IP: *.rzeszow.sdi.tpnet.pl 12.12.02, 11:58
W poprzednich moich wątkach "Realizm","Tajwan" i "Znów Tajwan" poprosiłem
eurosceptyków o konkretne i rzeczowe komentarze oraz odpowiedzi. Nikt z nich
nie chciał (nia umiał?) tego zrobić, zamiast tego zapodając zwyczajową dawkę
ogólników i sloganów.

Spróbuję więc jeszcze raz.

Często przewijającą się opinią eurosceptyków jest twierdzenie, że Polska po
wejściu do Unii stanie się dla niej rynkiem zbytu. Inni eurosceptycy
twierdzą, że zostaniemy nędznie niewolnikami i parobkami. Czy nie ma tu
sprzeczności? Jeżeli mamy być rynkiem zbytu dla Unii, to powinna być ona
zainteresowana wzrostem zamożności polskiego konsumenta, który będąć bogatsz
będzie kupował więcej unijnych towarów.

Inną rzeczą jest to, że polski rynek to ok. 1,5% unijnego i nawet całkowite
zalanie go towarami unijnymi nie będzie ratunkiem dla rzekomo padających firm
unijnych. Ale to już eurosceptyków nie interesuje.
Obserwuj wątek
    • kimmjiki Re: PARADOKS 12.12.02, 14:20
      Dodajmy do tego rownie niezlomne co bezpodstawne przekonanie, ze jesli nie
      wejdziemy do UE, to nagle dojdzie u nas do zwrotu w strone liberalizmu, ktorego
      rowniez nikt jak dotad nawet nie probowal uzasadnic. I jeszcze jeden paradoks:
      Wedlug przeciwnikow integracji nie grozi nam zadna marginalizacja poza UE,
      natomiast jesli do niej wejdziemy, to bedziemy "czlonkiem drugiej kategorii"
      (tego pojecia tez jak dotad nikt nie wyjasnil), bo niby nie umiemy walczyc o
      swoje interesy. Skoro nie umiemy, to jak mielibysmy sobie poradzic poza Unia?
      • Gość: ¥ Re: PARADOKS IP: *.radom.net 12.12.02, 14:26
        kimmjiki napisał:

        > Dodajmy do tego rownie niezlomne co bezpodstawne przekonanie, ........

        Dodajmy do tego rownie niezlomne co bezpodstawne przekonanie, ze jak wejdziemy
        do UE to nagle zrobi sie u nas "jak w europie".
        Albo ze samo wejscie do UE wymusi u nas reformy czy tez sprawi ze nasza
        gospodarka bedzie bardziej liberalna.

        A co to jest "liberalna gospodarka" dla UE-biurew?
        Nie wiem.
        Moze zakaz zwalniania pedalow z pracy?


        • Gość: BB Re: PARADOKS IP: proxy / 193.120.126.* 12.12.02, 14:28
          Gość portalu: ¥ napisał(a):

          > kimmjiki napisał:
          >
          > > Dodajmy do tego rownie niezlomne co bezpodstawne przekonanie, ........
          >
          > Dodajmy do tego rownie niezlomne co bezpodstawne przekonanie, ze jak
          wejdziemy
          > do UE to nagle zrobi sie u nas "jak w europie".
          > Albo ze samo wejscie do UE wymusi u nas reformy czy tez sprawi ze nasza
          > gospodarka bedzie bardziej liberalna.
          >
          > A co to jest "liberalna gospodarka" dla UE-biurew?
          > Nie wiem.
          > Moze zakaz zwalniania pedalow z pracy?
          Temu panu juz dziekujemy... ales se gosciu argument znalazl. Radio Maryja ci to
          podpowiedzialo czy sam tak uwazasz?
        • Gość: kai Re: PARADOKS IP: *.rzeszow.sdi.tpnet.pl 12.12.02, 14:34
          Gość portalu: ¥ napisał(a):

          > A co to jest "liberalna gospodarka" dla UE-biurew?
          > Nie wiem.
          > Moze zakaz zwalniania pedalow z pracy?


          Powyższa wypowiedź przedstawia typowe "argumenty" eurosceptyków. Jeżeli się nie
          potrafi przytoczyć wiarygodnych informacji, zaczyna się rzucanie haseł: UE-
          biurwy, ZSRE, anschluss etc.

          Może odniesiesz się w końcu konkretnie do tematu wątku, a także do informacji,
          że w ukochanym przez ciebie Tajwanie wzrost PKB w 2001 roku wyniósł -1,9%, a w
          bieżącym ma przekroczyć -2%.

          Jeżeli nie to faktycznie lepiej się już nie wypowiadaj, bo nawet zabawne
          wypowiedzi robią się po pewnym czasie nudne.
          • Gość: ¥ Re: PARADOKS IP: *.radom.net 12.12.02, 18:05
            Gość portalu: kai napisał(a):

            > Powyższa wypowiedź przedstawia typowe "argumenty" eurosceptyków.

            Moze kurwa powiedz matole wkoncu o co ci chodzi bo mam wrazenie ze poprostu
            umiesz tylko kopiowac jakies, czy nawet czyjes, posty i wklejac te odpowiedzi
            jako swoje. Kilka razy tak robiles w wymianie postow ze mna.

            KAI - absolwent SGH od siedmiu bolesci co twierdzi ze jak Polska do UE nie
            wejdzie to UE wprowadzi cla bo, UWAGA, do tego ja obliguja umowy WTO.

            To jaka miales specjalizacje?
            Handel zagraniczny czy stosunki miedzynarodowe?
            Bo juz zapomnialem.

            Moze jeszcze dodam, balwanie, ze w swoim poscie nie dawalem zadnych argumantow,
            tudziez "argumantow", bo nie wiem po kiego grzyba mialbym to robic, biorac pod
            uwage twoje wypociny.

            > Może odniesiesz się w końcu konkretnie do tematu wątku, a także do
            informacji,

            Tak, juz sie kurwa odnosze:

            Temat watku: PARADOKS.
            - nie mam nic do powiedzenia, ale idzmy dalej:

            Tresc:
            > Często przewijającą się opinią eurosceptyków jest twierdzenie, że Polska po
            > wejściu do Unii stanie się dla niej rynkiem zbytu. Inni eurosceptycy
            > twierdzą, że zostaniemy nędznie niewolnikami i parobkami.

            Otoz ze staniemy sie rynkiem zbytu, owszem uwazam i nie widze nic w tym zlego.
            Jesli zas chodzi o stanie sie niewolnikami i parobkami to juz od dawna nimi
            jestesmu.

            > Czy nie ma tu
            > sprzeczności?

            Nie ma.

            > Jeżeli mamy być rynkiem zbytu dla Unii, to powinna być ona
            > zainteresowana wzrostem zamożności polskiego konsumenta, który będąć bogatsz
            > będzie kupował więcej unijnych towarów.

            Pewnie ze UE jest zainteresowana tym aby na jej terenach nie bylo nedzy i aby
            wszyskim sie powodzilo.
            Jestem tez w 100% pewien ze nawet Fidel Castro czy Jorg Heider albo jakis
            Ajatollah Homeini (ś.p.) tez mieli takie zamiary.
            No ale co z tego wynika?

            Byc zainteresowanym to nie to samo co "umiec to zrobic".
            UE tego nie potrafi.
            Co widac.

            P.S.
            Zadowolony?
            Napisz prosze czy pasuje do twojego stereotypu ptrzeciwnika anschlusu, bom
            bardzo ciekaw czy blizej mi do Leppera czy do eLPeeRa.





            • heimer Re: PARADOKS 12.12.02, 18:30
              Gość portalu: ¥ napisał(a):


              > Jesli zas chodzi o stanie sie niewolnikami i parobkami
              > to juz od dawna nimi jestesmu.

              Mow za siebie. Ja nie jestem.
              Z Twoim poziomem inetelektualnym faktycznie nic innego
              cie nie czeka.
              • Gość: ¥ Re: PARADOKS IP: w3cache:* / *.radom.net 12.12.02, 18:40
                heimer napisał:

                > Mow za siebie. Ja nie jestem.

                A kto ci tak powiedzial?

                > Z Twoim poziomem inetelektualnym faktycznie nic innego
                > cie nie czeka.

                Ach rzeczywiscie, zapomnialem ze mam doczynienia z Heimerem - "Casanova
                intelektu".

                Wybacz Panie, ale dyskusja z Toba to jak przelewanie z pustego w prozne wiec
                pozwol ze sie szybko wycofam i nie bede juz nadwyrezal niepotrzebnie twego
                mozgu tym bardziej ze dales mi do zrozumienia ze nie oswiecisz nas dzisiaj
                zanadto.

                P.S. Masz racje ze trzymasz z Kai'em. On podobnie jak ty tez jest mistrzem
                krotkich i rozmijajacych sie z rzeczywistoscia postow.
                I podobnie jak on, tez wiesz o mnie wszystko; od rozmiaru buta do poziomu
                intelektualnego wlacznie.


                Pa.







                • heimer Re: PARADOKS 12.12.02, 18:41
                  Pa.
      • Gość: BB Re: PARADOKS IP: proxy / 193.120.126.* 12.12.02, 14:26
        kimmjiki napisał:

        > Dodajmy do tego rownie niezlomne co bezpodstawne przekonanie, ze jesli nie
        > wejdziemy do UE, to nagle dojdzie u nas do zwrotu w strone liberalizmu,
        ktorego
        >
        > rowniez nikt jak dotad nawet nie probowal uzasadnic. I jeszcze jeden
        paradoks:
        > Wedlug przeciwnikow integracji nie grozi nam zadna marginalizacja poza UE,
        > natomiast jesli do niej wejdziemy, to bedziemy "czlonkiem drugiej kategorii"
        > (tego pojecia tez jak dotad nikt nie wyjasnil), bo niby nie umiemy walczyc o
        > swoje interesy. Skoro nie umiemy, to jak mielibysmy sobie poradzic poza Unia?

        No jasne ze jest na to wytlumaczenie :)))
        Wybierzmy w wyborach Lige Talibow Polskich w koalcji z Lepperem to oni pokaza
        jak sie rzadzi i jak sie buduje common welth...
        • Gość: ¥ Re: PARADOKS IP: w3cache:* / *.radom.net 12.12.02, 18:08
          Gość portalu: BB napisał(a):

          > No jasne ze jest na to wytlumaczenie :)))
          > Wybierzmy w wyborach Lige Talibow Polskich w koalcji z Lepperem to oni pokaza
          > jak sie rzadzi i jak sie buduje common welth...

          Cale szczescie ze jak juz wejdziemy do UE to ta UE nas uchroni przed Lepperem,
          LPRem i zespolem "Ich Troje".


    • Gość: ktos PARADOKS? IP: *.acn.pl 12.12.02, 18:01
      Gość portalu: kai napisał(a):

      > W poprzednich moich wątkach "Realizm","Tajwan" i "Znów Tajwan" poprosiłem
      > eurosceptyków o konkretne i rzeczowe komentarze oraz odpowiedzi. Nikt z nich
      > nie chciał (nia umiał?) tego zrobić, zamiast tego zapodając zwyczajową dawkę
      > ogólników i sloganów.

      Kai, o kim mowisz? O co pytasz? Zapytaj o cos konkretnie, to dostaniesz
      konkretna odpowiedz. Bo komentarz dostales. Na ktory nie raczyles odpowiedziec.
      I nie zakladaj dziesieciu watkow na ten sam temat.

      > Spróbuję więc jeszcze raz.
      >
      > Często przewijającą się opinią eurosceptyków jest twierdzenie, że Polska po
      > wejściu do Unii stanie się dla niej rynkiem zbytu.

      Nigdy tego nie mowilem. I co to ma wspolnego z Tajwanem?

      > Inni eurosceptycy twierdzą, że zostaniemy nędznie niewolnikami i parobkami.

      Tego tez nigdy nie powiedzialem. I znowu zadnego zwiazku z Tajwanem.

      > Czy nie ma tu sprzeczności?

      A wiec mamy taka sytauacje: Kai sobie wymysla, co eurosceptyk rzekomo
      powiedzial, najlepiej tak, zeby wystapila sprzecznosc, a potem ta sprzecznosc
      demaskuje. Od kogo sie tego nauczyles? Od michnikowych klamliwych pismakow?

      > Jeżeli mamy być rynkiem zbytu dla Unii, to powinna być ona
      > zainteresowana wzrostem zamożności polskiego konsumenta, który będąć bogatsz
      > będzie kupował więcej unijnych towarów.

      Problem w tym, ze te "unijne towary" beda jedynie sluszne... Np. polskie mleko,
      ktore teraz nas strasznie truje, bedzie niesluszne. To samo dotyczy lekow i
      innych towarow. Czy dostaniemy z tego powodu odszkodowania? Szkoda...

      > Inną rzeczą jest to, że polski rynek to ok. 1,5% unijnego i nawet całkowite
      > zalanie go towarami unijnymi nie będzie ratunkiem dla rzekomo padających firm
      > unijnych. Ale to już eurosceptyków nie interesuje.

      Bo to nie ma nic do rzeczy.
    • heimer Lepiej bez UE ?? 12.12.02, 18:35
      Nie bardzo rozumiem co sie dzieje w glowach sceptykow.
      Czy po referendowym NIE w Polsce zacznie sie lepiej
      gospodarowac? Wzrosnie produkcja i dobrobyt?
      To dlczego do cholery nie stalo to sie do tej pory kiedy
      jeszcze do UE nie weszlismy.
      Czy NIE zdopinguje kogos? Jakas partie?
      Czy tylko rydzyka, leppera i gertycha?

      Oburzaja sie na 40% doplaty dla rolnikow.
      PYTAM? Ile dostawali i dostaja teraz rolnicy zanim
      weszlismy do UE. Czy jak nie wejdziemy to dostana cos z
      Polskiej kasy? Sa takie plany?
      • Gość: ¥ Re: Lepiej bez UE ?? IP: w3cache:* / *.radom.net 12.12.02, 18:42
        heimer napisał:

        > Nie bardzo rozumiem co sie dzieje w glowach sceptykow.
        > Czy po referendowym NIE w Polsce zacznie sie lepiej
        > gospodarowac? Wzrosnie produkcja i dobrobyt?

        Pozwol ze odpowiem pytaniem:
        Czy po referendowym TAK w Polsce zacznie sie lepiej gospodarowac?
        Wzrosnie produkcja i dobrobyt?

        • heimer Re: Lepiej bez UE ?? 12.12.02, 18:49
          Gość portalu: ¥ napisał(a):

          > heimer napisał:
          >
          > > Nie bardzo rozumiem co sie dzieje w glowach sceptykow.
          > > Czy po referendowym NIE w Polsce zacznie sie lepiej
          > > gospodarowac? Wzrosnie produkcja i dobrobyt?
          >
          > Pozwol ze odpowiem pytaniem:
          > Czy po referendowym TAK w Polsce zacznie sie lepiej
          gospodarowac?
          > Wzrosnie produkcja i dobrobyt?
          >


          Oczywiscie. Rolnicy dostana kupe szmalu, ktorego
          normalnie by nie dostali.
          • Gość: PABLO Re: Lepiej bez UE ?? IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 12.12.02, 19:05
            OOOO bo sie udusze. Kupe szmalu! Ile moze mi powiesz ile konkretnie. I dlaczego
            by nie dostali bez Unii? W wolnym kraju jest to kwestia woli politycznej.
            Zamiast dawać do unii pieniadze w formie skladki aby wrocily tu w formie doplat
            via Bruksela moglibysmy sami im dac te doplaty minus koszty manipulacyjne
            Brukseli. Bo ile to dostaniemy ponad to co wplacimy? Pamietaj jak zwykle aby
            uwzglednic ujemny bilans handlu z unia (60 mld euro). Ale mozesz mi policzyc i
            bez tego!
            • heimer Re: Lepiej bez UE ?? 12.12.02, 19:10
              Gość portalu: PABLO napisał(a):

              > OOOO bo sie udusze. Kupe szmalu! Ile moze mi powiesz
              > ile konkretnie. I dlaczego by nie dostali bez Unii?

              NO TO ILE TERAZ DOSTAJA?! DOSTAJA?!


              > W wolnym kraju jest to kwestia woli politycznej.


              Kraj jest wolny. KTO MA TAKA WOLE?!
    • Gość: piszedalej Re: PARADOKS IP: *.classics.utoronto.ca 12.12.02, 19:16
      Niestety na sensowna odpowiedz chyba nie ma co liczyc. Jezeli sie o taka prosi
      to zazwyczaj zostaje sie zarzuconym cyframi wyrwanymi z kontekstu,
      przekonywaniem, ze Niemiec juz na nas czycha albo mzonkami o budowaniu potegi
      gospodarczej w oparciu o Wschod...
    • Gość: , Re: PARADOKS - o co tobie chodzi??? IP: *.lsan03.pacbell.net 13.12.02, 00:06
      Jakie argumenty Ciebie interesuja?

      Piszesz:
      "Często przewijającą się opinią eurosceptyków jest twierdzenie, że Polska po
      wejściu do Unii stanie się dla niej rynkiem zbytu. Inni eurosceptycy
      twierdzą, że zostaniemy nędznie niewolnikami i parobkami. Czy nie ma tu
      sprzeczności?"

      Rynek zbytu:
      Konkrety? Przeciez oczywiscie ze staniemy sie rynkiem zbytu.
      Sam marszalek miller i kapitan hubner twierdza, ze trzeba wejsc - bo w ten
      sposob otwieramy rynki, zwiekszamy zasieg dzialania, eksport bla bla bla.
      Jezeli wejdziemy do uni to staniemy sie czescia rynku unijnego. Czy o takie
      wytlumaczenie chodzilo? Z naszego punktu widzenia EU tez sie stanie rynkiem
      zbytu. Czy to jest sprzecznosc? Nie. Po prostu liczy sie punkt widzenia.
      A teraz najwazniejsze: Liczy sie saldo wymiany.
      OK?
      Czy wystarczajaco konkretnie?
      A to wlasnie saldo bedzie jeszcze bardziej ujemne po polaczeniu.
      Proste jak cep.
      Tylko ze eurofani uwazaja, ze bedzie mniej ujemne, a sceptycy, ze bardziej.
      Eurofani patrza na to przez rozowe okulary, a sceptycy bez.

      Niewolnicy i parobcy:
      W swietle powyzszego raczej sie nie wzbogacimy. No coz, dalsze zubozenie
      spoleczenstwa spowoduje dalszy spadek popytu a wiec i rynek sie zawezi. Wiec
      istnieje taka ewentualnosc, ze bedziemy mniej importowac ale czy takiej wlasnie
      gospodarki chcemy? Ubogich krewnych, pozostawionych w RP? Taki rynek dla EU
      jest istotnie kiepskim interesem, ale kto powiedzial ze EU liczy na nasz
      dobrobyt albo, ze kieruje sie jakas wyrafinowana madroscia? A moze jest to po
      prostu glupi ped owczy do rozszerzenia i oni tez sie myla?


      "Jeżeli mamy być rynkiem zbytu dla Unii, to powinna być ona zainteresowana
      wzrostem zamożności polskiego konsumenta, który będąć bogatszy będzie kupował
      więcej unijnych towarów."

      Unia nie bedzie zainteresowana rozwojem RP. Tak jak niektore ze stanow sa poza
      zainteresowaniem Waszyngtonu. Tak jak ja sie nie interesuje astrologia.
      Tak jak Ty sie nie interesujesz argumentami eurosceptykow.
      Zbawianiem sasiadow zajmuja sie Swiadkowie Jehowy, lub ew. Mormoni, nie
      slyszalem o innych przypadkach dobrodziejstwa posiadania sasiadow oprocz moze
      sytuacji kiedy dzieli ich od nas odleglosc przekraczajaca zasieg widzenia.
      Dasz swojemu sasiadowi pieniadze? Za nic? Tak? No to juz!

      "Inną rzeczą jest to, że polski rynek to ok. 1,5% unijnego i nawet całkowite
      zalanie go towarami unijnymi nie będzie ratunkiem dla rzekomo padających firm
      unijnych. Ale to już eurosceptyków nie interesuje."

      Po pierwsze nikt nie mowi o padaniu firm unijnych. Jeszcze. Po drugie, co kogo
      obchodzi punkt widzenia unii. Tobie wydaje sie, ze argumenty wszystkich
      eurosceptykow to jakas teoria spisku. Mnie osobisci gowno obchodzi ile procent
      rynku unijnego stanowi polski rynek. Nawet nie chce mi sie sprawdzac tych 1.5%.
      Bo po co? Wiadomo, ze jestesmy mali. To nam zaszkodzi a nie unii.
      I dlatego wplyw polskiej gospodarki na unijna jest marginalny. Eurosceptycy
      najwyrazniej to lapia i maja gdzies. Zupelnie mnie to nie dziwi, ze jak
      twierdzisz "to już eurosceptyków nie interesuje".

      Teraz charakterystyczna cecha eurofanow a wiec i twoja jest ciagle zadawanie
      dziecinnego pytania "a dlaczego?"
      Szukasz konkretnego rozwiazania i jest to w zasadzie twoj problem.
      Kazesz mi udowadniac tezy sprzeczne z Twoimi pogladami a ja sie zapytam Ciebie
      - udowodnij mi, ze wejscie do unii jest oplacalne.
      Tylko konkretnie. Bo straszenie zasciankami, i ogolnie sluszna idea jest nudne.
      Ja widze wszedzie artykuly namawiajace do wejscia. Przekonaj mnie.
      Daj dowod swojej madrosci i pokaz mi dodatni bilans polaczenia.
      Powodzenia.
      • Gość: kai Re: PARADOKS - o co tobie chodzi??? IP: *.rzeszow.sdi.tpnet.pl 13.12.02, 08:11
        Porosiłem o odpowiedź konkretne pytanie. Okazuje się, że dla jednych
        pytanie "dlaczego" jest dowodem dziecinności. Widocznie oni nie mają dylematów,
        mają za to jedynie słuszną opinię. Inni obrzucają mnie wyzwiskami. Jeszcze inni
        próbują odrzucać piłeczkę i zadawać retoryczne pytania. Inni z kolei wyznają
        spiskową teorię dziejów (bo Unia chce nas zniszczyć i już) lub też prztaczją
        mityczne dane (słynne 60 mld deficytu i eksport miliona miejsc pracy) NIKT
        jednak nie odpowiedział konkretnie.

        No comments.
        • Gość: przecinek Re: PARADOKS - o co tobie chodzi??? IP: *.dsl.lsan03.pacbell.net 13.12.02, 17:37
          Gość portalu: kai napisał(a):

          > Porosiłem o odpowiedź konkretne pytanie. Okazuje się, że dla jednych
          > pytanie "dlaczego" jest dowodem dziecinności. Widocznie oni nie mają
          dylematów,
          >
          > mają za to jedynie słuszną opinię. Inni obrzucają mnie wyzwiskami. Jeszcze
          inni
          >
          > próbują odrzucać piłeczkę i zadawać retoryczne pytania. Inni z kolei wyznają
          > spiskową teorię dziejów (bo Unia chce nas zniszczyć i już) lub też prztaczją
          > mityczne dane (słynne 60 mld deficytu i eksport miliona miejsc pracy) NIKT
          > jednak nie odpowiedział konkretnie.

          Po prostu nikomu sie widocznie nie chce wracac do tych samych tematow.

          www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=522&w=3880051&a=3883774
        • Gość: przecinek Re: PARADOKS - o co tobie chodzi??? IP: *.dsl.lsan03.pacbell.net 13.12.02, 17:47
          Gość portalu: kai napisał(a):

          > Porosiłem o odpowiedź konkretne pytanie.
          Na koncu.

          >Widocznie oni nie mają dylematów,
          A pewnie ze mamy. Mnie na ten przyklad oplaca sie wejsc do unii. Czy to oznacza
          ze trzeba glosowac za? Nie wiem.

          > mają za to jedynie słuszną opinię. Inni obrzucają mnie wyzwiskami.

          Zwykle entuzjasci maja patent na jedynie sluszna opinie, mnie tez niejaki
          kimmjiki obrzucal wyzwiskami, no i co z tego?

          >NIKT jednak nie odpowiedział konkretnie.

          Po prostu nikomu sie widocznie nie chce wracac do tych samych tematow.

          www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=522&w=3880051&a=3883774

          www.rp.pl/gazeta/wydanie_021207/publicystyka/publicystyka_a_1.html
          Michal - Twoj kolega eurofan pisze tak:
          "Z całego artykułu wynika jasno, że nam się nie opłaca,"
          "Byłem, jestem i będę zwolennikiem integracji europejskiej, ale tym bardziej
          denerwuje mnie ta kłótnia na finiszu negocjacji"
          "Kłótnia jest pozorowana, bo przecież te 2 miliardy, które z wielką łaską Unia
          nam zapewne da, były wcześniej zapisane.Z pięknych obietnic z 2000 roku wyszło
          totalne okrojenie."
          "Coś mi się widzi, że krótkowzroczność Unii drogo może wszystkich kosztować."

          www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?
          f=522&w=3881714&a=3884529

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka