Dodaj do ulubionych

O roli dotykania

19.04.07, 22:41
Dotyk to zdecydowanie mój ulubiony zmysł. Uwielbiam patrzeć gdy kobieta
odbiera dotyk dokładnie tak, jak tego chciałem. Jak ją pobudza i daje tak
wiele przyjemności.... Poza tym dotyk tak wiele mówi.
Obserwuj wątek
    • Gość: modrzewianka O roli dotykania IP: *.adsl.inetia.pl 19.04.07, 22:51
      Faktycznie mężczyźni mają z tym kłopot. Bodźce trzeba różnicować. To nie może
      być jednostajny ruch, ale o zmiennym nacisku i charakterze. Często jest tak, że
      partner wie, że trzeba pieścić i dotykać, ale przypomina to głaskanie zwierzęcia
      i budzi po chwili zniecierpliwienie. Cóż- wyższa szkoła jazdy...
      • Gość: pieszczoszkaE Re: O roli dotykania IP: *.dip0.t-ipconnect.de 19.04.07, 23:48
        Dotyk jest wielka sztuka..bo zaglaskac mozna..kotka na ..smierc,faceci nie
        umieja ,trudno,ale tak jest !!!!!!!!
        • winku Przede wszystkim uczmy się siebie 20.04.07, 00:10
          Umieja albo i nie, nie generalizujmy, bo to róznie bywa. Przede wszystkim
          wystarczy uczyć się siebie i słuchać, nie zamykac na partnerkę/partnera.
          Wtedy wszystko przychodzi łatwiej i naturalniej, przyjemniej....
        • Gość: imbecyl Re: O roli dotykania IP: *.icpnet.pl 20.04.07, 00:11
          To mozna prosic o wiecej wskazówek, skoro chcecie być tak dotykane to nam
          powiedzcie teraz jak .. a my sie postaramy :)
          • Gość: marzenna23 Re: O roli dotykania IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.07.07, 22:30
            a ja lubie gdy moj mezczyzna zdecydowanie sie za mnie..okreslilabym to...
            bierze. namietnosc to podstawa.
    • Gość: alicja O roli dotykania IP: 83.238.116.* 21.04.07, 20:51
      Lubię dobry dotyk,na sama myśl drze. Lubie tez dotykać czasem delikatnie,a
      czasem wtulić sie i nic nie mówić, by nie spłoszyć. Ale NIGDY nie pozwolę sie
      dotknąć osobie której nie lubię bo czuje obrzydzenie.
    • Gość: facet z m2:) nic odkrywczego nie wymyślili:D IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.04.07, 22:39
      Napisali to co od dawna wiedziałem i praktykowałem heh:)
    • Gość: nitjer po rozstaniu (wiersz) IP: *.toya.net.pl 23.04.07, 23:30
      po rozstaniu

      dusza bliżej duszy
      niż ciało ciała

      nawet łza się tam nie mieści
      gdy one na przeciwległych
      krańcach nieskończoności

      wspomnienie dotyku każe
      całe universum przecisnąć
      przez ucho igielne

      • Gość: Be ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.07.07, 22:10
        Czasami sam dotyk potrafi więcej przekazać uczuć niż słowa... Osobiście wolę być
        tą uległą i wtulić się w męskie ciałko .. Co moge podpowiedziec naszej kochanej
        plci brzydkiej - moim zdaniem delikatne oraz zabawne pieszczoty sa bardziej
        podniecajace ;)
    • Gość: Franek O roli dotykania IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.10.07, 17:42
      Oj lotrze stary lotrze.Im gorsza się o ciebie otrze. Tym do niej
      robisz oczy slodsze.
    • Gość: hm.. Re: O roli dotykania IP: *.aster.pl 27.10.07, 19:30
      ...wiele mówi, tylko tak mało osób to wie...
    • Gość: konrad O roli dotykania IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.10.07, 21:42
      bardzo bełkotliwy artykuł.
    • Gość: Dyslektyczka Nienawidze gdy mnie ktos dotyka! IP: 83.168.106.* 27.10.07, 22:20
      Niecierpie czuć cudzej skóry na swojej. Niewiem na czym to polega ,
      ale zaraz sie wzdrygam. Nieznosze cmokania sie w policzki , jak to
      robia kobiety na powitanie. Jest to dla mnie przykre i nieprzyjemne.
      Nie daje sie głaskac po włosach , nawet rodzicom ,a wizyta u
      fryzjerki czy kosmetyczki to droga przez mękę.
      Jednoczesnie jestem towaryska , raczej lubiana i kontaktowa. Jednak
      nawet przy najlepszej zabawie jesli ktos mnie dotknie momentalnie
      trace humor i czuje sie bardzo źle przez wiele godzin.
      A ludzi na swiecie coraz więcej... i na chodnikach coraz ciaśniej...
      • Gość: Ludzik Re: Nienawidze gdy mnie ktos dotyka! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.10.07, 11:40
        Nie przejmuj się nie jesteś sama mam indentycznie również jestem towarzyski wręcz bym powiedział imprezowicz a mimo to mam wręcz obrzydzenie do dotyku i podkreślam nigdy w dzieciństwie nie byłem molestowany więc ni doszukjcie się w tym przyczyny sam tego nie rozumie
        • Gość: och Re: Nienawidze gdy mnie ktos dotyka! IP: *.ssp.dialog.net.pl 28.10.07, 14:17
          czyli jest nas więcej.
          Zbędne dotykanie powinne regulować przepisy karne.
          • Gość: Malwa Re: Nienawidze gdy mnie ktos dotyka! IP: 149.226.255.* 29.10.07, 21:26
            Ludzie,co jest z Wami??!Przecież dotyk to jedna z najwspanialszych
            rzeczy na świecie!!A ja mam wręcz odwrotne odczucia:robi mi się
            przykro,jak widzę właściwie na co dzień,np.w autobusie,jak ludzie
            zachowują dystans do innych a wręcz boją się takiego przypadkowego
            dotyku!!!To jest jakieś chore!!Nie mogę tego zrozumieć!!Dla mnie
            dotyk jest tak ważny,że mogłby stać się dla mnie jakimś fetyszem!
    • Gość: ja O roli dotykania IP: *.bsk.vectranet.pl 27.10.07, 23:17
      Bez dotyku nie ma styku!
    • Gość: Nikita Dotykanie to nie tylko podniecanie! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.10.07, 02:53
      Ale w dotykaniu nie zawsze chodzi o podniecanie i dla kobiety nie zawsze musi to
      być związane z pobudzaniem, seksualnością, ale po prostu z czułością. I tu się
      nie zgodzę z niektórymi kobitkami, które protestują, że je facet głaszcze jak
      dziecko - ja lubię tak właśnie być czasem pogłaskana, przytulona.
      Ale tak w ogóle, to czy istnieją mężczyźni, którzy przez więcej niż kilka lat w
      związku są w stanie zaspokajać potrzebę partnerki w kwestii czułości, głaskania,
      przytulania? I znowu nie mówię o seksie!
      Myślę, że sporo kobiet ma problem z tym, że są ciągle "niedogłaskane",
      "niedoprzytulane", chociaż regularnie kochają się ze swoimi partnerami (albo
      niekoniecznie ze swoimi ;) ).
      • Gość: Cal Re: Dotykanie to nie tylko podniecanie! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.10.07, 15:02
        Są faceci którzy po latach związku potrafią czule pogłaskać... i są kobiety,
        które nie okazują uczuć takiemu facetowi.. a potem po latach zostawiają go dla
        innego.

        Wszystko zależy od ludzi, od tego kim się jest i czego się pragnie.

        Artykuł - choć poruszający fajną kwestie - beznadziejnie napisany.
        • Gość: Malwa Re: Dotykanie to nie tylko podniecanie! IP: 149.226.255.* 29.10.07, 21:30
          Zgadzam się z Tobą,ale niezależnie od tego jakie ktoś ma
          indywidualne potrzeby,to nie wyobrażam sobie związku bez czułego
          dotyku także w zwykłych,codziennych sytuacjach!!!
    • Gość: elle O roli dotykania IP: *.gprsbal.plusgsm.pl 28.10.07, 15:38
      mmm... zdecydowanie uwielbiam!!!!!! dotyk - jest jak magia, czyni
      cuda ;-) zwykłe dotykanie się dłoni, przeplatanie palców, choćby
      podczas spaceru, czy podróży autem :-)) delikatne muśnięcia -
      pięknie :-)) jak mówi piosenka "dotykaj, delikatnie bezszelestnie
      ciepłem palców, dotykaj aksamitnie rzęs pokłonem nie przestawaj,
      dotykaj całowaniem i oddechem tak jak lubisz... bólowi zadaj ból"(
      T. Żółtko) ;-)))
      pozdrawiam wielbiących dotyk :-)
    • Gość: aurora O roli dotykania IP: *.dip.t-dialin.net 29.10.07, 17:38
      Nie wiem czemu ten artykul pelen jest stereotypow. Istnieja
      mezczyzni, ktorzy uwielbiaja byc dotykani i istnieja kobiety, ktore
      dotyku nie znosza. Potrzeba czulosci nie ma nic wspolnego z plcia.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka