Dodaj do ulubionych

oziębłość

15.07.07, 10:17
Witam.
Mam 24 lata. Dość późno rozpoczęłam współżycie. Mój chłopak też nie jest
doświadczony. Kocham go, jednak nie odczuwam żadnej przyjemności podczas
stosunku, nie mówiąc już o orgazmie. Co więcej, stosunek często sprawia mi ból.
Co może być przyczyną nieodczuwania przyjemności i jak sobie z tym poradzić?
proszę o radę
Obserwuj wątek
    • Gość: ewa Re: oziębłość IP: 83.2.112.* 15.07.07, 17:34
      od jak dawna współżyjecie?może po prostu jesteście zbyt spięci?a może
      nieodpowiednie pozycje?powodzenia:)
      • sama_ania Re: oziębłość 17.07.07, 11:25
        A nie pomyslalas ze to moze on za slabo cie rozgrzewa?
    • Gość: Anita Re: oziębłość IP: *.pixs.philips.com 16.07.07, 20:44
      A ile lat ma Twój chłopak?
      Czy on też to tak odbiera?
      Kochacie się w prezerwatywie?
      Czy próbowałaś kiedyś z kimś innym?
    • xhdifdhfygjhg olena 17.07.07, 11:25
      może się stresujesz bo np. się wstydzisz,że wyglądasz zle lub np. nie takie
      odgłosy wydajesz ja na początku też tak mialam zupełnie nie potrzebnie teraz
      jest cudownie,wprować coś nowego np. kup bitą śmietane w sprayu i zlizuj ją z
      niego i na zmiane (stary sposób,ale genialny)rozkosz gwarantowana pamiętaj,że
      sex to coś wspaniałego i tylko tak ma ci się kojażyć, zrób np. loda swojemu
      facetowi (100%zadowolenia )a on niech ci się odpłaci tym samym uwierz mi miłość
      francuska chyba każdego doprowadza do szału
      • dobrotka06 Re: olena 17.07.07, 12:33
        Przede wszystkim nie skupiaj się na orgazmie. To wbrew pozorom nie jest
        najważniejsze. Jeśli niedawno zaczęłaś to musisz wziąć pod uwagę, że twoje
        ciało też musi się wszystkiego nauczyć. Musi się przyzwyczaić. Jeśli w jakimś
        momencie odczuwasz ból to po prostu spróbuj zmienić pozycję/ działanie. Tu ci
        nikt nie pomoże. Misicie sami szukać na siebie sposobów. Przede wszystkim nie
        spieszcie się bo to nie wyścigi. Starj się słuchać swojego ciała. Ono Ci powie
        co lubi. I nie gońcie akurat koniecznie do pełnego stosunku. Seks co cała,
        bardzo szeroka gama działań, które prowadzą do spełnienia. Akurat stosunek jest
        najmniej ciekawym, i dla wielu ludzi w sumie najmniej przyjemnym z całej
        tej "sztuki". "Ogród miłości" żeby był zachwycający wymaga pracy jak zwykły
        ogród i dbania by rosły w nim różne kwiatki bo jeden szybko się znudzi. I jak w
        każdym ogrodzie największe wrażenie robią ukryte zakątki, do których dociera
        zię krętą ścieżką a nie główne place, do których prowadzą szerokie aleje. ;))
        • Gość: rozpacz.. Re: olena IP: *.lubin.dialog.net.pl 17.07.07, 13:12
          ja uprawiam seks (ze stalym i pierwszym partnerem) juz ponad rok... a orgazmu
          brak... nie ma zadnego... nigdy sie nie onanizowalam, ale zaczelo mi
          przeszkadzac brak orgazmu podczas seksu i sprobowalam sama sie zadowolic... i
          co? tez nic.. kompletnie... :(
          • lvivianka Re: olena 17.07.07, 13:28
            hm, kazdy w seksie lubi cos innego i moze dziewczyny po prostu musicie znalezc to cos, co wam daje najwieksza przyjemnosc; z partnerem ovbecnym wspolzyje juz od 4 i pol roku , z poczatku tez nie mialam orgazmu, tego sie trzeba nauczyc, z czasem przyjdzie, ale nie wolno o tym obsesyjnie myslec tylko czerpac radosc z bliskosci z drugim czlowiekiem :) u mnie tez zmienialy sie pozycje w ktorych szczytowalam: z poczatku kalsyczna (i ta radze na poczatek), pozniej tylko na siedzaco, obecnie najlepiej "na jezdzca" i oralnie (choc kiedys ten oslawiony oral nie rzynosil mi rozkoszy, w koncu juz sie to dzieje) :) zycze pwodzenia w odkrywaniu wlasnych cial:)pzdr
            • Gość: rozpacz.. Re: olena IP: *.lubin.dialog.net.pl 17.07.07, 13:39
              ja juz probowalam wszystkiego! lubie seks, uwielbiam! jest mi dobrze, cudownie
              i w ogole, ale orgazmu brak :( jestem otwarta osoba, nic mnie nie krepuje, ze
              swoim partnerem robie wszystko :) kocham go ufam mu, no kurcze i nie wiem
              dlaczego nie moge hmm.. "dojsc" :(
              kiedy dlugo sie kochamy, w pewnym momencie kaze mu przestac ;/ bo czuje jakby
              chcialo mi sie siusiu albo nie wiem co, ale dziwne uczucie... nie wiem.. jestem
              jakas zablokowana ;/ :(
              • lvivianka Re: olena 17.07.07, 13:42
                wiesz, ponoc kazda z nas inaczej odczuwa orgazm, moze nastepnym razem jak to poczujesz nie [przestawajcie (slyszlam kiedys o orgazmie przez "kobiecy wytrysk" :P) - u mnie to taki silny, zarabiscie przyjemny skurcz :) odlot:))
              • Gość: eliza Re: olena IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.07.07, 14:02
                Gość portalu: rozpacz.. napisał(a):

                > ja juz probowalam wszystkiego! lubie seks, uwielbiam! jest mi dobrze,
                cudownie
                > i w ogole, ale orgazmu brak :( jestem otwarta osoba, nic mnie nie krepuje
                musze cię zasmucić,ale udowodniono,że prawie 40% kobiet wogóle nie ma
                orgazmu,lub bardzo sporadycznie może ty zaliczasz się do tego grona, a może za
                bardzo koncentrujesz się na "uzyskaniu" tego orgazmu,że nie odbierasz
                wszystkich bodzców jakie swoimi pieszczotami przesyła ci twój kochany.
                • Gość: rozpacz.. Re: olena IP: *.lubin.dialog.net.pl 17.07.07, 14:08
                  kurcze, wlasnie nigdy nie skupialam sie na tym, zeby dojsc do tego orgazmu..
                  choc ostatnio zaczelam juz o tym myslec... podobno tez psychika ma na to duzy
                  wplyw, mam za soba problemy z psychika, straszne dolki itd. przez chorobe, ale
                  sie podnioslam i zapomnialam o tym wszystkim, ten rozdzial jest zamkniety.. juz
                  sama nie wiem.. :( co ze mna jest nie tak.. eh... cierpliwie czekam,moze w
                  koncu przyjdzie :)

                  a wytrzymac to glupie uczucie juz probowalam (tez sie zastanawialam, ze moze
                  zaliczam sie do tych 'wytryskowych' kobiet hehe..) i nie daje rady ;/ ale w
                  koncu bede musiala, bo sie nigdy nie dowiem czy to to czy nie to...

    • Gość: eliza Re: oziębłość IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.07.07, 14:09
      jak moge ci poradzić to od czasu do czasu zacznij troszeczke pojękiwać, wzdychać
      (oczywiście nie karze ci krzyczeć), ale suptelne stękanie podnieca nie tylko
      twojego partnera, ale przedewszystkim ciebie(zaufaj sama sprawdziłam kiedyś
      tego nie robilam sama nie wiem dlaczego może się krępowalam,ale teraz bez tego
      nie wyobrażam sobie seksu).
      • Gość: eliza Re: oziębłość IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.07.07, 14:12
        a jeżeli chodzi o to uczucie "siku" to jak długo się kochaam też tak mam i też
        przerywam bo jest to cholernie wkurzające no i troszeczkę i krępujące.
      • Gość: rozpacz.. Re: oziębłość IP: *.lubin.dialog.net.pl 17.07.07, 14:22
        takie rzeczy to ja robie odruchowo podczas seksu :)
        jak pisalam wyzej, jestem otwarta na wszystko, wszystko robie.. i dlatego nie
        wiem, naprawde nie wiem dlaczego jest jak jest...
    • Gość: eliza Re: oziębłość IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.07.07, 14:17
      a próbowaliście może obejrzeć jakiś filmik porno?
      • Gość: rozpacz.. Re: oziębłość IP: *.lubin.dialog.net.pl 17.07.07, 14:24
        tak, czasami kochamy sie przy takich filmach
        • Gość: eliza Re: oziębłość IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.07.07, 14:27
          podalam ci wszystkie propozycje jakie przychodzą mi do głowy, jeżeli to
          wszystko stosujesz to naprawde nie wiem co mam ci radzić. Myślała,że nie jesteś
          dostatecznie podniecona, ale wynika z tego,że się myliłam.
          • Gość: rozpacz.. Re: oziębłość IP: *.lubin.dialog.net.pl 17.07.07, 14:31
            trudna sprawa... :( nie wiem.. chyba wybiore sie w koncu do seksuologa.. dawno
            bym to zrobila, ale takiego lekarza nie ma w moim miescie ;/

            coz, dzieki za checi w pomocy :)

            pozdrawiam
    • Gość: oliwa Re: oziębłość IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.07.07, 14:23
      jeżeli chodzi o moją osobe to osiągam orgazm tylko przez seks oralny i
      pieszczoty może ty też tak masz,a o tym nie wiesz bo tak naprawde to bardzo
      mały procent kobiet osiąga orgazm podczas "normalnego" stosunku
      • Gość: rozpacz.. Re: oziębłość IP: *.lubin.dialog.net.pl 17.07.07, 14:25
        wlasnie nie mam zadnego :( i to mnie przeraza...
    • Gość: eliza Re: oziębłość IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.07.07, 14:35
      wpadłam jeszcze na jeden pomysł(no chyba,że juz go przerabialaś)a jak by twój
      ukochany pieścił cię oralnie i jednocześnie wprowadzał w ciebie wibrator lub
      np. własny palec?
      • Gość: rozpacz.. Re: oziębłość IP: *.lubin.dialog.net.pl 17.07.07, 14:37
        heh.. bylo :) ale z plauszkiem, wlasnie myslimy o zaopatrzenie sie w wibrator :)
        • Gość: eliza Re: oziębłość IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.07.07, 14:39
          i nic, jak mój misiu mi tak robi to mam odlot na maksa!
          • Gość: rozpacz.. Re: oziębłość IP: *.lubin.dialog.net.pl 17.07.07, 14:41
            pozazdroscic... mnie to wszystko niesamowicie podnieca.. ale orgazmu brak..
    • Gość: eliza Re: oziębłość IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.07.07, 14:45
      a anal podobno wiele kobiet osiąga w ten sposób orgazm
    • Gość: beatrix Re: oziębłość IP: *.chello.pl 17.07.07, 19:04
      Niech ci najpierw języczkiem dobrze zrobi...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka