Dodaj do ulubionych

Kobietki... orgazm!!!

07.08.08, 23:04
Witam
Uprawiam ze swoim facetem od ponad roku seks, o orgazmie pochwowym słyszałam
ale jest mi jak na razie do niego daleko.
Jednak chodzi mi o orgazm łechtaczkowy... Moj mezczyzna gdy robi mi minetkę
najpierw jest ok miło, przyspiesozny oddech... nadchodzi pozniej taki moment
ze jest juz zupełnie inaczej, jakby ktos inny mnie lizał, chodzi o to ze
nastepuje zmiana doznan na jeszcze milsze - i to nie stopniowo tylko nagle;
nastepnie jak cały czas działa to nagle od pochwy przez łechtaczkę robi mi sie
tak ciepło, takie miłe uczucie i zaczyna mi sie tam cos w srodku zaciskac
jednak jak czytałam to powinno trwac długo a u mnie to jest kwestia nie wiem
10 sekund... i nie jest to az tak silne doznanie, aczkolwiek nie zawsze go
doswiadczam... a jak pozniej lize w identyczny sposob to odczuwam juz ból...
no ja sobie to tlumacze ze facet zaraz po wytrysku nie moze wiec moze to jest
orgazm skoro pozniej juz boli...
Czy to jest orgazm? Tez tak macie?
Obserwuj wątek
    • rosa_de_vratislavia Re: Kobietki... orgazm!!! 07.08.08, 23:27

      > nastepuje zmiana doznan na jeszcze milsze - i to nie stopniowo
      tylko nagle;
      > nastepnie jak cały czas działa to nagle od pochwy przez łechtaczkę
      robi mi sie
      > tak ciepło, takie miłe uczucie i zaczyna mi sie tam cos w srodku
      zaciskac
      > Czy to jest orgazm?

      Yhm.
    • Gość: vanite1 Re: Kobietki... orgazm!!! IP: *.adsl.inetia.pl 08.08.08, 09:45
      Hm to sie poprostu wie. czy to jest to czy nie. jesli masz watpliwosci, to chyba
      to nie jest orgazm. A co do dlugosci, to 10 sekundowy orgazm to cos normalnego.
    • dosiadpl Re: Kobietki... orgazm!!! 08.08.08, 10:23
      Z tego c piszesz to raczej faza silnego podniecenia i moze potzreba
      zmiany pieszczot na inne, ? Orgazm jest charakterystyczny i nei da
      sie go pomylic. A sama z soba go nie przezylas?
    • abdullllla Re: Kobietki... orgazm!!! 08.08.08, 13:27
      dziewcze, jesli odczuwasz przyjemnosc to znaczy ze to jestr walsnie to! wiem ze
      to wazne ale nie beirz tej calej seksualnosci tak serio, smiesza mnie ludzie dla
      ktorych seks to wszystko, zyja seksem, mysla seksem.
      • Gość: chlodna Re: Kobietki... orgazm!!! IP: 193.218.153.* 08.08.08, 14:04
        Poznałam gościa i był niesamowity. W łóżku wyczynialiśmy ekwilibrystykę do
        kwadratu i było tak, tak bajkowo... Robiliśmy przeróżne perwersje (seks w czasie
        okresu) , Ale okazało się właśnie, że seks był dla niego ważniejszy niż ja i że
        lubił to robić też z innymi kobietami...

        • pimela Re: Kobietki... orgazm!!! 08.08.08, 15:23
          jeny, seks w czasie okresu to dla ciebie perwersja? dla mnie normalnka...
          • nehuma Re: Kobietki... orgazm!!! 09.08.08, 11:01
            Zależy jaki ma się okres, hehe, jeśli taki jaki mam ja, to o seksiku można
            zapomnieć bo pozostaje ładowanie w siebie leków przeciwbolowych:(
            • Gość: Florencja Re: Kobietki... orgazm!!! IP: *.exploits.com 09.08.08, 11:29
              ME TOO! GDYBY NIE PRZECIWBÓLOWCE TO MIAŁABYM TYDZIEŃ WYJĘTY Z ŻYCIA!!
              • Gość: Hanusia Re: Kobietki... orgazm!!! IP: *.poly.edu 09.08.08, 12:11
                dziewczyny a moze wiece czemu nie mozna dostac ketonalu?? albo gdize go mozna
                dostrac, ja wlasnie dostalam okresu i bol mnie roz....... prosze pomozcie!!
                • agatka_to_ja Re: Kobietki... orgazm!!! 09.08.08, 13:04
                  Dostaje sie okres, a nie okresu.
                  A ketonal jest bardzo silnym lekiem i nalezy z nim uwazac (uszkadza
                  watrobe).
                • Gość: delma Re: Kobietki... orgazm!!! IP: 123.191.86.* 09.08.08, 13:20
                  Jak nie ma to weź Refastin, tak samo działa, bo zamiennik, nie wiem czemu
                  ketonalu nie ma.
                  • Gość: Heh Re: Kobietki... orgazm!!! IP: 204.13.236.* 09.08.08, 14:23
                    Taaa, pan bog chyba byl na haju gdy kazal kobietom rodzic i miec okres... a ta
                    biedna dusycka jesce nie wei czy przeezyla orgasm czy nie...
                • Gość: kali Re: Kobietki... orgazm!!! IP: *.ztpnet.pl 11.08.08, 00:40
                  A Ketonal nie jest na recepte?
                  W moim plecaku wala sie tego kilkanascie tabletek :]
          • Gość: Inez Re: Kobietki... orgazm!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.08.08, 11:24
            z tą perwersją to raczej miała na myśli seks oralny podczas okresu :) zwłaszcza,
            że wątek też jest o oralnym :)

            i dla mnie to jest perwersja, bo ja bym nie chciała, żeby mój facet mnie miział
            tam językiem wtedy ;P
      • facet_ktory_kocha_lizac Re: Kobietki... orgazm!!! 08.08.08, 14:32
        Cóż, ale seks to instynkty. I czy będziemy chcieli czy nie, instynkty nami żądzą.
        • Gość: beaciulka Re: Kobietki... orgazm!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.08.08, 19:59
          Ale powiedzcie mi czy tez tak macie ze pieszczoty po orgazmie Was bolą? I czy
          tak krotko powinno to trwac? Myslalam ze to cos mocniejszego... owszem to cieplo
          i to uczucie jest przyjemne ale trwa krotko...
          • pan_i_wladca_mx Re: Kobietki... orgazm!!! 09.08.08, 11:46
            ile kobiet tyle orgazmow! ja placze a np. kolezance cierpna piety :)
            • Gość: sylka Re: Kobietki... orgazm!!! IP: *.tktelekom.pl 18.08.08, 13:39
              Dobre! :D Ja też często płaczę z rozkoszy. Ale nieraz zdaża mi się,
              że pulsują mi zęby - coś jak nadwrażliwość :)
    • Gość: Artur Przezywacz Re: Kobietki... orgazm!!! IP: *.pai.net.pl 09.08.08, 12:13
      > Czy to jest orgazm? Tez tak macie?

      Kobiety nie maja orgazmow.
    • Gość: sylwcia Re: Kobietki... orgazm!!! IP: *.tktelekom.pl 18.08.08, 13:33
      Sądząc z twoich opisów może to być orgazm. Na pewno jeśli chodzi o
      jego długość nie spodziewaj się cudów. Ja swój orgazm przeżywam
      nagle i gwałtownie, bardzo mocno, jednak jest to krótka
      kilkusekundowa chwila. Ale liczy się jakość, a nie długość ;P
      Ogarnia mnie wtedy taki błogi stan zmęczenia, opadam z sił, całe
      ciało drży, wszystko pulsuje nawet zęby, paznokcie. Każda
      najmniejsza cząsteczka mojego ciała jest wtedy odczuwalna poprzez
      specyficzny rodzaj bólu. Tego się nie da opisać. Ale nie od zawsze
      tak było. Na początku naszych łóżkowych przygód nie wiedziałam co to
      rozkosz. Dopiero po ok. 1,5 roku oboje poznaliśmy swoje potrzeby,
      nauczyliśmy doprowadzać się nawzajem do białości podczas zbliżeń.
      Czasami zdarza się, że czuję nadchodzący orgazm, ale do niego nie
      dochodzę, ponieważ mąż zaczyna nagle lizać inaczej i niby wszystko
      jest tak jakbym doszła, ale nie było tego uderzenia rozkoszy. Może
      to co opisujesz jest właśnie czymś takim... Faktem jest
      , że po każdym orgaźmie mąż nie ma prawa mnie dotknąć, bo każdy
      nawet najdrobniejszy dotyk taktych okolic jest bardzo bolesny.
      Za to jeśli chodzi o orgazm pochwowy to współżyję z moim wcześniej
      chłopakiem, a teraz mężem od ponad 6 lat, ale sama nie wiem czy
      kiedykolwiek go przeżyłam. Niekiedy wydaje mi się, że właśnie go
      przeżyłam, ale potem zaczynam to analizować i głupieję. Nie jest to
      tak jak opisuje fachowa literatura, ale jest bosko. Doszłam więc do
      wniosku, że nie warto tego analizować i zastanawiać się skoro jest
      nam obojgu cudownie. Czego trzeba więcej do satysfakji...
      • Gość: beaciulka Re: Kobietki... orgazm!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.08.08, 15:20
        No dokladnie o tym mowie... ze jak jest blisko to zaczyna robic to
        szybciej/mocniej i nici... jest inaczej...
        A pozniej jak juz ten "orgazm" juz byl, nie pozwalam sie dotknac, a jakiekolwiek
        lizanie sprawia nieprzyjemny bol...
        Dzieki za super odpowiedz
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka