dziecieca twarz:(

IP: *.gdynia.sdi.tpnet.pl 12.07.03, 16:50
no wlasnie mam problem z moja twarza.mam 21 lat a ludzie daja mi 16!moze to
bedzie dla mnei komplement za jakies 10 lat ale narazie to jest ksozmar!
ludzie nie traktuja mnie powaznie, nie mam autorytetu, nie wzbudzam respektu
a faceci traktuja mnie jak dziecko!podobaja mi sie ciuchy powazne buty
szpilki, ale jak to zaloze to wygladam jak mlodociana siksa!probowalam siebie
zaakceptowac ale niestety nie wychodzi:(coz robic mam???
    • Gość: Richelieu* Re: dziecieca twarz:( IP: *.localdomain / 192.168.0.* 12.07.03, 17:10



      Oj tam.. Mam 25 lat i wyglądam bez całej dorosłej oprawy na 16. I strasznie
      irytowało mnie, że nie wzbudzam szacunku. Ale do czasu gdy uświadomiłam sobie,
      że będę w końcu uczyć 19-latków i starszych, którzy wyglądają o niebo starzej
      niż ja. Mimo garnituru i poważnego makikjażu a nie kolorów lila-róż czy
      jarzeniowych błękitów. I napisałam już o tym w wątku :24 lata i nadal dziewica
      na tym forum gdzie dziewczyna ma podobny problem ze swoim wyglądem.
      Zacznij zachowywać się jak dorosła, mieć zainteresowania poważne, rozmawiać jak
      osoba dojrzała choć w wieku 20kilku lat to trudne.
      Co do szpilek, nie lubię szpilek bo mnie strasznie ścierają ;) ale to wszystko
      kwestia koloru, wydaje mi się. Jeżeli nosisz się na kolorowo wtedy nie jest
      dziwne, że wyglądasz jak nastolatka. Ubieraj się w kolory stonowane poza
      przypadkiem gdy jesteś typową zimą, wtedy stonowanie w grę nie wchodzi. Wyrzuć
      wszystkie róże, błękity, pastele.
      Maluj się na brąz, udojrzala. A jeśli masz brązowe oczy to na szaro, grafitowo
      czy np. na granat czy stonowaną śliwkę. Ale nie na błękitno, zielono czy róż.
      Nie używaj błyszczyków czy mocno nabłyszczających szminek, tylko matowe.
      Postarzają.
      A przede wszystkim zachowuj się jak dorosła, rozmawiaj zdaniami, a nie
      równoważnikami i nie używaj wyrażeń potocznych dla młodzieży.

      Możnaby pomyśleć, że zajmuję się takimi bzdetami jak ubiór czy makijaż, ale gdy
      ma się problem dziecinnej buzi wtedy jest to jakby inwestowanie w swoją
      towarzyską pozycję.

      malutka, głowa do góry, zobaczysz zmarszki prędzej niż tego chciałabyś i mimo
      wszystko ciesz się, że Ty 21 lat a wyglądasz na 5 lat mniej, a Twoje koleżanki,
      często te, które już rodzły albo palą wyglądają na 35.
      • Gość: malutka Re: dziecieca twarz:( IP: *.gdynia.sdi.tpnet.pl 14.07.03, 20:57
        dzieki bardzo za rady:)
        duzo mi daly!!!
        pozdrawiam!
    • kimmay Re: dziecieca twarz:( 12.07.03, 17:56
      moge chyba powiedziec, ze mam podobny problem :/ no... moze na nieco mniejsza
      skale

      mam 18 lat a wszyscy daja mi 14! nie chca mnie wpuszczac do niektorych lokali
      itp
      znajomi ciagna ze mnie beke, ale... chyba sie tez przyzwyczaili!
      a ubieram sie jak chce, niekoniecznie rozowo-cukierkowo chociaz tez sie
      zdarza :>

      czasem robie sie na stara heh, zakladam obcasy, spodnice za kolana itp ale i
      tak nie wiem czy to pomaga

      czlowiek wyglada na tyle lat, na ile sie czuje
      a ja czuje sie jka dzieciak i sie tego nie wstydze :P
      pozdrawmiam
    • moniorek1 Re: dziecieca twarz:( 12.07.03, 23:28
      Oj wierz mi za pare lat to bedzie twoj atut.Ja tez zawsze wygladalam kilka lat
      mniej i to mi troche przeszkadzalo ,ale w koncu to zaakceptowalam.Teraz jestem
      zadowolona ze swojego wygladu tym bardziej ,ze niektore 20 wygladaja przy mnie
      jak stare baby.Bron boze nie probuj sie postarzac.
Pełna wersja