Dodaj do ulubionych

Znudzenie... SeX

05.06.07, 16:02
Witam serdeczie :) Jak myslicie... Jeżeli naszemu partnerowi "dajemy" siebie
kiedy chce bez żadnych wiekszych staran z jego strony i bez żadnego naszego
sprzeciwu...to po jakims dłużyszm czasie może mu sie znudzic partnerka... Mi
sie własnie wydaje że tak. Wiec co zrobic zeby do tego nie doszło odmawiać i
być niedostępną?? prosze o szczere odp... Z góry dziekuje
Obserwuj wątek
    • Gość: nadia Re: Znudzenie... SeX IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.06.07, 16:06
      Jezeli facetowi zalezy na dziewczynie i ja kocha to seks nie powienien odbywac
      sie bez jego wiekszych staran.On wtedy chce sie pokazac z jak najlepszej
      strony.Chce zeby jego Pani bylo dobrze.A jezeli ma cie bez starania i zawsze to
      pewnie ze moze mu to spowszedniec.I ty powinnas zrobic wszystko zeby tak nie
      bylo
      • kotek_vel_lol2 Re: Znudzenie... SeX 05.06.07, 16:16
        Gość portalu: nadia napisał(a):
        >Chce zeby jego Pani bylo dobrze

        jakas zwolenniczka SM?
    • Gość: Pan Dobra Rada Re: Znudzenie... SeX IP: *.ds14.agh.edu.pl 05.06.07, 16:56
      A może czas zacząć się nie tylko "oddawać"..? Jakbym chciał mieć kobietę, którą
      mi się "oddaje", to bym sobie kupił gumową lalę.. :| A w ogóle, co to za
      sformułowania..? :|

      > Jeżeli naszemu partnerowi "dajemy" siebie
      > kiedy chce bez żadnych wiekszych staran z jego strony i bez żadnego naszego
      > sprzeciwu...to po jakims dłużyszm czasie może mu sie znudzic partnerka...

      Co to niby znaczy..? Że ma go zaspokoić partnerka, która potrafi się położyć na
      plecach i rozchylić nogi..? :| Czym w ogóle jest dla Ciebie seks..? RUTYNĄ..?!
      OBOWIĄZKIEM..?! Seks ma być PRZYJEMNOŚCIĄ!
      • cicha7 Re: Znudzenie... SeX 05.06.07, 17:18
        Panie Dobra Rada... Wiem że to ma być przyjemnośc chodzi mi tylko o to czy z
        punktu widzenia mężczyzny lepiej jest być bardziej niedostępna... Nie chodzi o
        rozłożenie nóg.. :/
        • Gość: kali Re: Znudzenie... SeX IP: *.ztpnet.pl 05.06.07, 17:22
          A z punktu widzenia kobiety lepiej jest zeby facet byl dla niej "bardziej
          niedostepny"?
          • cicha7 Re: Znudzenie... SeX 05.06.07, 17:23
            Do Kali. Moim zdaniem nie :)
            • elamodela Re: Znudzenie... SeX 05.06.07, 17:29
              Jedno podstawowe pytanie: robisz to TYLKO dla niego?? Bo jak tak, to
              wspolczuje. Popieram w calkowitosci Pana Dobra Rade tutaj.
            • Gość: kali Re: Znudzenie... SeX IP: *.ztpnet.pl 05.06.07, 17:32
              No to masz odpowiedz.
              • cicha7 Re: Znudzenie... SeX 05.06.07, 18:11
                Pani Elu... Nie robie to tylko dla niego...
                • elamodela Re: Znudzenie... SeX 05.06.07, 18:17
                  no to git. wiec wlacz myslenie: jezeli mi sie nie znudzi, to jemu tym bardziej
                  nie. bo robicie to razem zdaje sie..
                • Gość: ewa Re: Znudzenie... SeX IP: *.chello.pl 05.06.07, 18:19
                  Moim zdaniem błąd tkwi w Twoim podejsciu. Uzywasz sformulowanie 'oddaje sie' w
                  kontekscie kobiety uprawiającej seks z mezczyzną. To straszne ze w kobietach
                  wciaz pokutuje jeszcze to przekonanie ze to ona sie mezczyznie oddaje lub mu
                  daje(opcja chamska i wulgarna). Kobieta w seksie powinna byc partnerką, osobą
                  dającą przyjemnosc i biorącą. Wymiana, rozumiesz? I jesli tak postrzegasz
                  bliskosc fizyczną to nie ma tu mowy o zadnych gierkach, niedostepnosci itd. Jaki
                  jest tego sens? I w jakiej Ty roli sie stawiasz tak rozumując? To tak jakbys
                  nagle odmowila mu wspolnych kolacji albo spacerow co by sie nie znudzily...
                  Seks sie nudzi jesli miedzy ludzmi nie ma chęci zeby byc ze sobą blisko. To
                  wszystko jest w glowie. Jesli partnerzy są dla siebie atrakcyjni(nie tylko
                  fizycznie) to mają ochote na seks i umieją tak go sobie urozmaicic zeby nie bylo
                  nudno.
                  • Gość: Pan Dobra Rada Re: Znudzenie... SeX IP: *.ds14.agh.edu.pl 06.06.07, 01:51
                    Dokładnie.. :] Nie wystarczy się tylko "oddawać".. :] Sex to nie forma pokuty..
                    :] Dziewczyno, w czym Ty w ogóle widzisz problem..? :] Problemem nie jest to,
                    czy "oddajesz się" łatwo, czy nie "oddajesz się" wcale.. :] Problemem jest, czy
                    jesteś kochanką, czy kłodą.. :] Na to pytanie sobie warto odpowiedzieć.. :]
                    Przepraszam, że tak dosadnie, ale chcę Twoje myślenie nakierować.. :] Jak na
                    razie szukasz półśrodków i bronisz się przez Twoimi problemami.. :] A
                    przynajmniej tak mi się zdaje.. :] Sex nie polega na "oddawaniu się".. :] Ani
                    częstotliwość, ani sposób nie mają znaczenia.. :] Znaczenia ma JAKI JEST SAM
                    SEX.. :] Radzę tutaj poszukać rozwiązania.. :] Stań się "kochanką".. :] Kochanka
                    jest jak żywy organizm.. :] Rusza się, oddycha, po prostu żyje i to jest
                    piękne.. :] Kłoda jest jak plastikowa lalka - szubko się nudzi.. :] W tym tkwi
                    problem..?
                    • elamodela Re: Znudzenie... SeX 06.06.07, 05:28
                      Zalozylam o tym caly nowy watek hyh :D
                    • resentment Re: Znudzenie... SeX 06.06.07, 13:25
                      Panie Dobra Rada pieknie to ujales;)

                      Az mi sie jakos milo zrobilo...;) Fajnie byloby gdyby kazdy facet tak to
                      interpretowal...
                      Kwintesencja tego o co chodzi w seksie. Partnerstwo przede wszytskim,
                      macie sie wic w milosnej ekstazie. Cos takiego nie moze sie znudzic.
                      I nie chodzi tu o zadne oddawanie jak tak bedziesz to sobie interpretowala to
                      zawsze bedziesz miala watpliwosci i niestety przelozy sie to na jakosc waszego
                      seksu.
                      • cicha7 Re: Znudzenie... SeX 06.06.07, 15:21
                        Bardzo dziekuje Wszystkim :) Panu Dobra rada tez :) inaczej teraz na to
                        spojrzałam... niby to wszystko wiem no ale jakąś wątpliwość miałam na szczęście
                        już ją rozwialiście :) Dziekuje serdecznie!! ;)
                        • Gość: Pan Dobra Rada Re: Znudzenie... SeX IP: *.ds14.agh.edu.pl 06.06.07, 15:43
                          Tak na sam koniec.. Właśnie obmyśliłem sobie ciekawą analogię.. :] Otóż..
                          Kobiety lubią sobie stwarzać problemy typu: "Jezu, ale mam wielkie piersi,
                          ciekawe czy mój mężczyzna kocha mnie bardziej, niż je", albo "Rany, ale mam
                          fajny tyłek, ciekawe czy wszyscy faceci lecą tylko na Niego - pewnie nawet mnie
                          nie zauważają".. :/ Ech.. Po pierwsze, sęk w tym, że niezależnie od skali
                          takiego problemu, trzeba sobie powiedzieć jasno - TO JA MAM COŚ FAJNEGO.. :] Nie
                          kto inny, tylko ja i należy się nauczyć z tego daru korzystać.. :] Dar to coś, z
                          czego wypada się TYLKO cieszyć, nauczyć się z tym żyć i odpowiednio ten dar
                          wykorzystywać, zamiast załamywać ręce z powodu nieumiejętności Jego
                          wykorzystania i, co ważniejsze, rozwijania.. :] Jak to się ma do tego tematu..?
                          Hmm.. Jest to ten sam typ złego podejścia do sprawy i, szczególnie, zadawania
                          sobie mnóstwa zupełnie błędnie sformułowanych pytań.. :] Jeżeli kobieta chce na
                          siłę sobie zrujnować życie erotyczne, to owszem, może sobie wymyślić problem
                          typu: "czy aby na pewno mój mężczyzna mnie kocha, a może kocha tylko to, że
                          biorę do buzi?".. :] Tylko pytanie po co..? :] Tak więc, dochodząc wreszcie do
                          sedna tego, co chciałem Wam przekazać.. Sex można porównać do czekolady.. :] Na
                          samą myśl o czekoladzie odzywa się w Nas instynkt doznania rozkoszy.. :] Czy
                          ktoś kiedyś zastanawiał się, czy lepsza jest czekolada która można dostać w
                          każdym sklepie, czy ta, która dostać można tylko w jednym, jedynym sklepie w
                          kraju..? :] Pewnie nie.. :] Czy ktoś zastanawiał się, czy lepsze jest czekolada
                          za 2 zł, czy ta za 60 zł..? :] Być może.. :] Ale dobre pytanie brzmi.. CO JEST
                          TYM, CO POWODUJE, ŻE ZA KAŻDYM NASTĘPNYM KĘSEM SIĘGAMY PO TĘ SAMĄ CZEKOLADĘ..?
                          :] TYM CZYMŚ JEST JEJ SMAK.. :] I tak samo jest z seksem.. :] Jeżeli seks nam
                          smakuje, bierzemy jeszcze.. :] Dobra czekolada się rozpływa w ustach.. :] I taka
                          też powinna być dobra kochanka.. :] Powinna pokrywać partnera topiącą się
                          rozkoszą.. :] Kiepska kochanka jest, z kolei, jak twarda czekolada bez smaku..
                          Taką się tylko połyka.. Bez wrażeń, bez radości i przede wszystkim bez smaku..
                          :] Nie liczy się cena jak przyjdzie nam za czekoladę zapłacić.. :] Możemy kupić
                          1 kostkę czekolady za 1 000 000 $ i może się okazać, że jest to najgorsza
                          czekolada z możliwych.. :] Tym, co pozwoli nam czerpać z czekolady rozkosz nie
                          jest jest cena.. :] Liczy się tej czekolady SMAK! :]
                          • zaba692 Re: Znudzenie... SeX 06.06.07, 15:51
                            a jeśli smak nie jest zbyt smaczny, to czemu sięga się dalej po tą samą?
                            • Gość: Kris Re: Znudzenie... SeX IP: *.chello.pl 06.06.07, 16:04
                              Czasami robi się to z konieczności.
                              • resentment Re: Znudzenie... SeX 06.06.07, 16:09
                                Yhym:| Zal mi tych facetow co jedza ta czekolade z koniecznosci...Szczerze
                                wspolczuje...
                                Jakie to smutne;p
                                ...i zenujace:|
                                • Gość: Kris Re: Znudzenie... SeX IP: *.chello.pl 06.06.07, 16:15
                                  Nawet nie wiesz jak paskudnie smakuje taka czekolada.
                                  • resentment Re: Znudzenie... SeX 06.06.07, 16:17
                                    Moge sie tylko domyslac...Nigdy takiej nie zasmakowalam i mam nadzieje ze nie
                                    zasmakuje:P
                                    • Gość: Kris Re: Znudzenie... SeX IP: *.chello.pl 06.06.07, 16:21
                                      No widzisz, więc możesz się tylko domyślać jak to smakuje. Dlatego trzeba
                                      zasmakować w innej,lepszej czekoladce, żeby zobaczyć ile się straciło żyjąc z
                                      żoną.
                              • zaba692 Re: Znudzenie... SeX 06.06.07, 16:09
                                konieczności? a co to za przymus?
                                • resentment Re: Znudzenie... SeX 06.06.07, 16:14
                                  No wlasnie!

                                  Bo chyba nie maja szans zasmakowac innej;p

                                  Nie ma jak luksusowa czekoladka rozplywajaca sie w ustach ze slodkim nadzieniem
                                  niespodzianka...;) hihi;) mniam..
                                  • Gość: Kris Re: Znudzenie... SeX IP: *.chello.pl 06.06.07, 16:17
                                    Kiedy zasmakujesz w nowej, pysznej czekoladzie twoja dotychczasowa traci smak.
                                    • resentment Re: Znudzenie... SeX 06.06.07, 16:18
                                      > Nie ma jak luksusowa czekoladka rozplywajaca sie w ustach ze slodkim nadzieniem
                                      > niespodzianka...;) hihi;) mniam..

                                      Ja tam sie z taka wlasnie utozsamiam;)))))))
                                      • butterflymk Re: Znudzenie... SeX 06.06.07, 16:19
                                        jemu chyba chodzi o inną czekoladę
                                        rozumując poziom jego poprzednich wypowiedzi ;p
                                        • resentment Re: Znudzenie... SeX 06.06.07, 16:23
                                          Gość portalu: Kris napisał(a):

                                          > No widzisz, więc możesz się tylko domyślać jak to smakuje. Dlatego trzeba
                                          > zasmakować w innej,lepszej czekoladce, żeby zobaczyć ile się straciło żyjąc z
                                          > żoną.


                                          Yyyyhh:/ no coz...
                          • Gość: mm Re: Znudzenie... SeX IP: *.icm.edu.pl 06.06.07, 16:02
                            jezu facet,ile ty masz lat? po co tysiace tych znaczkow? Przeciez tego belkotu nie da sie czyatc.
                            • Gość: Pan Dobra Rada Re: Znudzenie... SeX IP: *.ds14.agh.edu.pl 06.06.07, 16:41
                              A to moja wina, że nikt Cię czytać nie nauczył..? :]
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka