nieznajoma222
23.05.07, 15:00
Witam wszystkich forumowiczów.
Chyba musze sie "pochwalic",ze już nie jest z tym chłopakiem,z tym z którym
miałam tyle problemów.W końcu zadecydowałam się na rozstaniei wcale tego nie
żałuje.
Poznałam ostatnio faceta starszego ode mnie,niestety ma 38 lat, a ja 23.Ale
chyba w miłości wiek nie gra roli, prawda?On jest całkiem inny niż mój
poprzedni facet, jest opiekuńczy, szanuje mnie, dba o mnie jak nikt inny,jest
mi z nim po prostu wspaniale dlatego jestem szczęsliwa,ale obawiam się,ze
ten związek może nie przetrwac z powodu takiej różnicy wieku.
Dodam,że to On zrobił pierwszy krok w moim kierunku, chciał się spotkac i od
tamtej pory spotykamy się codziennie.Myslicie,że człowiek dojżały,
ustawiony , rozwiedziony i mający dwójke dzieci może stworzyć prawdziwy
związek?Widze,że mu na mnie zależy, jest strasznie zazdrosny i kochany.Ja
narazie tak jak i On podchodzi do tego z dystansem,żeby nie cierpieć jak coś
nie wyjdzie,ale z każdym dniem sie przekonuje,że to co nas łączy to jest
miłość,a nie tylko "złudzenie".
Pozdrawiam i dziękuje za komentarze.