.pl 29.11.05, 23:09
      co to jest molestowanie ??
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka