stoova 08.08.07, 18:10 Całe szczęście problem dotyczy tylko małżeństw... 'popada żona',mąż, żona, małżeństwa... :P Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: właśnie O terapii seksuologicznej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.08.07, 18:42 Właśnie - artykuł całkiem całkiem, ale dlaczego odnosi się tylko do małżeństw??? Przecież wiele jest par w wolnych związkach i autor powinien to uwzględnić w swoim artykule, i używać też zwrotów takich jak partner czy partnerka. Nawet jeśli autor używa słów mąż/żona dla uproszczenia, a w zamyśle odnosi się też do ludzi w nieformalnych związkach, to nie powinien takich uproszczeń stosować, bo ludzie w wolnych związkach mogą się poczuć dyskryminowani. Ja tak się trochę poczułam, bo nigdy żoną nie byłam, ale byłam w związku. Odpowiedz Link Zgłoś
brumowski O terapii seksuologicznej 08.08.07, 18:56 Dyskryminowana? Ale w jaki sposób??? I przez kogo??? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sun O terapii seksuologicznej IP: *.chello.pl 08.08.07, 20:20 Bo cała seria dodatków do GW z cyklu "Jak sie kochać?" odnosi się tylko do małżeństw. Rzeczywiście to jakby dyskryminowanie związków, ale pewnie chodzi o coś innego - aby nie podpaść kościołowi i co bardziej prawicowym środowiskom. W przeciwnym wypadku, okazałoby się, że seria wywołałaby jakieś kontrowersje, czego boi się GW. Wiadomo, u nas w kraju można jak na razie mówić tylko o seksie w małżeństwie, inny jest be i fe. Kiedy to się w końcu zmieni??? Odpowiedz Link Zgłoś
zz09 Re: O terapii seksuologicznej 08.08.07, 21:40 Zajrzyj do któregoś z tych dodatków, przeczytaj choćby ze 3 zdania, to może zobaczysz, że Twoja teoria jest do kitu, bo tam wcale nie rozróżnia się seksu w małżeństwie i w wolnych związkach. Więc jak chcesz,żeby "to się w końcu zmieniło", nie powielaj sam niemądrych opinii. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sun Re: O terapii seksuologicznej IP: *.chello.pl 09.08.07, 13:44 Przeczytałem wszystkie dodatki z tej serii (które zostały wydrukowane do tej pory) i większość (przesadziłem, że wszystkie, ale nie chciało mi się już dopisywać kolejnego postu) tekstów odnosi się właśnie do seksu w małżeństwie. Wcale nie powielam opinii - jest to moje zdanie wymyślone tylko przeze mnie, a nie pod czyimś wpływem, więc nie wmawiaj mi powielania. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zei O terapii seksuologicznej IP: *.hsd1.nj.comcast.net 08.08.07, 23:03 Wtedy kiedy Ci się w głowie popie... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: grrr Nikt normalny sie przeciez nie zeni IP: *.ggsn.netcom.no 08.08.07, 23:51 Problemy natury seksualnej dotycza tylko malzenstw. Ludzie w wolnych zwiazkach sa z soba bo chca, a nie dlatego, ze musza. I dlatego nie choruja. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gość Re: Nikt normalny sie przeciez nie zeni IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.08.07, 23:54 Tylko Ci się tak wydaje... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gość Re: Nikt normalny sie przeciez nie zeni IP: *.hsd1.il.comcast.net 09.08.07, 05:20 Wcale nie.. byłem w małrzenstwie przez parę lat i potwierdzam ze seks szybko przestaje byc wspaniały.... potem juz zostaje okazyjna kopulacja. Jetem juz po rozwiązaniu zwiazku i popęd definitywnie się poprawił - myslę, ze nie jestem wyjątkiem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bogiemslawiena Re: O terapii seksuologicznej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.08.07, 00:09 Pani Anna Dodziuk powinna chyba już przestać pisywać do GW, bo jej za każdym razem się wydaje, że jak o czymś napisze, to odkryła Hamerykę ;)Coś strasznego, Pani teksty są chaotyczne, zazwyczaj pisze pani o sprawach oczywistych. Zastanawiam się też, jakich korektorów mają w GW. Coraz częściej jestem zażenowana tekstami w GW. I GW robi się jak Radio Maryja, też zaczyna nadawać Jedną Słuszną Prawdę... ble Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Magda Re: O terapii seksuologicznej IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.08.07, 08:10 Piszą o młżeństwach, bo to na podstawie książki z lat 70-tych. Taka nowa pozycja dla Pani redaktor Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: facet_29_lat O terapii seksuologicznej IP: *.sa.gov.pl 09.08.07, 12:47 Od pewnego czasu leczę się u seksuologa w moim przypadku to hormony (testosteron i prolaktyna). W ogóle nie rozumiem facetów którzy mają obawy. Na rynku jest wiele leków które mogą przywrócić sprawność seksualną. Po co rezygnować z przyjemności Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Agana O terapii seksuologicznej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.08.07, 07:33 Ja chyba nie mialam szczęsciaDwa miesiące czekałam na wizytę u seksuolog skomentował jednym zdaniem "Moze wszystko z czasem samo przejdzie" Wizyta trwała ok 8 min.Następnie udałam sie do kolejnego który wziął kase chyba za samo wejście do gabinetu a nic wyjatkowego nie powiedzial poza potwierdzeniem przyczyny jaką mu wskazałam.I znowu jestem w punkcie wyjścia. Odpowiedz Link Zgłoś