25.09.06, 13:37
Pisze to, bo nie potrafie sobie sama poradzić. Mój chłopak miała wypadek, ratował życie innego człowieka, faceta, którego kompletnie nie znał...i sam został przy tym okaleczony, teraz leży w szpitalu i czeka go długie leczenie, a tamten jest w stanie krytycznym i ma małe szanse na przeżycie. Może jestem egoistką, ale gdy myśle, że mogłam go stracić na zawsze...żałuje, że mój chłopak nie był tchórzem, że nie uciekł. Chyba nie mam prawa tak myśleć. Jaki z tego morał? Śpieszcie się kochać ludzi...
Obserwuj wątek
    • daphny1 Re: kocham 25.09.06, 13:43
      Przecież żyje, czeka go długie leczenie, ale żyje!!! I jest bohaterem. Nie wiem
      jak możesz tak mówić. Miał zostawić tamtego i pozwolić żeby umarł? Ty uciekłabyć
      i patrzyła tylko na to żeby ratować swój własny tyłek??? Powinnaś być dumna, że
      Twój chłopak zachował się tak a nie inaczej. Że nie stchórzył i pomógł drugiemu
      człowiekowi. Mam nadzieję, że szybko wyzdrowieje i wszystko będzie ok. To
      logiczne, że martwisz się o niego, ale pomyśl też czasami o innych.
      • aaaaa56 Re: kocham 25.09.06, 14:02
        Ciekawe jakbyś zareagowała gdybyś dostała telefon w środku nocy, że ktoś kogo kochasz leży w szpitalu...ja pewnie bym uciekła, nie mam takiej cywilnej odwagi i cenie to co zrobił, ale myśl o tym, że mógł zginąć przeraża mnie i go chyba też.
    • agatka_to_ja Re: kocham 25.09.06, 13:49
      Czasu sie ie da cofnac i nie mozna zalowac takich rzeczy. Badz z nim i daj mu
      do zrozumienia, z jestes z niego dumna.
      mam nadzieje, ze szybko wyzdrowieje.
      powodzenia.
    • zbuntowany_aniol2 Re: kocham 25.09.06, 14:01
      "Może jestem egoistką, a
      > le gdy myśle, że mogłam go stracić na zawsze..."-to nie mysl tyle......kazdy
      jest egoista....
    • pupciulka Re: kocham 25.09.06, 14:08
      bardzo Ci współczuje, rozumiem, co czujesz, nie wyobrażam sobie życia bez
      mojego chłopaka, także myśl, że mógłby umrzec strasznie by mnie ruszyła..
      ale mimo wszystko zamiast teraz myślec o śmierci, pomyśl o tym, że jednak żyje,
      niedługo wyjdzie ze szpitala i umocni się Wasza miłośc
      On na pewno też jest przerażony myślą, że mógł umrzec, wspieraj go, zamiast się
      zamartwiac.. już po wszystkim, on żyje..

      Pozdrawiam ;)
    • Gość: karolinka Re: kocham IP: 82.177.161.* 25.09.06, 14:41
      Kobieto! Masz wspaniałego faceta! Naprawdę, niewielu ludzi zdobyłoby się na taki krok, aby ratować obcego człowieka kosztem własnego życia bądź zdrowia. Nie znam go, ale po tym co napisałaś z czystym sumieniem mozna go nazwać wielkim bohaterem.
      Ty miałaś telefon, że Twój chłopak leży w szpitalu.. jednak na pewno go wyleczą i wyjdzie z tego cało. A teraz pomyśl, że gdyby nie on, może jakaś inna kobieta otrzymałaby w nocy telefon, że jej mąż nie żyje! A Twój facet go ocalił i być może uratował tym całą rodzinę. Naprawdę podziwiam go za to.
      Rozumiem twój ból, natłok myśli.. To, co teraz czujesz i myślisz, nawet jesli wydaje sie troche nieludzkie, to jak dla mnie jest uzasadnione. Kochasz chlopaka i chcesz by był zdrowy. Musisz sobie jednak poradzić z tymi myślami i byc silna. On teraz, gdy jest z nim nie za dobrze, bardzo Ciebie potrzebuje. Bądź silna i okazuj mu miłość na kazdym kroku! Myśle, że własnie tego mu teraz najbardziej potrzeba.
      • Gość: kachna Re: kocham IP: *.003.vip-net.pl 26.09.06, 15:09
        a pomyśl co by było gdyby twój facet był na miejscu tego którego uratował. czy
        nie chciałabyś aby ktoś go uratował nawet gdyby naraził swoje życie???
    • kotek_vel_lol2 Re: kocham 26.09.06, 15:43
      aaaaa56 napisała:
      żałuje, że mój chłopak nie był t
      > chórzem, że nie uciekł.

      to bylo glupie i swiadczy o Twojej niedojrzalosci ...
      • Gość: Finito Re: kocham IP: 213.25.48.* 26.09.06, 19:59
        O głupocie cudzego myślenia w danej sytuacji możesz rozstrzygać dopiero w momencie gdy sama znajdziesz się w podobnej.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka