Gość: Gaal
IP: *.bytom.sdi.tpnet.pl
03.07.04, 13:17
Włodzimierz Cimoszewicz zaprzecza, jakoby wyszedł w środę z Sejmu podczas
debaty dlatego, że się zdenerwował. Debata dotyczyła, jak wiadomo,
przedstawionej przez ministra Cimoszewicza informacji na temat przyjęcia
przez rząd pana prezydenta traktatu konstytucyjnego UE. - Mając Niceę,
mieliśmy ster i silnik, a teraz chwalimy się, że mamy hamulec - podsumował
rządowy sukces pan Andrzej Grzyb z PSL. - Niemcy dostali uznanie tego, że NRD
była jako jedyny kraj na świecie poszkodowana przez komunizm; Francuzi
dostali to, że chrześcijaństwo może być uznane przez traktat jako coś
niedobrego i nie powinno być wspominane w tym traktacie - wypunktował nasze
korzyści pan Jan Rokita. A pan poseł Macierewicz to już zupełnie bez ogródek
streścił wszystko w krótkich żołnierskich słowach: - To hańba! Przyjmujecie
obrożę na Polskę, a nam wmawiacie, że zawarliśmy kompromis.
Każdy mógłby się zdenerwować, cóż dopiero zwykły śmiertelnik, niczego nie
ujmując panu Cimoszewiczowi!
Jego Ekscelencja ks. abp Józef Życiński przestrzegł co prawda
przed "absolutyzowaniem suwerenności narodowej": "Nie zgadzam się z opinią,
sugerowaniem, iż ograniczenie suwerenności polskiej jest wyrazem hańby
narodowej". Ale trudno, jak widać, o jedność moralno-światopoglądową w
Narodzie. - Dobrze się stało, że Polska przestała być blokującym i hamulcowym
w procesie integracji europejskiej. Polska powinna działać rozumnie i szukać
kompromisu - zauważył profesor Geremek. Ale nie każdy jest już w awangardzie
postępu i rozumie, że suwerenność to przeżytek. I że socjalizm z ludzką
twarzą, jaki proponuje Konstytucja Europejska, znów jest na fali. W traktacie
konstytucyjnym, wzorem rewolucji lat 60., doszły do głosu podobne rojenia o
socjalizmie z ludzką twarzą, w którym jest wszystko demokratyczne na niby,
odgórnie wyregulowane, scentralizowane - nie wyłączając gospodarki unijnej,
która ku ogólnej wesołości goni gospodarkę Stanów Zjednoczonych.
"Siedzą w pociągu ważni unici,/ Grubi, nadęci, lekko podpici,/ Wiozą do
Polski ustaw czterdzieści,/ Każda w wagonie ledwo się mieści,/ Pierwsza
zawiera setki koncesji,/ Pewną przyczynę rychłej recesji,/ Druga przynosi
drogą benzynę,/ Kolejną naszych nieszczęść przyczynę,/ Trzecia wprowadza nowe
podatki,/ Podnosi VAT-y, akcyzy, składki,/ By "ludzie pracy" pieniądze mieli/
W kieszeniach swoich przedstawicieli". Gdzieś już to grali i masy zaczynają -
zdaje się - wreszcie odzyskiwać pamięć. Gdyby dziś było akcesyjne referendum
(po dwóch miesiącach członkostwa w Unii!), to pewnie byśmy mieli Brukselę na
jakiś czas z głowy (...)
www.naszdziennik.pl/index.php?typ=dd&dat=20040703&id=dd11.txt