mary_an Tak 04.12.07, 18:44 Nie ma to jak przytulic sie do cieplego siersciucha :) Jak mialam kota tez z nim spalam. ALe ostatnio znalazlam przez przypadek na google zdjecie swinek wietnamskich w lozku z facetem (ledwo tam sie miescil) i mnie to troche obrzydzilo. Mniej wiecej cos takiego: www.pigs4ever.com/PotBellyPigPictures/zigflr300.jpg tylko ze tutaj juz nawet nie ma miejsca na czlowieka. Czyli kot i pies - tak. Inne zwierzeta - niekoniecznie. Odpowiedz Link Zgłoś
sherman-doberman Re: Pozwalacie waszym psom spać z Wami w łóżku? 04.12.07, 21:10 Pies się nie mieści, choć próbował. Na codzień śpimy z kotem. Nasze łóżko jest dla psa oficjalnie tabu, ale dobrze wiem, że kiedy wychodzę z domu, pies chyłkiem w nim śpi. Jak wracam, chyłkiem umyka, ale biedaczyna, nie potrafi wygładzić pościeli. Więc i tak się wydaje. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mili_vani Re: Pozwalacie waszym psom spać z Wami w łóżku? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.12.07, 21:41 nigdy nie pozwalałam psu wchodzić na łózko - w myśl "nie dla psa kiełbasa", ale sama nie raz przytulalam się do niego kładąc się z nim na jego poslaniu ;P Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gosiunia1061 Re: Pozwalacie waszym psom spać z Wami w łóżku? IP: *.tktelekom.pl 04.12.07, 21:42 Ja niestety nie mam zwierząt w domu. Ale często przyjeżdżam do znajomej, która ma psa i 2 koty. Psa wyganiam wtedy z kanapy, natomiast koty aż "na siłę" ;-) zaciągam, bo je po prostu ubóstwiam. Myślę, że nie powinniśmy krytykować innych za to, że mówią źle o psach lub kotach, gdyż każdy ma inne upodobania, nie wszystko lubi. Osobiście gdybym miała psa w domu, to bym nie pozwalała mu spać w moim łóżku. Może też dlatego, że jak np. się gryzą to strasznie mlaszczą :P Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Licealistka Biolog Re: Pozwalacie waszym psom spać z Wami w łóżku? IP: *.acn.waw.pl 04.12.07, 22:19 Ja osobiście pozwalam spać psu w swoim łóżku, czasami,się zdarza że nawet dwóm (co robie rzadko, bo wcale się nie wysypiam XD) U mnie nie ma mowy bym nie spała, po części z tego, że nawet jak nie chce go wpuścić podkołderke, to stoi nademną i gapi się na mnie, aż ją wpusze. O dziwa, taka metoda jest bardzo skuteczna, bo nie raz psiunia budziła mnie ze snu gapiąc się na mnie. Jednakże, zdaje sobię sprawę, że pisek jest bardzo niehigenicznym stworzeniem, ale co jak co, nigdy nie widziałam,buy jadło czyjąś kupę, czy tarzało się w błocie (ba! ona za nic nie wyjdzie na dwór jak pada deszcz, trzeba ją siłą wyciągać, a kałuże omija baardzo szerokim łukiem).a'propos podobno pies w ślinie ma mniej zarazków niż człowiek. Co to ludzi, że mówią, że koty są lepsze. Kotki to miłe stworzenia, ale roznoszą protista, którę się zaraz człowiek. jest to "choroba" która nie ma jakich specjalnych objawów i "normalny" człowiek, może nie wiedzieć że ją ma. Ale jest niebezpieczna dla kobiet w ciąży, które z powodu tej "choroby" mogą poronić. Dlatego, podczas ciąży kobiety powinny być bardziej zdystansowane od kotów. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pańcia Re: Pozwalacie waszym psom spać z Wami w łóżku? IP: *.chello.pl 04.12.07, 22:45 W nocy piesio idzie spać na polko do budy, bo jego zadaniem jest pilnowanie posesji, ale w dzień przebywa też w domu, jednak łóżko to rzecz zakazana dla psa, nie wolno mu się na nim kłaść, tylko by spróbował, to zaraz bym mu pokazała gdzie raki zimują;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wojtek Naszej zawsze myjemy łapy itp. w brodziku, a gdy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.12.07, 23:23 ... się w czymś wytarza, obowiązkowo prysznic. Śpi z reguły poza łóżkiem, ale czasem ładuje się w nocy lub nad ranem. Odpowiedz Link Zgłoś
hens Re: Pozwalacie waszym psom spać z Wami w łóżku? 05.12.07, 00:38 Ludzie dzielą się na tych co śpią ze zwierzętami i na tych, którzy do tego się nie przyznają. Odpowiedz Link Zgłoś
rezurekcja tak 05.12.07, 01:32 jesli pies chce, przychodzi na moje lozko i spimy sobie razem. Caluje tez psa w pysk, w czolko, w lape, bo ma fajne łapy. CAluje tez nasze koty, ktore tez spia z nami na lozku. czasem pod koldrą. Jestesmy zdrowi, jesli nie liczyc przeziebien, urazow mechanicznych itp. - Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ogrych Re: tak IP: *.man.bydgoszcz.pl 05.12.07, 08:21 no pewnie i do tego jestem w 5 m-cu ciąży. Jest nam bardzo dobrze tj. mojemu mężowi, mnie, psu a i nowy nie narzeka. Wyniki OK nic się nie dzieje. Tylko czasem trochę ciasno w tym łóżku. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: majtka Re: Pozwalacie waszym psom spać z Wami w łóżku? IP: 83.238.116.* 05.12.07, 11:27 Gdy miałam psa boksera to nie pozwalalam mu spać w lozku dlatego ze, bylo mi bardzo niewygodnie,wnosil pelno piachu wiec mial poslanie pod moim lozkiem i tam sobie spal.Oczywiscie w nocy po cichu do lozka wlazil. Natomiast kot spi w lozku caly czas Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mieczyslawsowa@wp. Re: Pozwalacie waszym psom spać z Wami w łóżku? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.12.07, 11:39 Nie, to on pozwala spać nam w łóżku ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Człowiek Re: Pozwalacie waszym psom spać z Wami w łóżku? IP: *.szczecin.mm.pl 05.12.07, 13:42 Ja przez dwa koty w łóżku straciłem swoja Miłosć. Kobieta która sypiała z kotami w łóżku wolała koty niż chłopa. Z reszta w całej Jej rodzinie koty czy psy miały PRAWO DO SPANIA Z GOSPODARZAMI! Nigdy nie zapomne spojrzenia KOTA KTóRY WLAZł MI POśLADKI KIEDY KOCHAłEM SIE PIERWSZY RAZ Z JEGO PANIA. Nie ukrywam, że stosunek skonczył sie szybko! Wojna o koty skonczyła sie moją ucieczką z Jej domu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Laura Re: Pozwalacie waszym psom spać z Wami w łóżku? IP: *.proxy.aol.com 05.12.07, 14:02 ja wprawdzie nie spie z psem,ale mam nic przeciw tym co chetnie to robia. Wszystkim przeciwnikom psow/bo takich wielu/chcialabym uswiadomc,ze ja w oczach psa widze milosc,przywiazanie,wiernosc,oddanie,natomiast w oczach meza wzgarde,zacietosc,chlod i pponizanie,dospiewajcie sobie jakie zycie mam.Pewnie,moge odejsc,ale trudno isc kiedy nie ma sie gdzie i o trojke dzieci za pozno Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zochna Re: Pozwalacie waszym psom spać z Wami w łóżku? IP: *.4web.pl 05.12.07, 14:19 Zrób wszystko, żeby to on sobie poszedł (mąż naturalnie, a nie pies). Serdecznie pozdrawiam PS. A może by tak poszczuć psem? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: M.MM Re: Pozwalacie waszym psom spać z Wami w łóżku? IP: *.dip.t-dialin.net 05.12.07, 15:19 Hi,jak niektore wypowiedzi czytalam to bylo mi niedobrze.Jak mozna spac z psem.Psy zjadaja odchody innych psow i maja robaki a ich wspaniali,kochani wlasciciele napewno zapominaja o odrobaczywieniu.Nic ujac nic dodac.Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ewka Re: Pozwalacie waszym psom spać z Wami w łóżku? IP: *.chello.pl 05.12.07, 15:38 Pies, który jest regularnie odrobaczany nie ma robaków - to po pierwsze, po drugie psy nie zjadają odchodów, mogą się w nich jedynie wytarzać - wtedy psa się kąpie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Eros Re: Pozwalacie waszym psom spać z Wami w łóżku? IP: *.chello.pl 05.12.07, 18:43 Moze nie jedza kup, ale liza sobie tylki i zlizuja szczochy innych psow z trawy, wiem co mowie, bo mam psa - ostatnio lizal tylek kota mojej ciotki - dostal za to kopa w dupe. Odpowiedz Link Zgłoś
rezurekcja Re: Pozwalacie waszym psom spać z Wami w łóżku? 05.12.07, 21:49 Gość portalu: Ewka napisał(a): > psy nie zjadają odchodów, i tu sie mylisz. Zjadaja. poszukiwane jest zwlaszcza guano ludzkie. > mogą się w nich > jedynie wytarzać - wtedy psa się kąpie. Jedne guano zjadaja drugie sie w nim tarzaja. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ewka Re: Pozwalacie waszym psom spać z Wami w łóżku? IP: *.chello.pl 05.12.07, 22:03 No dobra nie jestem zorientowana w temacie kup, bo moj pies ich nie je. Raz tylko wytarzał się w kupie bleeee Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jacek226315 Re: Pozwalacie waszym psom spać z Wami w łóżku? IP: *.proxy.aol.com 05.12.07, 23:36 to prawda,ze psy jedza odchody,ale przewaznie ludzkie,ale to ma zwiazek z brakiem kwasow.Jak czuje ,ze brak mu kwasow. Jesli chcesz wiedziec dokladniej przyczyne zapytaj weterynarza Odpowiedz Link Zgłoś
jacek226315 Re: Pozwalacie waszym psom spać z Wami w łóżku? 05.12.07, 17:00 M.MM dziwi sie jak mozna spac z psem bo zjadaja odchody innych psow i maja robaki,ale mimo tego ie zaraza Cie Aidsem ani syfem ,czy rzezaczka,lub gruzlica Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bea pseudonimu Re: Pozwalacie waszym psom spać z Wami w łóżku? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.12.07, 22:13 Ogólnie własciciele dziela się na takich,którzy z psami spią...i na takich którzy się do tego nie przyznają ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ewka Re: Pozwalacie waszym psom spać z Wami w łóżku? IP: *.chello.pl 05.12.07, 22:46 Jesteś chyba trzecia osobą w tym wątku, która to napisała hehe Odpowiedz Link Zgłoś
kleofas55 Re: Pozwalacie waszym psom spać z Wami w łóżku? 05.12.07, 22:30 ja mam co prawda kota ale rozumiem ze chodzi o zasade. on z nami nie spi, czsem lubi wytarzac sie w kuwetce wiec niechetnie wpuszczalbym go do poscieli:P Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kajka Re: Pozwalacie waszym psom spać z Wami w łóżku? IP: *.eranet.pl 05.12.07, 23:08 Niektóre wypowiedzi przeczytałam z przerażeniem... Nikomu nie każe się posiadać zwierząt; psów czy kotów. Posiadaczom ich wolno nie wpuszczać zwierzaków do łóżek - w pełni zrozumiałe. Ale wypowiedzi o śmierdzielach, o brudasach itp. ???? To wielka prawda, ze człowieka poznaje się po szacunku do braci mniejszych. Nie trzeba mieć psa ani kota, żeby szanować zwierzęta. To my, ludzie, je udomowiliśmy. Przyzwyczailiśmy do siebie. A teraz won? GDZIE? Wystrzelać, bo już nie są potrzebne? Niektórzy chcieliby świat bez zwierzat, albo ze zwierzętami-niewolnikami. Zgroza ogarnia. Dzieci takich rodziców też będą nienawidziły psy i koty, będą męczyły małe kociaki i biły psy. Bo tak, bo czemu nie? A prawda jest taka, że żadne zarazki psa nie zrobią nam krzywdy. Nie mówię tu o idiotycznych przykładach, ze pies wytarzał się w kupie, a my: welcome to łóżko :) Wiadomo, ze to obrzydliwe. Ale tak samo obrzydliwe by było, jakby jakis mąż wytarzał się w kupie - też żona do łóżka by go wpusciła, prawda? ;) Widziałam ludzi jako większych brudasów: nie myjących się, nie zmieniających ubrań... Czasem pies spał ze mną w łóżku, czasem nie- różnie bywało. W tej chwili nie śpi, ale nie dlatego, ze ma zarazki czy jest brudasem... Nie słyszałam, aby pies zaraził człowieka czymkolwiek. Bo nawet jeżeli byłby brudny, to... zarazi brudem? piachem? ee. Wygląd, zapach i czystość psa zależy też w dużej mierze od jego właściciela. Mój psiak raz wytarzał się w zdechłej rybie.... Nie dość, że nie wpuściłam go do łóżka, to nawet do domu nie. Kąpiele i mycie w ogrodzie były aż do skutku. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dora Re: Pozwalacie waszym psom spać z Wami w łóżku? IP: *.37.173.134.dyn.user.ono.com 05.12.07, 23:13 kajka podoba mi sie twoja wypowiedz -calkowicie sie zgadzam!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jacek226315 Re: Pozwalacie waszym psom spać z Wami w łóżku? IP: *.proxy.aol.com 05.12.07, 23:43 kajka, bardzo madra i rozsadna wypowiedz. Nie same1onewolfy sie przytrafia Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ja Re: Pozwalacie waszym psom spać z Wami w łóżku? IP: *.staffs.ac.uk 06.12.07, 01:45 nie pozwalam nie spać! moja psina działa na mnie przy zasypianiu uspokajająco, jak ukochana maSKOTKA na dziecko Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: washoe Re: Pozwalacie waszym psom spać z Wami w łóżku? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.12.07, 02:35 Muszę pozwolić, bo mój inaczej nie zaśnie:) Zresztą ja też;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sabakiewicz Re: Pozwalacie waszym psom spać z Wami w łóżku? IP: *.mclnva23.dynamic.covad.net 06.12.07, 03:51 Psy sa bardzo dobre do sexu. Sa zazdrosne o swoje panie a takze niektore pieski o..panow. Najlepsze to chyba te wieksze co potrafia stanac na tylnych lapach i maja dobry jezyk. W wielu przypadkach sa naprawde lepsze od mezczyzn. Odpowiedz Link Zgłoś
ania_pelka Re: Pozwalacie waszym psom spać z Wami w łóżku? 06.12.07, 19:14 Dziwie się niektórym, ale nie ważne. Ja narazie psa nie mam, ale niedługo będę miała whippeta. To są bardzo czyste psy krótkowłose. Na wszystkie argumenty przeciw można zaradzić. Jak śmierdzi z pyska to trzeba myć zęby i zmienić diete. Jak zjada gó.. to trzeba iść do weterynarza a on da jakieś środki na to albo można jeszcze daważ żwacze suszone, im bardziej śmierdzące tym lepiej. Co 3 miesiące trzeba psa odrobaczać, żeby robaków nie miał. Jak się w gó..e wytarza to trzeba wykąpać i po kłopocie. Nie widze w czym problem. Ja mam zamiar spać z psem w łóżku zwłaszcza, że whippet tego potrzebuje:D Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: xyz Re: Pozwalacie waszym psom spać z Wami w łóżku? IP: *.chello.pl 06.12.07, 22:02 ten pies ma anoreksje Odpowiedz Link Zgłoś
zuzia_fruzia Tak, tak, tak 06.12.07, 14:51 jesli jest nie za duży i zmieści się w nogach łóżka Odpowiedz Link Zgłoś
dar54 choroby odzwierzęce - groźba nawet śmierci 07.12.07, 20:50 Choroby odzwierzęce Nasze pupile wzbogacają nasze życie na różne sposoby. Oprócz dawania bezwarunkowej miłości, mogą one mieć wpływ na zdrowie. Właściciel psa podczas spaceru dotlenia się, a głaskanie czworonoga czy jego szczotkowanie pomaga zmniejszyć ciśnienie krwi i poniekąd zmniejsza poziom stresu. W niektórych sytuacjach lekarze medycyny ludzkiej polecają posiadanie psa jako leczenie wspomagające niektóre dolegliwości. Niestety, tak jak ludzie, psy i koty mogą być zainfekowane różnymi pasożytami, bakteriami czy wirusami. Choroby, którymi możemy się zarazić od naszych pupilów, nazywamy zoonozami. Większość tych zarażeń przebiega bardzo lekko i można je szybko wyleczyć. Najgorsza z chorób, a zarazem najłatwiejsza do zapobiegania, jest wścieklizna. Rozwija się ona po ugryzieniu przez wściekłego psa lub wniknięciu zakażonej śliny w otwarte rany i błony śluzowe. Atakuje centralny układ nerwowy. Tu naprawdę wystarczy zaszczepić psa przeciwko wściekliźnie. Mimo iż w Polsce nie ma obowiązku szczepienia kotów, zalecałbym jednak to zrobić. W comiesięcznych raportach, które otrzymuję, notuje się więcej zachorowań na wściekliznę u kotów niż psów. Radzę, żeby podczas spaceru prowadzić psa na smyczy, a będąc w lesie, trzymać się z dala od dzikich zwierząt. Jeżeli dzikie zwierzę nagle przestaje się bać człowieka, to trzeba być podejrzliwym, bo może być ono zainfekowane lub zarażone właśnie wścieklizną. Choroba, która często wywołuje panikę, to toksoplazmoza. Można się nią głównie zarazić przez kontakt z katem kocim. Może też występować w surowym mięsie lub glebie. Większość ludzi ma przeciwciała przeciwko tej chorobie ze względu na wcześniejsze zachorowania. Pomimo to, może dochodzić do zakażenia płodu, zwłaszcza w trzech pierwszych miesiącach ciąży. Ale tak naprawdę radzę kobietom przed zajściem w ciążę trzykrotnie zbadać się na obecność przeciwciał. Jeżeli występują (ze względu na wcześniejsze zarażenia), to dobrze, a jeżeli nie, nie ma wielkiej obawy. Wystarczy scedować na męża obowiązek czyszczenia kuwety i nie mieć kontaktu z kocim kałem. Mając kota w domu i nie mając wcześniejszych przeciwciał, moja żona niedawno urodziła nam przepięknego syna! Prawie każde szczenię rodzi się z robaczycą, którą zaraziło się w życiu płodowym. A robaki te mogą przejść na ludzi, zwłaszcza dzieci. Fachowe źródła podają, że w USA około 10.000 maluchów rocznie jest zarażane glistami. Większość zarażeń przebiega bezobjawowo, ale zawsze istnieje groźba poważnego zachorowania. Migrujące glisty mogą uszkodzić wątrobę, oczy czy nawet mózg, W zapobieganiu tej choroby ważna jest czystość rąk. Powtarzam każdemu dziecku, które przychodzi do mojej lecznicy, aby po zabawie z psem umyto ręce! Dostępne są też różne leki przeciw robakom, o których zawsze lekarz weterynarii was poinformuje. Istnieje jeszcze wielu innych chorób odzwierzęcych, jak grzybica czy świerzb, ale wychodzę z założenia, że nie ma co siać paniki, przecież czasami groźniejszy jest kontakt człowieka z człowiekiem. Wystarczy bardziej dbać o higienę osobistą, odrobaczyć i zaszczepić psy i koty, a "resztę" zostawić w rękach Boga. Odpowiedz Link Zgłoś
dar54 Choroby odzwierzęce- jak się przed nimi ustrzec 07.12.07, 20:51 Choroby odzwierzęce- jak się przed nimi ustrzec Kierownik projektu: dr Ewa Cisak Dziedzina naukowa: Biologia medyczna Biologia medyczna jest nauką interdyscyplinarną, zajmującą się zagadnieniami z dziedziny mikrobiologii, parazytologii lekarskiej, genetyki, biochemii, immunologii, epidemiologii. Dzięki badaniom wchodzącym w zakres biologii medycznej można poszerzyć wiedzę o etiologii, obrazie klinicznym i profilaktce wielu chorób (głównie zakaźnych i inwazyjnych). Opis projektu: Chorobami odzwierzęcymi (zoonozami) przyjęto nazywać choroby zakaźne i inwazyjne przenoszone ze zwierząt na człowieka. Choroby te są poważnym problemem w rolnictwie oraz w środowisku eksploatacji lasu. Niektóre choroby odzwierzęce mogą stanowić zagrożenie dla życia człowieka (wścieklizna, tężec, włośnica, kleszczowe zapalenie mózgu i opon mózgowo-rdzeniowych, jelitowa i płucna postać wąglika). Aktualnie istnieje ponad 200 chorób odzwierzęcych, ale z powodu coraz bliższego kontaktu człowieka z przyrodą niemal każdego roku opisywane są "nowe" zoonozy, których rezerwuar, przenosiciele i źródło infekcji znajdują się w otaczającym nas środowisku (gleba, woda, powietrze, ścieki, zwierzęta dzikie i domowe, produkty zwierzęce). Do zakażenia człowieka zarazkami wywołującymi choroby odzwierzęce dochodzi najczęściej na drodze bezpośredniego kontaktu ze zwierzętami lub produktami pochodzenia zwierzęcego, a także z przedmiotami służącymi do pielęgnacji zwierząt w czasie czynności takich jak: karmienie, pojenie, strzyżenie, dojenie, pomoc w zabiegach położniczych, wywóz padłych zwierząt. Do zakażenia czy zarażenia może dojść drogą pokarmową (salmonelozy odzwierzęce, włośnica, toksoplazmoza, toksokaroza, tasiemczyce), oddechową (gorączka Q ), przez uszkodzoną skórę (tężec, wścieklizna, borelioza, różyca, wąglik), błony śluzowe (bruceloza) a także przez łożysko (toksoplazmoza wrodzona). Choroby odzwierzęce - to w dużej mierze choroby zawodowe lub parazawodowe rolników służby weterynaryjnej i zootechnicznej oraz pracowników leśnictwa ( np. bruceloza, różyca, gorączka Q, tularemia, ornitoza, borelioza czy grzybice odzwierzęce). Według danych Głównego Inspektoratu Sanitarnego w Polsce notuje się rocznie ponad 50000 przypadków zoonoz. W ostatnich latach największa ilość zachorowań spowodowana była bakteriami Salmonella, formami rozwojowymi tasiemców, bakteriami wywołującymi boreliozę oraz grzybami wywołującymi grzybice odzwierzęce. Dużą grupę stanowiły osoby pokąsane przez zwierzęta wściekłe lub podejrzane o zakażenie wirusem wścieklizny, które poddane zostały szczepieniom przeciwko wściekliźnie. Należy nadmienić, że zwierzęta też chorują na choroby odzwieręce, jednak często brak jest u nich objawów chorobowych. Przedstawione powyżej informacje sugerują konieczność podejmowania odpowiednich działań kompleksowych; tj, odpowiedniej diagnostyki (klinicznej i laboratoryjnej) i profilaktyki tych chorób w celu ograniczenia a w następnym etapie całkowitego wyeliminowania zachorowań na choroby odzwierzęce przede wszystkim w środowisku pracy rolnej i eksploatacji lasu. Zakład Biologicznych Szkodliwości Zawodowych Instytutu Medycyny Wsi wspólnie z Przychodnią Chorób Zawodowych Wsi od kilkunastu lat prowadzi badania w kierunku chorób przenoszonych przez kleszcze (borelioza, kleszczowe zapalenie mózgu, erlichioza), toksoplazmozy, toksokarozy i bąblowicy. Wyniki badań wykorzystywane są w usprawnianiu diagnostyki laboratoryjnej tych chorób oraz w publikacjach naukowych i popularno-naukowych. Zakład współpracuje ściśle z Regionalną Dyrekcją Lasów Państwowych w Lublinie w ramach szeroko pojętej profilaktyki boreliozy i kleszczowego zapalenia mózgu u pracowników leśnictwa na terenie całego województwa. Czynnościami profilaktycznymi (w tym kwalifikacją do szczepień ochronnych przeciwko kleszczowemu zapaleniu mózgu) objęto już około 1000 osób. Ponieważ do chwili obecnej nie wyprodukowano szczepionki chroniącej przed boreliozą, profilaktyka tej choroby jest szczególnie ważna, gdyż borelioza nie rozpoznana w odpowiednim czasie może spowodować poważne następstwa neurologiczne, dermatologiczne czy kardiologiczne. Jak wspomniano Zakład Biologicznych Szkodliwości Zawodowych Instytutu Medycyny Wsi w Lublinie oprócz działalności naukowej zajmuje się również szerzeniem oświaty zdrowotnej wśród osób zawodowo narażonych na patogeny wywołujące choroby odzwierzęce,tj. opracowuje broszury, ulotki, organizuje spotkania z osobami z grup ryzyka zawodowego przekazując informacje z zakresu szeroko pojętej profilaktyki zoonoz. Festiwal nauki jest doskonałą okazją by zapoznać młodzież szkół gimnazjalnych i ponad gimnazjalnych z zagadnieniem chorób odzwierzęcych (w tym chorób przenoszonych przez kleszcze) i przypomnieć jak się przed nimi ustrzec. Odpowiedz Link Zgłoś
dar54 Choroby odzwierzęce – Zoonozy 07.12.07, 20:54 Choroby odzwierzęce – ZOONOZY Ostatnio przez masowe publikatory przetoczyła się fala doniesień dotyczących masowych zachorowań ludzi na tzw. SARS czyli groźną, śmiertelną chorobę zakaźną układu oddechowego. Jako źródło tej choroby wskazano niewielkie mięsożerne zwierzęta hodowane w Chinach i uważane tam za szczególny przysmak i rarytas. Co jakiś czas obiegają świat wiadomości, iż na dalekim wschodzie wystąpiły masowe zachorowania ludzi na grypę ptasią, gdzie źródłem drobnoustrojów, konkretnie wirusów, był drób hodowlany. Podobnych przykładów mógłbym przytoczyć więcej na dowód tego, iż świat ludzi i zwierząt łączy więcej niż nam się potocznie wydaje i mamy nawet wspólne choroby czyli zoonozy. Ale co z tego wynika? Czyżby istniała konieczność definitywnego rozdzielenia tych dwóch światów np. poprzez pozbycie się z naszego otoczenia zwierząt i odizolowanie się ludzi od otaczającej przyrody? Taki wniosek wydaje się dalece przesadzony i nieuzasadniony, ale jednak fakt zagrożenia naszego zdrowia w przypadku różnego rodzaju kontaktów ze zwierzętami pozostaje. Co więc robić? Jak postępować? Jak ustrzec np. nasze dzieci przed zarażeniem groźną chorobą? Temat to bardzo obszerny i zbyt skomplikowany by w kilku słowach móc go wyczerpać. Postaram się tylko zasygnalizować pewne najważniejsze, według mnie, zagadnienia. Pierwszą i najważniejszą barierą chroniącą nasze zdrowie jesteśmy my sami, a właściwie nasz organizm z jego systemem odpornościowym. Dzięki temu systemowi potrafimy zwalczać większość drobnoustrojów chorobotwórczych z jakimi styka się nasz organizm. Nauczyliśmy się też wpływać na układ odpornościowy i poprzez szczepienia uczyć go rozpoznawania i zwalczania wielu groźnych chorób. W ten sposób ludzkość uporała się praktycznie z ospą, dżumą, cholerą, tyfusem, błonicą itd. Drugą ważną barierą chroniącą nasze zdrowie również jesteśmy my sami, a konkretnie nasz rozum i nasza wiedza. Dzięki owej wiedzy wdrożyliśmy do codziennej praktyki szereg zabiegów higienicznych, a powszechne używanie mydła, środków dezynfekcyjnych i piorących oraz masowy dostęp do czystej, badanej mikrobiologicznie wody sprawiło, iż szereg trapiących ludzkość przez całe stulecia chorób odeszło do lamusa. Trudno wręcz przecenić rolę lodówki w zachowaniu zdrowia ludzi, poprzez utrzymanie właściwej jakości pożywienia. Po trzecie wytworzyliśmy, dzięki podziałowi pracy, odrębną grupę ludzi zajmujących się wyłącznie ochroną naszego zdrowia, a stanowią ją lekarze medycyny i weterynarii. Oczywiście jako lekarz weterynarii, z oczywistych względów postaram się przedstawić rolę tych ostatnich w ochronie naszego zdrowia. Warto, byśmy sobie uświadomili, iż codziennie cała rzesza lekarzy weterynarii podejmuje działania, dzięki którym np. jemy mięso, ryby, mleko, drób, jaja poddane badaniu i dzięki temu mamy gwarancję zachowania zdrowia. Codziennie zwierzęta hodowlane w naszych fermach, oborach itd. są badane i poddawane zabiegom weterynaryjnym. Dzięki tym działaniom uporaliśmy się między innymi z gruźlicą i brucelozą. Lekarze weterynarii zaangażowani są w przeprowadzanie masowych szczepień profilaktycznych wśród zwierząt, między innymi przeciw wściekliźnie psów i kotów, a od kilku lat szczepione są przeciwko tej chorobie również zwierzęta dzikie np. lisy, jenoty, kuny itp. Ale rodzi się pytanie: “Czemu, skoro jest tak dobrze, to bywa tak źle? Dlaczego ludzie jednak chorują na zoonozy. Dlaczego BSE jest wciąż ogromnym zagrożeniem?” W odpowiedzi powiem tak: Nasz układ odpornościowy czasami zawodzi, czasami brak nam rozumu i wiedzy, a często, szczególnie w naszym kraju , brak środków materialnych na sfinansowanie służb medycznych i weterynaryjnych, a czasami przyrodzie po prostu uda się nas przechytrzyć jak np. w przypadku SARS, AIDS, BSE czy też grypy ptasiej. Co więc “przeciętny obywatel” może zrobić, by zachować zdrowie własne i najbliższych? Oczywistą jest konieczność utrzymania właściwej higieny osobistej i otoczenia, ale często brak nam podstawowego odruchu jakim jest np. wizyta u lekarza weterynarii z nowo zakupionym szczenięciem, kociakiem, królikiem, żółwiem, papugą itd. Na wiele spraw możemy nie mieć wpływu, ale ten prosty manewr może ustrzec nas przed wieloma zagrożeniami. Właściwie odrobaczone, odpchlone i zaszczepione zwierzę nie stanie się źródłem choroby dla człowieka. Nie powinniśmy więc odgraniczać siebie samych i naszych dzieci od kontaktów ze zwierzętami, lecz zadbać o właściwą profilaktykę u naszych pupilów. Nie bójmy się więc zwierząt, ale bądźmy mądrzy przed szkodą! Odpowiedz Link Zgłoś
dar54 Toksokaroza - choroba odzwierzęca 07.12.07, 20:58 Toksokaroza - choroba odzwierzęca artyku¸ lek. wet. Piotra Derentowicza z Instytutu Matki i Dziecka w Warszawie Sprowadzając do domu psa lub kota, powinniśmy pamiętać, że ulubieńcy mogą wnieść w nasze życie niebezpieczeństwo w postaci chorób odzwierzęcych. Toksokaroza jest groźną odzwierzęcą chorobą pasożytniczą, wywoływaną przez inwazję larw psich lub kocich glist (toksokar). Toksokary Pełny cykl życiowy glist przebiega w organizmach zwierzęcych: Toxocara cati u kota oraz Toxocara canis u psa. Budowa ciała pasożytów jest podobna do budowy glisty ludzkiej. Samiec glisty psiej jest nieco mniejszy od samicy, ma długość 4-10 cm, a samica 6- 12 cm. Długość samca glisty kociej wynosi około 3-7 cm, a samicy 4- 10 cm. Dorosłe pasożyty umiejscawiają się w jelicie cienkim psa i kota - zwierzęta te są żywicielami ostatecznymi pasożytów. Człowiek może stać się żywicielem przypadkowym tych glist. Pasożyty nie kończą jednak w jego organizmie pełnego cyklu rozwojowego - rozwijają się tylko do postaci larwalnej. W przypadku zarówno psów, jak i kotów larwy Toxocara canis oraz cati zarażają przez łożysko płody ciężarnych zwierząt (zjawisko transmisji przezłożyskowej). Urodzone szczenięta oraz kociaki są już wewnątrzmacicznie zarażone glistami i przez około 6 miesięcy stanowią niebezpieczne źródło jaj pasożytów. Dojrzałe glisty psie i kocie wytwarzają jaja, które są wraz ze zwierzęcymi odchodami wydalane do środowiska. Liczba wydalanych jaj jest ogromna. Jedna samica toksokary potrafi wytworzyć w ciągu doby około 20 tysięcy jaj. W jednym gramie kału szczeniaków można znaleźć ponad 15 tysięcy jaj glist. Aby jaja toksokary stały się zdolne do zakażania (jaja inwazyjne), muszą dojrzeć. Wymaga to odpowiedniej temperatury oraz wilgotności środowiska. Optymalna temperatura do rozwoju jaj toksokar wynosi około 27źC. Jaja stają się inwazyjne w ciągu 2-3 tygodni. Drogi zarażenia Źródłem zakażenia toksokarozą jest skażona gleba, spożyty skażony pokarm, kontakty z zakażonymi zwierzętami oraz ich odchodami. Zanieczyszczenie środowiska jajami toksokar występuje powszechnie na całym świecie. W badaniach środowiskowych przeprowadzonych w Polsce stwierdzono obecność jaj toksokar w 10-50% badanego materiału (piasek z podwórek, parków, plaż). Najczęściej chorują dzieci. Zarażają się one podczas zabaw z zakażonymi zwierzętami oraz w piaskownicach, w których znajdują się inwazyjne jaja toksokar. Do zakażenia przyczynia się brak nawyku mycia rąk. Tylko w Warszawie w Klinice Chorób Odzwierzęcych Instytutu Chorób Zakaźnych i Pasożytniczych stwierdzono w ciągu ostatnich 3 lat 100 przypadków toksokarozy. Przypuszcza się, że wiele przypadków tej choroby zostaje niewykrytych, a ostatnio zauważono, niestety, tendencję wzrostową liczby zachorowań. Co dalej? W organizmie człowieka (w dwunastnicy) z połkniętych jaj inwazyjnych wykluwają się larwy o długości około 0,4 mm. Przedostają się przez ściany jelita do krwiobiegu. Wraz z krwią migrują do różnych narządów organizmu i osiedlają się w nich. Pozostając w tkankach, powodują odczyn zapalny i niszczenie zainfekowanych tkanek. Większa część larw zatrzymuje się w wątrobie - i w tym narządzie większość z nich ginie. Czasem dochodzi jednak do dalszej ich wędrówki i inwazji do tkanki płucnej, ośrodkowego układu nerwowego, a nawet gałki ocznej. Larwy cechuje duża żywotność - pozostają żywe w organizmie człowieka nawet przez kilka lat. Objawy Toksokaroza w większości przypadków przebiega w sposób bezobjawowy, zamaskowany. Jedynym wskaźnikiem inwazji larw toksokara jest eozynofilia - podwyższona liczba jednego z rodzajów białych krwinek - granulocytów kwasochłonnych. Komórki te posiadają zdolność do zabijania pasożytów tkankowych. W trakcie infekcji liczba eozynofili wzrasta do 40-50%, a nawet jest jeszcze większa. Objawy chorobowe w toksokarozie zależą od stopnia inwazji oraz umiejscowienia się larw w organizmie. W jej postaci ocznej obserwujemy pogorszenie widzenia. W badaniu okulistycznym stwierdza się patologiczne zmiany w gałce ocznej. Toksokaroza mózgu natomiast często przebiega pod postacią zapalenia mózgu. Powoduje napady drgawek. Objawy zależą od miejsca, w którym ulokowały się larwy glist. Przy uogólnionej intensywnej inwazji larw u dziecka pojawia się wysoka temperatura (powyżej 39oC), osłabienie, leukocytoza oraz wysoka eozynofilia, powiększenie wątroby oraz hipergammaglobulinemia (wzrost stężenia immunoglobulin klasy IgG, IgM, IgE). Powiększenie wątroby jest związane z faktem, że większość larw dostaje się najpierw do wątroby. Zaatakowanie tego narządu prowadzi czasem do dolegliwości dyspeptycznych (nudności, pobolewania w okolicy wątroby). U dzieci często występują zakażenia tkanki płucnej z objawami zapalenia pęcherzyków płucnych. Wtedy pojawia się kaszel i duszność. Z kolei u dzieci alergicznych toksokaroza płucna może nasilić objawy alergii, jak również wywoływać ataki astmy. Jak rozpoznać? Rozpoznanie jest trudne. Badanie kliniczne z charakterystyczną triadą objawów - powiększenie wątroby, eozynofilia, hipergammaglobulinemia - oraz obciążający wywiad epidemiologiczny pozwalają jedynie podejrzewać toksokarozę. Koniecznie trzeba zaznaczyć, że bardzo wysoka eozynofilia może utrzymywać się przez wiele miesięcy, nawet jeśli przebieg choroby jest bezobjawowy. Dużą rolę w diagnostyce toksokarozy odgrywają: badania immunoserologiczne (testy ELISA), zdjęcia rentgenowskie płuc, ultrasonografia lub tomografia komputerowa narządów dotkniętych inwazją larw. Im wcześniej, tym lepiej Toksokarozę powinno leczyć się w specjalistycznych ośrodkach. Przykładem takiego ośrodka jest Instytut Chorób Zakaźnych i Pasożytniczych w Warszawie, w którym znajduje się Klinika Chorób Odzwierzęcych i Tropikalnych. Im wcześniej postawione jest rozpoznanie, tym wcześniej można wdrożyć leczenie nowoczesnymi lekami przeciwpasożytniczymi, powodującymi zabicie żywych larw, które dostały się do tkanek. Leczenie jest długotrwałe. Proces resorpcji zabitych larw, likwidacja stanów zapalnych wokół martwych już larw, proces naprawczy tkanek trwa bardzo długo (kilka tygodni, a nawet miesięcy). Zaniedbanie choroby (np. późne wprowadzenie leczenia) może spowodować groźne następstwa - nieodwracalne uszkodzenia tkanek, w których doszło do inwazji larw. Jak zapobiegać? Trzeba koniecznie zgłaszać się do lekarzy weterynarii na okresowe (co najmniej 2 razy w roku) odrobaczanie psów i kotów (źródła inwazji toksokar). Nie powinno się dopuszczać do kontaktów dzieci ze szczeniętami i kociętami oraz nieznanymi psami i kotami. Konieczna jest ochrona miejsc zabaw dzieci (np. piaskownice) przed zanieczyszczeniem odchodami zwierząt. Należy zobowiązać właścicieli psów i kotów do sprzątania odchodów swoich ulubieńców. Ważna jest okresowa wymiana piasku w piaskownicach. Bardzo istotne są podstawowe zasady higieny - mycie rąk po powrocie do domu, przed jedzeniem, po kontakcie ze zwierzętami. Dzieciom powinno się często obcinać paznokcie. Należy myć pożywienie (np. jarzyny lub owoce), które często jest skażone glebą zawierającą jaja toksokar. Rodzaje toksokarozy Można wyróżnić 4 jej postacie: - oczną, - mózgową, - uogólnioną (tzw. zespół larwy wędrującej trzewnej), - utajoną. Polakom w ich domach towarzyszy około 6 mln psów oraz 7 mln kotów. Czasami stają się one źródłem takich chorób odzwierzęcych jak toksokaroza. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: xyz Re: Toksokaroza - choroba odzwierzęca IP: *.chello.pl 07.12.07, 21:15 LOL Odpowiedz Link Zgłoś
boncia1 Re: Toksokaroza - choroba odzwierzęca 09.12.07, 17:20 nawiązując do tematu. Jestem z Forum Fibromialgia i przeszłam na sobie Toksoplasme- i nie moge wyleczyc jej skutków!!!! Choc mam w dalszym ciagu 2 psy i kota/ miłośc do nich jest wieksza niż zdrowy rozsadek/ no cóz teraz juz nie odwróce czasu z przed zakarzenia . Stało sie i juz , ale zwierzaki dalej kocham bo one nic nie wiine tylko ja byłam nie ostrożna. ... jeżeli macie zamiar wyjść za mąż lub urodzić dziecko zróbcie testy na obecnośc GóNDI!!! , BoO PRZEWLEKłE I NIE LECZONE TO CHOLERSTWO JEST B. GROżNE a te drobnoustroje maja wszystkie zwierzęta stałocieplne, są to drobnoustoje które są p, wszędzie , w ziemi , w surowej rybie /suszi/ w surowwym mięsie / krwisty stek, tatar/ itp, kobieta zarażona gondi ma we krwi przeciwciała które zabijają każdy płód do 4 miesiąca gdy krew płodu wchodzi w konflikt z krwią matki a tak jest zawsze , Ja dopiero po 4 poronieniach zrobiłam test i się potwierdził pozytywny , tylko wtedy niewiele lekarzy mówiło że to trzeba leczyć a dopiero mając Fibriomialgiepo 15 latach w testach wyszła toksplasma, Obiawy bólowe sa takie same jak przy Fibrio, bo te drobnoustroje składają cysy w mięśniach , oczach a po długotrwałym nieleczeniu nawet w mózgu, Tak więc wszystkie mięśnie i głowa i oczy mogą boleć nawet wtedy gdy tam są cysty toksoplasmy,A one nie leczone mnożą się i sieją cysty po całym wnętrzu, Więc ja to przeszłam ! straciłam 4 dzieci!i do dziś mam niewyleczoną toksoplasmę bo tych cyst juz starych nie da sie do końca wyleczyć, Sami widzimy że Fibriomialgia jest"Śmietnikiem "różnych rzadkich schorzeń które nie leczone wywołują szok septyczny organizmu a jeśli do tego dojdą różne drożdżaki i Boledioze to macie przykład wyniszczenia organizmu przez maleńkie mikroskopijne mikroby i ci cisi mordercy żywią się naszym organizmem aż go wykończą, Wywołując różne nieuleczalne dziś choroby Musimy się bać nie tego co duże ale tego co niewidoczne gołym okiem, choć nie da się żyć w rękawiczkach i maseczkach ? Też do końca nie mam pewności czy Jad Żeglarza Portugalskiego można całkiem usunąć czy jednak coś w organizmie zostaje? róbcie wszystkie możliwe testy i nie dajcie sie ZJEŚĆ Odpowiedz Link Zgłoś
kalia9 Re: Pozwalacie waszym psom spać z Wami w łóżku? 13.12.07, 14:43 to zależy od psa - mój malutki piesek ze mną spał, a teraz mam dużego kudłacza i nie. Odpowiedz Link Zgłoś
ellena Re: Pozwalacie waszym psom spać z Wami w łóżku? 13.12.07, 19:32 Nasza suczka sama sobie pozwala. Przychodzi w nocy i nie mamy wyboru :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: marta Re: Pozwalacie waszym psom spać z Wami w łóżku? IP: 83.168.106.* 14.12.07, 23:57 troche z innej beczki, ale co tam... mam kota i nigdy w zyciu nie wpusciłabym go do lozka. Nie jestem jakas paradoksalnie wrazliwa osoba jesli chodzi o higiene, ale sowje zasady mam. Ko t w łozku do nich napewno nie nalezy. Moi rodzice, z kolei, maja psa i nie ma on wstepu do sypialni. wie że nie wolno i tyle. O spaniu w lozku nie ma mowy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pak Re: Pozwalacie waszym psom spać z Wami w łóżku? IP: *.ib.tcz.pl 12.01.08, 16:53 a ja mam dwa psy, oba spia ze mna w lozku :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mroowkade Re: Pozwalacie waszym psom spać z Wami w łóżku? IP: *.profnet.com.pl 28.12.07, 13:31 moj pies robi co chce, czasami nawet spi na poduszce obok mnie Odpowiedz Link Zgłoś
atrams5 Re: Pozwalacie waszym psom spać z Wami w łóżku? 12.02.08, 23:07 Tak, zawsze pozwolę swojej suni spać w łóżku. Śpi między mną a mężem, chrapie z ufnością i nie miałabym sumienia wywalic jej z łóżka. Dobranoc. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: E.A. Re: Pozwalacie waszym psom spać z Wami w łóżku? IP: *.bredband.comhem.se 31.03.08, 01:01 Piesek,ktory jest pielegnowany, szczepiony i zadbany to czesto-gesto lepiej pachnie od ludzi.Sami piszecie na forum jak chlopy brudne wlaza do lozka,gaci nie zmieniaja itd. Moj pies spi w moim lozku i tak zostanie.Moja kuleczka jest zadbana przez nas i oddaje nam wilka psia milosc na kazdym kroku.Czlowiek moze tylko zarazic.I to na cale zycie.Ale nigdy pies. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: marian_ruchacz Re: Pozwalacie waszym psom spać z Wami w łóżku? IP: *.chello.pl 31.03.08, 01:28 tylko sukom... Odpowiedz Link Zgłoś