Dodaj do ulubionych

Czy ten związek ma sens?

23.05.07, 15:00
Witam wszystkich forumowiczów.
Chyba musze sie "pochwalic",ze już nie jest z tym chłopakiem,z tym z którym
miałam tyle problemów.W końcu zadecydowałam się na rozstaniei wcale tego nie
żałuje.
Poznałam ostatnio faceta starszego ode mnie,niestety ma 38 lat, a ja 23.Ale
chyba w miłości wiek nie gra roli, prawda?On jest całkiem inny niż mój
poprzedni facet, jest opiekuńczy, szanuje mnie, dba o mnie jak nikt inny,jest
mi z nim po prostu wspaniale dlatego jestem szczęsliwa,ale obawiam się,ze
ten związek może nie przetrwac z powodu takiej różnicy wieku.
Dodam,że to On zrobił pierwszy krok w moim kierunku, chciał się spotkac i od
tamtej pory spotykamy się codziennie.Myslicie,że człowiek dojżały,
ustawiony , rozwiedziony i mający dwójke dzieci może stworzyć prawdziwy
związek?Widze,że mu na mnie zależy, jest strasznie zazdrosny i kochany.Ja
narazie tak jak i On podchodzi do tego z dystansem,żeby nie cierpieć jak coś
nie wyjdzie,ale z każdym dniem sie przekonuje,że to co nas łączy to jest
miłość,a nie tylko "złudzenie".
Pozdrawiam i dziękuje za komentarze.
Obserwuj wątek
    • butterflymk Re: Czy ten związek ma sens? 23.05.07, 15:10
      Początki są zawsze miłe i świetne
      ale jestes za młoda na związek nie to że ze starszym typem
      ale z rozwiedzionym z 2 dzieci...
      Zrozum że nawet jak chcesz stworzyć dla Was super kochający kącik
      to zawsze w tle waszym ogonem będzie jego rodzina...
      Jak Ty będziesz chciała żeby był z Tobą a zadzwoni żonka bo dziecko sie
      rozchoruje... pierwsze co On zrobi zostawi Ciebie i na każde zawołanie będzie z
      nimi....
      Nie bierz tego na siebie Dziewczyno..
    • Gość: no Re: Czy ten związek ma sens? IP: 213.17.152.* 23.05.07, 15:15
      wiesz co,nie ma sensu nawet w to sie pakowac,jesli ktos jest z z odzysku
      lepiej puscic go kantem,jestes mloda i masz szanse na lepsze zycie,a ten palant
      niech ugania sie za paniami tez z odzysku,wtedy relacje beda klarowone,szkoda
      twojego zycia marnowac na ta osobe,zadalas sobie pytanie dlaczego ktos nie jest
      ze swoja zona-szanuj sie kobieta bo nikt inny nie bedzie cie szanowac-nikt kto
      ma dwojke dzieci nie rozchodzi sie bez przyczyny-bo w to nie uwierze ze jest
      swiety a zona byla winna
      • Gość: no Re: Czy ten związek ma sens? IP: 213.17.152.* 23.05.07, 15:20
        watpliwe ze zbudujesz szczescie na tym nieszczesciu-ktos co jest
        nieodpowiedzialny,bedzie odpowiedzialny bedac z toba,smiechu warte-porozmawiaj
        lepiej z bliska osoba zeby potem nie plakac po katach
        • Gość: ewa Re: Czy ten związek ma sens? IP: *.chello.pl 23.05.07, 16:39
          Zupelnie sie nie zgadzam z tymi opiniami. Ja nie wiem skad Wam sie wzielo ze
          kazdy facet ktory przekroczyl trzydziestke to jest jakis palant ktory liczy
          tylko na seks z mlodą dziewczyną?!
          Wiek nie ma wiekszego znaczenia. Ja znam pary z roznicą wieku ktore szczesliwie
          zyją. Naprawde. Tak samo to ze ktos jest rozwiedziony i ma dzieci. Co to jest za
          argument na nie? Kazdy ma prawo sie pomylic, zle wybrac. kazdy ma prawo przestac
          kochac. Jedyne na co zwrocilabym w tym kontekscie uwage to to jak sie odnosi do
          swojej bylej zony, jak traktuje swoje dzieci. Jesli wszystko jest ok to jak
          najbardziej mozesz stworzyc z tym czlowiekiem dobry, fajny zwiazek.
          Roznice moga wyjsc, a jakze. Kwestia dzieci-czy on chce miec jeszcze
          dzieci?(zakladajc ze Ty chcesz), kwestia temperamentow-czy on jest spokojnym
          domatorem a ciebie rozpiera mlodziencza energia? Tylko ze takie roznice moga sie
          pojawic rowniez w zwiazkach rownolatkow.
          A co do jego przeszlosci to ja bym tego nie demonizowala. Byla zona to byla
          zona. Dzieci zawsze bede wazne bo to dzieci i to oczywiste i dla niego na plus.
          Ale jak ludzie są na pewnym poziomie to umieją normalnie ulozyc sobie kontakty
          ze swoimi bylymi.
          (a jedyne do czego bym sie przyczepila to to ze napisalas z eon jest bardzo
          zazdrosny-na to bym uwazala)
          • Gość: ewa Re: Czy ten związek ma sens? IP: *.chello.pl 23.05.07, 16:41
            aha. ta dziewczyna nic nie buduje na zadnym czyims nieszczesciu! on jest
            rozwiedziony. wolny. jak czlowiek raz bedzie w zwiazku i sie rozejdzie to jest
            jakis 'skazony' do konca zycia?? naprawde warto pomyslec zanim sie cos powie
            • Gość: elektra212 Re: Czy ten związek ma sens? IP: 83.168.106.* 23.05.07, 17:34
              Mnie i mojego faceta dzieli "tylko" 12 lat różnicy i powiem ci, że jest ciężko.
              Bo jeśli dzieci go potrzebują, bo jeśli coś się wydarzy. To nie jest łatwa
              sytuacja i nie ma gwarancji, że się uda. Ale jak nie spróbujesz to się nie
              przekonasz. Jeśli jesteś silna i odważna to wszystko należy do ciebie. Powodzenia!
              • Gość: Aga22 Re: Czy ten związek ma sens? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.05.07, 20:39
                Wydaje mi sie ze kazdy ma tu troche racji...niestety taki jest ten swiat
                popie.....ny ze kiedy ktos widzi ze komus sie uklada swietnie moze tego
                zazdroscic i robic wssytko aby to sie spiepszylo w tym rzypadku moze to bym zona
                Twojego faceta. zobaczy ze znalazl sobie mlodsza, ladniejsza, energiczna i
                bedzie zla i wsciekla i zacznie zazdrosic i zacznie psuc wszsytko miedzy wami.
                oczywiscie nie masz pewnosci ze tak zrobi ale...niesety zawsze znajdzie sie ktos
                msciwy i zazdrosny o to czego inni maja. zycze ci powodzenia bo srednio
                zaawansowane zwiazki zawsze przechodza klopoty...
    • frutka1 Ja tak mam 23.05.07, 18:02
      Dzieli nas 20 lat On po rozwodzie z 3 dzieci Ja po rozwodzie bez dzieci.
      Mieszkamy razem( dzieciaki mieszkaja z matka niedaleko nas) Jak na razie nasz
      zwiazek jest bardzo udany. Rozumiemy sie rewelacyjnie. A dzieci..hmm z nimi to
      dopiero mam super kontakt. Bywa tak ze razem gdzies wyjezdzamy, chodzimy na
      piwo no układ dla nas obojga idealny. Nie wiem jak bedzie za np 5 czy 10 lat
      chciałabym zeby nic sie nie zmienialo ale wiem ze to raczej niemozliwe. tak jak
      ktos juz to powiedzial ze do odwaznych swiat nalezy i ze kto nie ryzykuje ten
      niema. I czasami trzeba posluchac serca tak po prostu

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka