Jak mam odejść.....:(

02.01.07, 22:13
No właśnie, jak mam taki problem. Facet z grona nowo poznanych znajomych pod
pretekstem homoseksualizmu zdobyl moja przyjazn, a pozniej oswiadczy ze mnie
zakochal a to ze twirdzil ze jest gejem okazalo sie klamstwem. Widze ze
cierpi, bo wie ze nie odwzajemniam jego uczucia. Chcialabym go traktowac jak
przyjaciela ale wiem ze go tym ranie. Boli mnie to ze on twierdzi ze nigdy
nikogo tak nie kochal jak mnie. Zostawil dziewczyne z ktora byl 3 lata, robi
wszystko zeby tylko ze mna byc, a ja juz czuje sie osaczona, a z drugiej
strony nie umiem tego przerwac. Jestem wykonczona psychicznie, :((( Co ja mam
zrobić, jak sie zachować ?
potraktujcie to powaznie
    • zbuntowany_aniol2 Re: Jak mam odejść.....:( 02.01.07, 23:34
      nie wiem czy ty nas traktujesz powaznie
    • gwiazdka_na_niebie Re: Jak mam odejść.....:( 02.01.07, 23:37
      Teraz ty pod "pretekstem homoseksualizmu" go do siebie zniechęć!!!
    • anka8329 Re: Jak mam odejść.....:( 03.01.07, 00:16
      no cóż...właśnie o to chodzi,że on wywiera na ciebie presję psychiczną. ty
      czujesz się winna, że go ranisz i nie umiesz tego przerwać.
      ale nie da sie zmusić do miłośći. i nie da się odrzucić czyjejś miłości nie
      sprawiając mu bólu. powiedz raz dosadnie- "przykro mi, nic z tego nie będzie i
      mogę zaproponować ci tylko przyjaźń". nie tłumacz się, dlaczego go nie chcesz
      itpbo to nic nie da! powiesz że jest super facet, a będzie się łudził że może
      kiedyś...
      a to, że twierdzi że nigdy nikogo nie kochał jak ciebie...to nie znaczy, że nie
      pokocha kiedyś kogoś bardziej:)
Pełna wersja