lulu81
23.09.06, 21:15
mam problem z którym nie daje sobie rady.Mam Meża z którym jestesmy małżeństwem od prawie 2 lat.Ale zastanawiam się czy to ma sens, bo od tych 2 lat moje zycia to tak naprawde jedna wielka samotność.Mąż pracuje strsznaie dużo, w zasadzie nigdy go nie ma w domu nawet w weekendy.Wiem ze mógłby pracować mniej, jednak on kocha to co robi,i chyba kocha bardziej niż mnie.Zastanawiam się czy to jest normalne że on nie ma żadnej potrezby przebywania ze mna, kiedy ma odrobine wolnego czasu, wyciąga mnie do swoich znajomych albo spraszach ich do nas.To jest fajne, ale nie na okrągło.wiem ze mnie kocha mówi mi to, ale ja zupełnie tego nie widze.Mówłam mu o tym co czuje wielokrotnie ale do niego to zupełnie nie dociera. Zastanawiam się nad rozwodem , całkiem w tym pogubiłam.Czy macie podobne problemy, moze jestem przewrażliwiona........