renata-czap
08.03.07, 15:12
jesteśmy ze sobą 3 lata.znam go od liceum przygotowywalismy się do matury
razem,bawiliśmy na balu maturalnym,soedzaliśmy wakacje wszystko robilismy
razem...Była mojego chłopaka go zdradziła.to była typowa kur..a dziś sie
ejszcze dziwie co łukasz wniej widział.Włoski jasny bond tipsy i dresik
puszczała się na lewo i prawo ale Łukasz ją kochał w końcu nie wytrzymal i
się rozeszli...
Od kąd jesteśmy razem starałam się by nie miał powodów do narzekań by
zapomniał o tej przykrej przygodziez tamtą laską...
Na ulicach nawet niechcacy nie moglam spojrzec na jakiegoś goscia bo od razu
byl wnerwiony..Nigdy mi nic nie brakowała Łukasz to przystojny facet nie
przyszłoby mi dogłowy by go zdradzic bo nikt mu nie dorówna wtych sprawach
Ale od jakiegoś czasu było coraz gorzej..Najpierw awantura,że pojechałam na
szkolenie hostesy do warszawy.wyszło szybko wiec mu nie powiedziałam..Był zły
siedzieliśmy u mnie i robił mi wyrzuty.Tułmaczyłam przepraaszałam wiem co
przezedł przez tamtą laske dlatego jestem wyrozumiała i robiee wszystko by
się nie wkurzał.Zaczeliśmy siękochać-BYŁa zgoda
.w tej samej chwili zadzwonił mój telefon komórkowy.SMS z wyznaniem milości-
najprawdopodobniej pomyłka bo skutecznie odstraszałam wszelkich adoratorów ze
wzgedu na łukasza..Mój chłopak odebrał mój telefon(zawsze tak robił mnie to
nie przeszkadzało bo nie miałam tajemnic przed nim nigdy mógł sobie czytać)
przeczytał tego esa przerwał pieszczoty wyzwał mnie od wstrętnej zdziryy
udeżył 3 razy i szarpał....Gdyby nie siostra wpokoju obok ktrora weszła
słyszac szamotanine ni eiwem jak by się tso skończyło..A szykowałam się na
seks.....dziś przyszedł i przepraszał .Przez takie nieporozumienie głupie
mozna tak zpsuć zwizek.Już nigdy dokońca niebede się czuła przynim
bezpiecznie....Przed każdym seksem bedzie to wracac i bede nerwowo patrzec na
komórkę czy znów się ktoś nie pomyli;-(