Gość: Palnick
IP: *.stenaline.com
21.11.02, 20:21
Kampania w TV nigdy nie miała służyć informowaniu. Tu chodzi o
granie na emocjach i stereotypach. Unię reklamuje sie jak
proszek do prania.
Moim zdaniem konkretnych informacji, wyliczeń czy choćby
porównań wynegocjowanych przez nas warunków z np. Irlandzkimi w
dniu ich wejścia do UE całkowicie brakuje.
Rząd namawia do głosowania za UE w referendum nie podając
ważnych informacji.
To tak jakby ktoś oferował mi wzięcie kredytu jako zachętę
podając tylko informację, że bank kredytodawca jest solidny.
Że kredyt będzie dla mnie korzystny, lepszego nikt mi nie da a
co do warunków finansowych to jakoś to bedzie.
Czy ktoś z państwa wziąłby kredyt z banku mając tylko takie dane?
Jeśli nie, to nie powinniscie popierać wejścia do UE.