maurycy Re: KIEDY ACH KIEDY KONIEC SAGI 14.08.04, 10:07 Wydrukuj | Historia kolei w Sudetach | Strona główna Jelenia Góra (Hirschberg) - Szklarska Poręba (Schreiberhau) - Jakuszyce (Jakobsthal) - Polubny (Polaun, dziś Kořenov) Historia linii kolejowej zaczęła się dość dawno bo w roku 1988. Ze względu na bardzo trudne warunki terenowe – różnica poziomów pomiędzy Piechowicami a Szklarską Porębą wynosi ponad 500m, a Jakuszyce to najwyżej na śląsku położona stacha kolejowa (871m n.p.m.). Ze względu na górski charakter trasy szybko ją zelektryfikowano i 15 stycznia 1923 roku pierwszy elektryczny pociąg wjechał do Szklarskiej Poręby. Po roku 1945 wojska rosyjskie rozszabrowali infrastrukturę i trakcję elektryczną ze Szklarskiej Poręby do Wrocławia i wywieźli ja do ZSRR. Trasa została ponownie zelektryfikowana w drugiej połowie lat osiemdziesiątych (odcinek Jelenia Góra – Szklarska Poręba) i 30 września 1987 roku skład elektryczny (popularny żółtek) wjechał na stacje Szklarska Poręba Górna. Ostatnią stacją po stronie polskiej (niemieckiej) była miejscowość Tkacze (Strickerhäuser), które po korekcie umowy między PRL i ČSRS (10 października 1958) przeszły na stronę czeską i nazywają się Mytiny - to w tej wsi znajduje się przystanek kolejowy Harrachov, dość daleko jest stąd do centrum "właściwego" Harrachova (2,5 km). Dziś to właśnie Harrachov jest ostatnim przystankiem na czeskiej linii 035 z Tanvaldu. Linia niezwykle interesująca (niegdyś zębata, ale dziś już chyba zębatka jest nieużywana lub zlikwidowana?), choć liczy tylko 12 km. Stacją graniczną były Polubny (niem. Polaun, dziś Kořenov) i do tej stacji linia była zelektryfikowana. Po II wojnie światowej przejście graniczne przywrócono na bardzo krótki czas, zaś odcinek Jakuszyce - granica zlikwidowano w 1966 roku. Odcinek Szklarska Poręba Górna - Jakuszyce funkcjonuje jeszcze na zasadach komercyjnych jako bocznica, choć raczej już nieużywana. Do samej Szklarskiej pociągi cały czas jeżdżą. Pociąg osobowy Jelenia Góra - Szklarska jedzie 1,5h, więc pomysły zamknięcia linii już się pojawiały. Wydaje się więc, że jeśli stan torów na "głównym" szlaku jest w opłakanym stanie, to co dopiero musi dziać się na nieutrzymywanym odcinku Szklarska Poręba Górna - Harrachov. Tragicznie nie jest, ale dobrze też nie - tory są co prawda kompletne, ale ich stan pozostawia wiele do życzenia. Ostatni planowy pociąg przekraczał granicę na tej trasie 15 listopada 1945, rok później przetransportowano lokomotywy, odstawione w Kořenove. Do przystanku Tkacze planowe pociągi pasażerskie jeździły do 1948 roku (w 1946 roku 2 pary pociągów dziennie), do Szklarskiej Poręby Huty do 1957 roku. Od dłuższego czasu słychać jednak o planach przywrócenia ruchu na przejściu, nawet jeśli miałyby być to pociągi tylko weekendowe. W latach 90. podjęto nawet kilka próbnych jazd do Szklarskiej Poręby z Harrachova. W roku 1992 miała miejsce jazda czeskiej motorinki do Szklarskiej Poręby Górnej, następną próbę podjęto 18 września 1998 . Obie były udane. 2 lipca 1999 roku odbyło się spotkanie robocze burmistrzów miast Szklarska Poręba i Desná, które miało wyjaśnić warunki, na jakich mogłaby być otwarta trasa. Przy okazji odbyła się jazda z Tanvaldu, tym razem tylko do Jakuszyc, a dalej do Szklarskiej autobusem. Ostatnia jazda miała miejsce 30 kwietnia 2000, kiedy to na trasie Jakuszyce - granica - Harrachov - Kořenov - granica - Jakuszyce - Szklarska Poręba podróżował ówczesny minister transportu i gospodarki morskiej Tadeusz Syryjczyk. Strona czeska jest gotowa do uruchomienia ruchu "od zaraz" na zasadach: oni gwarantują autobusy szynowe, obsługę itp., a PKP ma tylko wynająć bezpłatnie trasę. Dlaczego nie mogą dojść do porozumienia, trudno powiedzieć. Główną przeszkodą jest kiepski stan trasy. PKP byłyby w stanie dopuścić do jazdy lekki autobus szynowy o wadze do 12 ton, przy prędkości 15 km/h. Ale wtedy czas jazdy wyniósłby ok. 3 godzin, co dla podróżnych byłoby zapewne nie do przyjęcia. Modernizację odcinka po polskiej stronie granicy wyceniono zaś na 10 milionów złotych. Mając na uwadze dzisiejszy stan finansów PKP, dawne czasy świetności zapewne już nie powrócą, kiedy to ówczesną trasę 124b Hirschberg - Polaun pokonywało dziennie nawet do 6 par pociągów (wg. rozkładu z 1935) i to w czasie 1h 34 min (czyli tyle, ile dziś, po 65 latach, jedzie pociąg z Jeleniej Góry do Szklarskiej!), ale... Miejmy jednak nadzieję, że kiedyś dojdzie do uruchomienia Kolei Izerskiej, bo mogłaby to być naprawdę ogromna turystyczna atrakcja, i to nie tylko dla miłośników kolei. Jakuszyce, przy swej wysokości nad poziomem morza, mogłyby stać się rewelacyjnym punktem wypadowym w Karkonosze i Góry Izerskie dla narciarzy biegowych, turystów pieszych i rowerzystów. 21 IX 2001 r. doszło do kolejnej próbnej jazdy pociągu z oficjelami. Pokazano go w lokalnych "Faktach". Podano także, że "kolejny przejazd promocyjny Koleją Izerską odbędzie się w piątek [21 IX 2001 r. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Eurofabrika.com Re: KIEDY ACH KIEDY KONIEC SAGI IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 16.08.04, 22:48 Za 15 lat. Odpowiedz Link Zgłoś