Dodaj do ulubionych

Co Ty byś zrobiła???

26.05.06, 12:46
Kochałabyś bardzo faceta, nie wyobrażałabyś sobie zycia bez niego i nagle
dowiadujesz się, że przespał się ze swoją byłą. Gdyby naprawdę bardzo Ci
zależało na nim to czy zostałabyś z nim i dała mu TYLKO policzek i swoje łzy?
Proszę o szczere odpowiedzi. Z góry dzięki. Nie mam ochoty na głupie żarty,
więc jeśli komuś żarty w głowie niech wejdzie na inny post.

Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • waldek1610 Re: Co Ty byś zrobiła??? 26.05.06, 12:53
      Jesli zrobil to raz, to zrobi to drugi, trzeci itd. Ja osobiscie nie uwazam
      seksu pozamalzenskiego za zdrade, ale jesli dla ciebie znaczy to az tak wiele
      to powinnas zrobic co uwazasz i trzymac sie wlasnych zasad.
      • Gość: iga Re: Co Ty byś zrobiła??? IP: *.it-net.pl 26.05.06, 13:19
        po francusku to nie zdrada, po pijaku to nie zdrada, pierwszy raz to nie zdrada,
        jak mąż w delegacji to nie zdrada, bez całowania to nie zdrada....puknij się
        waldku w główkę! a kiedy dla ciebie zdrada jest zdradą?
        • libertine21 Re: Co Ty byś zrobiła??? 26.05.06, 14:04
          dla niego nigdy.........
        • zbuntowany_aniol2 Re: Co Ty byś zrobiła??? 26.05.06, 16:17
          ja bym nie wybaczyla takiej zdrady.to jest moje osobiste zdanie.jeszcze z
          byla...
      • Gość: ciekawa waldek1610 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.06.06, 16:07
        "Ja osobiscie nie uwazam
        > seksu pozamalzenskiego za zdrade"

        A za co?
        • waldek1610 Re: waldek1610 03.06.06, 07:21
          Gość portalu: ciekawa napisał(a):

          > "Ja osobiscie nie uwazam
          > > seksu pozamalzenskiego za zdrade"
          >
          > A za co?

          Posiadanie kochanki...czyli osoby ktora dostarcza seksu pozamalzenskiego, jest
          niczym innym niz diwersyfikacja czyli urozmaiceniem mojego zycia seksualnego.
          Dzieki temu ze mam kochnke, jestem bardziej ustatysfakcjonowany w sferze
          seksualnej, i nie musze sie rozwodzic zeby zmienic partnerke lozkowa.

          Moja zona na to mi pozwala, bo rozumie ze ja daje jej czyli mojej zonie
          wszystko i zawsze Ona moze na mnie polegac, a kochance daje cos co mnie nic nie
          kosztuje, i raczej kochanka nie moze na mnie polegac, bo nie zamierzam rzucac
          mojej zony dla niej. Zreszta ona tez tego nie chce, bo sama nie jest gotowa na
          powazny zwiazek, i jej taki luzna znajomosc dopowiada :)


          • Gość: jaaaa Re: waldek1610 IP: 80.54.176.* 03.06.06, 09:06
            jakiś dziwny jesteś, Twoja żona też! A może wydaje Ci się, że ona na wszystko Ci
            pozwala?
          • Gość: ciekawa Re: waldek1610 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.06.06, 11:14
            a moze zona tez ma kochanka? co ty na to?
          • Gość: ciekawa Re: waldek1610 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.06.06, 11:19
            Seksu pozamałżeńskiego dostarczają również panie przy drodze lub w agencjach,
            ale ty idziesz na łatwiznę - bierzesz to, co za darmo. Współczuję twojej żonie
            i kochance. Tobie też. Żal mi was.
    • Gość: mati Re: Co Ty byś zrobiła??? IP: 194.72.148.* 26.05.06, 12:54
      ciezka sprawa...
      jak przespal sie z nia raz to moze zrobic to drugi raz..
      moze on ja nadal kocha?
      Ty go kochasz ale czy on Ciebie tez?
      Czy warto byc z kims kto byc moze Cie nie kocha?
      • rrose7 Re: Co Ty byś zrobiła??? 26.05.06, 13:05
        Niby kocha, niby powtarza i udowadnia. Jej nigdy nie kochał i jeżeli to prawda
        to był to ich pierwszy raz, ale on był ze mną już!!! Niedługo się dowiem czy to
        prawda!
        • Gość: mati Re: Co Ty byś zrobiła??? IP: 194.72.148.* 26.05.06, 13:31
          nie kocha jej, jest z Toba i pierwszy raz kocha sie z nia.
          Cos mi tu nie pasuje. Weglug mnie Twoj chlopak cos kreci:(Jak mu ufasz to
          pogadaj z min szczerze, zobaczysz co Ci powie. Moze daj mu druga szanse, ale ja
          zabronilabym mu spotykac sie z Ta dziewczyna w ogole. I oczywiscie musi jakos
          Ci udowodnic ze Ciebie kocha a jej nie.
          A w ogole to pijany on byl czy cos w tym stylu?
          Pozdrawiam:)
          • Gość: rrose7 Re: Co Ty byś zrobiła??? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.05.06, 13:42
            Wiesz nie wiem zaraz mam nadzieje ze mi powie, ale to juz nie pierwszy raz chce
            prawde a on sciemnia. Mowil ze jak byl z nia to sie nie kochali a teraz w
            liscie do niego przeczytalam ze dobrez jej bylo jak sie kochali. mam dosc,
            ciekawi mnie co powie!!!
            • Gość: mati Re: Co Ty byś zrobiła??? IP: 194.72.148.* 26.05.06, 13:55
              moim zdaniem on za duzo kreci, oklamuje Cie i nie potrafi z Toba szczerze
              porozmawiac o tak waznej sprawie. Na Twoim miejscu nie tracilabym na niego
              czasu i znalazlabym sobie chlopaka ktory bedzie Cie szrzerze kochal. Uwierz mi
              tacy sie zdarzaja, niewarto byc z takim debilem co Cie caly czas rani. Trzymaj
              sie i daj znac co Cie powiedzial.
            • stodola2005 do rrose7.. 27.05.06, 11:37
              no Ty to masz pecha w życiu....jak nie ....to teraz to..szkoda mi Cię...:*
              • Gość: rrose7 Re: do stodoly IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.05.06, 13:21
                wiesz, mi sie wydaje, ze to ktos chce mi na zlosc zrobic i moze dowiem sie w
                koncu kiedys prawdy...:(*
                • stodola2005 Do Rosse7 29.05.06, 17:51
                  zemsta musie byc straszna......pozdrowionka 3maj sie..:D
        • diablica880 Re: Co Ty byś zrobiła??? 26.05.06, 13:33
          iga wladek po prostu tak jak napisal trzyma sie wlasnych zasad...:D.... a co do
          postu to jest jezce jedna wazna sprawa dowiedzialas sie tego od niego czy od
          osoby trzeciej????
          • Gość: rrose7 Re: do diablicy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.05.06, 13:43
            dowiedzialam sie tego z listu jej do mojego chlopaka
    • diablica880 Re: Co Ty byś zrobiła??? 26.05.06, 13:52
      szczerze ja bym nie umiala wybaczyc...a nawet jezeli bym
      wybaczyla to nie do konca!!!! jaki uraz zostaje a
      czy warto bys tracic czas na osobe ktorej sie nie
      ufa??? tym bardziej ze na to
      wyglada ze chlopak nie jest z toba szczery jezeli
      bys sie nie dowiedziala z tego listu to pewnie bys
      wogole nie miala o tym pojecia!!!
      • Gość: srebrna_smuga Re: Co Ty byś zrobiła??? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.05.06, 14:03
        nigdy ale to nigdy nie wybaczyłabym takiej sytuacji.
        Pozbądź się go jak najszybciej :|
      • Gość: smak.moich.ust Re: Co Ty byś zrobiła??? IP: *.telpol.net.pl 26.05.06, 14:06
        Nie wiem co byłabym w stanie zrobić ale obiektywnie to odejdź i powiedz mu
        kilka "miłych" rzeczy na dowidzenia, ja bym sie brzydzila takiego faceta. Nie
        mozna budowac zycia na kłamstwie.... Nie wybaczylbym i odeszła prawdopodobnie.
        • ona.him Re: Co Ty byś zrobiła??? 26.05.06, 14:59
          Jeśli mam napisać co bym zrobiła, to bym odeszła od niego, bo zdradził wtedy,
          kiedy mówi, że cię kocha. Co będzie za rok, dwa, jak przyjdzie monotonia
          związku itd. Będzie miał mniejsze opory do zdrady.
          A co zrobiłam, w moim związku prawie doszło do zdrady, a właściwie do próby
          bycia jego z kimś innym. Próba umówienia się na wieczór. Było po pijanemu, ale
          uwierz mi, uraz pozostał do dziś. Jesteśmy z sobą już kilka miesięcy i jest OK,
          ale coś jednak głęboko w środku jest nie tak. Nigdy już mu nie zaufam. A co
          dopiero zdrada!!!
      • Gość: rrose7 Re: do diablicy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.05.06, 14:53
        widzialam sie przed chwila z nim i do tej listu byla jeszcze plyta z jej pobytu
        wlasnie u mojego chlopaka (bo jej rodzice i mojego chlopaka to znajomi i spali
        u nich) i jest tez na niej moj chlopak. a gdy zapytalam kiedy sie z nia widzial
        to powiedzial ze kilka lat temu a ona byla w st! nadal klamal w zywe oczy.
        mowil ze wszystko co w liscie to nie prawda i ze nie spal z nia. to po co
        mialaby pisac same klamstwa do niego?! mam juz doisc ale mam problem bo bardzo
        go kocham!
        • libertine21 Re: do diablicy 26.05.06, 15:01
          olej dziada wstretnego grr ze takie palanty chadzaja po glebie
          • ona.him Re: do diablicy 26.05.06, 15:05
            Wiesz kogo kochasz - kłamcę, zdrajcę. Proszę przestań!
            • Gość: aga-mysz Re: do diablicy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.05.06, 15:23
              zostaw go i to jak najszybciej, jesli ktos kogos kocha to nie wyrzadza tej
              osobie krzywdy,a on cie zranil i to bardzo, ja osobiscie jestem w zwiazku i
              moge powiedziec ze jestem szczesliwa i wiekszych problemow nie mam poki co (i
              lepiej zeby tak zostalo) ale gdyby moj chlopak mnie zdradzil spakowalabym
              wszystkie jego rzeczy jakie mam u siebie w domu i oddala je i oczywiscie to co
              on ma mojego tez bym zabrala zdjecia, ramki, lancuszki byle drobiazgi wszystko
              i niech on sobie z tym robi co chce,aha i nigdy wiecej by mnie nie zobaczyl,
              trzeba miec swoj honor popelnil blad i niech za to placi i cierpi tak samo jak
              ty, bedziesz mogla zyc ze swiadomoscia ze on nie tylko ja dotykal czy calowal?
              ja mialabym obrzydzenie do takiego czlowieka, pzdr wiem ze to wszystko moze sie
              latwo mowi ale nie pozwol by ktokolwiek cie krzywdzil.
    • Gość: agatka Re: Co Ty byś zrobiła??? IP: *.loonar.pl 26.05.06, 15:33
      Zostawiłabym go. W ogole bez rozmowy.
    • anulkakrk Re: Co Ty byś zrobiła??? 26.05.06, 16:16
      A dowiedziałas sie tego od niego, od kogoś czy sama na nich wpadłaś ?
      Jak dla mnie to wszystko zależałoby od tego jak on by zareagował już po
      fakcie...i od tego jak bardzo by mu zależało mu na mnie, ale nie zwracałabym
      szczególne uwagi na jego zapewnieniatylko czyny :)
      Powodzenia :)) papap
    • Gość: M Re: Co Ty byś zrobiła??? IP: *.telpol.net.pl 26.05.06, 16:32
      Byłam w podobnej sytuacji, chodziłam z chłopakiem, bardzo go kochałam chociaż
      mnie tyle razy wkurzał, nie potrafiłam się na niego obrażać.....W nasz związek
      bardzo się wtrącała jego była, no i wszystko między nami popsuła...Któregoś dnia
      przespał się z nią, dowiedziałam się tego nie od niego tylko od osób
      trzecich....jednak tego nie potrafiłam mu przebaczyć, mam swój honor i to było
      już za wiele. Po trzech miesiącach chciał wrócić do mnie, ale dalej trwałam przy
      swoim. Uważam że jeśli się kogoś kocha to się nie zdradza.
    • diablica880 Re; rrose7 26.05.06, 18:05
      Rrose,,,hmmm ja wiem ze to jest trudne ...a co do tego
      ze twoj chlopak sie wypiera...to chyba normalny
      odruch kazdego zlowieka....przynajmniej wiekszosci...
      nie znam Go wiec nie wiem jaki jest czy klamie???a
      moze to ta dziewczyna sobie to wymyslila?? jezeli
      masz mozliwosc spotkaj sie z nia porozmawiajcie ...i
      wtedy podejmij decyzje...ale jezeli ona nie klamie
      to bedzie trudniej...bo wiem co to znaczy kochac kogos
      kto cie oklamuje i odejsc od tej osoby..:((
      ale uwierz mi po jakims czasie zapomnisz przynajmniej
      czesciowo<ja juz 1 rok zapominam:(> ale jest lepiej:) z biegiem czasu:))
    • Gość: Kati Re: Co Ty byś zrobiła??? IP: *.local3.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 26.05.06, 22:18
      Nie potrafilabym wybaczyć, a nawet gdybym z Nim została to nie zapomniałabym do
      końca życia. Koszmar w którym nie chciałabym się w życiu znaleźć. Wiem że moje
      Kochanie nawet by mnie nie błagał o wybaczenie,bo wiedziałby, że źle zrobił i
      głęboko skrzywdził. Ale każdy postępuje zgodnie ze swoim sumieniem i sercem.
      Od miłości do nienawiści jest krótka droga, bo najprościej i najmocniej można
      zranić najbliższą sercu osobę.
      Pozdrawiam.
      • Gość: rrose7 Re: Co Ty byś zrobiła??? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.05.06, 22:28
        Starsznie go kocham i też nie chce mi się w to wierzyć, ale znowu po co miałaby
        kłamać w liście do niego, skoro pewnie nie przypuszczała, że mogę go
        przeczytać!?? Nie wiem nawet co mam myśleć, jest mi strasznie źle! Może po
        prsotu ktoś się na mnie uwziął, bo ciągle jakieś niejasności są między nami...:(
    • langusta1980 Re: Co Ty byś zrobiła??? 26.05.06, 22:52
      powiedzialabym mu ze moja dupa to nie wycieraczka
      to koniec !!!!!!! moja opina
      glowa do gory znajdz kogos kto na ciebie zasluguje !!!!
    • myosotis86 Re: Co Ty byś zrobiła??? 27.05.06, 18:41
      nie mam pojecia jak bym zareagowala... gdy wyobrazilam sobie, ze moj moglby
      zrobic to ze swoja byla... chyba bym zwymiotowala na jego widok, nie znioslabym
      tego... ale z drugiej strony nigdy nie stanelam w obliczu takiej sytuacji...
      pewnie milosc bylaby silniejsza
    • Gość: Kasia Re: Co Ty byś zrobiła??? IP: *.milc.com.pl / 213.17.131.* 27.05.06, 20:12
      Rozstałabym się z nim. Z bardzo prostych powodów, a mianowicie:
      1) Nie potrafiłabym mu ponownie zaufać;
      2) Kontrolowałabym Go;
      3) Byłabym bardzo zazdrosna i zaborcza;
      4) Za każdym razem gdybysmy się kochali, zastanawiałabym się czy Ją dotykał tak
      samo jak mnie, czy przy Niej czuł się podobnie i czy teraz o Niej mysli;
      5) Skoro zrobił to raz, to może się powtórzyć;
      6) Zdradziłby mnie ze swoją byłą, a to może oznaczać, że nadal coś do Niej
      czuję.
      • Gość: io Re: Co Ty byś zrobiła??? IP: 82.160.98.* 31.05.06, 09:48
        dziwna jestes :/ gdybym sie zastanawiala czy ja dotykal tak to bym zapytala i
        by mi wyjasnil, moze oznaczac ze cos do niej czuje? tez bym zapytala i by
        odpowiedzial ze nei to w czym problem :/ chyba nigdy nie kochalas... naprawde
    • cienmotyla Re: Co Ty byś zrobiła??? 27.05.06, 22:47
      Dałabym szanse bo jest tego wart mimo wszystko.
      Było by to okupione, rozmowami, odbudowaniem zaufania przez długi czas,
      niepewnością.
      Ale to zalezy od tego CZY ON JEST TEGO WART.
    • Gość: miki Re: Co Ty byś zrobiła??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.05.06, 23:23
      ja bym go tez zdradzila bez wiekszego uczucia i wtedy jakbysmy oboje sobie
      wybaczylyi to ok
    • Gość: lala Re: Co Ty byś zrobiła??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.05.06, 23:32
      wywal tego dupka, ja bym sie brzydzila go dotknac...
    • miss_t1 Re: Co Ty byś zrobiła??? 28.05.06, 00:30
      Gdyby on był dla mnie wszytkim, to po takim zachowaniu z jego strony uznałabym,
      że się pomyliłam. Nikt nie jest wart naszego cierpienia.
    • Gość: PYSIACZEK Re: Co Ty byś zrobiła??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.05.06, 00:38
      Pisze najszczerzej jak potrafie:) Kochana rrose7, nawet nie wyobrazam sobie
      siebie w takiej sytuacji. pewnie nie wiedziałabym jak zyc, co z soba zrobic.
      LAe jedno wiem na dzis dzien- nie wybaczyłabym, nigdy nie dałabym drugiej
      szansy po zdradzie!! nigdy- jesli zdazyło sie to raz to przynajmniej na 60%
      zdarzy sie to drugi czy trzeci..Zapomnij o nim choc to trudne. Niech szuka
      szczescia u tamtej. Ty na pewno zasługujesz na lepszego. pozdrawiam cieplo.
      trzymaj sie i nie załamuj- moze klepiej ze tak sie stało?? popatrz na to z
      innej strony. jesli kochałas go nad zycie to pewnie chciałas ułozyc sobie z
      mnim zycie, chajtnac sie i wogole. jelsi by to zrobił gdy ty np jestes w ciazy
      lub macie juz dziecko?? zostałabys sama.. z dziecmi.. i z tym problemem.. teraz
      jak przypuszczam jestes młoda i na pewno nie jeden przystojniak oddałby
      wszystko bys była jego.. Trzymaj sie:)
      • Gość: rrose7 Re: Co Ty byś zrobiła??? IP: 80.54.176.* 29.05.06, 17:31
        dziękuję pysuaczku za słowa otuchy! mój skarbb twierdzi, że nie kochał się z nią
        nigdy i , że nie wie o jakim kochaniu ona w liście pisała i chyba mu wierzę?
    • Gość: magdus Re: Co Ty byś zrobiła??? IP: 82.160.98.* 31.05.06, 09:44
      kiedys myslalam ze bym nie wybaczyla, teraz kiedy bylam w takiej sytuacji wiem
      ze jest inaczej.. jak sie kogos kocha to sie wybaczy, zawsze.. a jesli on kocha
      i liczy sie z tym ze CIe zranil to juz tak nie zrobi..
      • Gość: rrose7 Re: do magdy IP: 80.54.176.* 01.06.06, 14:38
        ale mozna o tym kiedykolwiek zapomniec?
    • zbuntowany_aniol2 Re: Co Ty byś zrobiła??? 02.06.06, 15:16
      wybaczylabym mu ale bym nie zapomniala i pewnie bym mu sie tak samo
      odwdzieczyla szczerze gadam...
    • Gość: n.... Re: Co Ty byś zrobiła??? IP: 195.205.189.* 02.06.06, 17:19
      ja byłam taką byłą, nie jestem z siebie dumna ale to on miał dziewczynę i dla
      niego nie stanowiło to problemu
      po tym co się stało zrozumiałam ze gdybyśmy do siebie wrócili mnie tez tak
      mógłby potraktować więc ...dzis utrzymujemy bardzo luzne kontakty a oni nie wiem
      czy sa nadal razem nigdy nie pytałam

      • plum1000 Re: Co Ty byś zrobiła??? 04.06.06, 16:54
        NIe zostalabym wnim nawet gdby mial złote góry/.
    • elamodela Re: Co Ty byś zrobiła??? 04.06.06, 18:47
      Szczerze, to aż taka tolerancyjna nie jestem. Gdybym była pewna, że on naprawdę
      to zrobił (a nie tylko, że ta ździra mie wkręca, żeby nam rozbić związek) to
      cóż.. Po co zostawać w takiej sytuacji z tą osobą? Choćbym nawet nie wiem jak
      chciała, żeby było po staremu, ża każdym razem gdy zamknęłabym oczy,
      widziałabym jak oni to robią.. Po co?
    • Gość: Czika Re: Co Ty byś zrobiła??? IP: *.acn.waw.pl 05.06.06, 13:18
      Napewno takie zdarzenia zostawiaja rysy na związku.One nigdy nie znikaja,nawet
      jak ludzie sie nie rozstaja.nie powinnas brac pod uwage opin innych ludzi.to
      zalezy od ciebie,czy chcesz dalej zyc z tym chlopakiem,czy ta zdrada nie zatruje
      ci zycia i nie pozwoli byc z nim szczesliwa.w moim przypadku tak kiedys
      bylo.wybaczylam,ale nigdy juz nie bylo jak dawniej...rozstalismy sie 3 lata
      pozniej...
    • gemini14 Re: Co Ty byś zrobiła??? 05.06.06, 13:20
      Fajnie byłoby gdyby było idealnie,niestety tak nie jest.Trzeba wziąć pod uwagę że takie rzeczy mogą się zdażyć jak w jedną tak i w drugą stronę
      • Gość: rrose7 Re: Co Ty byś zrobiła??? IP: 80.54.176.* 05.06.06, 15:20
        Ok, nie da się tego zapomnieć, ale równie źle się czuję, gdy przypomni mi się,
        że były jeszcze inne przede mną, z którymi "uprawiał sex" (bo kochać jest
        zarezerwowane dla mnie), i wtedy też jest mi bardzo przykro. Choć zdrada teraz
        a to co było kiedyś to wielka różnica! A Wam też nie jest miło kiedy nie
        jesteście "piewrszymi"?
        • agataa10 Re: Co Ty byś zrobiła??? 05.06.06, 15:22
          Nie uznaje czegos takiego jak zdrada. i gdybym miala taka sutyacje
          zerwalabym
          pomimo ze bardzo kocham swego faceta..
          ale zasady jakies trzeba miec w zyciu
        • elamodela Re: Co Ty byś zrobiła??? 05.06.06, 16:04
          Co było a nie jest nie pisze się w rejestr. Jak sobie tego nie przetłumaczysz,
          to nie bardzo zaznasz spokoju.
          • Gość: rrose7 Re: Co Ty byś zrobiła??? IP: 80.54.176.* 05.06.06, 18:44
            To znaczy, wiesz, nieraz siedzę i z nudów właśnie przychodzi samo z siebie:(. W
            ogóle nie jest to miłe, ale cóż. Stało się... Jestem kolejną, ale pocieszam się,
            że ostatnią:) Mam nadzieję:)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka