Dodaj do ulubionych

Polak, Fin, dwa bratanki?

IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 25.04.04, 17:10
szkoda, ze nas zabory nie nauczyły tego co Finow
Obserwuj wątek
    • Gość: !!!! Polak, Fin, dwa bratanki? IP: *.veranet.pl 25.04.04, 17:19
      BYLAM W FINLANDII 6 MIESIECY I WIEM ZE NAWET ZA 50-100 LAT NIE BEDZIEMY W
      POLOWIE TAK DALEKO JAK FINOWIE !!! TOTALNA BZDURA JEST POROWNYWANIE SIE DO
      TEGO KRAJU !!! NIE DLA PSA KIEŁBASA ............
      • Gość: Piotr Re: Polak, Fin, dwa bratanki? IP: *.qc.sympatico.ca 25.04.04, 18:06
        W F.nie bylem...Ale bylem pare razy w Szwecji.I uwazam,ze mozna i trzeba sie
        porownywac z lepszymi choc na poczatku przede wszystkim podgladac i uczyc sie
        od nich.Ale skoro zalozenie biznesu czy zgloszenie "dzialalnosci gospodarczej"
        trwa miesiace i jest obwarowane wieloma zakazami i nakazami...No a potem np.
        narzeka sie,ze powstaje za malo miejsc pracy.To moja dziedzina.
        Chetnie poczytam spostrzezenia w innych.
        • Gość: x A CHCIALBYS PLACIC TAKIE PODADKI JAK TAM??? IP: *.crowley.pl 26.04.04, 18:01
          Zagozala socjalistka Astrid Lingren - znana i znakomita pisarka bajek
          dla dzieci- byla dumna, iz moze placic ok...80%(sic!) podatku, zaprotestowala
          dopiero gdy naliczono jej ponad ... 100%.
          Nie wierzycie? pisaly o tym "Wysokie Obcasy".Sprawdzcie w jakims archiwum.
          Ja juz zylem w socjalizmie i dziekuje wystarczy.
    • puola Nie piszcie jak nie wiecie 25.04.04, 18:25

      Ja mieszkam w Finlandii i znam jezyk wiec znam tez ten
      kraj od podszewki. Nie piszcie ignoranckich i
      uproszczonych sadow.

      Finlandia byla krajem bardzo biednym. Od 1945 do konca
      lat 60 wyjechalo do Szwecji 300 000 ludzi (obecnie jest
      5 mln). Dzieki sprzyjajacym czynnikom ten kraj sie rozwinal
      od lat 70. W tym czasie w Polsce bylo rujnowanie.

      Ale w Polsce tez sa teraz sprzyjajace okolicznosci, wiec trzeba
      poczekac 30 lat i wtedy bedzie mozna cos powiedziec. Na razie juz
      te nowe hipermarkety sa o niebo lepsze od finskich sklepow
      gdzie panuja lokalne kartele narzucajace wysokie ceny.
    • toja3003 zgadza sie aartku 26.04.04, 12:01
      a tekst posrednio wyjasnia dlaczego:
      do dzis wadaje sie, nam ze na arenie
      miedzynarodowej jestesmy "malym sloniem"
      podczas gdy tak naprawde to jestesmy
      tylko "duza mysza" i z tego trzeba wyicagac wnioski
      a zwlaszcza jeden: pracowac.
    • Gość: Sentencius Polak, Fin, dwa bratanki tylko bez szabli... IP: *.introweb.nl 26.04.04, 16:23
      Ale na pewno do szklanki ,bo wg oficjalnych statystyk Finlandia jest
      zdecydowanym liderem w Europie pod wzgledem spozycia alkoholu.A wszyscy
      mysla ,ze najwiekszymi "oliwiarzami" sa Polacy, a tak wcale nie jest!.
      • toja3003 wazne jest spozycie "z glowa" a nie "na glowe" 26.04.04, 16:35
        owszem, jest pare krajow gdzie
        statystycznei ludzie sa bardziej
        "procentowi" niz u nas ale robia to z wieksza klasa.

        Jak taki Fin walnie pare luf u siebie
        w chacie a potem grzecznie polozy sie do
        lozeczka to nie ma problemu.

        A nasze zakapiory robia to na ulicach
        i nie zawsze sie grzecznie zachowuja.

        Kultury picia tez powinnismy sie od
        innych uczyc.
      • puola Gdzie statystyki? 26.04.04, 22:08
        Gość portalu: Sentencius napisał(a):

        > Ale na pewno do szklanki ,bo wg oficjalnych statystyk Finlandia jest
        > zdecydowanym liderem w Europie pod wzgledem spozycia alkoholu.A wszyscy
        > mysla ,ze najwiekszymi "oliwiarzami" sa Polacy, a tak wcale nie jest!.

        Gdzie masz te statystyki?
        • Gość: Sentencius trunkowe Suomi IP: *.introweb.nl 27.04.04, 10:30
          puola napisał:
          Gdzie masz te statystyki?

          Ogladalem na BBC program w formie tryptyku
          reporterskiego :Londyn,Helsinki,Moskwa.Kamera towarzyszyla patrolowi policji
          wymienionych miast w nocnej porze.Z Helsinek pokazywano tylko zbieranie
          pijanych facetow-glownie smarkaczy- z ulic miasta,podajac przy okazji -co mnie
          zdumialo-ze Finowie lideruja w Europie w spozyciu alkoholu i ze
          pijanstwo ,zwlaszcza mlodziezy jest obecnie najwieksza plaga tego kraju.Musi
          byc wiec oficjalna instancja ,ktora takie rzeczy dokumentuje.Moze zadanie dla
          Google?
          • puola Trunkowa ignorancja 27.04.04, 13:24
            Gość portalu: Sentencius napisał(a):

            > puola napisał:
            > Gdzie masz te statystyki?
            > Ogladalem na BBC program w formie tryptyku
            > reporterskiego :Londyn,Helsinki,Moskwa.Kamera towarzyszyla patrolowi policji
            > wymienionych miast w nocnej porze.Z Helsinek pokazywano tylko zbieranie
            > pijanych facetow-glownie smarkaczy- z ulic miasta,podajac przy okazji -co
            >mnie zdumialo-ze Finowie lideruja w Europie w spozyciu alkoholu i ze
            > pijanstwo ,zwlaszcza mlodziezy jest obecnie najwieksza plaga tego kraju.Musi
            > byc wiec oficjalna instancja ,ktora takie rzeczy dokumentuje.Moze zadanie dla
            > Google?

            No widzisz, jestes ignorantem i nie wstydzisz sie rozpowszechniac publicznie
            bajek.

            Tymczasem jakbys siegnal do zrodla np. raportu Swiatowej Organizacji Zdrowia

            www.euro.who.int/document/E79876.pdf
            to na stronie 100 jest statystyka i wynika z niej ze w Finlandii konsumpcja
            jest taka sobie srednia: 8.1l spirytu na leb, a np. w Holandii 7.7l w Danii
            9.4l



            • Gość: gość portalu Re: Trunkowa ignorancja IP: *.cab12.ktln.starman.ee 27.04.04, 21:04
              Ladne wykresy slupkowe ... ciekawość mnie zjada, ile do tych danych dodać
              nalezy alkoholu sprowadzanego przez Finów /badź spozywanego w miejscu zakupu
              przed sprowadzeniem :-)/ spoza Finlandii ...
              • Gość: mala Re: Trunkowa ignorancja IP: 62.233.183.* 28.04.04, 01:20
                Np z Rosji, Estonii i innych wypraw promowych. :-)
                • puola Oj malutkie lepki 28.04.04, 08:24
                  Gość portalu: mala napisał(a):

                  > Np z Rosji, Estonii i innych wypraw promowych. :-)

                  To sa statystyki KONSUMPCJI alkoholu a nie tylko sprzedazy, wiec
                  uwzgledniaja przywoz i produkcje wlasna. Robi sie to badaniami
                  statystycznymi uwzgledniajac m.in. wyniki oparte na wywiadach z
                  ludzmi. Sa wiec to wyniki wiarygodne w sensie statystycznym.

                  Inna sprawa jest jakie rodzaje alkoholu sie spozywa. W Finlandii
                  podobnie jak w Polsce czy w Rosji pije sie wiecej wodki niz w
                  innych krajach. Jest wiec tez wiecej ludzi pijacych ostro i na
                  umor.

                  No i jeszcze jedna sprawa: jesli ktos zobaczy co sie dzieje w Finlandii
                  od najblizszego piatku wieczorem i w sobote to faktycznie bedzie sadzil
                  ze wszyscy sa zawsze kompletnie pijani. 1 maja to takie swieto wiosny,
                  ludzie zbieraja sie w miejscach publicznych, bawia sie, rozrabiaja i
                  pija z gwinta co sie da w jak najwiekszych ilosciach (chociaz jest to
                  normalnie zakazane). Wszedzie na ulicach widzi sie zamroczonych nieprzytomnych.
                  Stad byc moze opinia ze Finowie pija niesamowicie.

                  A oni po prostu w ten dzien ostatecznie odreagowuja dluga ciezka zime i
                  przestawiaja sie na sezon letni. Czyli koncza sen zimowy i wpadaja w
                  euforie, od maja sa weseli, ozywieni, lubia sie bawic. Bo przeciez jest
                  tu krotki okres na rozkwit przyrody i rozmnazanie.
                  • Gość: aish Re: Oj malutkie lepki IP: *.elisa-laajakaista.fi 28.04.04, 15:15
                    Dzisiejszy Helsingin Sanomat pisze ze spozycie alkoholu w Finlandii wynosi 7,7l
                    z czego 1,7l pochodzi z prywatnego importu.
                    Chcialbym rowniez dodac, ze zycie w Finlandii wcale nie jest takie kolorowe.
                    Wysokie podatki powoduja, ze duzo firm przeprowadza sie np. do Estonii lub
                    innych krajow baltyckich aby troche zaoszczedzic, a co za tym idzie ludzie
                    traca prace...
                    • puola Jest kolorowo 28.04.04, 17:24
                      Gość portalu: aish napisał(a):

                      > Dzisiejszy Helsingin Sanomat pisze ze spozycie alkoholu w Finlandii wynosi
                      ɳ,7l z czego 1,7l pochodzi z prywatnego importu.

                      No jasne, ale buraki beda zawsze beda twierdzily ze wiedza lepiej i Finowie
                      pija 100 l na leb.

                      > Chcialbym rowniez dodac, ze zycie w Finlandii wcale nie jest takie kolorowe.
                      > Wysokie podatki powoduja, ze duzo firm przeprowadza sie np. do Estonii lub
                      > innych krajow baltyckich aby troche zaoszczedzic, a co za tym idzie ludzie
                      > traca prace...

                      W takim razie zycie nigdzie nie jest kolorowe bo wszedzie firmy przenosza sie
                      do tanszych miejsc. Tak naprawde to w Finlandii jest jednak bardziej kolorowo
                      bo gorzala ostatnio staniala, hehe. A pomysl co bedzie od soboty jak ludzie
                      rusza po flaszki do Talinna.
                      Terveisia
                  • Gość: gość portalu Biedni Finowie IP: *.cab12.ktln.starman.ee 29.04.04, 21:04
                    Rzecz w tym, ze vappu jest symptomatyczne.
                    Mozna zaobserwować regularne tygodniowe mikrocykle. W kazdy piatek wieczór,
                    jakby napisal Hlasko, miasto fińskie zmienia twarz na pijana morde.
                    I to nie chodzi nawet o ilość spozytego alkoholu. (Aczkolwiek śmiem watpić, ze
                    respondenci przyznaja sie skrupulatnie do wszystkich - sprowadzonych legalnie/
                    przeszmuglowanych/wyprodukowanych wlasnym sumptem - litrów). Chodzi o czestość
                    metamorfozy, która przechodza (mam nadzieje, ze nie wszyscy) Finowie - z jednej
                    skrajności w druga.
            • Gość: Sentencjusz Trunkowa ignorancja=abstynencja? IP: *.introweb.nl 28.04.04, 16:25
              puola napisał:
              No widzisz, jestes ignorantem i nie wstydzisz sie rozpowszechniac publicznie
              bajek.Tymczasem jakbys siegnal do zrodla np. raportu Swiatowej Organizacji
              Zdrowia
              .. w Finlandii konsumpcja jest taka sobie srednia: 8.1l spirytu na leb, a np. w
              Holandii 7.7l w Danii 9.4l

              Jak na razie to widzialem dwie rzeczy:na ekranie TV zwozke zakackanych w trupa
              ziomkow Ahonena i potwierdzenie tego w jednej z twoich replik,w ktorych sam
              piszesz o finskich tabunach na rauszu,niby oblewajacych wiosne,he,he.Nawet w
              Polsce nikt takiego smiesznego pretekstu nie uzywa i grzeje sie pod powazne
              toasty.Niczego wiec wstydzic sie nie musze,chocby dlatego,ze wstyd u mnie
              zawsze zakryty.Natomiast jak tankuja w Holandii to mnie strzyka,ja jestem w
              pierwszym rzedzie Polakiem i Holandia mnie nie obchodzi,oni moga sobie plywac w
              spirycie.Sfiniales ,jak widze za duzo.
              • puola Drewniane buty 28.04.04, 17:30
                Gość portalu: Sentencjusz napisał(a):

                > Jak na razie to widzialem dwie rzeczy:na ekranie TV zwozke zakackanych w
                >trupa ziomkow Ahonena i potwierdzenie tego w jednej z twoich replik,w ktorych
                >sam piszesz o finskich tabunach na rauszu,niby oblewajacych
                >wiosne,he,he.Nawet w Polsce nikt takiego smiesznego pretekstu nie uzywa i
                >grzeje sie pod powazne toasty.Niczego wiec wstydzic sie nie musze,chocby
                >dlatego,ze wstyd u mnie zawsze zakryty.

                Chyba wlasnie nie masz nic do zakrycia wiec nie grzeszysz intelektem. Zwyczaj
                1 maja jest po prostu tradycja. Tak samo obchodzi sie przesilenie letnie tylko
                za miastem nad jeziorem. Sezon jest krotki wiec daje sie czadu pare razy ale
                dobrze.

                > Natomiast jak tankuja w Holandii to mnie strzyka,ja jestem w pierwszym
                >rzedzie Polakiem i Holandia mnie nie obchodzi,oni moga sobie plywac w
                >spirycie.Sfiniales ,jak widze za duzo.

                Co ci odbilo? Chyba juz w drewnianych butach chodzisz i cie uwieraja.
                • Gość: Sentencius : Drewniana glowa? IP: *.introweb.nl 29.04.04, 10:51
                  puola napisał:
                  Chyba wlasnie nie masz nic do zakrycia wiec nie grzeszysz intelektem.
                  ...Co ci odbilo? Chyba juz w drewnianych butach chodzisz i cie uwieraja.


                  Czym zas ty mozesz grzeszyc nie majac zadnej klepki tylko lity klocek....


Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka