Dodaj do ulubionych

Jak przetrwac rozstanie

IP: 207.218.68.* 07.11.03, 20:54
Dziewczyny jak przetrwac rozstanie ?
Wlasnie przed chwilka rozstalam sie z chlopakiem z ktorym bylam 3 lata
Strasznie go kocham i nie potrafie bez niego zyc
Nic juz nie ma dla mnie sensu praca szkola
Jak przetrwac aby nie zrobic nic glupiego...
Obserwuj wątek
    • Gość: Aga Re: Jak przetrwac rozstanie IP: *.tkk.pl / 192.168.2.* 07.11.03, 23:10
      czesc...słuchaj trzeba myslec pozytywnie,choc wiem , ze to trudne bo sama
      jestem z facxetem 3 lata i czesto go nie ma to tak jakbysmy sie
      rzostawali...wypływa w morze,,,brakuje mi go bardzo ..ale daje jakos rade choc
      czesto mysle o głupotach...a ty? zobaczysz "czas leczy rany" mysl pozytywnie
      to pomaga!!!
      • bad-ka Re: Jak przetrwac rozstanie 08.11.03, 13:27
        Trzeba chyba bardzo wierzyć w siebie.Byłam kiedyś z chłopakiem 4 lata i także
        sie rozstaliśmy.Z perspektywy czasu myślę,że dużo w tym było
        przyzwyczjenia.Później było trudniej.Wszystko co się wiązało to tylko z
        nim.Trzeba było odbudować nowe przyjaźnie,nowe znajomości i wszystko zaczeło
        się od nowa kręcić.Musisz gdzieś zacząć wychodzić,przebywać w
        towarzystwie,śmiać się i bawić(wiem,że to trudne),ale zobaczysz wszystko się
        ułoży i zmieni.Na to trzeba czasu.Miej ogromną nadzieje.Będę trzymać kciuki!!
      • Gość: paula Re: Jak przetrwac rozstanie IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 08.11.03, 13:40
        Jeżeli ten związek nie miał sensu...to nie masz czego żałować.Tak już jest ze
        rozstajemy sie...Zacznij żyć własnym życiem, a przekonasz sie że bycie "wolną"
        może być całkiem fajne...Trzymam kciuki...pozdrawiam...
    • Gość: oo Re: Jak przetrwac rozstanie IP: *.zetosa.com.pl / 192.168.15.* 08.11.03, 16:52
      napiszę ci jak ja przetrwałam rozstanie,,, nie wspominaj cudownych chwil tylko
      te obrzydliwe np ja jak przypomnia.łam sobie jak mój chłop dostał sraki to cały
      dzien do kilbla nie dało sie wejsc:D
      Znajdz sobie kogos innego
    • Gość: maDa ... IP: 212.182.123.* 08.11.03, 21:50
      powim ci ze sama nie wiem ja jestem ze swoim prawie 2 ale raz byl taki moment
      zerwania ale on mi na to nie pozwolil bo tak mnie bardzo kocha..uwazam ze
      powinnas sprobowac to naprawic bo po co zrywac skoro sie kochacie i nie
      potraficie bez siebie zyc dziewczyno nie mecz sie zadzwon do niego jesce
      dzisiaj!!
    • Gość: :) Re: Jak przetrwac rozstanie IP: *.ds.uni.wroc.pl 08.11.03, 23:19
      :)
    • Gość: Aleksandra Re: Jak przetrwac rozstanie IP: 80.48.243.* 08.11.03, 23:34
      Widze, że nie jestem sama :-(. Doskonale wiem jak sie czujesz. Ze mną było
      zawsze tak, że starą miłość leczyłam nową. Ale teraz narazie nie mam nikogo kto
      mógłby zastąpić mi mojego chłopaka. Nie ma też nic co by mnie do niego
      obrzydzało, co mogłabym mu zarzucić. Tydzień temu powiedział, że coś sie w nim
      wypaliło. Zyje jeszcze nadzieją, że bedziemy razem, bo mieliśmy zgodny i
      szczęśliwy związek i poprostu czuje, że on jest tym jedynym, niesamowicie go
      kocham i zrobiłabym WSZYSTKO aby było jak dawniej. Mam myśli samobójcze. Boje
      sie, że naprawde to kiedyś zrobie. Gdy już nadzieja zgaśnie. Codziennie płacze.
      I modle sie. Dobrze, że mam przyjaciół z którymi moge o tym pogadać, bo już
      chyba by mnie nie było na tym świecie. Wyżal sie przyjaciołom. To pomaga.
    • martini_very_bianco Re: Jak przetrwac rozstanie 08.11.03, 23:54
      Płacz ile wlezie, a jeżeli po winie nie chce Ci się płakać, to nie pij wina.
      Ja beczałam przez tydzień i nie wychodziłam z domu w ogóle, paliłam
      papierochy, zapijałam winem i nie wietrzyłam mieszkania, a potem zmusiłam się
      do pójścia na basen, a przed wyjściem otworzyłam okna. Jak więszkość środków,
      podziałało na chwilę, ale myślę, że w tym pierwszym, najpaskudniejszym
      tygodniu i przez parę następnych nic nie pomaga na dłużej - ale warto się
      starać i pamiętać, że życie składa się z drobnych przyjemności... Przejedź się
      starym ikarusem, a potem slicznym pachnącym niskopodłogowym solarisem i na
      parę chwil na pewno zrobi Ci się lepiej. Powodzeniaaaaa!
    • mojra007 Re: Jak przetrwac rozstanie 09.11.03, 16:12
      przestac życ jego zyciem, przestac mysleć, to trudne, ale możliwe. Mozna
      wkrecic sie w jakies zajecia, basen, fitness, isc do pracy, zajac sie SOBĄ
      pomyslec o sobie jak o wartosciowej kobiecie ktora poprostu spotkała
      nieodpowiedniego faceta. Fryzjer, zakupy, mała zmiana stylu, to bardzo pomaga i
      co najważniejsze sprawia ze czujemy sie bardziej atrakcyjne, a kiedy facet
      zostawia w dziewczynie czesto podupada jej pewnosc siebie.
      Zycze szybkiego powrotu do szczescia :)
    • Gość: Vanessa23 Re: Jak przetrwac rozstanie IP: *.adsl.xs4all.nl 10.11.03, 14:53
      Dlaczego sie rozstaliscie?
    • Gość: DiDi Re: Jak przetrwac rozstanie IP: *.mok.waw.pl / 192.168.0.* 10.11.03, 23:59
      wiesz... generalnie na każde rozstanie jest tylko jedna rada: nowa miłość.
      Tylko kwestia jest w tym, że jak się kogoś kocha to nie ma się w głowie mysli
      nikogo nowego. Trzeba przepłakać swoje... też mam to w perspektywie.
      • bibbi Re: Jak przetrwac rozstanie 12.11.03, 15:19
        "co nas nie zniszczy to nas wzmocni"
        • Gość: aniabe Re: Jak przetrwac rozstanie IP: *.hrz.tu 13.11.03, 00:23
          nie ma zadnej recepty, a szkoda. sama bym chetnie jakas zastosowala.
          ale nic. czuje pustke. juz nawet nie mam sily plakac. nie spie po nocach, a
          jak juz przysne, to snia mi sie same koszmary. i zaluje, ze nie chcial o
          mnie zawalczyc. powiedzialam mu, ze tak jak jest, dluzej byc nie moze, a
          on stwierdzil ze swoim stoickim spokojem, ze to ja musze wiedziec, co
          robie. i niby nie zerwalismy, a jednak nie jestesmy razem. i meczy mnie
          tylko to, ze kazdy mi powtarza, ze on nie jest mnie wart. a ja chce albo
          tego, albo zadnego innego. i leze w lozku patrzac kretynsko w sufit, marze,
          zeby przyszedl i powiedzial, jak byrdzo mu na mnie zalezy, zebym sie nie
          wyglupiala. a rozum powtarza, ze nie jestem dla niego dosc wazna, zeby
          znalazl te pare minut na rozmowe. moze to i lepiej, ze nie jestesmy juz
          razem. moze czas na nowe zycie. gdyby to jeszcze na jezyk serca
          przetlumaczyc, to moze jakos bym to przetrawila latwiej, a tu wszystko pod
          gorke. nikt nie powiedzial, ze bedzie lekko.
          • Gość: majka Re: Jak przetrwac rozstanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.11.03, 09:30
            Słuchaj może jeszcze nic nie jest stracone? Na początku mojego związku było
            oczywiście fantastycznie, wielka miłość, od pierwszego dnia wspólne mieszkanie
            i nie odstępowanie się na krok. Po 4 miesiącach coś zaczęło w nim pękać,
            widziałam frustrację, złość itd. mimo, ze były tez wtedy bardzo miłe chwile to
            te złe pamiętam najbardziej, a mianowicie pewnego wieczoru powiedział mi że
            mnie nie kocha, że sie nudzi,żebyśmy dali sobie jeszcze miesiąc i zobaczymy
            jak sie ułoży. Świat mi się zawalił, a z nim praca, stosunki z kumplami,
            źle,źle,źle. Minąl miesiac coś się poprawiło, ale nie bardzo w sylwestra
            powiedziął mi że mnie kocha. Byłam najszczęśliwsza osobą pod słońcem potem za
            kilka dni powiedział, że wyznałmi miłość bo był taki miły dzień i nie chciał
            abym była smutna. Żyć mi sie odechciało. Tak wiem, ze połowa z Was by
            powiedziała, ze jestem kretynką i że zadna by sobie na to nie pozwoliła,
            czekałam na ten dzień kiedy odejdzie męczyło mnie to wszystko okrutnio,
            myślałam o samobójstwie, zapijałam na umór, wyłam jak pies...... nie ukrywam,
            nawet nie miałam sie dokąd wyprowadzić... w Marcu(czyli męczyłam się 4 m-ce)
            powiedziałam, ze odchodzę.Niewytrzymywałam tego psychicznie. I wiecie co?
            Jakby mi faceta podmienili. Od tamtej pory jest najcudowniejszym człowiekiem
            na świecie. Jesteśy razem już 3lata i bardzo żadko wracamy do tamtych dni.
            Długo musiał pracować na moje zaufanie. Bardzo mnie zranił i wie o tym. Teraz
            nie wyobrażamy sobie życia bez siebie. Przetrwaliśmy te najgorsze chwile, a
            potem masę problemów już nie związanych z kwestią uczuciową, ale z finansami,
            mało ludzi tak by sobie poradziło jak my. Dobrze może mi się wydaje, ale
            dokonalismy czegos naprawdę wielkiego. Stałam się przez tamto zdarzenie
            zaborcza i nieufna, ale nie ma mi sie co dziwić. Nie chcę wspominac tamtego
            okresu. Ważne jest to że widzę jak on bardzo mnie kocha, jak bardzo mu na mnie
            zależy i że świata poza mna nie widzi.
            • Gość: Gosia Re: Jak przetrwac rozstanie IP: 62.181.175.* 14.11.03, 11:53
              Nie ma na to rady.Ja płakałam,byłam smutna,umuwialam sie z kims,ale dopiero za
              trzecim razem randka sie udala(od rozstatnia minelo wtedy aż 4 miesiace).
              Boje sie znów tego uczucia kiedy ktoś mi powie:to nie to co dawniej,coś sie we
              mnie wypaliło.Od stycznia mam chłopaka,wszystko bylo cudowne,aż do września.Coś
              zaczeło sie psuć,przestał pisać słodkie smsy,nie mówi Kocham Cie.Brak mi tej
              słownej strony naszego zwiazku,intymna jest w porządku.Nie wiem jak będzie
              dalej,on twierdzi,że jest wszystko oki.Ktoś mi powiedział,że on już mnie
              ma,jest pewny tego,że jestem i nie musi sie już o mnie starać.
              Tak bardzo nie chce żeby to był koniec.Ale wiem,że jedyną radą na to żeby było
              normalnie to pozostać taką jaką byłam jak było wszystko dobrze.Staram sie już
              nie rozmawiać na nasz temat,uśmiechać sie-wiem,że to może podziałać w dobrą
              stronę,niż bycie smutną za każdym razem jak go widze...
              Polecam ksiażkę Johna Grey'a"Mężczyźni są z Marsa,a kobiety z Wenus"tam jest
              wiele o facetach wytłumaczone!
    • Gość: nika Re: Jak przetrwac rozstanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.11.03, 14:44
      OBOJETNOŚĆ - szlag go trafi i bedzie pod drzwiami z kwiatami czekal az
      wyjdziesz. facet nie znosi konkurencji - pokaz siłe w sobie (zagraj
      dziewczyno,badź aktorka), pokaz ze stac cie na to by być sama i byc z koms
      innym - jak wolisz, jak chcesz. wroci.
      • Gość: :) Re: Jak przetrwac rozstanie IP: *.ksk.net.pl / 192.168.4.* 16.11.03, 15:43
        Czeka mnie ten sam stan. Ostatnie 3 rady odbieram tak: zerwij z nim! jak mu
        zależy to będzie walczył czy tak? To ciężka decyzja ale konieczna! Ileż można
        siedzieć w domu,zadręczać się i ryczeć!? Gdybym tylko potrafiła zrobić to w
        rzeczywistości. Teraz podjełam taktyke-nie odzywam się. Najgorsza jest ta
        ostatnia rozmowa i chce tego uniknąć. Szkoda tylko że nie potrafie przestać o
        nim myśleć i wciąż mam nadzieje...
    • Gość: marika 83 Re: Jak przetrwac rozstanie IP: 80.51.247.* 24.12.03, 10:09
      Nie jestes sama ja tez rozstalam sie z chlopaiem z ktorym bylam 3 lata i
      pomimo ze minelo juz koszmarne pol roku to nadal czuje bol,cierpienie za to co
      mi zrobil...Powiedzial ze zalowal naszego pierwszego razu i zebysmy zostali
      przyjaciolmi..Grunt mi sie wtedy pod nogami zawalil niewierzylam mu ale
      niestety.. w tym samym dniu poszlam do niego i w placzu zerwalam i oddalam mu
      wszystkie rzeczy jakie dostalam od niego.Myslalam ze to juz koniec
      niespodzianek od niego.. dzien po zerwaniu w szkole podal przez moja kolezanke
      z klasy tabletki antykoncepcyjne..myslalam ze go zabije... potem byly glupie
      smsy ze jako jego byla nawet mu czesc niepowiem ale ja na to
      nieragowalam...wyjezdzalam za miasto zeby uciec od tego wszyskiego.Jednak nieda
      sie uciec od problemow..Te pol roku to byl koszmar..Nagle wybuchy placzu,spadek
      wagi , totalna niechec do wszystkiego i to cholerne przyzwyczajenie..Gdybym
      mogla cofnac czas duzo bym zmienila..Teraz jestem z nim w jednej klasie i
      sobie radze,chociaz nadal mam w sobie TOTALNA NIENAWISC do niego i niemowie mu
      nawet zwykle czesc bo po co i nie chce nawet tej jego udawanej przyjazni.
      Wierze ze kiedys kogos poznam , naprawde pokocham i nigdy niepozwole sie tak
      zranic jak wtedy.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka