Dodaj do ulubionych

zdięcia porno

04.03.06, 17:07
Może się to wydać głupie, ale dla mnie jest bardzo ważne. Mój chłopak z
którym jestem od ok. 2 lat jest maniakiem komputerowym, a jego szczególnie
ulubionym zajęciem jest surfowanie po sieci. Poświęca na to sporo czasu. Od
paru miesięcy jednak nie miał dostępu do Internetu więc korzystał z mojego
komputera do załatwiania różnych swoich spraw. Nie interesowałam się tym co
robi, bo zazwyczaj wtedy byłam zajęta czymś innym. Jednak 2 dni temu szukałam
czegoś w
> archiwum i odkryłam czym mój facet zajmował się w międzyczasie sprawdzania
wyników meczów itp.: trafiłam na bardzo zasobne strony ze zdjęciami różnej
treści, głównie erotycznej! Jestem w szoku, nie mogę uwierzyć w to co
zobaczyłam! Pozwalałam mu na korzystanie z Internetu u mnie w domu bo wiem że
to jego hobby,ale w życiu bym nie przypuszczała że wykorzysta to w taki
sposób! Czuję się oszukana, to się działo przez tyle czasu a ja o niczym nie
wiedziałam. Zastanawiam się jak on mógł oglądać
te
> zdjęcia a 15 minut wcześniej całować i przytulać mnie? Może niektórzy
uważają to za normalne, ale dla mnie to jest okropne !On dobrze wiedział jaki
jest mój stosunek do porno-filmików czy gazetek i zawsze zapewniał że czasy
kiedy ogladał takie rzeczy jako nastolatek już dawno minęły. To jest dla mnie
naprawde duży cios,bo myślałam że go znam i że nie byłby zdolny zrobić mi coś
takiego. Chciałabym go jakoś usprawiedliwić ale to mówi samo za siebie.
Najbardziej przykra jest myśl że on to robił
> np. wtedy kiedy szłam nam zrobić kolację albo przygotować kąpiel. Teraz
mówi że mu głupio,że to oczywiście "nie jest tak jak myślę" że to nie o porno-
zdjęcia mu chodziło itp. Uważa w dodatku że to nic złego, że przecież mnie
kocha itp. Ale mnie ogarnia obrzydzenie jak pomyślę o tym co znalazłam na
MOIM komputerze. On przeprasza i obiecuje już tego nie robić ale jakby to się
nie wydało to zabawiałby się nadal podczas gdy ja bym myslała że załatwia
bardzo ważne sprawy. Czuję się z tym
okropnie,
> on prosi żebym mu wybaczyła i żebyśmy nadal byli razem. Niewiem co robić,
żal mi tego co budowaliśmy przez tyle miesięcy, ale skoro on świadomie i
systematycznie robił mi to świństwo to wątpię z sens dłuższego związku.
Proszę o radę:(
Obserwuj wątek
    • Gość: auster Re: zdięcia porno IP: *.slone.one.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 04.03.06, 17:13
      Matyldko - wiem, że możesz czuć się w jakiś sposób oszukana, bo ukrył to przed Tobą ale nie wydaje mi się by to był powód do kończenia związku. Faceci są wzrokowcami, takie bodźce jak roznegliżowane kobiety będą zawsze na nich działały i nia ma to, jeżeli kochają swoją kobietę znaczenia dla trwałości związku. Stosunek kobiet do pornografii i erotyki jest zupełnie inny podobnie jak nasza seksulaność - my mężczyzni jesteśmy prosci w swoich potrzebach stąd takie pretensje kobiet o brak należytej czułości, gier wstępnych itd itp. Moim zdaniem pochopny krok, jaki pewnie po głowie Ci chodzi wymaga przemyślenia, jeżeli to tylko jeden powód odradzam.
      pozdrawiam
      • matyldka22 Re: zdięcia porno 04.03.06, 17:17
        wielkie dzięki:) potrzebowałam opinii kogoś z zewntątrz. Koniec związku to
        rzeczywiście pochopna decyzja...ale i tak czuję się w pewien sposób poniżona...
      • maczores Re: zdięcia porno 04.03.06, 17:17
        Nie robcie z porno afery bo nie ma o co.
        • Gość: auster Re: zdięcia porno IP: *.slone.one.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 04.03.06, 17:22
          Matyldko - jak mogę doradzić to rozmowa z nim, spokojna bez wyrzutów może wiele naprawić. Dochodzenie do wniosków,że sex lub Ty w jakiś sposób mu nie odpowiadają, bo oglada porno strony porównałbym do stwierdzenia, ze nie smakuje mu jak gotujesz, bo po drodze z uczelni/pracy zjada kebab za rogiem z brudnej budy .
          pozdrawiam :-)
          • matyldka22 Re: zdięcia porno 04.03.06, 17:31
            hehe niezłe porównanie:) podniosłeś mnie trochę na duchu, na tym właśnie mi
            zależało:)może to naprawde nie jest koniec świata, ale po prostu bardzo mnie to
            zaszokowało, nie spodziewałabym się tego... aż strach pomyśleć co będzie jak
            będzie miał już internet u siebie... i od razu przychodzą różne czarne myśli,
            tyle się słyszy o zdradzie przez internet itp.. boję się że on podchodzi do
            tego w sposób że w internecie wszystko jest dozwolone bo to przecież niby
            nie "naprawdę" i "się nie liczy"..
            • Gość: auster Re: zdięcia porno IP: *.slone.one.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 04.03.06, 17:38
              Matyldko - jak chcesz sobie pomieszać w głowie to tak myśl. W tych czasach dostęp do netu jest tak naturalny, że właściwie nie da się obejść bez niego . A może Ty jesteś bardzo zazdrosna? Jeżeli daje Ci do zrozumienia , że Cię kocha, troszczy się to czego Ci brakuje? Pamiętaj tamto to tylko "kebaby" a Ty jesteś dla niego prawdziwym smakołykiem. Tak pomyśl:)
              • matyldka22 Re: zdięcia porno 04.03.06, 17:46
                no może i jestem zazdrosna... nie, ja napewno jestem bardzo zazdrosna:) dzięki
                wielkie za twoje wypowiedzi, naprawdę czuję się teraz o niebo lepiej:) postaram
                się już nie zadręczać, chociaż u mnie to trudne:) jeszcze raz dziękuję:)
                (kebaby, hehe:):)-zapamiętam)
                • realaustin Re: zdięcia porno 04.03.06, 17:56
                  miło było pomóc, właśnie się zalogowałem stąd mój dziwny nick ( auster był zajęty)
                  • zbuntowany_aniol2 Re: zdięcia porno 04.03.06, 19:36
                    a to zboczeniec!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!:P
    • lala9999 wyluzuj 04.03.06, 21:13
      wiesz moze to dziwnie ci wszystko wyglada ale czasem faceci szukaja inspiracji
      w zdjeciach lub filmach porno.. Wiesz moze to śmieszne ale oni sie ucza pewnych
      rzeczy własnie z filmów.. pisałas ze to zdjecia. hmm jesli tak to moze zastanów
      sie czy dajesz mu wszystko czego od ciebie oczekuje?? moze jest spragniony
      seksu a ty tego nie chcesz?? moze chce ogladac właśnie ciebie nago ale ty
      NIE!!! NIE!!! NIE!!! wiec oglada sobie zdjecia porno jakis lasek??wiesz gdy
      facet usłyszy to kilka razy (no wiesz ze nie pokazesz mu sie nago ;lub cos w
      tym stylu)wkoncu znajdzie jakis sposób by poradzic sobie z burza hormonów...
      czasem ucieka do innej laski ktora mu to wszystko da..a czasem w filmy i
      zdjecia porno.. Wiec radze ci.. pogadaj z nim na spokojnie..Moze jest własnie
      tak jak napisałam?? Moze on pragnie czegos czego ty mu nie dajesz???
      • matyldka22 Re: wyluzuj 05.03.06, 15:57
        no właśnie... tak nie jest.Masz rację w tym co piszesz, że to mógłby być powód,
        ale...nie należę do osób które uznają tylko klasyczny seks, przy zgaszonym
        świetle, a najlepiej to raz na 3 miesiące.nie mam oporów przed pokazaniem się
        nago, eksperymentami w łóżku itp itd, zazwyczaj to ja coś proponuję, jakąś
        odmianę, ja wychodzę z inicjatywą.Dlatego nie mam pojęcia CZEGO może mu
        brakować..? bo chyba(mam przynajmniej taką nadzieję) nie chodzi o to że nie mam
        olbrzymich piersi i idealnej figury jak panie wybierane do takich sesji..?
        • orion22 Re: wyluzuj 05.03.06, 16:08
          Od razu na wstępie chciałem powiedzieć, że moje zdanie odnosi się do mojego
          osobistego przykładu i proszę się nie wku..ać w razie czego.

          Kiedyś mimo związku potrzebowałem pornosów i gazetek a także masturbacji. Tak
          było z kilkoma dziewczynami. W końcu spotkałem dziewczynę przy której spełniam
          się fizycznie tak mocno, że nie potrzebuje ani filmików, ani silikonów, ani
          masturbacji. Moim zdaniem oglądanie pornosów przez faceta w związku świadczy o
          niespełnieniu i niezbyt rozpalonym pragnieniu do własnej kobiety. Oczywiście
          można się ze mną nie zgadzać ale ja sobie w tej chwili nie wyobrażam że mógłbym
          podnieciś się na jakimś tandetnym porniaku. I wcale nie jestem moherem ;)
          • matyldka22 Re: wyluzuj 05.03.06, 16:43
            nie wk**wiłam się:) właśnie na takich opiniach mi zależało. nie mam pojęcia czy
            w moim przypadku jest tak samo(możliwe...:() ale właśnie tego o czym piszesz
            oczekuję od faceta:żeby nie potrzebował niczego opócz mnie.Może muszę na
            takiego poczekać..? a może to Ty jesteś jakimś wyjątkiem (w pozytywnym
            znaczeniu)?Niewiem... niewiem też co/czy można cokolwiek z tym zrobić..? bo
            nigdy nie wydawało mi się żeby mój chłopak był zawiedziony czy niespełniony,
            nie jestem jakąś cnotką, jestem raczej aktywną strona jeśli chodzi o intymne
            stosunki... no nic, dzięki za wypowiedź:)
            • orion22 Re: wyluzuj 05.03.06, 17:14
              Ja Ci powiem tak. Znam naprawdę masę osobników płci męskiej a w tym DWÓCH
              myślących tak jak ja. Czasem mam wrażenie, że jestem jakimś pieprzonym
              archaizmem, i że teraz bycie z kobietą a jak zniknie za drzwiami masturbacja
              przy świerszczykach dzisiaj jest normą. No cóż. Dla mnie nie jest. Z moja jest
              mi dobrze : nie narzekam na żadną pruderyjność, jest sex oralny, jak mamy
              ochotę analny, spełniamy wiele różnych fantazji i dużo rozmawiamy o swoich
              pragnieniach. Pytam więc po co mi w tym wypadku wysilikonowana panna z pisemka,
              która zresztą i tak jest przerobiona na komputerze w takim stopniu że pewnie
              sama siebie nie poznała.

              Pozdrawiam
              • matyldka22 Re: wyluzuj 05.03.06, 17:56
                a bądź nawet i najbardziej spieprzonym archaizmem, gdyby wszyscy tacy byli to
                nie byłoby tylu zdrad rozwodów itp itd na świecie. tylko pogratulować twojej
                dziewczynie.i czekac aż się zakumplujesz z moim chłopakiem:P bo on w swoim
                towarzystwie za dobrego przykładu nie ma, większość "przyjaciół" nagą
                dziewczynę widziało tylko w pisemku a na imprezy chodzi z kolegą;/ i właśnie
                porno-zainteresowania są tą NORMĄ. a może on jeszcze wyrośnie...?
                • orion22 Re: wyluzuj 07.03.06, 11:56
                  >bo on w swoim
                  towarzystwie za dobrego przykładu nie ma, większość "przyjaciół" nagą
                  dziewczynę widziało tylko w pisemku a na imprezy chodzi z kolegą;/

                  U mnie jest to samo co nie przeszkadza mi mieć inne podejście do życia :)

                  A czy wyrośnie ? Nie wiem, a ile ma lat?
                  • monika_k Re: wyluzuj 07.03.06, 16:29
                    według mnie to nie jest powód do awantury

                    pozdr.
                    • cienmotyla Bo to facet:P 07.03.06, 17:13
                      Bez obrazy panowie.
                      Mi sie wydaje ze to nie jest powód zeby zrywać. Przeciez to tylko zdjecia,
                      tylko filmiki na których sa dziwczyny których on nigdy nie dotknie i nie
                      zobaczy. Fakt ja tez bywam zazdrosna o jakies tam gwiazdki filmowe które sie
                      podbaja mojemu facetowi ale wiesz ... no musze tym zyc:P
                      a te zdjecia to moze on sobie oglada ot tak, bo lubi popatrzec na dziewczyny
                      inne ale nie dlatego ze cie nie kocha czy ze mu sie nie podobasz... po prostu
                      tacy sa faceci....
    • Gość: wojtek Re: zdięcia porno IP: *.82-139.bia.tkb.net.pl 07.03.06, 17:18
      Lepiej sprawdż czy nie masz wirusó, albo podaj jego email to może powie jak
      zabezpieczyć transmisję danych przy oglądaniu takich stron.
    • rivvana Re: zdięcia porno 07.03.06, 17:30
      mała nie masz się czym przejmować, mój były trzymał rozbierane zdjęcia
      wszystkich swoich byłych zdiewczyn i tych którym robiła, dodam ze to jego hobby
      fotografia, bo nie jest fachowcem , aczkolwiek zdjęcia robi fajne, zdjęc jednej
      byłej miał około400 miła tez płyte jak z nia sypiał, o czym dowiedziałam sie po
      naszym juz rozstaniu, nie miałam nawet prawa powiedziec ze mi to przeszkadza,
      akiedy je zniszczył bo kazalam mu wybierac to do konca mi to wypowminał, tak
      wiec nie martw sie ze Twój oglada, pomyśl inni mają gorzej,,...trzymaj sie ,
      bedzie ok:-)
    • jurek_dzbonie Re: zdięcia porno 07.03.06, 18:10
      Spytaj go czy sie przy nich onanizowal. Jesli tak to ZDRADA!
      • orion22 Re: zdięcia porno 07.03.06, 21:43
        >po prostu
        tacy sa faceci....

        Tak to sobie można wszystko tłumaczyć. Oglądają pornosy bo tacy są, masturbują
        się na widok zdjęć obrzydliwej do granic absurdu Dody bo tacy są, zdradzają bo
        tacy są. Takie tłumaczenie jakoś mnie nie przekonuje bo jestem żywym dowodem,
        że nie wszyscy tacy są...
        • jurek_dzbonie Re: zdięcia porno 15.03.06, 13:46
          Cos z toba niehalo. Zastanow sie nad tym.
        • Gość: thunder Re: zdięcia porno IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.04.06, 12:51
          chyba ci za duzo komplementow naprawiono bo gadasz juz od rzeczy..."bo jestem
          żywym dowodem"..cos rzeczywiscie chyba nie halo ;)
    • kleciurka Re: zdięcia porno 15.03.06, 11:01
      fe ochyda!

      ja u swojego raz znalazlm w samochodzie gazety porno i sie nieźle wkórzyłam!
      ale na szczęście miał dobre wytłumaczenie skąd się tam wzięły. Uwierzyłam i
      dobrze zrobiłam.

      Ale na samą myśl, że mógłby mieć takie stymulatory to zbiera mnie na wymioty!!

      jeszcze raz FE
    • Gość: serena1234 Re: zdięcia porno IP: 195.205.11.* 15.03.06, 17:29
      Zgadzam sie z wyzej wymienionymi opiniami. Ogladanie zdjec tego typu to dla mnie
      ZDRADA i to nie jest fair ze facet robi Ci takie SWINSTWO. Jesli oglada nagie
      laski to zwyczajnie znaczy ze mu w pewien sposob nie wystarczasz. Pomysl tylko:
      czy gdyby w tym czasie myslal o Tobie to czy ogladalby te foty? Czy moze
      zrobiloby mu sie glupio? Czy zrobil dobrze oklamujac Cie? Czy zrobil dobrze
      ZDRADZAJAC Cie przez Twoj wlasny komputer? A jak on by sie czul gdybys Ty
      ogladala nagich mezczyzn?
      Faceci mowia "bo my tak mamy". Zapytaj sie takiego madrale jak on by sie czul
      gdyby jego ukochana czula i oddana dziewczyna ogladala sobie nagich przystojnych
      umiesnionych facetow i to by ja podniecalo?
      Moim zdaniem nie byloby zadnemu takiemu milo. I tlumaczenie ze "my tak mamy" by
      nie wystarczylo.
      To co Ci zrobil jest obrzydliwe. A jak tak spieszno Ci do wybaczenia to wyobraz
      sobie jak on siedzi przed TWOIM komputerem, przeglada te fotki na ktorych faceci
      pieprza sie z 10 kobietami na raz, co chwila wyglada ukradkiem czy aby nie
      idziesz a jego penis sterczy...
      Tak wlasnie bylo moja droga.
      Jesli nadal uwazasz ze mu wybaczysz to szczerze Ci zazdroszcze.
      Ja bym nie wybaczyla.
    • Gość: Man Dziewczyny jak wy mało wiecie o facecie. IP: *.adsl.inetia.pl 16.03.06, 07:45
      Sex i uczucia to dla faceta dwie różne sprawy, które często nie mają związku.
      • Gość: Catwoman Re: Dziewczyny jak wy mało wiecie o facecie. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.03.06, 08:55
        Duży szacunek dla gościa,który pisze,że nie jest "typowym" facetem-namiętnym
        oglądaczem porno. Niestety,ale facet,który teraz robi to mając u boku
        piękną,młodą dziewczynę nie zmieni swoich przyzwyczajeń,nie wyrośnie.Im będzie
        starszy,tym będzie gorzej.Mając u boku żonę,dziecko,naturalne ogranicznia seksu
        wynikające z natury kobiety będzie to robił zawsze.Często nie mając już czasu i
        siły na seks z własną żoną,który wymaga odrobiny zaangażowania,a nie tylko
        zdjęcia spodni.Łatwiej i prościej jest zrobić to przy filmiku,mniej zachodu,a
        wymagania partnerki zerowe.
        Usprawiedliwienia mężczyzn,że są oni wzrokowcami są śmieszne.Kobiety też lubią
        popatrzeć na przystojnego mężczyznę.Inaczej nie szalałyby za Bradem Pittem,czy
        Clooneyem,ale za Zenkiem z łysiną i brzuchem.
        Uważam,że warto zaczekać na kogoś dla kogo jest się najważniejszym,przynajmniej
        na tym etapie związku,kiedy młody facet nie potrzebuje viagry ani sztucznych
        podniet do seksu.Tak naprawdę facet,który ogląda panienki mając dziewczynę,robi
        to ,bo nie chce zdradzić,a marzy,by się bzykać z innymi....Taka namiastka.
        • matyldka22 Re: Dziewczyny jak wy mało wiecie o facecie. 16.03.06, 11:04
          to bardzo bolesne... ale chyba prawdziwe:(:(:(
    • matyldka22 Re: zdięcia porno 16.03.06, 11:24
      zasntanawiają mnie opinie w których piszecie ze to ze mną może być coś nie tak,
      skoro on biedny musi się uciekać do tak ohydnych sposobów zaspokojenia:/:/:/
      tylko czy ktoś może mi podać przykład gdzie ja popełniam jakiś "błąd"?? zawsze
      myślałam że taka sytuacja dotyczy 16-letnich chłopców którzy nie radzą sobie ze
      swoimi popędami i okazję do pozanania anatomii kobiety mają tylko podczas
      chodzenia po tych(wstrętnych, obrzydliwych, ohydnych) stronach www albo mężów z
      10 letnim stażem małżeńskim, których żony nie dbają o siebie, śpią w
      rozciagniętych pantalonach po babci, mają dzieci a sex z mężem raz do roku
      traktują jako przykry obowiązek!!!! a tu co?może nie jestem super piękna (ale
      widać taka mu się spodobałam)ale dbam o siebie, myję włosy, maluję się, noszę
      ładną bieliznę... nie "boli mnie"ciągle głowa, nie kręcę nosem na jakieś
      nowości w łóżku itp itd.Staram się być dla niego ładna i pociągająca, on na nic
      nie narzeka,nie ma jakiś wymagań co do mnie,po prostu wszystko jest NIBY ok.
      Nawet ja częściej inicjuję jakieś zbliżenia, on czasem mówi ze zamaist kochać
      się chciałby się po prostu do mnie przytulić.Więc skoro ma MNIE( którą podobno
      kocha, podziwia, uwielbia)to po co mu jakieś(jak wyżej w nawiasie)strony z
      gołymi panienkami???? tylko bez stanadardu że "taki jest facet"...:(

      sorry za moje wywody, ale trzeba czasem się komuś wyżalić,a widzę że
      potraktowaliście mnie poważnie i za to dziękuję:)
      • sweet_nice Re: zdięcia porno 16.03.06, 11:41
        Doskonale Cie rozumiem bo mam to samo w zwiazku. I jak sie o tym dowiedzialam
        przezylam szok, moj facet robil jeszcze gorsze rzeczy ale nie bede o nich tutaj
        pisac. Chce Cie tylko jakos pocieszyc i wesprzec. Tez sie czulam po tym gorsza
        i jakas brzydsza bo skoro woli filmy porno i takie tam. Niby mi wszystko
        wyjasnil i wyrzucil filmy ale przeciez zawsze moze po nie siegnac. Dla mnie
        najgorsze jest to ze mnie oklamal a nie to ze ogladal czy robil cos innego. Bo
        jak go kiedys pytalam czy oglada to mowil ze nie az go kiedys przylapalam...
        Szkoda gadac ale coz skoro go kocham to jakos sie staram to zrozumiec. Moze
        zbyt mocno go kocham i dlatego ten szok byl tak duzy. Ale teraz zdalam sobie
        sprawe, ze jestem wystarczajaca ladna kobieta i czuje sie pewna siebie. Kocham
        go bardzo mocno ale jesli jeszcze raz mnie oszuka w taki sposob to koniec. Nie
        znosze klamstw!!! Uwazam, ze jak sie ma potrzebe ogladac cos innego to nalezy
        powiedziec. Ja tez lubie ogladac czasem jakies tam foty ale nic przy tym
        ogladaniu nie robie :) Znam swoja wartosc. Wiem jak Ci jest trudno bo mi tez
        bylo i powoli zaczynam o tym zapominac a przynajmniej nie myslec zbyt czesto.
        On mnie ciagle zapewnia ze jestem pociagajaca i takie tam ale jak kobiete sie
        czyms zrani to potem chyba nie jest tak latwo o wszystkim zapomniec. Trzymam
        kciuki! Ja bardzo bym chciala zeby ten zwiazek byl juz moim ostatnim bo juz
        kilka dlugich zwiazkow mialam i ten facet pod innymi wzgledami mi bardzo
        odpowiada :) pomijajac te "zboki: :) to jest super ...
        • matyldka22 Re: zdięcia porno 16.03.06, 12:01
          dziękuję Ci bardzo!właśnie tego potrzebowałam-wsparcia.Mamy bardzo podobną
          sytuację,przezyłam wielki szok, bo naprawdę myślałam ze czasy kiedy jako 15-
          latek oglądał cycki w internecie już minęły, bo przeciez teraz ma mnie!!!no i
          te kłamstwa, że szuka sobie czegoś w a tak naprawdę iina strona jest ciągle
          włączona... tez usłyszałam że niby już tak nie zrobi, ale moje zaufanie zostało
          zachwiane... cięzko mi jest bardzo, bo naprawdę go bardzo kocham, staram się
          dla niego, i myślałam że ja mu wsytarczam, a tu coś takiego... masz rację, jak
          kobiete sie czyms zrani to potem trdno zapomnieć:( staram się już o tym nie
          myśleć, ale pozostaje pytanie:dlaczego?? no i moja pewność siebie spadła...
          dziekuję że mnie rozumiesz
          • sweet_nice Re: zdięcia porno 16.03.06, 12:12
            Ja mysle, ze takie rzeczy tak poprostu nie mijaja. Ja nie mam kilkunastu lat a
            grubo ponad 20...moj facet tez. Trzeba zdac sobie sprawe z tego, ze nie on
            jedyny jest na tym swiecie i ze jesli nie wiele sie zmieni to mozna poprostu to
            skonczyc tylko kazdemu trzeba dac szanse. Jak chcesz to napisz do mnie maila...
            na ten adres, tz klikni na nik. JA chyba stalam sie jeszcze bardziej pewna
            siebie. Glowa do gory!!!
            • Gość: sen Re: zdięcia porno IP: *.fema.pl / *.cyf-kr.edu.pl 16.03.06, 12:41
              Bo to jest nałogiem. Równie trudno rzucić palenie.
              • matyldka22 Re: zdięcia porno 16.03.06, 15:32
                ha:) a tu to mnie pocieszyłeś/łaś bo mój chłopak rzucił palenie po 5 latach
                nałogu:)
                • Gość: sen Re: zdięcia porno IP: *.fema.pl / *.cyf-kr.edu.pl 17.03.06, 10:55
                  Bo widocznie tego chciał. Zauważ jego zachowanie jest podobne do zachowania
                  nastoletnich chłopców palących pokyjomu fajki w kiblu.
                  Meżczyźni nie są tacy że muszą oglądać pornografie. Są jedynie na nią bardzo
                  podatni. Jężeli sam zauważy że jest to nałogiem i przeszkadz to w waszym
                  związku, powinien postarać się to rzucić. Gdyby nie rzucił palenia trułby cię
                  dzisiaj. Chyba że ty też paliłaś. Ale pornografii nie oglądasz. Nie ważne czy
                  akceptujesz to czy nie, pornografia jest szkodliwa. Sposób w jaki twój partner
                  to robi świadczy o braku dojrzałości przynajmniej w tym aspekcie. Nie zapominaj
                  że poza tą jedną sprawą i mimo niej może być dobry.
    • Gość: malwa Re: zdięcia porno IP: 130.192.108.* 16.03.06, 14:57
      kobieto gdzie ty zyjesz!?!?!?!?! przeciez to facet i umowmy sie oni ogladaja
      pornosy co o niczyn nie swiadczy... co z tego ze na twoim komputerze? rozumiem
      wkurw jakby ci przyszedl jakis kosmiczny rachunek za platne strony, ale
      tak...to tak jakbys sie skarzyla ze podnieca sie kiedy widzi cie nago...ja bym
      sie martwila gdyby moj facet nie gapil sie na zdjecia porno( choc sama nie mam
      jakiejs szczegolnej ochoty o tym wiedziec...robi to na pewno, to oczywiste i
      normalne)
      • matyldka22 Re: zdięcia porno 16.03.06, 15:31
        "przecież to facet"?? czyli wystarczy "być facetem" i już wszystko wolno?? a
        gdzie jakiś szacunek dla drugiej osoby i wogóle wyższe uczucia? czy również nie
        miałabyś nic przeciwko temu jakby Cię zdradził, bo "to facet" który ma swoje
        potrzeby i musi rozprzestrzenić swoje nasienie celem utrzymania gatunku...??
        jeśli tak to po prostu mamy inne podejście do życia, pozdrawiam
        • realaustin Re: zdięcia porno 16.03.06, 18:41
          Ja nie wyciągałbym tak daleko idących wniosków. Pamiętaj o "kebabach". Dlaczego robi się wieczory kawalerskie i panieńskie ze striptizerami obu plci, kobiety również lubią oglądać nagich facetów a to, że różnice w seksualności , szybkości dochodzenia do pobudzenia seksualnego sa drastyczne u obu płci widać po popularności pornografii, której amatorami są głównie faceci.
          Nie chcę wybielac Twojego chłopaka bo to jest klops, można by było to zrozumiec gdybyś była 200 km od Niego ale radykalne koleżanki z forum to tylko jeden punkt widzenia.
          pozdrawiam matyldko22 - jakbyś chciała Go rzucić jestem do usług :) nie będę nic ogladał:)
          • sweet_nice Re: zdięcia porno 16.03.06, 19:07
            fajnie piszesz realaustin, super :) dobrze, ze sa tez tacy ludzie jak Ty tutaj
            na forum :)Pozdrawiam,
            • realaustin Re: zdięcia porno 16.03.06, 19:28
              sweet_nice - rozumiem, że to ironia. Napisz czym spowodowana, bardzo jestem ciekawy.
              • sweet_nice Re: zdięcia porno 17.03.06, 14:25
                Nie, no cos Ty, mowie powaznie. Nie wiem czemu tak odebrales
          • matyldka22 Re: zdięcia porno 17.03.06, 15:23
            obiecujesz?:)hehe:) twoje "kebaby" były naprawdę niezłe, ale... coś mi tu nie
            gra... przecież dlatego jesteśmy ludźmi, żeby powstrzymywać swoje popędy, jak
            mam ochotę zwyzywać panią w sklepie za nieświeże bułki to nie znaczy że to
            robię... Nie róbmy z mężczyzn uczuciowych inwalidów!Ale najbardziej bolesne
            jest to, że przecież ma MNIE,swoją piękną, cudowną kochaną itp itd, która opócz
            tego że się z nim kocha, to go rozumie, pociesza, wspiera...Pisałeś kiedyś że
            jesteś teraz sam, i tutaj nie widzę problemu żebyś sobie pooglądał różne panie,
            bo czemu masz sobie odmawiać widoku kobiecego ciała, wszystko zależy co kto
            lubi,Jednak będąc w związku sytuacja jest zupełnie inna...:(
        • Gość: malwa Re: zdięcia porno IP: 130.192.108.* 17.03.06, 10:39
          nie myl zdrady z oglondaniem porno zdjec...roznica jest ogromna...a na ulicy
          tez mu zabrzanisz patrzec na inne laski?sama nie patrzysz na facetow?ja
          spokojnie moge pogadac z moim facetem czy ta dziewczyna mu sie podoba czy nie a
          lbo bzy tan facet mi sie podoba i dlaczego...to kwestia zaufania. jesli nie
          ufasz swoiemu facetowi tylko z powodu tego co robia wszyscy(a co, umowmy sie,
          nie jest niczym strasznym, a juz na pewno nie rowna sie zdradzie) to moze po
          prostu nie ufasz mu wcale i to w tobie tkwi problem.rozluznij sie i ciesz sie
          zwiazkiem i zyciem.no a co do zdjec po prostu powiedz mu zeby robil to tak,
          zebys nie musiala koniecznie tego widziec i juz.
    • Gość: don nie histeryzuj IP: *.acn.waw.pl 16.03.06, 20:17
      jest facetem to oglada pornusy, tak to juz jest
      • sweet_nice Re: nie histeryzuj 17.03.06, 14:30
        a co w takim razie ma prawo robic kobieta?? bo jest kobieta to co jej wolno?
        Zalozmy, ze jest uczciwy jakis facet i nie oglada prono a jego kobieta oglada
        sama po nocach kiedy on spi i co, mile to jest? Mam wrazenie, ze facetom mozna
        wiecej bo sa facetami... ciekawi mnie co facet zazdrosny powie kiedy faceci sie
        beda slinic na widok jego kobiety... dlaczego sa faceci, ktorzy nie pozwalaja
        swoim kobietom chodzic w miniowach? bo co nie moze zniesc ze ona sie moze
        spodobac innemu? Jest kobieta wiec jej wolno
        • matyldka22 Re: nie histeryzuj 17.03.06, 15:13
          otóż to.słynne "bo to fecet" nie ma najmnijeszego uzasadnienia!Bo jaki jest
          facet?Tak ważny i niezbędny że może wszystko czy taki,hmm...(bez urazy) ułomny,
          że trzeba mu wybaczać jego wszystkie zachowania?jak dziecko stłucze wazonik to
          nie robimy afery mówimy:to przeciez tylko dziecko, a jak facet oglada porno też
          mamy na to przymykać oczy..?!a z jakiej racji??
          • realaustin Re: nie histeryzuj 17.03.06, 19:17
            czy taki,hmm...(bez urazy) ułomny, że trzeba mu wybaczać jego wszystkie zachowania

            I tu jesteś bliska prawdy, facet podnieca się bezemocjonalnie i instynktownie. U kobiet droga do sexu prowadzi przez emocje- u faceta przez podnietę wzrokową. Zgadzam się jesteśmy ubożsi seksualnie jeżeli chodzi o doznania bo czym jest nasz "rutynowy orgazm" przy Waszym nieziemskim.
            matyldko22 widzę,że w niecałe 2 tygodnie zostałas "przekabacona".
            • matyldka22 Re: nie histeryzuj 18.03.06, 14:22
              hmm... czy "przekabacona" to niewiem, po prostu poczytałam sobie wypowiedzi
              niezależnych od siebie osób i wiem że to nie tylko mój problem.I że nie dla
              kazdego to jest takie "normalne".Nie można faceta usprawiedliwiać tylko dlatego
              że jest facetem...Może naprawdę to nie jest TEN, a może będę musiała się z tym
              jakoś (wątpię) pogodzić??Jedno jest pewne,nigdy tego nie zrozumiem!Wiem że
              mężczyzna może oddzielić uczucia od sexu, ale niewiem po co to robi jeśli może
              mieć 2 w 1?? Czasem myślę że najlepiej by było jakby wszyscy ludzie byli
              homoseksualni.Mniej by wtedy było kłótni, rozstań i nieporozumień.(<--naiwne,
              ale tak myslę) pozdrowienia
    • Gość: lucy Re: zdięcia porno IP: 195.205.11.* 20.03.06, 12:18
      jezeli Cie to zabolalo to Cie po prostu zabolalo. Nie moze byc tak ze Ty
      bedziesz starala sie go zrozumiec bo "faceci tak maja". A czemu on nie moze Cie
      zrozumiec? Ty musisz zrozumiec ze "faceci sa wzrokowcami, lubia ogladac
      pornosy...". Faceci WY zrozumcie ze nas to BOLI. Ja nie zamierzam rozumiec
      takiego zachowania facetow - ogladanie takich filmow mimo wszystko nie nalezy do
      czynnosci zgodnych z ludzka moralnoscia! Boli Cie, wiec to on powinien Ciebie
      zrozumiec nie Ty jego. Poza tym nigdy wiecej mu nie zaufasz. Zawsze kiedy bedzie
      siadal do komputera bedziesz myslala ze oglada pornole (tak by pewnie bylo). A
      skoro jak sama mowisz on uwielbia surfowac po sieci to dalszy zwiazek jest bez
      sensu. Bedziesz go podgladala sprawdzala historie i ciagle bedziesz sie
      zastanawiac co on teraz robi... Zastanow sie czy chcesz sie tak meczyc. Mialam
      podobno sytuacje - przebaczylam, myslalam ze dam rade ale nie dalam...
      Poprosilam zeby sprzedal komputer. Zrobil to bo powiedzial ze moje zaufanie i
      moj komfort bycia z nim jest najwazniejszy. Teraz jestesmy szczesliwi. Czas po
      przebaczeniu kiedy komputer byl w jego domu to byla najgorsza meczarnia...
      Przemysl to...
    • libertine21 Re: zdięcia porno 20.03.06, 12:22
      Kup nowe COSMO "Seksnałóg ktory moze zniszczyc wasza milosc"
      • Gość: Aga Re: zdięcia porno IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.03.06, 14:32
        hmmm...to ja mam na odwrót. Moj facet jest bardzo niesmiały w łożku, dopiero
        zaczyna, jestem jego pierwszą dziewczyna, z która sie kochał, mimo ze
        nastolatkami juz nie jestesmy. Ja mialam przed Nim tylko dwoch chłopaków, ale
        odważnie z nimi eksperymentowałam i jestem swiadoma swojej seksualności...a
        teraz troche dziwnie sie czuje, bo On jest taki niesmialy i delikatny
        ehhh...ostatnio mi powiedział, ze nie lubi filmow pornograficznych, jak już to
        jakieś ładne, estetyczne i delikatne filmy erotyczne :-/ a ja własnie lubie
        takie lubiezne i głupawe filmiki i nic na to nie poradze, że mnie podniecaja...
        i co Wy na to? Mi się wydaje że to zalezy od człowieka, nie aż tak bardzo od
        płci...
        • matyldka22 Re: zdięcia porno 22.03.06, 19:21
          hmm.. no to ciekawe, nigdy jeszcze nie spotkałam się z sytuacją że to
          dziewczyna lubi... tylko ja mam tak jakby w pewnym sensie podobnie jak ty...
          lubię eksperymentowć i jestem świadoma sowjej seksualności, ode mnie głównie
          wychodzą propozycję urozmaiceń itp... dlatego tym bardziej mnie zabolało jak
          się okazało że mój chłopak, pomimo że ma MNIE to potrzebuje innych dopalaczy...:
          ( w jednej chwili moja pewność siebie się skurczyła, źle mi z tym a na rozmowę
          o tym nie czas teraz...
      • matyldka22 Re: zdięcia porno 22.03.06, 19:14
        kupiłam... przeczytałam... z rozmową coś nam nie idzie bo on naprawdę to
        bagatelizuje...:( chyba czas się zastanowić jak to będzie dalej...? :(
        • Gość: cari Re: zdięcia porno IP: *.alc-bsr1.chi-alc.il.cable.rcn.com 04.04.06, 19:24
          Hmmm...przeczytalam te wszystkie posty i mam niezly metlik w glowie!
          Mialam dokladnie ta sama sytuacje co Matyldka : cos chcialam znalezc w historii
          i zobaczylam czym zajmuje sie moj chlopak w wolnym czasie...Jest nam bosko w
          lozku , lubimy eksperymentowac i kochamy sie bardzo.Wiem ze bardzo mu na mnie
          zalezy, jest czuly , opiekunczy , wiem ze uwielbia moje cialo itp. ale jak
          zobaczylam te erotyczne fotki dziesiatek rozebranych , rozkraczonych lasek to
          jakby mnie piorun strzelil!!! Nie umiem milczec wiec zrobilam awanture - co
          jest ze mna nie tak? mam za male cyce? jestem niezdara w lozku , co jest do
          k...nedzy?! Jego tlumaczenia byly idiotyczne - ze wszyscy tak robia , ze on
          sobie tylko zerknal i tyle , ze to byl jednorazowy incydent , bla , bla ,
          bla...Zasnelam z podniesionym cisnieniem a na drugi dzien wszystko na spokojnie
          mu wytlumaczylam: ze mnie to zabolalo , ze moje poczucie wlasnej atrakcyjnosci
          spadlo do zera i jest mi smutno ze musi szukac wrazen w
          internecie...Powiedzialam ze zabronic mu tego nie moge , bo jest dorosly , ale
          za kazdym razem jak oglada te foty niech pamieta , jak ja sie czuje! Spytalam
          co on na to ,gdybym ja ogladala pare razy w tyg. napakowanych nagich kolesi z
          wielkimi sterczacymi penisami??? oczywiscie nie bylby zadowolony! A na haslo ze
          wszyscy jego kumple ogladaja gole baby , spytalabym go teraz , czy gdyby
          wszyscy kumple poszli na ku.. albo dymali panienki na boku , czy tez by to
          zrobil , bo inni tak robia???!!!! Boje sie poznac odpowiedz i staram sie to
          olac , ale nie wiem czy mi sie to uda...Pozdrawiam:)
          • lord.destruction Re: zdięcia porno 04.04.06, 20:13
            Ostatnie pytanie jest z rodzaju retorycznych. Żaden facet nie przyznałby się,
            że poszedłby z kolegami na panienki. Prawda jest jednak inna. Gdyby wszyscy
            kolesie szli to i on musiałby. Męska solidarność
    • xeren Re: zdięcia porno 04.04.06, 20:07
      Przesadzasz. 90% facetów lubi popatrzeć na fajne panienki i nie ma to nic
      wspólnego z uczuciem do swojej kobiety. To, że coś Ci się nie podoba nie
      znaczy, że wszystkim innym także.
      • Gość: cari Re: zdięcia porno IP: *.alc-bsr1.chi-alc.il.cable.rcn.com 04.04.06, 20:34
        Zastanawia mnie tylko jedno: teraz sa to tylko zdjecia , a co bedzie pozniej?
        czy to koniecznie prowadzi do zdrady , czy moze byc oznaka ze tak moze sie
        kiedys stac? moze to idiotyczne pytania....ale jak sadza panowie? oni to wiedza
        najlepiej...:)
        • Gość: blądwłosa Re: zdięcia porno IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.04.06, 21:38
          A niech mi ktoś powie czy jeśli mój facet ogląda taką gazetkę, z nagą
          bladwłosą silikonową panienką przy mnie i znajomych, zachwyca się jej
          wyglądem, i mówi jaka to ona jest ładna i ma co pokazać, czy to jest w porządku
          wobec mnie? To boli...
          • realaustin Re: zdięcia porno 04.04.06, 21:56
            Oglądanie pornografii prowadzi do zdrady tak jak palenie marihuany do wstrzykiwania sobie dożylnie heroiny. Ludzie jest tyle uwarunkowań, które żadzą człowiekiem, że nie sposób stworzyć równania.
            Pornografia + brak pocałunku na dobranoc w środę = zdrada

            Nie tłumaczę w ten sposób nikogo ale nie generalizujmy bo autorka wątka faktycznie zacznie się doszukiwać w swoim zachowaniu, ciele nagatywnych cech, które prowadzą Jej chłopaka do oglądania pornografii.

            Najprostsza odpowiedź zgodna z panującym tu nurtem to - nie umie robić loda
            • Gość: aga Re: zdięcia porno IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.04.06, 13:24
              zmien chlopaka bo ten ktorego opisujesz taki malo wyjatkowy sie wydaje
              • Gość: Kobieta Re: zdięcia porno IP: *.zwischennetz.xdsl-line.inode.at 05.04.06, 17:50
                Czytam Wasze wypowiedzi i jedno mnie zastanawia - dlaczego nie potraktowac tego
                ogladania jako ogladania, a seks w zwiazku jako seks w zwiazku? Wszyscy mamy
                fantazje erotyczne, kobiety tez! (zainteresowanych odsylam do Nancy Friday, "My
                secret garden") Gdyby nie fantazje, seks stalby sie monotonny, a przeciez
                kochamy sie (tu ja-idealistka) z osoba, z ktora jestesmy blisko, do ktorej
                zywimy uczucie, z ktora potrafimy poczuc intymnosc, jakiej nie ma w filmie
                porno czy na zdjeciu. Ja ogladam filmy porno, lubie je ogladac z moim facetem,
                lubie z nim o tym rozmawiac, a potem sie kochac - bo fantazje stymuluja, a nie
                prowadza do kalectwa emocjonalnego... Im jestem starsza (dzis: 30) i im wiecej
                sie ucze o wlasnym ciele, popedach (ktore potrafie kontrolowac), tym wiecej
                rozumiem - rozumiem tez, ze onanizowanie sie i ogladanie kolorowych pism daje
                mezczyznie wentyl - nie znaczy to, ze jest niespelniony w zwiazku. To nic nie
                znaczy, poza tym, ze ma ochote wlasnie zrobic to sam ze soba, czasem
                mechanicznie, a czasem, bo fantazja buzuje. Jesli ja uprawiam autoerotyke, to
                dlatego, ze mam ochote sie sama dotknac, a nie dlatego, ze on mi daje za malo.
                Rzeczywiscie, mam ogromne potrzeby, ale trafilam na czlowieka, ktory je
                zaspokaja. Kiedy wiec "kocham sie sama ze soba", to znaczy jedynie, ze mam
                ochote na seks ze soba, tylko tyle. Rano tak, a wieczorem tak. Matyldo, nie
                traktuj tego smiertelnie powaznie, bo smiertelnie powaznie mozna potraktowac
                zdrade fizyczna, ale to, ze on ma fantazje? Niech ma, ja mam, ktos ma - jesli
                jest Ci wierny, to dlaczego chcesz go ukarac za (byc moze) wybujaly
                temperament? Dlaczego ma uciekac wzrokiem, kiedy go zapytasz, czy ZNOWU TO
                ogladal? Rozumiem, ze nie zaproponujesz mu wspolnego ogladania zdjec czy filmu -
                trudno, kazdy wie, co go podnieca - ale zrozum jego potrzeby. Realne potrzeby
                zaspokajasz tylko Ty, ale fantazje - fantazje sa po to, zeby byly w glowie.
                Uwierz mi, ze najwiekszym spelnieniem w sensie erotycznym jest otwartosc na
                fantazje partnera - w poprzednich zwiazkach to ja uciekalam wzrokiem, kiedy
                mnie pytano, o czym mysle. A teraz moge swobodnie sie wyzyc, kochajac jednego
                mezczyzne, sypiajac z nim i bedac szczesliwa, bo on tez nie ucieka wzrokiem i
                lubimy to samo. Czesto podniecajaca jest przedmiotowosc tych panienek na
                zdjeciach - pamietaj o tym - a Ty jestes podmiotem, ksiezniczka, kims waznym,
                kogo sie szanuje, z kim jest najlepiej pod sloncem - wiec chlon to, a nie
                zastanawiaj sie, dlaczego on oglada te zdjecia.
                Pozdrawiam
                H.
                • kleopatraa Re: zdięcia porno 05.04.06, 17:59
                  wszystko pieknie ale z ta ksiezniczka i innymi epitetami chyba przesadzilas,
                  gdyby ja tak traktowal to by w sumie nie ranil. Widocznie dla niektorych
                  facetow (a moze pospolitej wiekszosci) przedmiotowosc > podmiotowosc .
                  • Gość: Kobieta Re: zdięcia porno IP: *.zwischennetz.xdsl-line.inode.at 05.04.06, 18:18
                    Ach. Cale nieporozumienie w tym: ranil. Nie mozna smiertelnie powaznie domagac
                    sie, by byc traktowana jak ksiezniczka. Czy mezczyzna nie chce miec w lozku
                    dziwki i ksiezniczki jednoczesnie? Moze w lozku dziwke, a poza nim ksiezniczke.
                    Metaforycznie, jedna i druga. Wychodze z zalozenia, ze nieporozumienia sa
                    spowodowane niejasnymi oczekiwaniami z obydwu stron, moralnymi hamulcami
                    (uwaga: nie mowie o praktykach s/m, zoofilii itp.) i jakimis blednymi
                    wyobrazeniami o zwiazku idealnym. Zwiazek to kompromis. Jesli ona sie czuje
                    zraniona faktem, ze on oglada zdjecia, to znaczy, ze gdzies zostal popelniony
                    blad. W dziecinstwie, w szkole, nie wiem - nieumiejetnosc spojrzenia na
                    seksualnosc swoja i partnera ma jakies podloze i czesto, niestety, swiadczy o
                    pewnego rodzaju ograniczeniach, o waskich horyzontach, o braku empatii - bo,
                    jak powtarzam - mam na mysli te piekna i rozlegla dziedzine, jaka jest nasza
                    seksualnosc, swiadomosc swojego ciala i jego potrzeb. Ksiezniczka jest tylko
                    metafora. Jesli jestem w lozku dziwka, ale poza nim - ksiezniczka - i dobrze
                    sie z tym czuje, to wspaniale. Pierwszego nie musze wyjasniac, ale drugie tak -
                    ksiezniczka to nie osoba, ktora sie nosi na rekach. Ksiezniczka to dama, ktora
                    sie respektuje i od ktorej sie wymaga, by byla kobieta na poziomie, taka, ktora
                    mozna kochac, szanowac i w ktora sie wierzy. Jesli jednak jest przy tym tak
                    niesamowicie surowa w stosunku do erotycznych fantazji partnera, jego potrzeb,
                    jakkolwiek by to nazwac, to rzeczywiscie - nie ma o czym mowic. Ksiezniczka nie
                    wymaga tylko - ksiezniczka musi tez cos dac. Jesli w tym temacie nie potrafi i
                    czuje sie zraniona, to po prostu jej partner bedzie musial albo sie zamykac w
                    toalecie, albo ja rzucic, albo porzucic wlasne fantazje, co moze prowadzic do
                    porzcenia ksiezniczki.
                    Co do przedmiotowosci i podmiotowosci, to nie zrozumialam, o co chodzi z ta
                    wiekszoscia?
                    H.
                    • Gość: cari Re: zdięcia porno IP: *.alc-bsr1.chi-alc.il.cable.rcn.com 05.04.06, 20:45
                      Masz chyba racje z tym ze brak akceptacji tego , ze facet lubi popatrzec na
                      erotyczne zdjecia moze miec podloze w dziecinstwie...Probuje zrozumiec sama
                      siebie - dlaczego tak mnie to dotknelo? Kiedy bylam mala pamietam jak matka
                      klocila sie czasami z ojcem , pytala dokad idzie , a on na to ze to nie jej
                      sprawa. Mialam 5 lat ale pamietam jak kiedys chcial jej dac na cos pieniadze a
                      ona na to ,,zeby sobie zostawil na dziwki,,...nie wiem o co tam chodzilo ale
                      cos bylo na rzeczy.Pozniej znalazlam gazety , filmy itp.Teraz mam wrazenie ze
                      to moglo odcisnac pietno na moim doroslym zyciu - po prostu podchodze z rezerwa
                      do facetow. To jest chore i strasznie mi przeszkadza ale nie latwo jest tak po
                      prostu przestac o tym myslec:( Moja impulsywnosc mi tez w niczym nie pomaga.
                      Nikt nnie jest idealny .
                    • Gość: thunder Re: zdięcia porno IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.04.06, 12:58
                      bzdury wypisujesz...

                      "Jesli ona sie czuje
                      > zraniona faktem, ze on oglada zdjecia, to znaczy, ze gdzies zostal popelniony
                      > blad. W dziecinstwie, w szkole, nie wiem"
                      "swiadczy o
                      > pewnego rodzaju ograniczeniach, o waskich horyzontach, o braku empatii"

                      jesli w lozku zachowujesz sie jak dziwka to nie oczekuj ze na codzien bedziesz
                      traktowana jak niedziwka. Mylisz rozne pojecia - bycia dziwka z wykazywaniem
                      inicjatywy,pomyslowosci, spontanicznosci w seksie itd. Piszesz o empatii a sama
                      chyba nie rozumiesz tego slowa...sa rozni ludzie i rozne maja oczekiwania i
                      wcale to nie swiadczy o ich "waskich horyzontach"...a twoje "sratatata" mowi
                      tylko o tobie.
                      • Gość: Kobieta Re: zdięcia porno IP: *.zwischennetz.xdsl-line.inode.at 07.04.06, 00:02
                        Witaj, thunder. Mam Cie odeslac do terminow? Do pewnej nomenklatury, ktora sie
                        tez posluguje? Nie, wlasnie ta "dziwka", ktora teraz specjalnie dla Ciebie
                        biore w cudzyslow, to jest inwencja, brak zahamowan, czerpanie radosci z
                        seksualnosci swojej i - co wazne - partnera. A nie ponizanie sie w oczekiwaniu
                        na gratyfikacje, oddawanie sie byle komu za byle co i udawanie, ze ma sie z
                        tego powodu satysfakcje. Definicja tej prywatnej "dziwki" jest wiec postawiona
                        w opozycji do zawodu prostytutki - to slowem wyjasnienia. Przy okazji, jesli
                        kobieta, z ktora kiedys pojdziesz do lozka (bo rozumiem, ze obecna, jesli jest,
                        nie lubi "tych rzeczy"??), zaproponuje Ci sex taki, jaki jej sie bedzie podobal
                        (po raz kolejny wylaczam kwestie s/m itp.), to co? Uznasz ja za dziwke czy
                        za "dziwke"? Potraktujesz jak dziwke? Wiesz, doswiadczenie mi mowi, ze od
                        takich uciekac nalezy jak najdalej - od takich mezczyzn, ktorzy w imie "obrony
                        cnoty niewiesciej" gotowi sa pluc i bic. Bo nie potrafia zrozumiec, ze jedna z
                        podstawowych potrzeb czlowieka jest poszukiwanie bliskosci. A kiedy jest
                        bliskosc, jest tez intymnosc i chec dawania i brania, wyrazania swojej
                        erotycznej indywidualnosci. Jesli ktos mnie wysmiewa, odchodze. Ale co,
                        zachowuje dzieki temu godnosc? Nie - godnosc jest we mnie, klasa nie zalezy od
                        fantazji. Jedyne, co zachowuje, odchodzac od takiego faceta, to zdrowy rozsadek.

                        Moje sratatata, jak slusznie zauwazyles i nie bede przez grzecznosc komentowac
                        wulgarnego okreslenia czyjejs wypowiedzi, rzeczywiscie swiadczy o mnie. Nie
                        musze udowadniac sobie, ze jestem kobieta, ktora sie szanuje, bo tego
                        doswiadczam przede wszystkim od partnera, a potem od ludzi, z ktorymi pracuje,
                        od przyjaciol i rodziny. Dlatego zycze Ci dobrej nocy i mniej afektu w
                        odpowiadaniu na posty. Jak napisal pewien poeta (i tez Ci nie pomoge w
                        poszukiwaniach, wiecej spokoju i wytrwalosci zycze) - nie wszystko jest albo
                        biale albo czarne.

                        H.
                    • matyldka22 Re: zdięcia porno 16.04.06, 19:39
                      błąd w dzieciństwie?? jestem z szoku, to że nie akceptuje tego że mój facet
                      oglada obleśne gołe panienki to znaczy że mnie tata molestował jak miałam 6
                      lat?? bardzo dziwne rozumowanie, jak sobie przypominam to miałam w miarę
                      normalną rodzinę, nie było zdrad, molestowania, ani innych traumatycznych
                      przeżyć... niewiem dlaczego powiązałaś te dwie sprawy... nie jestem
                      ograniczona, również jestem świadoma swojej seksulanosci, nie wstydzę się
                      swojego ciała,to twoje sformułowanie: dziwka-księżniczka jest bardzo trafne,
                      >Jesli jednak jest przy tym tak
                      > niesamowicie surowa w stosunku do erotycznych fantazji partnera, jego
                      potrzeb,
                      > jakkolwiek by to nazwac, to rzeczywiscie - nie ma o czym mowic. Ksiezniczka
                      nie
                      >
                      > wymaga tylko - ksiezniczka musi tez cos dac. Jesli w tym temacie nie potrafi
                      i
                      > czuje sie zraniona, to po prostu jej partner bedzie musial albo sie zamykac w
                      > toalecie, albo ja rzucic, albo porzucic wlasne fantazje, co moze prowadzic do
                      > porzcenia ksiezniczki.
                      tutaj wyciągasz nieprawdziwe wnioski, czemu uważasz że nic z siebie nie daję?
                      Uważam że nie daję mu powodów żeby uciekał się to tak płytkich praktyk, nie mam
                      zahamowań,jestem otwarta na propozyjce i sama proponuję różne urozmaicenia...
                      nie histeryzuje kiedy powie o dziewczynie na ulicy że jest ładna... więc
                      niewiem czemu problem ma rzekomo tkwić we mnie???
                      • Gość: Kobieta Re: zdięcia porno IP: *.zwischennetz.xdsl-line.inode.at 16.04.06, 20:27
                        Droga Matyldko. Sadze, ze nie rozumiesz i nie zrozumiesz, o co mi chodzi. Blad
                        w dziecinstwie nie oznacza molestowania, nazwalabym to bowiem molestowaniem,
                        gdybym chciala napisac: molestowanie. Blad w dziecinstwie to pewnego rodzaju
                        eufemizm - chodzi o nieumiejetnosc wprowadzenia dziecka w sfere erotyki. I
                        prosze, prosze, nie zarzucaj mi teraz, ze namawiam do pedofilii, bo i tak juz
                        jestem podlamana nieumiejetnoscia rozumienia tekstu pisanego. Wiecej wyjasniac
                        nie zamierzam, bo tylko to chcialam powiedziec - wychowanie w zrozumieniu dla
                        swojego ciala, akceptacji jego potrzeb, jak rowniez - z wiekiem - akceptacji
                        potrzeb innych i ich indywidualnosci, powinno byc "nabyte" w mlodosci. Jesli
                        nie zostalo nabyte, samo sie nie "zainstaluje". I nie opowiadaj mi prosze
                        historii rodzinnych (jakie 6 lat? JA to napisalam? Dziecko, czytaj, ucz sie
                        czytac ze zrozumieniem, a jak juz bardzo nie rozumiesz, to pytaj, bez
                        podwojnych znakow zapytania, ktore, jak zapewne wiesz, poteguja wrazenie Twojej
                        nerwowosci).

                        Co do dalszych Twoich uwag: wyciagam wnioski, jakie wyciagam. Moze sie myle,
                        takie moje prawo. Wiem, ze masz problem z tym, ze Twoj partner oglada
                        swierszczyki. Piszesz - oblesne, podczas kiedy kobiety na zdjeciach dziela sie
                        zapewne na te oblesnie, ale i te (uwaga!) niekoniecznie oblesne. Masz z tym
                        problem, bo zalozylas taki watek. Zarzucasz mi, ze Ci zarzucam, iz nic nie
                        dajesz. Ale tu chodzi raczej nie o dawanie satysfakcji w lozku, ale o
                        psychiczne wsparcie partnera, jakim jest akceptacja jego potrzeb. I wracamy do
                        poczatku. Tak, moim zdaniem masz problem z erotyka, przy czym straszliwie
                        chcesz pokazac, ze to nie Ty, ale np. ja, czy kazdy inny, kto oglada zdjecia i
                        filmy o tresci pornograficznej, ma problem. Nie zamierzam sie spierac w
                        kwestiach tak intymnych. Jesli latwiej Ci isc przez zycie, wierzac gleboko, ze
                        jestes otwarta na sprawy seksu, bo "proponujesz rozne urozmaicenia", to wierz,
                        nic mi do tego. Nie nazywam Cie ograniczona, bo to pejoratywne okreslenie,
                        jesli dotyczy sfery umyslowej. Uzywam go raczej do okreslenia sfery seksualnej.
                        Nie sadze, ze jestes kobieta (czy dziewczyna) niedojrzala, nie - po prostu
                        uwazam, ze Twoj swiatopoglad wyklucza akceptowanie innosci. Definicji jest
                        sporo, ale nie bede sie juz uciekala do zadnej, bo nie chce ranic Twoich
                        delkatnych uczuc.
                        Zycze mezczyzny, ktory nie bedzie chcial swierszczykow. Mormon moze jakis?
                        Pozdrawiam
                        • matyldka22 Re: zdięcia porno 16.04.06, 20:54
                          no cóż, dziękuję za opinię, po to przecież był ten wątek,naprawdę nie do końca
                          Cię rozumiem, ale zgadzam się z tobą że MAM problem.Czy naprawdę ten rodzaj
                          erotyki jest taki niezbędny i AŻ tak naturalny że ktoś kto tego nie akceptuje
                          jest dziwny i jest z nim coś nie tak?(tak wnioskuje z twojej wypowiedzi). Różne
                          są podejścia do tego typu spraw, ja po prostu jestem zaskoczona że chłopak
                          (mężczyzna?) mający stałą partnerkę (i twierdzący że mu z nią taaak dobrze)
                          jeszcze potrzebuje takich bodźców..? Naprawdę mogę to zrozumieć u
                          sfrustrowanych mężów po 40 których żony śpią w rozciagniętych pantalonach,
                          ciągle boli je głowa i jak seks to tylko w cimnościach, klasycznie i najlepiej
                          raz na 4 m-ce...albo u 15-latków z buzującymi hormonami.Może mam jakieś
                          zacofane poglądy, ale wydaje mi się że nie jest prawdą, ze każdy "normalny"
                          dorosły facet ogląda porno i nie ma czego tu się wstydzić.I nie jest to brak
                          akceptacji dla jego fantazji, bo o tym zawsze możemy porozmawiać, czemu wiec
                          nie może mi powiedzieć na co tym razem ma ochotę?Czemu do mnie się nie zwróci
                          ze swoimi fantazjami tylko włącza cholerny komputer?:( Może naprawdę jestem
                          naiwna, ale czy nie lepiej mieć dwa w jednym? kogoś kogo się kocha, ufa się mu
                          i tym samym może się spełniać z nim fizycznie? czym sa przy tym rozebrane,
                          sztuczne dziewczyny ze zdjęć? jak obok śpi(podobno) "ukochana"..?
                          • Gość: Kobieta Re: zdięcia porno IP: *.zwischennetz.xdsl-line.inode.at 16.04.06, 21:23
                            Wiesz, tym razem zadalas pytanie bardzo wprost, dosc emocjonalnie - nie wiem,
                            Matyldko, dlaczego tak jest. Rozumiem, ze jest Ci trudno to zaakceptowac, wiec
                            skupilam sie na kwestii braku akceptacji i jego ewentualnej genezie. Prawda
                            jest taka - nie wiem, dlaczego tak jest, ze mezczyzna lubi ogladac rozbierane
                            zdjecia. Tak jak nie wiem, dlaczego ja lubie seksualne fantazje mojego obecnego
                            partnera, a nie lubilam innych. To sa rzeczy, ktorych nie da sie chyba wyjasnic
                            miloscia, czy jej brakiem. Nie twierdze, ze Twoj chlopak Cie nie kocha. Wprost
                            przeciwnie, uwazam, ze kocha - jesli stara sie ukryc przed Toba cos, o czym
                            wie, ze Cie rani. Mysle jednak, ze byloby Ci latwiej, gdybys sprobowala
                            rozdzielic dwie rzeczy - milosc Twojego chlopaka i satysfakcje, jaka przynosi
                            mu zwiazek z Toba, od jego indywidualnych potrzeb. Prawdopodobnie chodzi tylko
                            o to, ze zdjecia pronograficzne przenosza w sfere fantazji troche innych, niz
                            zywa kobieta. Nie sadze, by mezczyzna, ktory ma u boku oddana i ladna kobiete,
                            ktora chce z nim uprawiac seks, wolal obrazki - nie, jesli tak, to znaczyloby
                            znowu, ze mamy do czynienia z patologia. Ale jesli mezczyzna potrzebuje
                            dodatkowej stymulacji i mowimy o stymulacji wzrokowej, to znaczy, ze w gre
                            wchodza inne czynniki. Voyeuryzm albo chec zaspokojenia potrzeb estetycznych,
                            bo piekno kobiecego ciala jest dla niego kwintesencja piekna w ogole.
                            Oczywiscie, mozesz powiedziec, ze ma Ciebie - i ma, ale coz - czasem chce
                            obejrzec inne piersi, moze lubi zdjecia w plenerze i marzy o seksie w naturze -
                            marzy, fantazjuje, ale nigdy by nie chcial tego zrobic naprawde, bo balby sie,
                            ze Was przylapia. I tak dalej. Droga od seksu realnego do fantazji i odwrotnie,
                            to droga dosc skomplikowana - prawdopodobnie on tez nie wie, dlaczego go to
                            podnieca, ale... podnieca. I nie swiadczy to bynajmniej o tym, ze Tobie czegos
                            brakuje. To swiadczy tylko o tym, ze jego potrzeby sa takie, a nie inne. Sadze -
                            i stad w ogole moja odpowiedz na Twoj watek - ze byloby Ci latwiej, gdybys
                            nauczyla sie widziec to takim, jakie jest - pozbawione indywidualnego uroku
                            ukochanej osoby. Porownam, pozwolisz, do prozaicznej rzeczy - ktos lubi
                            szpinak, a ktos inny nie. Nie znaczy, ze ta druga osoba ma sie z milosci
                            nauczyc jesc szpinak. Ta pierwsza nie powinna tego wymagac - ale niech obie
                            zaakceptuja swoje smaki. Dopoki nie prowadzi to do zalu, braku zaufania,
                            rozpaczy, to pozwol swojemu chlopakowi na ten "smak", bo nawet jesli jest inny
                            od Twojego, to nie znaczy, ze gorszy, lub ze oznacza, ze Ty mu nie wystarczasz.
                            Na pewno jestescie ze soba szczesliwi (skoro to czujesz, wnioskuje tylko na
                            podstawie Twojej wypowiedzi), to zaakceptujcie siebie. Oddziel panny na zdjeciu
                            od siebie, ktora jestes jego ksiezniczka (mam wziac w cudzyslow? Chyba nie
                            musze) i wcale nie probuj sie zmuszac do ogladania tego z nim. Wystarczy, ze
                            powiesz sobie (i uslyszysz od niego) - jestem najwazniejsza i to ze mna sie
                            kocha. I mnie kocha. Bo to chyba najwazniejsze.
                            I wiem, ze Ci nie pomoge. Przykro mi tylko, ze meczysz sie z tym. Dlatego
                            napisalam, ze latwiej osobom otwartym na te rozne "smaki". One sie nie
                            zastanawiaja, nie lamia, nie boja, nie wstydza, nie zloszcza, kiedy partner im
                            cos dziwnego wyzna. Moga to polubic albo nie, ale nie beda sie zastanawiac, co
                            z nimi nie tak. Bo to nie o to chodzi. kazdy z nas ma potrzeby, kazdy je
                            realizuje, jak potrafi.
                            Uff. Powtarzam sie.
                            Zycze powodzenia i wiary w to, ze jestes dla niego najwazniejsza.
                            • Gość: aga Re: zdięcia porno IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.04.06, 21:51
                              uff, cale szczescie ze ja nie musze sie z tym calym shittem godzic.
                              • Gość: AGA Re: zdięcia porno IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.04.06, 22:00
                                Kobieta - a czy ty akceptujesz ogladanie przez swojego partnera nagrzane
                                cipeczki, i podniecanie sie nimi (oczywiscie nie toba) w tym momencie?
                                • Gość: Kobieta Re: zdięcia porno IP: *.zwischennetz.xdsl-line.inode.at 16.04.06, 22:14
                                  AGA - pisalam o tym wyzej. Tak, dla mnie to nie problem. Problem, gdyby on z
                                  nimi spal, ale jesli je oglada - to wszystko w porzadku. Sama tez ogladam. Z
                                  nim i bez niego, bo lubie ogladac kobiety nago, lubie fantazjowac o seksie
                                  grupowym (sadze, ze mam sklonnosci homoseksualne, ale poniewaz nigdy nie spalam
                                  z kobieta, pozwalam sobie na niezobowiazujace: sadze, ze...). I dopoki rzecz
                                  dzieje sie w glowie, to jestem za. Nie jestem za trojkatami czy wielokatami.
                                  Niech sobie chlopak fantazjuje o Paris Hilton, z nia nie pogada o filozofii,
                                  ani ona obiadu mu nie ugotuje. Z nia nie pojdzie na kolacje. Prawdziwy seks
                                  jest ze mna. A jakby mial sie zdarzyc z inna, to coz - nie on jeden na swiecie,
                                  nie ma przymusu, ani ja nie musze znosic zdrady, ani on nie powinien liczyc na
                                  zapomnienie (uprzedzam komentarze zjadliwe, ktore sie zapewne pojawia po moim
                                  wyznaniu - "tak, glupia, wierz, ze na obrazkach sie skonczy" itd. Smieje sie,
                                  kiedy ktos twierdzi, ze od ogladania filmow porno do zdrady ZAWSZE jeden krok).
                                  Nagrzane cipeczki - ujelas to bezpretensjonalnie, AGA.
                                  • Gość: AGA Re: zdięcia porno IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.04.06, 22:22
                                    no to masz duze szczescie, ze nie nalezysz do szerokiego grona wrazliwych na to
                                    kobiet bo to naprawde dla nich problem emocjonalny. Pragne zauwazyc ze
                                    napisalas, iz tez ogldasz nagie KOBIETY - ciekawe, czy twoj mezczyzna
                                    poogladalby z toba porozkraczanych mezczyzn? (tylko mezczyzn,jako the point a
                                    nie jako tla dla obok usmiechajacej sie silikonowej pani).
                                    • Gość: Kobieta Re: zdięcia porno IP: *.zwischennetz.xdsl-line.inode.at 16.04.06, 22:36
                                      Haha, AGA, podoba mi sie Twoja bezposredniosc ( a raczej umiejetnosc
                                      wywolywania obrazow za pomoca trafnych okreslen...) - otoz nie, wyjasnilismy
                                      sobie to po pewnym czasie, kiedy sie troche lepiej poznalismy - a bylismy oboje
                                      ostrozni, ze wzgledu na niespecjalnie pozytywne doswiadczenia z wczesniejszych
                                      zwiazkow - nie, on nie lubi i nie chce ogladac rozkraczonych facetow. Przyznam
                                      zreszta, ze jedyne filmy, jakie ogladamy i jakie nas podniecaja, to filmy
                                      typowo "kobiece". Wybieramy je nawet wspolnie - w internecie (polecam Viv
                                      Thomas), albo w sex-shopach. Mamy wspolne preferencje, nie lubimy "perwersji",
                                      nie gustujemy w malolatach, jestesmy za seksem delikatnym i z duza dawka
                                      fantazji. Istotna jest sceneria (tu tez, jak sie okazuje, wybieramy niezaleznie
                                      od siebie te same filmy), wazna jest tez cala historia, choc i te bez historii
                                      moga byc podniecajace, jesli tylko maja pewien poziom artystyczny. Probowalismy
                                      z "ostrymi", ale jakos - odarte jest to z erotyki. To, co tam widac, to
                                      mechaniczne "pukanie", co nas nie nastraja... Natomiast po seansie z paniami
                                      jestesmy jak najbardziej gotowi na przyjemnosc w rzeczywistym lozku (czy tez
                                      gdziekolwiek) z rzeczywistym partnerem - mamy siebie przy sobie, dlaczego by
                                      wiec zwlekac? :)
                                      Pozdrowienia, AGA.
    • Gość: zakonnice Re: zdjęcia porno IP: 193.151.48.* 17.04.06, 20:00
      wsadz sobie kaszanke w piczke zrob fote zrzuc na kompa pozniej na tapete a juz
      wiecej nie odkleii sie od komputera:] a jak zrobisz to na zywca przy nim to
      dopiero bedize harcore.
    • Gość: DamaD Re: zdięcia porno IP: 194.146.128.* 17.04.06, 20:11
      Powinnaś porozmawiać z nim jak najwięcej o tej sytuacji, rozumiem że mocno Cię
      to zraniło, ale czy jest sens zaprzepaścić związek przez taką głupotę?:)
      zastanów się, pozdrawiam :*
    • Gość: niunia Re: zdięcia porno IP: *.toya.net.pl 18.04.06, 09:58
      ja mam ten sam problem , tzn myslę że miałam , bo ostatnio przestałam przeglądac
      histroie. mój chłopak lubi ( jak sie przypadkiem okazało , poniewaz zanim prawda
      wyszła na jaw zarzekał się, że dawno juz wyrósł z takiej "rozrywki") strony w
      rodzaju "swalow-it-bitch.com" , "facial humiliation" itp.strasznie mnie to
      dołuje , tym bardziej że nasze życie seksualne jest bardzo rzadkie , wręcz
      sporadyczne i pozbawione zupełnie namiętności , która moim zdaniem powinna
      występowac na tym etapie znajomości
      • matyldka22 Re: zdięcia porno 18.04.06, 12:58
        no to witaj w klubie:/ mój też wspominał wizyty na takich stronach jako glupią
        zabawę napalonego małolata, a tu niespodzianka... sporadyczne i pozbawione
        namiętności..:( dokładnie tak samo:( czyżby te ohydy im wystarczały i
        zastępowały żywą kobietę? przykre...
    • Gość: Przezywacz LIMITED [...] IP: 195.69.82.* 18.04.06, 14:33
      Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
    • Gość: BAŁUCIARZ [...] IP: *.lodz.mm.pl 18.04.06, 14:37
      Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
    • kasiunia57 Re: zdięcia porno 18.04.06, 23:00
      No wspolczuje.Mam podobny problem z moim facetem,pociesz sie ze kazdy facet-
      przynajmniej z tych co ja znam oglada pornosy...w kazdym razie moim zdaniem
      wszystko co jest z umiarem jest dopuszczalne.Nie zakazesz mu tego ogladac bo
      jesli bedzie chcial to i tak to bedzie robil...nic nie poradzisz.Jesli nie
      przesadza z tym to mozesz to tolerowac.Ale to chyba jeszcze nie jest powod do
      rozstania?Daj mu szanse zwlaszcza ze mowi ze Cie kocha..moj mi tego nie mowi,a
      pornosy oglada non stop...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka