IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.11.03, 22:39
nigdy nie przezylam orgazmu z moim chlopakiem chociaz kochamy sie juz prawie
rok. Po prostu on za szybko dochodzi, to chyba glowny problem. Oczywiscie
nie mowie mu tego, mowie ze jest wspaniale. Bo rzeczywiscie jest. Tylko ze
to nie orgazm! Czy macie moze podobne sytuacje? Jak to zmienic. Poradzcie!!!
Obserwuj wątek
    • Gość: VIKI Re: orgazm IP: *.gliwice-labedy.sdi.tpnet.pl 24.11.03, 12:51
      eeeee ja tez tak mam, wszyscy za wczesnie dochodzą, jest fajnie, miło i
      przyjemnie ale co z tego? skoro jak sama piszesz to nie orgzm...już mi siły
      brak i powoli zaczynam tracić nadzieję, że kiedykolwiek to się stanie.
      Wszystkie "szczęściary" radzą,zeby o tym nie myśleć i samo przyjdzie, ale ja
      nawet nie zdążę pomyśleć o tym żeby pomyśleć a już jest po wszystkim - totalna
      beznadzieja, wyć się chce :((((((
    • Gość: AMELIA GRACZYK Re: orgazm IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.11.03, 17:06
      ja mam 15 lat i już ro kilka razy robiłam. mój facet nie ma takich problemów.


      BIEDNA JESTEŚ...
      • Gość: Julia Re: orgazm IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.11.03, 22:54
        Najlepiej powiedz mu o swoim (waszym) problemie... To najlepsze rozwiązanie.
        Skoro nic mu nie mówisz, on uważa, że wszystko jest w porządku. Twój facet nie
        jest duchem świętym, żeby czytać w Twoich myślach... A kiedy będzie wiedział,
        że nie osiągasz orgazmu, bo on za szybko dochodzi, następnym razem na pewno
        postara się coś zmienić. Ale musisz zrobić pierwszy krok i mu o tym powiedzieć.
        • Gość: Kaja Re: orgazm IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.11.03, 23:03
          Popieram Jule, a jeżeli tak bardzo chcecie tego orgazmu to czemu się same o to
          nie postaracie? znajdźcie jakieś 2 godzinki wolnego czasu, doprowadźcie go do
          wytrysku a potem pieście się, albo on was żebyście były bardzo podniecone jak
          już to nastąpo i jak wejdzie to do drugiego wytrysku będzie bardzo daleko,
          przedewszystkim omijajcie rzeczy które bardzo kręcą waszego faceta. Droga do
          orgazmu jest długa i kręta, a także potrzebuje waszej ingerencji a nie tylko
          członka faceta!!!
          • Gość: VIKI Re: orgazm IP: *.gliwice-labedy.sdi.tpnet.pl 25.11.03, 10:38
            No no, bardzo uczone te twoje wywody tylko problem w tym że on za drugim i
            trzecim razem też dochodzi dość szybko. Jak nie robić podniecających rzeczy? to
            co? mam leżeć jak kłoda i nic sie nie ruszać? no to wtedy na pewno już bedę
            miała orgazm! Moge mówić mu o tym setki razy i on naprawdę może się super
            starać ale co z tego skoro nie jest w stanie nad t6m zapanować? no chyba że w
            ogóle nie będzie się ruszał albo tylko minimalnie a wtedy to ja prędzej zasnę
            niż będę miała orgazm.
            • Gość: d Re:na wszystko przyjdzie czas:) IP: *.acn.pl 25.11.03, 12:14
              ja pierwszy orgazm mialam po roku i 3 miesiacach. teraz juz wiem co i jak
              trzeba robic rzeby dojsc. ale wazne jest to abyscie mowily swoim chlopakom co i
              jak maja robic zeby was podniecic. kazda dziewczyna potrzebuje innej rzeczy,
              nie wszystkie sa takie same. nie zalamujcie sie. warto czekac :)
    • Gość: ANKA Re: orgazm IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.12.03, 20:57
      MOZE MASZ NIEODPOWIEDNIEGO FACETA, KTORY TROSZCZY SIE TYLKO O WLASNA
      PRZYJEMNOSC?!... MOJ FACET ZASPOKAJA MNIE PRAWIE ZA KAZDYM RAZEM A WCALE NIE
      MAMY ZBYT DLUGIEJ PRAKTYKI...
    • Gość: _____ Re: orgazm IP: *.wlop.ppp.polbox.pl 12.12.03, 21:14
      KOBIETO !!!
      Piszesz: "Oczywiscie nie mowie mu tego, mowie ze jest wspaniale."
      Taką nieszczerą to od razu bym rzucił !!!
    • Gość: psota Re: orgazm IP: *.lomza.sdi.tpnet.pl 13.12.03, 12:10
      To nie jest tylko wina faceta. Jak podczas stosunku myslisz tylko o tym kiedy w
      koncu osiagniesz orgazm to napewno do tego nie dojdzie. Musisz sie rozluznic i
      maksymalnie skoncentrowac. Ja z moim facetem kochamy sie za kazdym razem co
      najmniej pol godziny, a mimo to tez nie przezylam jeszcze nigdy pelni rozkoszy
      (podczas stosunku, udaje mi sie to tylko w trakcie pettingu) Ale wiem ze to
      moja wina bo tez nie umiem sie dobrze skoncentrowac. Ale wierze ze juz niedlugo
      to nastapi :) Do tego dochodzi sie powoli :) pozdrawiam i zycze powodzenia hehe
    • Gość: Klara Re: orgazm IP: *.crowley.pl 13.12.03, 12:16
      Dlaczego orgazm jest taką ważną sprawą???
      Z tego co piszesz, to celem kochania się z ukochanym jest orgazm...A przecież ważna jest bliskość, czułość, przyjemność psychiczna, a dopier potem orgazm. Jeśli zapomnisz o tym, że musisz mieć orgazm i skupisz się na tym co się między Wami wtedy dzieje, to pewnie orgazm przyjdzie niewiedząc kiedy. Wiadomo, trzeba się trochę postarać, poczekać, ale nie za wszelką cenę.
    • serioko Re: orgazm 27.05.14, 01:37
      fundij mu na dzien dziecka climax control i po sprawie :D
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka