jutka10
08.09.06, 22:34
Hej. mam problem i wydaje mi się że tylko ja go mam niestety.
Jestem z moim M od 1,5 roku. Niby wszyskto jest między nami ok. Wydaje mi się
jednak że on darzy mnie mniejszym uczuciem niz ja jego. Wnioskuję to z tego,
że rzadko się spotykamy. ja chciałabym częściej on chyba nie. Powiedzcie czy
normalne jest że mimo iż mieszkamy bardzo blisko siebie( ale oddzielnie)
widujemy się tylko 1 w tygodniu, w niedzielę popołudniu. Oboje pracujemu on 8
godz. ja 12godz. dziennie. Mam taka prace że on spokojnie mógłby mnie tam
odwiedzać w tygodniu, nic nie stoi na przeszkodzie. Mimo mich próśb on rzadko
mnie odwiedza w pracy, ograniczając nasze spotknia do niedzieli. W tygodniu
to wychodzi raptem 4-5 godz. Gdy staram się delikatnie zasugerować że to mało
on poirytowany odpowieda że nie wie o co mi chodzi. Powiedzcie, przesadzam?
Ja stwarzam niepotrzebne problemy? nie wiem już co myśleć