Dodaj do ulubionych

W kwestii dzieci

15.06.07, 13:04
Co sądzicie o przypadku, gdy kobieta samotna decyduje się na skorzystanie z
banku spermy aby sobie zrobić dziecko?? Z tego co wiem jest to w Polsce
prawnie dopuszczalne i są kliniki prywatne które się tym zajmują. A co z
dzieckiem? Przeciez tak praktycznie nie będzie miało ojca, ojciec nieznany. I
co mu taka kobieta powie? Jesteś z banku??
A z drugiej strony jeśłi kobieta bardzo pragnie dziecka a tak jej się życie
ułożyło że jest sama, czy nie ma do tego prawa? Przecież to bardziej chyba
uczciwe niż wrabianie jakiegoś kochanka w nieplanowane ojcostwo.
Ciekawa jestem opinii.
Obserwuj wątek
    • agatka_to_ja Re: W kwestii dzieci 15.06.07, 13:10
      Jestem na TAK. Nie zawsze kobieta spotyka wlasciwego mezczyzne, takiego, ktory
      by sie nadawal na ojca jej dzieci.. i jesli czuje instynkt macierzynski -
      powinna miec prawo urodzic dziecko :)
      Malo to dzieci wychowuje sie w niepelnej rodzinie? Na pewno cos traca, ale nie
      oznacza to, ze sa gorsze, czy musza byc nieszczesliwe.. Czasem ojca moze
      zastapic dziadek, a moze ta kobieta spotka po kilku latach faceta, z ktorym sie
      zwiaze?
      • Gość: Pomocny Re: W kwestii dzieci IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.06.07, 15:44
        Ale wtedy kobieta myśli tylko o sobie a o dziecku zapomina. Robi mu krzywdę bo
        tak jest to skonstruowane że dziecko ma i tatę i mamę. Świadome robienie krzywdy
        dziecku w ten sposób, chęć tylko posiadania jest nie moralne, w końcu kobietą
        jesteś.!!!!!!!!!!!!
        • agatka_to_ja Re: W kwestii dzieci 15.06.07, 15:56
          Nie! Nie mysli tylko o sobie@!!!!!!!!!!!!! CHce dziecka i chce mu dac to, co
          najlepsze!!!!!!

          Lepsza matka, ktora SWIADOMIE CHCE DZIECKA,nawet kosztem wychowania go w
          pojedynke czy taka, ktora sie pusci w dyskotece, wpadnie i
          wychowuje "niechcianego bachora", a zapylacz placi jedynie alimenty????????

          Przeciez kobieta, ktora decyduje sie na takie zaplodnienie ZDAJE SOBIE SPRAWE
          co znaczy miec dziecko, wychowywac je i pragnac!!!!!!!!!!!!!

          I kto powiedzial,ze takie dziecko ma gorsze zycie niz z tatusiem???? lepsza
          dobra samotna matka czy np. tatus i mamusia - alkoholicy????
          • Gość: Ciekawska Re: W kwestii dzieci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.06.07, 16:07
            Całkiwicie się z tobą zgadzam!:) Ale ludzie myślą schematami i pozorami, ma być
            pełna rodzina nie wazne jaka, ale ma być pełna. Bo to ładnie wyglada, na
            zdjęciach i na zewnątrz. Ja poznałąm w życiu sporo kobiet samotnie wychowujących
            dzieci, jest to coraz częstrze i może panowie powini się sobie przyjrzeć i nad
            sobą zastanowic. Wiele z tych kobiet było porzuconych z niemowleciem! I to mają
            być ojcowie?? Chyba zwierzęta się bardziej interesują własnym potomstwem niz
            wielu takich ojców.
            Oczywiście są wspniałe pełne rodziny, ale są również wspaniałe samotne matki czy
            nawet samotni ojcowie i z takich rodzin wychodza całkowicie normalne i fajne
            dzieciaki. Znam.
        • Gość: Ciekawska Re: W kwestii dzieci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.06.07, 16:02
          A co ty tam piep...sz. Obódź się. Krzywdę dziecku to robi ojciec pijak, ojciec
          despota, matka pracoholiczka itp. A nie samotna matka, która podejmuje sie
          samodzielnie wychowania dziecka i poświęca mu tyle uwagi ile może. No chyba że
          jest sama patologiczna ale to zupełnie inna kwestia. Zakładamy że to normalna
          kobieta.
          • Gość: no Re: W kwestii dzieci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.06.07, 16:12
            w tym nie ma zadnej krzywdy,jesli ktos czuje taka potrzebe,to czemu nie
    • anienia Re: W kwestii dzieci 15.06.07, 13:13
      Ja też raczej jestem na tak :) Myślę, że to bardzo indywidualna sprawa, i
      zależy przede wszystkim od podejścia samej zainteresowanej i jej przekonań.
      Jeśli ona nie widzi w tym problemu to wszystko gra. I zdecydowanie uważam, ze
      to uczciwsze niż wrabianie kogoś.
    • Gość: no Re: W kwestii dzieci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.06.07, 13:20
      w zasadzie jestem za tak,ale powstaje problem natury spolecznej,poniewaz
      kobiety idac na latwizne,beda tak czynic nagminnie-bo po co sie denerwowac
      jakims facetem,a cieszyc sie z instynktu macierzynstwa-to jest wygodny model
      zycia,to tak jakby pozwolic para homoseksulanym adoptowac dzieci-dwuch facetow
      wystepuje z takim wnioskiem-wszak tez chca miec dziecko tanim kosztem
      • Gość: no Re: W kwestii dzieci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.06.07, 13:21
        dwoch:)
        • Gość: no Re: W kwestii dzieci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.06.07, 13:21
          jednoczesnie spelnic swoje zachcianki
      • agatka_to_ja Re: W kwestii dzieci 15.06.07, 14:17
        no, sorry, ale piszesz bzdury...
        Jak ktos chce miec dziec i - i tak bedzie je mial. Ale to na pewno nie jest
        pojscie na latwizne! Samotne macierzynstwo to wielkie wyzwanie!
        Duzo latwiej jest wychowywac dziecko we dwoje.. tym bardziej, ze wiele kobiet
        nie wyobraza sobie posiadania dzieci bez faceta i bez zaplecza finansowego!
        WIec samote macierzynstwo to NA PEWNO NIE JEST wygodny model zycia!
        • Gość: Ciekawska Re: W kwestii dzieci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.06.07, 15:24
          No właśnie Ja bym powiedziała że to jest heroizm. I wszelkie insynuacje o
          zachciankach, egoiźmie itp sa po prostu śmieszne. Wręcz przeciwnie - egoisći nie
          chcą miec dzieci bo nie chcą się z nikim dzielić sobą i tym co mają.
    • butterflymk Re: W kwestii dzieci 15.06.07, 13:21
      Ja też rozumiem kobiety które się na to decydują...
      W teorii to brzmi fajnie, niezależna mamusia z dzidziz super genami, bez ogona
      faceta..
      Niestety w praktyce to bardzo cięzko, trzeba dobrze zarabiać,
      poza tym wczesniej czy póxniej naprawdę brakuje ojca dziecka do pomocy
      fizycznej, mentalnej.
      Samemu bardzo ciężko...
      • Gość: no Re: W kwestii dzieci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.06.07, 13:27
        watpie ze beda super geny,przeciez ten co deponuje taka sperme do banku,to robi
        to za kase,a ten co ma jakies tam przyzwoite geny,nie ma takiej potrzeby zeby
        po swiecie biegaly niewadoma ilosc dzieci
    • Gość: no marzy sie wam dziewoluctwo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.06.07, 13:29
      oj nie ladnie
      • agatka_to_ja Re: marzy sie wam dziewoluctwo 15.06.07, 14:19
        chyba dzieworództwo!!
    • Gość: Ciekawska Re: W kwestii dzieci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.06.07, 13:36
      No dobra. Ale co powiedziec dziecku?? Przeciez zacznie pytac "a gdzie mój tata"?
      Ja bym się czuła nieszczególnie gdybym się dwiedziała że mamusia mnie sobie
      skonstruowała za pomoca banku spermy..
      • jablko_adama Re: W kwestii dzieci 15.06.07, 13:43
        bocian przyniosl:)





        *************************************

        Niech każdy ptak ,śpiewa własną pieśń
      • Gość: gosciu Re: W kwestii dzieci IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.06.07, 13:43
        a moze nalezaloby sie najpierw zastanowic dlaczego kobieta nie moze sobie
        znalezc jakiegos mezczyzny aby miec z nim dziecko??? Moze problem tkwi po jej
        stronie a nie potencjalnego męża??? Byc moze ona jest takim czlowiekiem, z
        ktorym nie mozna planowac wspolnej przyszlosci związanej takze z wychowywaniem
        potomka??? dlatego tez idzie na łatwiznę???
        A co powiedziec dziecku??? - ze mama byla taka egoistką, ze chciala miec
        dziecko tylko dla siebie, nawet kosztem psychiki swojego dziecka.
        • Gość: Ciekawska Re: W kwestii dzieci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.06.07, 13:50
          Nie o tym jest ten post. Ale moze ta kobieta jest zupełnie normalna i nic jej
          nie brakuje tylko źle wybiera? Trafia na fatalnych męzczyzn? Kobiet samotnych i
          fajnych nie brakuje. Natomiast powaznie brakuje odpowiedzialnych i dojrzałych
          mężczyzn.
          Nie ma czegoś takiego jak dziecko tylko dla siebie, pragnienie dziecka jest
          zupełnie naturalnym ludzkim odruchem, znaczna większość ludzi chce je posiadac,
          motywy są nieistotne. Natomiast wiele dzieci z pełnych małżeństw żyje np w
          biedzie, w patologii. A samotna ale odpowiedzialna i normalna kobieta może mu
          zapewnić szczęśliwe dzieciństwo. Nie sądzisz? Widzę że kierujesz się w życiu
          pozorami i schematami :)
          • Gość: gosciu Re: W kwestii dzieci IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.06.07, 14:25
            widze, że nie zrozumialas mojego postu. Chodzi o to, ze kazde dziecko powinno
            miec obojga rodzicow. Powinno sie począć naturalnie, o czym sama przecież
            piszesz (chyba, ze któres z partnerów jest bezplodne ale to inna sytuacja).
            Uwazam, ze samotna kobieta nie powinna korzystac z takiego banku spermy. Twoje
            widzenie uwazam za mocno krótkowzroczne. Czy zastanawiałaś sie nad tym do czego
            moze takie podejscie doprowadzic w przyszlosci? Wedlug mnie kazdy kto chce
            posiadac dziecko (a Ty pisalas, ze to zupelnie naturalny ludzki odruch i
            znaczna wiekszosc ludzi chce je posiadac) to powinien temu dziecku zapewnic
            naturalne i oczywiste warunki bytu jakimi są obojga rodzice (nie wnikam juz
            jakiej płci choc tez moznaby polemizowac).
            W kazdym razie nie powinnas moim zdaniem tak sie chełpić prawami przyrody gdyz
            równie dobrze kazdy mężczyzna moze powiedziec, ze gdyby nie jego nasienie to
            tez zadna inna kobieta nie mogla by urodzic dziecka...
            • Gość: Ciekawska Re: W kwestii dzieci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.06.07, 15:28
              I co z tego że powino kiedy tak nie jest? Czy w związku z tym powinno się
              odbierać dzieci wszystkim rozwodnikom i wdowcom??
              Hehe, chyba przesadasz. Widzę tu głównie obawy zagrożonego w swej pzoycji samca
              ;) To są rzeczy marginalne i raczej niewiele kobiet się na coś takiego
              zdecyduje, choćby ze względów finansowych. Także zalew "dzieworództwa" jak ktoś
              napisał nam nie grozi :) Ale faceci sami jesteście sobie winni. Ilez wygodnych
              męzczyzn nie chce mieć dzieci, nawet będą c w związku czy małżeństwie kobiety
              czasem muszą boje toczyć a w końcu zrozpaczone wpadają.
              Ja się niczym nie chełpię, jakieś zwidy masz.
              • Gość: gosciu Re: W kwestii dzieci IP: *.um.gliwice.pl 18.06.07, 13:03
                przede wszystkim chcialem Ci pogratulowac b. interesujacego postu gdyz jest sie
                nad czym zastanowic i nie jest to temat tak przyglupawy jak wiekszosc na tym
                forum. Ale nie bede polemizowal z kims, kto zieje jadem i nie potrafi
                dyskutowac. A moglo byc tak interesujaco...
                nie mniej jednak przeczytam wszystkie opinie na tym forum bo ciekawi mnie ten
                temat.
                pozdrawiam
                • Gość: Ciekawska Re: W kwestii dzieci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.06.07, 16:30
                  Chyba coś ci się pomyliło, to ty nie potrafisz dyskutowac i z deka obrażasz
                  innych. Nie ma to jak komuś przypisywac swoje własne wady, na to jest nawet
                  termin psychologiczny. Poza ty miałka dyskusja gdzie się wszyscy głaszczą po
                  główkach to nie jest duskusja, a ja nic nie poradzę na to że mam swoje poglądy i
                  ich bronię, to chyba w sumie dobrze.
                  Rozumiem że gratulacja postu to takie lizusostwo na koniec ;) Dużo jest
                  interesujących postów, a te o dzieciach jak zauwazyłam robią najwięcej
                  kontrowersji.
                  • Gość: gosciu Re: W kwestii dzieci IP: *.um.gliwice.pl 19.06.07, 11:06
                    Ciekawska napisał(a):

                    Nie ma to jak komuś przypisywac swoje własne wady, na to jest nawet
                    > termin psychologiczny - GDZIES W JAKIMS KOSCIELE DZWONI ALE NIE WIEMY W JAKIM?

                    Poza ty miałka dyskusja gdzie się wszyscy głaszczą po
                    > główkach to nie jest duskusja - OCZYWISCIE LEPIEJ JEST SIE BIC PO MORDACH...

                    ja nic nie poradzę na to że mam swoje poglądy
                    > i
                    > ich bronię, to chyba w sumie dobrze. - DOBRZE JEST TAKZE BRONIC GLUPICH
                    POGLĄDÓW???

                    Rozumiem że gratulacja postu to takie lizusostwo na koniec ;) TY WIESZ CO TO
                    ZNACZY BYC LIZUSEM???

                    Dużo jest
                    > interesujących postów, a te o dzieciach jak zauwazyłam robią najwięcej
                    > kontrowersji - WIEC POSTANOWILAS BYC SUPER I ZAPODAC COS W TYM TEMACIE NA
                    FORUM :-)

                    NO COMMENTS...
                    POZDRAWIAM

                    • agatka_to_ja Re: W kwestii dzieci 19.06.07, 11:22
                      gosiu, nie pisz wielkimi literami - to oznacza krzyk.
                      • Gość: gościu Re: W kwestii dzieci IP: *.um.gliwice.pl 20.06.07, 10:33
                        a może miał oznaczać???

                        w związku z powyższym napiszę jeszcze specjalnie dla Ciebie - GOŚCIU, żebyś na
                        przyszłość wiedziała, że pisanie dużymi literami nie koniecznie musi
                        oznaczać "krzyk" lecz także może być formą specjalnego wyróżnienia wyrazu w
                        zdaniu.

                        POZDRAWIAM SERDECZNIE :-)
                        • Gość: Ciekawska Re: W kwestii dzieci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.06.07, 01:00
                          W netykiecie akurat oznacza krzyk :) Jak tak cię czytam to jednak masz ze sobą
                          jakieś problemy :)) Polecam to forum psychologia.
                    • Gość: Ciekawska Re: W kwestii dzieci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.06.07, 00:59
                      Wiemy ale to nie jest forum psychologia - przeniesienie się to nazywa.
                      Nikt tu się z nikim nie bije, chyba że w twojej imaginacji. I znów - każdy widzi
                      przez swój pryzmat :)
                      Czy poglądy sa głupie czy nie to sprawa dyskusyjna, dla mnie są głupie inne
                      wypowiedzi a nikt nie ma monopolu na prawdę i słuszność.

                      • Gość: gościu Re: W kwestii dzieci IP: *.um.gliwice.pl 21.06.07, 09:45
                        a masz lustro w domu? jeśli tak to przeglądnij się w nim.

                        tak w ogole to zegnam, bo widze, że monopol na prawde i słusznosc w dyskucji
                        masz tutaj Ty. Ja sie z nim nie zgadzam ale to Twoj temat wiec nie
                        przeszkadzam. Podyskutuj wiec sobie sama. A najlepiej zrobisz jak przestaniesz
                        bezsensownie pisac uzywając jakis głupkowatych argumentów tylko przeczytasz
                        wszystkie posty ludzi o wiele mądrzejszych, bardziej tolerancyjnych i otwartych
                        od Ciebie.

                        zegnam i zycze milej lektury.
                        bez odzewu...
                        • Gość: Ciekawska Re: W kwestii dzieci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.06.07, 22:25
                          Mam i się przeglądam no i co? Bo nie widze związku, forum uroda to nie tu :D Sam
                          sobie psizesz i sam odpowiadasz, nie wiem po co piszesz w tym wątku w ogóle
                          skoro nie masz nic do powiedzenia.
        • jablko_adama Re: W kwestii dzieci 15.06.07, 13:51
          ja tez chce dziecko,tylko po co mi kobieta

          *************************************

          Niech każdy ptak ,śpiewa własną pieśń
          • Gość: Ciekawska Re: W kwestii dzieci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.06.07, 14:01
            No to masz gorzej, bo sam sobie nie urodzisz ;)
            • Gość: no Re: W kwestii dzieci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.06.07, 14:07
              moze tak powolac jakas instytucje w ktorej bedzie mozna wynajac kobiete do
              reprodukcji:)przeciez musi byc rownooprawnienie-a mowia ze kobiety sa
              pokrzywdzone
              • Gość: Ciekawska Re: W kwestii dzieci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.06.07, 14:11
                Hm, no równouprawnienie to wymysł kultury i cywilizacji :) A tu mamy przeszkodę
                czysto biologiczną, pretensje chyba do natury ;)
          • butterflymk Re: W kwestii dzieci 15.06.07, 14:28
            no wiesz....już my wiemy po co Ci kobieta i Ty tez wiesz .. :)
            • Gość: no Re: W kwestii dzieci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.06.07, 14:34
              nie mialem jeszcze,raczej miec nie bede,czy trzeba miec kobiete:)
              • butterflymk Re: W kwestii dzieci 15.06.07, 15:33
                acha no to współczuję :(
                • Gość: no Re: W kwestii dzieci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.06.07, 15:39
                  czego???bo dla mnie to nie problem
    • Gość: n76 A lepsi dwaj... IP: *.centertel.pl 15.06.07, 16:23
      agatka_to_ja napisała:

      > lepsza
      > dobra samotna matka czy np. tatus i mamusia - alkoholicy????

      a lepsi dwaj ojcowie czy np. tatuś i mamusia - alkoholicy????
      • agatka_to_ja Re: A lepsi dwaj... 15.06.07, 16:25

        Gość portalu: n76 napisał(a):

        >
        > a lepsi dwaj ojcowie czy np. tatuś i mamusia - alkoholicy????

        dobre pytanie... na pewno lepsza kochajaca sie para niz patologia... aczkolwiek
        co do dawania prawa do adopcji parom gejowskim - przekonana nie jestem.
        • Gość: Ciekawska Re: A lepsi dwaj... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.06.07, 16:30
          Jak też nie. Ale to jest sztuczny problem bo chętnych pełnych rodzin do adopcji
          nie brakuje. Niepłodność jest powaznym problemem i coraz częstrzym. To prawo
          szwankuje bo procedury adopcyjne trwają lata. A geje nie są zainteresowani
          wychowywaniem dzieci, to jest jakiś mikroprocent tych, którzy chcą.
        • ewa_err Re: A lepsi dwaj... 15.06.07, 19:16
          a ja sie ostatnio przekonalam
          jestem za
          jesli dwie kobiety lub dwoch facetow przeszloby taką samą procedurą
          umozliwiającą adopcje(testy psychologiczne i wywiad) co rodzice heteroseksualni
          to ja bym im dzieci dala
    • echtom A co będzie za 20 lat, 15.06.07, 17:43
      kiedy dziecko wychowane kosztem wielu trudów i wyrzeczeń zechce odejść z domu,
      do czego ma pełne prawo? Czym samotna, starzejąca się kobieta wypełni sobie
      pustkę? Dość czarno widzę sytuację, w której samotna kobieta decyduje się na
      dziecko z obsesji jego posiadania - obojętne, czy z przypadkowym kochankiem,
      czy z banku spermy.
      • agatka_to_ja Re: A co będzie za 20 lat, 15.06.07, 18:37

        echtom napisała:

        > kiedy dziecko wychowane kosztem wielu trudów i wyrzeczeń zechce odejść z
        domu,
        > do czego ma pełne prawo? Czym samotna, starzejąca się kobieta wypełni sobie
        > pustkę?

        ja piernicze, co za bzdura... a CZYM wypelniaja sobie zycie ludzie? para? soba?
        tylko czasami!
        Sa jakies kluby emerytow, jest działka, sa znajomi, rodzina, mozna sie zajac
        wnukami, mozna miec swoja pasje i ja realizowac.... Czy zycie w zwiazku
        gwarantuje pasjonujaca starosc???????? nie! A ilu jest wdowcow czy wdów, ktorzy
        musza sobie radzic z byciem samym?
      • Gość: Ciekawska Re: A co będzie za 20 lat, IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.06.07, 19:30
        Zapominiałaś o jednej rzeczy - przeciez ta kobieta z dzieckiem może kogoś
        poznać?:) I wtedy już stworzą pełną rodzinę i dziecko bedzie wychowywać się z
        tatą. Poza tym wiele osób starszych jest samotnych, ich męzowie czy żony
        poumierali, zostają im dzieci i owe dzieci właśnie tą pustkę wypełniają.
        Wystarczy że wpadną raz na 2 tyg na obiad, zadzwonią itp.
        Pragnienie posiadania dziecka to jest normalna ludzka potrzeba, a nie żadna
        obsesja. Jak czytam takie bzdury co i rusz to się słabo robi. Co wy siksy wiecie
        o macierzyństwie :)
        • echtom Re: A co będzie za 20 lat, 15.06.07, 23:19
          Ta siksa to było do mnie? O macierzyństwie akurat wiem sporo, bo mam troje
          dorastających dzieci. Nie sądzę, że kobiecie w średnim wieku z dzieckiem
          łatwiej jest znaleźć faceta niż młodszej i bezdzietnej, ale na pewno takie
          rzeczy się zdarzają.
          • Gość: Ciekawska Re: A co będzie za 20 lat, IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.06.07, 15:47
            To po co piszesz takie bzdury o obsesji? Obsesja to jest zupełnie inna sprawa,
            poczytaj sobie definicję obsesji w encyklopedii. Chęc posiadania dziecka jak już
            napisałam jest: instynktowna, kobieca, (facetów rzadziej to dotyczy ale się
            zdarza),naturalna, normalna, ludzkia. Kropka.
          • Gość: Ciekawska I jeszcze o obsesji IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.06.07, 15:59
            Oczywiście kliniki niepłodności pomagające bezpłodnym parom zajść w ciąże to
            wymysł szatana zapewne, bo wszyscy którzy sa chorzy, przepracowani, mają jakies
            problemy powinni się wyzbyć "obsesji" i pogodzić z losem, czyż nie? I w dobie
            postępujących problemó gdyż coraz więcej par nie może miec dzieci to czyste
            fanaberie, a niż demograficzny to też jakis wymysł, tak? I gdyby tak wszyscy
            myśleli jak ty to naród by wymarł bardzo szybko a liczba starych ludzi, na
            których emerytury nie ma komu pracowac wzrosła katastrofalnie. Pomyśl zanim coś
            napiszesz o obsesji :) Wszystkim którzy chcą miec dzieci powinno się dawac medal.
            • Gość: echtom Re: I jeszcze o obsesji IP: 153.19.98.* 21.06.07, 15:02
              Gdyby wszyscy myśleli tak jak ja, mielibyśmy wyż demograficzny - niewielu ludzi
              wykształconych i w miarę dobrze sytuowanych decyduje się na więcej niż 1
              dziecko, nawet jeśli nie mają żadnych przeciwskazań zdrowotnych. Wg tego, co
              piszesz, zasłużyłam na 3 medale. Na temat epidemii niepłodności mam swoją
              teorię, ale już za nią kiedyś oberwałam na innym forum, więc nie będę się
              wychylać.
              PS. Jeśli Cię osobiście uraziłam swoim postem, przepraszam.
              • Gość: Ciekawska Re: I jeszcze o obsesji IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.06.07, 22:24
                Mnie? Dlaczego? Nikt mnie tu nie uraził :)
                Pewnie zasłużyłaś, w mojej rodzinie i wsród moich znajomych mają po 2 dzieci.
                Sytuowanie chyba średnie. Właściwie to nie znam par małżeńskich, które świadomie
                nie chcą miec dzieci, nawet chyba nie poznałam więc dla mnie to jakaś abstrakcja.
                Epidemia niepłodności jest udokumentowana medycznie. Niepłodność wzrasta, a
                zwłaszcza niepłodność męska.
      • bupu Re: A co będzie za 20 lat, 16.06.07, 16:43
        To, że nie ma się faceta, nie oznacza że żyje się na pustyni, nie mając
        przyjaciół. A jeśli czyjeś życie koncentruje się na potomstwie do tego stopnia,
        że po wyfrunięciu tegoż z gniazdka powstaje straszliwa pustka nie do
        wypełnienia, to znaczy że ta osoba ma bardzo, ale to bardzo poważny problem ze
        sobą. Z łatwością natomiast potrafię sobie wyobrazić kobietę, której zegar
        biologiczny tyka coraz głośniej, czas ucieka, a potencjalnego ojca jej dzieci
        jak nie było tak nie ma. I tu nie chodzi o żadną obsesje, tylko o
        najnormalniejszy w świecie instynkt macierzyński, który nie jest wyłącznie
        domeną pań szczęśliwie "sparowanych".
        • Gość: Ciekawska Re: A co będzie za 20 lat, IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.06.07, 18:30
          W pełni się zgadzam. Kobiety mają to do siebie, że czasami chcą miec dzieci
          niezaleznie od tego czy akurat mają faceta czy nie. Pewnie że najlepiej najpierw
          mieć faceta, potem męża a potem wspólnie uzgodnic dzieci. Ale życia nie da się
          rozpisac w punktach jak biznesplanu i realizować.
    • cienmotyla Re: W kwestii dzieci 15.06.07, 18:53
      Tysiące dzieciaków wychowuje się bez ojców, bez matek a nawet bez rodziców.
      Dlaczego by nie miała tego zrobić skoro bardzo chce i stać ja na to?
      Jednak jestem za tym by najpierw zastanowić się nad dzieckiem z domu dziecka a
      potem na coś takiego.
      • Gość: Ciekawska Re: W kwestii dzieci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.06.07, 19:32
        Dlaczego? Skoro jest zdrowa i może miec dzieci. No chyba że nie może. Poza tym
        praktycznie adopcje dla osób samotnych sa nieosiągalne, pierwszeństwo mają
        zawsze małżeństwa i pary.
        • ishe Re: W kwestii dzieci 18.06.07, 17:18
          Oczywiście, że można adoptować dziecko będąc samotną kobietą, jest wiele
          przykładów matek, którym się to udało.
          Adopcja przez osobę samotną jest dopuszczalna, ale na określonych warunkach.
          Jednym z warunków takiej adopcji jest możliwość zapewnienia dziecku
          odpowiednich wzorców. Jeśli osobą ubiegającą się o adopcje jest kobieta - to
          musi ona zapewnić dziecku w najbliższej rodzinie, odpowiednie wzorce męskie. To
          tak w skrócie.
          Jest to możliwe - choć znacznie trudniejsze od adopcji przez rodzinę.

          Nigdy nie skorzystałabym z banku spermy. Dla mnie dziecko jest owocem miłości
          dwojga ludzi. Chciałabym mieć dziecko z mężczyzną, którego będe kochać,a nie z
          anonimowym dawcą nasienia. W innym przypadku starałabym się o adopcję. W Domach
          Dziecka nie brakuje potrzebujących dzieci. Czekają na miłość i własny dom.
          Posiadanie choć jednego, kochającego rodzica jest lepsze od braku pełnej
          rodziny.
          • Gość: Ciekawska Re: W kwestii dzieci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.06.07, 23:23
            No tak. Tylko zapewne taka kobieta też myśli podobnie, do czasu. Bo co zrobisz
            jeśli bedziesz miała grubo po 30stce a ukochanego faceta ani widu ani słychu?
            I jak sama napisałaś adopcje dla osoby samotnej są bardzo trudne, być może
            osiagalne ale jedna na 100 chcianych. Czyli szanse marne. Łatwo miec idee,
            gorzej gdy się stanie przed jakimś faktem dokonanym.
            • ishe Re: W kwestii dzieci 18.06.07, 23:31
              Wyraziłam tylko swoje zdanie, ktoś może mieć inne. Ja nie skorzystałabym z
              banku spermy, nawet gdybym nie mogła adoptować dziecka. Ale nie potępiam
              takiego rozwiązania. Każdy ma prawo do własnych decyzji.
            • jesse20 Re: W kwestii dzieci 18.06.07, 23:55
              To piękne kiedy ma się w życiu idee, do których się dąży. Kiedy się czegoś
              mocno pragnie, ma szanse się spełnić. Ja też nie wobrażam sobie, że mogłabym
              skorzystać z banku spermy. Chcę mieć dziecko z osobą dla, której żyję i którą
              kocham. Jeśli nie mam takiej osoby, to nie rodzę dziecka dla zaspokojenia
              własnego egoizmu. Co do adopcji w przypadku osoby samotnej, znam dwa
              przypadki, gdzie zakończyła się pomyślnie. Nie jest tak, że nie warto próbować,
              z góry zakładać, że się nie uda. Jeśli spełnia się podstawowe warunki adopcji
              dla osoby samotnej, to trzeba walczyć a nie poddawać się!
              • Gość: Ciekawska Re: W kwestii dzieci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.06.07, 00:55
                Tak tak, tylko ja nadal uważam że mówienie o egoizmie w przypadku gdy osoba
                samotna decyduje się na dziecko to jest jakas kpina. Jest wręcz przeciwnie, taka
                osoba jest godna podziwu, egoiści nie chcą miec dzieci. Nie chcą się z nikim
                dzielić sobą, swoim cennym czasem, swoimi cennymi pieniędzmi, nikim zajmować i
                nikomu nic z siebie dawać. Czujesz róznicę?
    • zbuntowany_aniol2 Re: W kwestii dzieci 16.06.07, 17:42
      mysle ze to jest dobre rozwiazanie nie byloby przynajmiej tyle nieudanych
      zwiazkow
    • Gość: sweden85 Re: W kwestii dzieci IP: *.19.165.34.osk.enformatic.pl 16.06.07, 19:48
      Jestem za, jeśli wybór jest świadomy i przemyślany. Problem ojca, cóż..kto wie
      co zdarzy się za kilka lat. Kobieta może się z kimś związać i ten człowiek może
      się okazać lepszym ojcem niż niejeden biologiczny. Choć faktycznie sprawa
      z "uświadomieniem" dzieciaka o jego pochodzeniu może okazać się ciężka..
      • Gość: no Re: W kwestii dzieci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.06.07, 17:27
        co znaczy lepszy,ze nic zlego nie powie albo nie skarci dziecka,skoro to nie
        jego,wiec po co sie mieszac,a jeszcze bedzie mnie zle postrzegalo
        • Gość: sweden85 Re: W kwestii dzieci IP: *.19.165.34.osk.enformatic.pl 18.06.07, 20:31
          Piszać lepszy miałam na myśli wielu ojców, którzy średnio spełniają się w
          swoich obowiązkach. Tatusiów pijaków, tatusiów sadystów, tatusiów
          pracocholików..Lepszy znaczy- kochający, oddany,odpowiedzialny. Broń boże taki,
          który umyje ręce, kiedy tak będzie najwygodniej.
          Pozdrawiam
          • Gość: sweden85 Re: W kwestii dzieci IP: *.19.165.34.osk.enformatic.pl 18.06.07, 20:34
            Ojojjjj trochę błędów literówek się wkradło przez pośpiech. Niech wybaczą
            wszyscy, których to razi;)
            • dobrotka06 Re: W kwestii dzieci 19.06.07, 13:18
              Nieziemsko mnie wkurza używanie w tej kwestii argumentu "egoizmu". Zupełnie
              jakby kobieta rodziła sobie zabawkę. A jak rodzi w małżeństwie to nie jest
              egoizm? Tylko dlatego, że ma męża? I to gadanie o "męskich" wzorcach.... Konia
              z rzędem temu kto teraz wskaże prawdziwy "męski" wzorzec skoro panowie sami już
              nie wiedzą kto zacz ten mężczyzna. Spotykam kobiety, które niejednokrotnie
              teraz są zdecydowanie bardziej "męskie" od facetów.

              Drodzy panowie! Zanim zaczniecie pokrywać swój strach o miejsce w stadzie
              takimi idiotycznymi argumentami jak "egoizm", "brak wzorców" i inne takie
              duperele, najpierw postarajcie się być tymi prawdziwymi mężczyznami,
              odpowiedzialnymi ojcami swoich dzieci, zróbcie coś, żeby taka masa kobiet
              przestała narzekać, że nie może znaleźć ojca dla swoich dzieci bo panowie jakoś
              stracili rozeznanie w obecnym świecie i kompletnie nie umieją się zachować.

              To nie ma nic wspólnego z egoizmem. Chęć wydania potomstwa jest zaprogramowana
              genetycznie i ma podłoże głównie hormonalne. Jeśli do tego dojdzie dojrzałość
              emocjonalna to taka matka, która zdecyduje się na dziecko będzie zdecydowanie
              lepszą matką niż jakieś dziewczę, które wpadnie albo zajdzie "bo tak trzeba". A
              deliberowanie nad tym czego potrzebuje dziecko w świecie gdzie facet nie ma
              kulturowo przypisanej roli opiekuna a jedynie zapewniacza srodków do przeżycia
              jest co najmniej śmieszne. Gdzie w tym świecie mopów, środków do prania i
              garów - czyli jakby nie było całej obsługi również dzieci jest facet? W pracy.
              Jak pokazuje się faceta przewijającego niemowlę to zazwyczaj w komediowej
              formie zaskoczonego ojcostwem. To jaka jest w takim razie różnica między
              posiadaniem dziecka samotnym a w małżeństwie? Jaki jest ten "wzorzec męski" tak
              nieodzowny? Że jak cokolwiek się dzieje to i tak leci się do mamy bo "tatuś
              pracuje"? Taki wzorzec można mieć i bez męża. W końcu taka kobieta nie żyje na
              postyni. Takich "niby-tatusiów" i różnych męskich podróbek jest pełno. Nie
              róbmy więc problemu tam, gdzie go nie ma. Uważam, że taka kobieta wykazuje się
              bardzo dużą odwagą chcąc zostać samotną matką w świecie, w którym matka jest
              fajna ale tylko na bilbordzie przedwyborczym, dziecko jest super ale tylko
              dopóki się nie urodzi, a polityka prorodzinna państwa ogranicza się do wrzasków
              i wypłaty becikowego. Jest podwójnie odważna bo korzystając z banku spermy nie
              może ocenić do końca dawcy - nie zna ani jego, ani jego rodziny więc nie wie co
              może zostać dziecku przekazane. I nie mówię tu o chorobach. Zostawmy więc jej
              wybór i raczej pomóżmy niż krytykujmy bo, jak dla mnie, taka decyzja zakrawa na
              bohaterstwo co najmniej. Albo skrajną hormonalną desperację...

              Aha, i drugi wątek tego rodzaju - a co jeśli kobieta nie pójdzie do banku
              spermy, co jeśli po prostu skorzysta z "usługi" jakiegoś rozpalonego podrywacza
              ciałek na jedną noc czy innego równie "odpowiedzialnego" jegomościa i po prostu
              nie powie mu, że go w ten sposób "zużyła". Czy to jest lepsze rozwiązanie? BO
              kobiety i tak robią.

              A jeśli chodzi o to co powiedzieć dziecku? Nie widzę problemu. PRAWDĘ. To w
              naszym społeczeństwie jest coś niestrawnego. Bo dla zacofanego ciemnogrodu nie
              do pomyślenia jest powiedzieć dziecku, że z powodu braku odpowiedzialnego ojca
              wzięło się z decyzji matki i możliwości medycyny. Uff.... No i gadanie o tym,
              że dzieci w szkole będą dokuczały - dzieci są okrutne. Dokuczją każdemu w
              każdym temacie. Czy jeśli się pochodzi z pełnej, kochającej rodziny to dzieci
              nei dokuczają? Bzdura. A to jak się będą zachowwywały zależy od nas samych - od
              rodziców. Jeśli uczone są od małego nietolerancji, wytykania palcami
              wszystkiego co inne od ustalonej mądrości odgórnej ..... Wtedy też wszystko
              zależy od tej kobiety, jak się będzie spełniać jako matka - jak jej się uda
              nauczyć dziecko, że wartością człowieka nie jest ani jego pochodzenie, ani
              ubranie, ani wszystko to, czego zazwyczaj czeiają się dzieci. Wartoscią jest on
              sam i to, co robi w życiu. To trudne, ale nie tylko dla samotnych matek takich
              czy innych. I mało kto tak naprawdę umie to zrobić. Tylko jak się nie umie
              wychować dziecka w małżeństwie to wszystko jest ok.
              to się nazywa... HIPOKRYZJA. Nasza główna cecha narodowa.
              • Gość: no Re: W kwestii dzieci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.06.07, 15:09
                chyba ci temam lezy na sercu,ale sie napisalas,wyobraz sobie ile w ten czas
                przekazalabys milosci do dziecka-tylko czytac i bac sie demonicznych kobiet-
                duzo w tym prawdy napisalas,a moze sama prawde
                • Gość: no Re: W kwestii dzieci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.06.07, 15:10
                  madra babka z ciebie,tylko zebys takich glupot nie wyczynialas co w sposob
                  kazuistyczny opisalas
                  • Gość: Ciekawska Re: W kwestii dzieci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.06.07, 22:29
                    No i słusznie napisała, chociaz dużo :)) W końcu ktoś w ogóle myśli podczas
                    pisania co widac, bo większość w tym poście powtarza tylko oklepane dyrdymały a
                    tak naprawdę nie ma ani własnych przemyśleń ani własnego zdania.
    • Gość: nietykalna123 Re: W kwestii dzieci IP: *.mlynary.net 21.06.07, 22:55
      Jestem za tradycyjną formą zapładania- jest przyjemna i bezpłatna.:)))
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka