agucha1986
06.06.06, 21:50
oki, wiem ze od razu posypia sie posty typu: zachowalas sie jak
puszczalska,itp...mam to gdzies...ale ogolnie chodzi o to ze poznalam kolesia
starszego o 4 lata, sympatyczny, inteligentny, ogolnie fantastyczny...pewnego
dnia pocalowalismy sie po rozmowie, ktora trwala ok 6 godz...tydzien pozniej
zaprosil mnie do siebie, duzo gadalismy no i zaczelismy sie znow
calowac...tym razem zostalam u niego na noc, w wiadomym celu...stalo
sie...bylo extra...tylko ze jak jestesmy w towarzystwie innych ludzi to on
mnie traktuje jak kolezanke...co jest?? podobam mu sie i bedzie cos z tego
wiecej, czy raczej to tylko bylo tak dla rozladowania emocji?? moze jakis
facet sie wypowie...