Dodaj do ulubionych

on zdradza swoja dziewczyne...ze mna:/

15.04.07, 22:31
Spotykam sie od jakiegos czasu ze swoim bylym.Zawsze nas cos do siebie
ciagnelo i nagle stalo sie- kochalismy sie.Od tej pory umawiamy sie raz u
mnie raz u niego i jest cudnie(nie tylko w sprawach seksu).Problemem jest to
ze ma dziewczyne.Na poczatku powiedzial ze na poczatku okreslili ze to zaden
powazny zwiazek i ze ona zrozumie rozstanie.I ze gdyby mu zalezalo na
dziewczynie to by jej nie zdradzal. Tylko on dalej z nia jest a ja nie
potrafie zrezygnowac. Boje sie ze juz za bardzo sie zaangazowalam. Moze cos
poradzicie?
Obserwuj wątek
    • betti22 Re: on zdradza swoja dziewczyne...ze mna:/ 15.04.07, 22:34
      tak ja ci poradze...kopnij go w dupe...co to za facet ktory kreci jedna a bzyka
      druga? on nie ma szacunku ani do niej ani do ciebie.....ani do siebie...
    • agatka_to_ja Re: on zdradza swoja dziewczyne...ze mna:/ 15.04.07, 22:35
      fajnie sie chlopak ustawil - ma dwie dziewczyny do lozka..
      i ty z nim chcesz byc?

      szanuj sie i postaw mu ultimatum - albo ty, albo ona..
      • Gość: ewa Re: on zdradza swoja dziewczyne...ze mna:/ IP: *.chello.pl 15.04.07, 22:38
        nie sprowadzajcie wszystkeigo do lozka. nie splycajcie. miedzy ludzmi dzieją sie
        czasem znacznie powazniejsze rzeczy niz orgazmy. ludzkie uczucia rzadko kiedy są
        czarno biale. to troche bardziej skomplikowane...
        • betti22 Re: on zdradza swoja dziewczyne...ze mna:/ 15.04.07, 22:40
          ewa tu nie o orgazmy idzie...tylko o szacunek do drugiej osoby!!!! nie
          wmowisz mi chyba ze on kocha ktoras z nich...gdyby tak bylo to nie bylby w
          stanie pojsc do lozka notorycznie z inna...no sorry ale milosc ma swoje
          prawa !!!!
    • agatka_to_ja Re: on zdradza swoja dziewczyne...ze mna:/ 15.04.07, 22:37
      acha.. niebieskooka, przypomnij sobie, dlaczego on jest twoim EX... i czy to
      nie byla dobra dacyzja, ze z nim zerwalas...
      • Gość: ewa Re: on zdradza swoja dziewczyne...ze mna:/ IP: *.chello.pl 15.04.07, 22:46
        wiem z wlasnego doswiadczenia ze to wszystko nie jest takie proste. uczucia,
        strach przed dycyzją, namietnosc. nie mozna wszystkich oceniac jedną miarką,
        naprawde
        • agatka_to_ja Re: on zdradza swoja dziewczyne...ze mna:/ 15.04.07, 22:49
          Jasne, bywaja chwile namietnosci, bledow.. ale nalezy ochlonac i nie robic z
          siebie szmaty i kochanicy...

          no, chyba ze ssie nie ma szacunku do siebie samej..
      • allaboutme on zdradza swoja zone ....ze mna... 15.04.07, 22:46
        on zdradza swoja zone ....ze mna...
        Nie popelniaj tego samego bledu co ja,nie pozwol mu uzaleznic cie od
        siebie.odejdz od niego jak najszybciej,poki jeszcze starczy ci sil,poki dasz rade.
    • niebieskooka_7 Re: on zdradza swoja dziewczyne...ze mna:/ 15.04.07, 22:47
      nie, nie byla to dobra decyzja.A te spotkania to nie zawsze seks.Czasem
      potrafimy przegadac pol nocy o glupotach.

      A co do tego zeby dac sobie spokoj.To chyba nie potrafie.Za bardzo podoba mi
      sie on, te nasze rozmowy i jego zachowanie poza tymi spotkaniami wobec mnie.
      • agatka_to_ja Re: on zdradza swoja dziewczyne...ze mna:/ 15.04.07, 22:50
        To co?
        Jak dlugo bedziesz pozwalac na to, zeby byc "ta druga"?

        Podoba ci sie, ze on a z tamta tez gada i uprawia seks?


        czy tak trudno oczekiwac od faceta uczciwosci?
        • Gość: Maur Re: on zdradza swoja dziewczyne...ze mna:/ IP: 193.0.66.* 18.04.07, 17:37
          A wlasciwie to co niebieskooka traci na tym, ze z on z ta druga gada i uprawia
          seks? Tak konkretnie?
      • Gość: ewa agatka IP: *.chello.pl 15.04.07, 22:53
        agatka, Ty musisz byc jeszcze bardzo mloda. albo malo w zyciu przezylas. zycie
        nie jest czarno biale powtarzam. sprowadzasz uczucia i emocje do slowa 'szmata'.
        zastanow sie czasem co ty w ogole mowisz. moze takie rady są dobre przy drobnych
        problemach ale nie rpzy tak powaznych. czlowiek to istota skomplikowana.
        naprawde wiele moze sie miedzy ludzmi zadziac. czlowiek moze byc rozdarty.
        wlasciwie to nie wiem po co to pisze. mam wrazenie ze i tak nie zrozumiesz
        • agatka_to_ja Re: agatka 15.04.07, 22:57
          nie ewuniu, mam prawie 30 lat, jestes mezatka od kilku lat i troche wiem o
          zyciu... i dobrze wiem, co mowie...

          Czy to jest powazny problem? jakis tragiczny?
          nie.. ona chce wrocic do swojego bylego, jest om fajnie, ale on ma dziewczyne..
          WYbacz, ale on powinien sie zdecydowac, z kim chce byc! Nic go nie wiaze (w
          sensie formalnym) z obiema kobietami, wiec moze podjac prosta decyzje : bede z
          jedna albo z druga.
          Jesli ona jest z nim, choc on i tak dalej jest z kims zwiazany - robi z siebie
          ta druga, kochanke.. Jesli to lubi - prosze bardzo.. ja nie moglabym tak
          funkcjonowac.
        • betti22 Re: agatka 15.04.07, 22:57

          • agatka_to_ja Re: agatka 15.04.07, 22:59
            brawo betti!
            zgadzam sie w 100%
      • magda_emem Re: on zdradza swoja dziewczyne...ze mna:/ 17.04.07, 23:41
        A JA UWAZAM ŻE POWINNAŚ WYBRAĆ SAMA...
        NIE SUGEROWAĆ SIE INNYMI, BO TO NIE O TO CHODZI W ŻYCIU...

        mI zawsze ktoś doradzał sercowo (przyjaciele) - 3 razy sie przejechałam ,
        zrobiłam tak jak mi nakreślili (wydawało mi się to doskonałe) ale teraz wiem że
        mylili się....
        Rob tak jak uwazasz za słuszne , czasami nie musi być to inteligentne
        rozwiązanie (czyli zerwij z nim kontakt , nie szmać sie itd) .....
        UCZ SIĘ NA BŁEDACH ....
        NA SWOICH NIE KOGOŚ...
        a może akurat bedzie tak jak byś tego chciała....



        pomyśl o sobie
    • niebieskooka_7 Re: on zdradza swoja dziewczyne...ze mna:/ 15.04.07, 23:00
      Ale chyba dam mu troche czasu(nie za duzo). W koncu zerwanie z dziewczyna to
      nie jest kwestia chwili czasem. A moze po prostu boje sie dac mu ultimatum bo
      zawsze moge go stracic
      • Gość: ewa agatka i betti IP: *.chello.pl 15.04.07, 23:04
        nie, nie jestem mlodziutka
        ale dobrze, nie dogadamy sie i ja juz nie bede uczestniczyc w tej rozmowie
        wasz jezyk-szmata i bzykanie troche mowi o waszym pojeciu o zyciu i relacjach
        miedzy ludzmi
        i zeby byla jasnosc, bo moze nie rozumiecie-ja tu nie mowie o sytuacji kiedy
        ktos kogo zdradza dla seksu czy dobrej zabawy i nie ma z tego powodu wyrzutow
        sumienia
        ja mowie o sytuacji kiedy czlowiek jest kompletnie rozdarty, kiedy nie wie co
        robic, kiedy obie relacje są bardzo silne,wazne, glebokie. trudno to w sekunde
        nozyczkami przeciąc.
        tyle.
        • betti22 Re: agatka i betti 16.04.07, 00:46
          Gość portalu: ewa napisał(a):


          > wasz jezyk-szmata i bzykanie troche mowi o waszym pojeciu o zyciu i relacjach
          > miedzy ludzmi


          czepilas sie ewo dwoch slow ktore byly uzyte w odpowiednim kontekscie z ktorego
          ty ich wyjelas..tak sie nie robi..wymawiasz mi slowo "bzykanie"?? a przepraszam
          jak mam nazwac uprawianie seksu z dwoma dziewczynami..w tym jednej robic
          nadzieje na zwiazek a druga oszukiwac ze jest sie z nia w zwiazku..jak mam
          powiedziec ze ten facet KOCHA sie z nimi? zebys sie kochac (mowie tu teraz w
          kontekscie seksu) to trzeba kogos darzyc uczucie, miec do kogos szacunek....a
          seks raz z jedna raz z druga...no wyobraz to sobie ewa...przespal sie gosciu z
          ta eks i pozniej przychodzi do swojej "dziewczyny" i co..mowi.."kocham cie"??
          albo ot tak rozmawiaja o przyszlosci albo o zyciu...no sory ale nie wmawiaj mi
          ze z jego strony jest gdzies milosc bo taki tok rozumowania to zwykla dziecinna
          naiwnosc..a wrecz slepota i oklamywanie samego siebie..


          > ja mowie o sytuacji kiedy czlowiek jest kompletnie rozdarty, kiedy nie wie co
          > robic, kiedy obie relacje są bardzo silne,wazne, glebokie. trudno to w sekunde
          > nozyczkami przeciąc.



          popatrz jaki ten gosciu biedny i rozdarty....no tak sie nie moze zdecydowac
          czlowiek ze az sypia z obiema a swoja obecna notorycznie oklamuje...nie no
          wybudujmy mu pomnik..nazwijmy szkole jego imieniem...

          kobieto pomysl co mowisz..wyobraz sobie co poczuje ta jego obecna jesli sie
          dowie co on wyprawia...?? myslisz ze bedzie mu wspolczuc ze on taki biedny
          rozdarty??

          sorry ale ludzie dorosli nie mysla tylko o sobie i swoich tylkach ale tez o
          innych i ich uczuciu!!!!!! jesli sie tak cholernie nie moze zdecydowac to
          niech sobie da spokoj z obiema ..przemysli sprawe i sie zdecyduje...

          i nie mow mi tu ze tu nie chodzi o seks..gdyby autentycznie nie mogl sie
          zdecydowac z milosci do obydwu to nie sypialby z obiema...nie chodzlby od
          jednej do drugiej...to jest chamskie i cholernie dzieciine zachowanie!!!
      • agatka_to_ja Re: on zdradza swoja dziewczyne...ze mna:/ 15.04.07, 23:04

        niebieskooka_7 napisała:

        > Ale chyba dam mu troche czasu(nie za duzo).
        ile?
        miesiac? dwa? pol roku?

        > W koncu zerwanie z dziewczyna to
        > nie jest kwestia chwili czasem.

        Dla faceta, ktory chce zakonczyc zwiazek - to kwestia kilku minut....
        oczywiscie dla tego, ktory tego CHCE..

        >A moze po prostu boje sie dac mu ultimatum bo zawsze moge go stracic

        A lepiej byc sama czy z facetem, ktory rownoczesnie obraca te druga?

        Ciekawe, czy jak z nia nawet zerwie to czy nie bedzie sie z nia spotykal po
        kryjomu... i wynik wyjdzie na zero...



        Że tez niektore kobiety daja sie tak traktowac.. zero szacunku...
        • Gość: m. Re: on zdradza swoja dziewczyne...ze mna:/ IP: *.devs.futuro.pl 16.04.07, 08:51
          przepraszam za sformułowanie, ale trudno po tych komentarzach nie odnieść
          wrażenia, że gó.. wiecie co się może dziać z człowiekiem.
          Gratuluje trzeźwego spojrzenia, poczucia sporej godności osobistej, wewnętrznej
          siły a także wielu innych szumnych pojęć.
          Niebieskooka, niewiele ci poradze, bo sama nie jestem w stanie sobie pomóc. Sciskam.
          • Gość: magda Do niebieskookiej IP: *.tbcn.telia.com 16.04.07, 09:24
            Powiem Ci ze sama tkwilam w takim "zwiazku" trzy lata. Moj byly facet zerwal ze
            mna , bylismy ze soba poltora roku. Byl moja wielka miloscia i chyba do tej
            pory jest, bo nie spotklam na swojej drodze jak narazie kogos kto by zajal jego
            miejsce. Po zerwaniu nie widzielismy sie przez pol roku , ja w miedzy czasdie
            strasznie go oplakiwalam, nie moglam sie pozbierac naprawde. I potem sie
            zaczelo , za kazdym razem jak bylam w Pl , mniej wiecej co 2, 3 moiesiace sie
            spotykalismy u mnie w domu, on w miedzy czasie spotkal inna dziewczyne.
            spotykalismy sie na sex i nie tylko. Ja w nim zakochana dalej, kilka razy
            spalam nawet u niego w domu, jego rodzice wiedzieli ze nadal sie spotykamy. I
            tak to sie ciagnelo przez 3 lata, dopiero po tym jak zerwalismy kontakt to o
            nim zapomnialam , chociaz nie do konca bo czasami o nim nadal mysle. tylko ze
            ja nigdy nie postawilam ultimatum, wiedzialam ze i tak tamtej nie zostawi, i
            wiem ze mu nie bylam obojetna ale do tamtehj mnial silniejsze uczucia, bpo
            teraz ona jest jego zona i maja coreczke,
            Pozdrawiam i zycze wiecej szczescia niz ja mam....
    • summerlove Re: on zdradza swoja dziewczyne...ze mna:/ 16.04.07, 14:59
      dziewczyno miej troche godnosci. chcesz sie nim dzielic? a swoją droga to
      niezly z iego cwaniak. moze wkrotce znajdzie sobie jescze kilka i zalozy
      harem.. nie no teraz zartuje. ale zastanow sie czy chcesz byc z takim debilem.
      bo jesli nawet skonczy ze swoja obecna, to jest duze prawdopodobienstwo ze
      Tobie tez odwali taki numer i znajdzie sobie jakas na boczku.
    • alutta Re: on zdradza swoja dziewczyne...ze mna:/ 16.04.07, 15:46
      daj sobiez nim spokoj
      a moze ciebie tez zostawil dla innej
      DWA RAZY NIE WCHODZI SIE DO TEJ SAMEJ RZEKI
    • Gość: Maur Re: on zdradza swoja dziewczyne...ze mna:/ IP: 193.0.66.* 18.04.07, 17:48
      No coz, ta druga tez jest czlowiekiem, i musi cos w sobie miec, ze sie z nia
      zwiazal (i nie rozstal). Podobnie zreszta jak ty. Facet musi miec niezly dylemat
      (cos o tym wiem).

      Z jednej strony jestes ty, i twoje checi, jak mniemam, bycia z nim na zwyklych
      zasadach, z drugiej strony ona i jej checi, blizej nieokreslone oprocz tego,
      ciekawego swoja droga, sformulowanie o "nie-powaznym zwiazku", z trzeciej on i
      jego motywy by miec jakas relacje z wami obiema (pytanie jakie relacje).

      Poradzilbym, zebyscie sie spotkali i pogadali we trojke czego kto chce, na co
      nie moze sie zgodzic, i jak rozwiazac, ale pewnie to niemozliwe w tym kraju.

      A tak wlasciwie, to czego bys chciala, zeby sie z nia rozstal, i byl tylko z
      toba? Co przeszkadza ci w tym, ze jest jakos zaangazowany w ta druga?
      • Gość: sundry Re: on zdradza swoja dziewczyne...ze mna:/ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.04.07, 17:57
        A pewnie,niech wszyscy faceci mają po dwie laski,albo po pięć,a co! Żeby żaden
        nie był rozdarty..
        • Gość: Maur Re: on zdradza swoja dziewczyne...ze mna:/ IP: 193.0.66.* 18.04.07, 18:24
          Nie, no, nie mozemy na to przeciez pozwolic, to niemoralne przeciez :p
          • betti22 Re: on zdradza swoja dziewczyne...ze mna:/ 18.04.07, 19:36
            tu nie o moralnosc chodzi..jesli nie wiesz dlaczego to znaczy ze jeszcze nie
            dorosles...
            • Gość: Maur Re: on zdradza swoja dziewczyne...ze mna:/ IP: 193.0.66.* 20.04.07, 14:57
              Nie doroslem? Druzgocacy argument :p

              Ok, powaznie. Skoro nie o moralnosc, to wytlumacz, prosze, jak dziecku, czemu
              uznalas to za cos "nie w porzadku" (bo tak zinterpretowalem twoja poprzednia
              wypowiedz).
    • Gość: Magdek Re: on zdradza swoja dziewczyne...ze mna:/ IP: 87.119.13.* 18.04.07, 20:01
      Kochana skończ to póki nie będzie za pózno.jeżeli on zdradza swoją panienkę to
      samo czeka i ciebie.Wystarczy jedna zdrada póżniej zawze będzie tak samo!!!A
      swoją drogą to on sam nie wie czego chce- KOCHAŚ WSZECHCZASÓW-
      • gwiazdka120 Re: on zdradza swoja dziewczyne...ze mna:/ 18.04.07, 23:18
        od roku jestem z żonatym facetem..dlaczego to robie poprostu dostałam wielkiego
        kopa od chłopaka którego kochałam strasznie a on zabawiał się z innymi..a
        wracając do tego dlaczego nie potzebuje na stałe nikogo a z kamienia nie jestem
        brakuje mi sexu od czasu do czasu...warto zadać pytanie dlaczego faceci to
        robią.
        • Gość: kali Re: on zdradza swoja dziewczyne...ze mna:/ IP: *.ztpnet.pl 19.04.07, 00:18
          > brakuje mi sexu od czasu do czasu...warto zadać pytanie dlaczego faceci to
          > robią.

          Z podobnego powodu co kobiety?
    • elamodela Re: on zdradza swoja dziewczyne...ze mna:/ 18.04.07, 23:47
      Eeeeeeeeej ale po co Ci to? Sex jeszcze jestem w stanie zroumiec, ale po ch..
      sie angazujesz.. Lubisz cierpiec??
    • Gość: anna Re: on zdradza swoja dziewczyne...ze mna:/ IP: *.loonar.pl 20.04.07, 20:48
      mialam podobna sytuacje tyle ze ja z nim nie sypialam. Ale na szczescie
      otworzylam oczy. Pomyśl jesli tamta zdradza to czemu Ciebie mialby nie zdradzac
      pozniej na boku? zastanow sie i kopnij go w tylek póki czas.
      • Gość: ew Re: on zdradza swoja dziewczyne...ze mna:/ IP: *.aster.pl 20.04.07, 21:48
        no ja niestety tez tkwie w takiej chorej sytuacji... i to juz od 1.5 roku...
        wielokrotnie postanawialam to zakonczyc, czasem udawalo mi sie np. 2 tyg. nie
        odbierac i nie odpisywac na smsy, ale bylo to mozliwe tylko w czasie wakacji,
        ferii... bo niestety studiujemy razem! gdybym miala mozliwosc go nie widywac,
        mysle ze juz bym to dawno skonczyla.. ale przeciez nie zerwe ze studiami z jego
        powodu. Na poczatku mialam nadzieje, ze odejdzie od dziewczyny, teraz juz coraz
        mniejsza... i nawet dochodze powoli do przelomowego momentu i mysle: CO JA W NIM
        WIDZE?! bo ci faceci, przez ktorych tak cierpimy, ktorzy daja nam nadzieje, a
        tak naprawde mysla tylko (!!!!!!!!!!) o sobie, nie sa tych naszych lez warci!
        Moja rada: nie dawaj mu czasu... uwierz, ze to niewiele zmieni... tez tak
        myslalam (cos w stylu, ze musi sobie przemyslec jak jej to powiedziec, wybrac
        odpowiedni moment no i przede wszystkim uswiadomic sobie, ze to ze mna bedzie
        naprawde happy)... i tez sie balam, ze jak powiem: wybieraj! to go strace... ale
        wiesz co? Jesli masz to uslyszec, to lepiej jak najwczesniej! a moze on sie
        otrzasnie jak zobaczy, ze nie planujesz dluzej tkwic w takim ukladzie i zmieni
        ta sytuacje i wszystko bedzie dobrze. Jesli nie, to przynajmniej nie zmarnujesz
        wiecej czasu i uczuc dla niego. Niech gra fair !
        (albo wspomnij mu, ze poznalas fajnego chlopaka i ze sie umowilas na kawke,
        blablabla... poznasz po jego reakcji, czy poczul sie zagrozony, czy zareagowal
        obojetnie, albo entuzjazmem (ze tez bedziesz miala kogos na 'stale' i bedzie
        mogl miec czyste sumienie).
        Przemysl to wszystko, 3mam kciuki:)
    • niebieskooka_7 Re: on zdradza swoja dziewczyne...ze mna:/ 23.04.07, 20:32
      Postanowilam sie po prostu przestac z nim spotykac ale niestety nie wyszlo. Ale
      kilka dni przemyslen i doszlam do wniosku ze wlasciwie nie wiem czy chce z nim
      byc na powaznie.Teraz pewnie pojawia sie komentarze ze jakas niezdecydowana
      jestem czy cos. Moze wyda sie to dziwne ale za bardzo zalezy mi na naszym
      kumplowaniu zeby probowac to przeradzac w powazny zwiazek.Juz raz sie z nim
      pospieszylam w sprawach zwiazku i pozniej zerwalam z takiego powodu
      ze...chcialam sie jeszcze bawic i nie bylam gotowa na powazny zwiazek. Teraz on
      wie ze jestem po dlugotrwalym zwiazku w ktorym brakowalo mi wolnosci wiec
      wydaje sie ze takie luzne spotkania sa jak najbardziej ok. Moze i zalezy mi
      tylko na seksie bo niestety bez tego nie umiem zyc;p jeszcze miesiac do
      wakacji, wrocimy do rodzinnego miasta a co bedzie w pazdzierniku zobaczymy.
      Postanowilam tylko nie naciskac bo samej brakowalo mi wolnosci kiedys i nie
      chce sie pakowac w taka zamknieta klatke.

      Zobaczymy co z tego wyniknie i czy znow nie podejde zbyt emocjonalnie do tego
      wszystkiego. Mam tylko nadzieje ze utrzymam ten spokoj i czyste czerpanie
      radosci z naszych spotkan.

      Dziekuje za komentarze. Te pozytywne, wspierajace jak i te mniej ktore byly jak
      zimny prysznic.
      Pozdrawiam:)
    • Gość: justi Re: on zdradza swoja dziewczyne...ze mna:/ IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.04.07, 11:53
      byłam w podobnej sytuacji i wiem że najlepszym rozwiązaniem jest postawić
      sprawę jasno. powiedz mu że jeżeli jest mu z Tobą dobrze i mu na Tobie zależy
      to niecz ją zostawi. że faceta chcesz mieć tylko dla siebie. że w przeciwnym
      wypadku odejdziesz od niego
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka