Dodaj do ulubionych

BEDZIEMY PŁATNIKIEM NETTO DO UE!!!

21.05.03, 12:13
Kiedy dwukrotnie
( forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?
f=522&w=4354643&a=4354643 oraz
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?
f=522&w=4354643&a=4354643 )
zapuszczałem na forum kolejne wyliczenia miłosza Marczuka na temat tego,że
dopłacimy
do członkstwa w UE, odzywały się głosy oburzenia. W drugiej dyskusji
kimmjiki "zastrzelił mnie" faktem "rekompensat budżetowych" rzekomo
wynegocjowanych w Kopenchadze przez premiera "Millera Leszka" na wypadek,
gdybyśmy mieli dopłacić (choć przecież mamy zyskać???).

Na dzień dzisiejszy fakty i informacje są są następujące:

1) W traktacie akcesyjnym nie ma rekompensat budżetowych (szukałem, nie
znalazłem), więc rekompensaty budżetowe są "faktem prasowym" (jak Miller
Leszek mówi, że wynegocjował, to znaczy, że mówi...),

2) W zeszłym tygodniu słyszałem w radio (bynajmniej nie Maryja), że Miller
Leszek lub JE Aleksander magister Kwaśniewski (niestety, nie pamiętam, a nie
zlalazłem tego info w prasie) powiedział, że jeśli nie wykorzystamy 50%
śwodków z UE to będziemy płatnikiem netto.

3) "Przynajmniej do 2006 r. Polska będzie płatnikiem netto, czyli więcej
przekaże do budżetu UE, niż stamtąd dostanie - wynika z prognoz ekonomistów,
które przedstawili w środę na seminarium w Warszawie organizowanym przez
Centrum Analiz Społeczno - Ekonomicznych.
Prognozy ekonomistów z CASE i Millenium Bank, dotyczące wzrostu gospodarczego
po wejściu do UE, nieco się różniły. Co do jednego były zgodne - do 2006 r.
Polska będzie płatnikiem netto, co z kolei wpłynie na politykę fiskalną. W
2004 r. Polska musi wygospodarować 11 mld zł z budżetu na opłacenie składki
członkowskiej w UE. (link:europa.onet.pl/1,1325,1120221,artykul.html)

4) "W trzech pierwszych latach po akcesji spadnie tempo wzrostu
gospodarczego" - poinformował w miniony czwartek ekspert z Instytutu Badań
nad Gospodarką Rynkową Jan Szomburg. - "Wzrost gospodarczy będzie wolniejszy
niż gdybyśmy nie wchodzili do wspólnoty" - dodał.

5) Towarzyszka Huebner dementuje sceptycyzm urzędników ministerstwa: "Jeżeli
można niższym urzędnikom, którzy ślą raporty, poradzić, żeby się wzięli do
roboty, to niniejszym radzę" - dodała Huebner, komentując wtorkowy artykuł na
ten temat w "Gazecie Wyborczej"
Dziennik napisał, że raport Ministerstwa Gospodarki, Pracy i Polityki
Społecznej dla Rady Ministrów "zawiera długą listę problemów i zagrożeń
mogących utrudnić, jeśli nie uniemożliwić, optymalne wykorzystanie 48,6 mld
zł, które będą w latach 2004-2006 na nas czekać w unijnym budżecie w ramach
funduszy strukturalnych i spójności"
Według "GW", autorzy dokumentu sporządzonego przez koordynujące przygotowania
Ministerstwo Gospodarki twierdzą, że "spóźniają się wszyscy - gminy,
województwa i władze centralne - najbardziej jednak te ostatnie", zwłaszcza
resort infrastruktury i podległa mu Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i
Austostrad"
www1.gazeta.pl/swiat/1,34285,1488419.html
6) "Przewidzianego na połowę maja raportu Brukseli o stanie przygotowań
Polski do członkostwa w Unii może nie być - dowiedziała się wczoraj "Gazeta"
ze źródeł w Komisji Europejskiej. Czy dlatego, że jego publikacja mogłaby
zaszkodzić naszemu referendum 7-8 czerwca?" pisze "GieWu"
www1.gazeta.pl/ue/1,36173,1462742.html
Czy ktoś ma jeszcze jakieś wątpliwości?
Obserwuj wątek
    • robert_de_molesme Przestan zionac jadem! 21.05.03, 12:33
      Wolna Galicja!

      Przestan jatrzyc. Mamy wazna misje do spelnienia w Europie. Trzeba wesprzec
      (finansowo tez) starzejaca sie Unie. Powinienes sie cieszyc ze mozesz pomoc
      bliznim.

      Sama Komisja Europejska prognozuje spadek udzialu Unii w PKB swiatowym z 18%
      obecnie do 10% w 2050, i realny spadek PKB na glowe unity o 20%.

      Ciesz sie ze wspomozesz blizniego w potrzebie! (znaczy mnie tez).

      Dziekuje! - RdM

      www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_030520/ekonomia/ekonomia_a_2.html

      • Gość: kai Re: EOG robercie, tylko EOG IP: 213.76.135.* 21.05.03, 12:42
        robert_de_molesme napisał:

        > Sama Komisja Europejska prognozuje spadek udzialu Unii w PKB swiatowym z 18%
        > obecnie do 10% w 2050, i realny spadek PKB na glowe unity o 20%.
        >
        > Ciesz sie ze wspomozesz blizniego w potrzebie! (znaczy mnie tez).
        >
        > Dziekuje! - RdM
        >
        > www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_030520/ekonomia/ekonomia_a_2.html
        >

        Przypominam, że udzial USA w światowym PKP skurczył się z blisko 40% po II
        wojnie do nieco ponad 20% dzisiaj. Musimy więc wspomóc Amerykanów bo, podobnie
        jak UE, ich gospodarka zdycha. A mogliby tak świetnie prosperować gdyby tylko
        wstąpili do EOG...
        • robert_de_molesme Re: EOG robercie, tylko EOG 21.05.03, 12:54
          www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_030520/ekonomia/ekonomia_a_2.html

          Gość portalu: kai napisał(a):

          Przypominam, że udzial USA w światowym PKP skurczył się z blisko 40% po II
          wojnie do nieco ponad 20% dzisiaj. Musimy więc wspomóc Amerykanów bo, podobnie
          jak UE, ich gospodarka zdycha. A mogliby tak świetnie prosperować gdyby tylko
          wstąpili do EOG...

          Udzial USA w swiatowym PKB skurczyl sie w rzeczy samej, z tym ze nie wiem czy
          branie za punkt wyjscia lat zaraz po II wojnie swiatowej kiedy Europa lezala w
          gruzach jest miarodajnym wskaznikiem. Ale niech bedzie - poprzez Plan
          Marshalla USA wychodowaly sobie gada na piersi, niech sie teraz z nim mecza.

          Zreszta Komisja Europejska (ktora oaza madrosci jest i po prostu wie) juz
          przewiduje ze udzial Stanow w swiatowej produkcji przemyslowej wzrosnie z 23%
          do 26% w 2050.

          Innymi slowy: dzis gospodarki USA i Europy sa porownywalne (23% - 18%), za 50
          lat amerykanska gospodarka bedzie 3 razy wieksza (26% - 10%).

          Cos sie obawiam ze Norwegia wstapi do NAFTA.
      • wolna_galicja Przepraszam, ojcze opacie... ;-) 21.05.03, 12:56
        robert_de_molesme napisał:

        > Przestan jatrzyc. Mamy wazna misje do spelnienia w Europie. Trzeba wesprzec
        > (finansowo tez) starzejaca sie Unie. Powinienes sie cieszyc ze mozesz pomoc
        > bliznim. (...)
        > Ciesz sie ze wspomozesz blizniego w potrzebie! (znaczy mnie tez).
        >
        > Dziekuje! - RdM


        A nie mógłbym w zamian złożyć datku na któryś z galicyjskich klasztorów oo.
        cystersów - w Mogile lub w Szczyrzycu?

        Pozdrawiam i życzę odporności na francuski socjalizm :)
        • robert_de_molesme Re: Przepraszam, ojcze opacie... ;-) 21.05.03, 13:08
          wolna_galicja napisał:

          > A nie mógłbym w zamian złożyć datku na któryś z galicyjskich klasztorów oo.
          > cystersów - w Mogile lub w Szczyrzycu?
          >
          > Pozdrawiam i życzę odporności na francuski socjalizm :)

          Wolna Galicja!

          O! Wiesz nawet co nieco o cystersach?! Wszelkie grzechy beda ci darowane.
          Za pokute daje ci dowolna lekture nt. cystersow. Datek tez moze byc ale lepiej
          na Caritas.

          A o tym ze Mogila i Szczyrzyce sa 2 z 12 klasztorow cysterskich w skali swiata,
          ktore nieprzerwanie funkcjonuja od sredniowiecza to wiesz? Teraz juz wiesz.

          (cala reszta z ponad 600 instniejacych pod koniec sredniowiecza albo zostala
          rozpedzona w ramach Reformacji a reszta w ramach Rewolucji Francuskiej).

          Najstarszym klasztorem w skali swiata jest klasztor zenski na Synaju,
          funkcjonujacy nieprzerwanie od 2 polowy II wieku (czyli ca. 150 AD).

          RdM

          PS: oficjalnie nigdzie nie napisalem w ktorym z krajow unii mieszkam, ani
          jakiej narodowosci jest moja zona (wicie rozumicie - regule Sw. Benoit z Nursji
          przestrzegam w miare mozliwosci).

          Nie potwierdzam, nie zaprzeczam.

          Francuzom i Niemcom skladam tradycyjne zyczenia: "wczoraj Bagdad, jutro Paryz!"

          RdM



          • wolna_galicja Re: Przepraszam, ojcze opacie... ;-) 21.05.03, 13:25
            robert_de_molesme napisał:

            > O! Wiesz nawet co nieco o cystersach?! Wszelkie grzechy beda ci darowane.
            > Za pokute daje ci dowolna lekture nt. cystersow.

            Etykieta butelki piwa trapistów to też lektura? ;)

            > A o tym ze Mogila i Szczyrzyce sa 2 z 12 klasztorow cysterskich w skali
            swiata,
            > ktore nieprzerwanie funkcjonuja od sredniowiecza to wiesz? Teraz juz wiesz.
            > (cala reszta z ponad 600 instniejacych pod koniec sredniowiecza albo zostala
            > rozpedzona w ramach Reformacji a reszta w ramach Rewolucji Francuskiej).

            Nie zapominaj o kasacie józefińskiej - czarnej karcie w dziejach Austrii (i
            Galicji). Benedyktyni w Tyńcu jej nie przetrwali i wrócili do opactwa dopiero w
            1939...

            > PS: oficjalnie nigdzie nie napisalem w ktorym z krajow unii mieszkam, (...)
            > Nie potwierdzam, nie zaprzeczam.

            A ja nic o Francji nie napisałem :) Pozdrowienia przesyłają bracia Cadfael i
            Wilhelm z Bascovilla oraz Bernard Gui ;)
            • robert_de_molesme trapisci 21.05.03, 13:35
              wolna_galicja napisał:
              >
              > Etykieta butelki piwa trapistów to też lektura? ;)

              Lektura, i to zacna. Ale nie trwa zbyt dlugo. Do 3 butelki, bo piwo mocne ;)

              ale Trapistow w Polsce nie ma.... chociaz.... w zeszlym roku kilkunastu mnichow
              trapistow odnowilo klasztor w Czechach (dolkadnie gdzie nie wiem). Moze i do
              nas dojda.... jak cystersi za Kazimierza Sprawiedliwego.


              A jakbys cos znalazl w tym guscie:

              www.studio-arkada.com.pl/pliki/konkurs/IIedycja/rafal_szrajber.htm
              o Szczyrzycu czy Mogile to daj znac.

              RdM
              • wolna_galicja Re: trapisci 21.05.03, 15:50
                robert_de_molesme napisał:

                > ale Trapistow w Polsce nie ma.... chociaz.... w zeszlym roku kilkunastu
                > mnichow
                > trapistow odnowilo klasztor w Czechach (dolkadnie gdzie nie wiem). Moze i do
                > nas dojda.... jak cystersi za Kazimierza Sprawiedliwego.

                Bracia ze Szczyrzyca planują wznowienie produkcji piwa według starej receptury.
                Był o tym artykuł w czwartkowym dodatku "GW" jakiś miesiąc temu.
                Szkoda tylko, że zamiast działać zgodnie z regułą "ora et labora" liczą na
                dotację z UE...

                Link jest fajny. Ja mogę podesłać tylko to:
                www.malopolskie.pl/mddk/1/szczyrzyc.htm
                i to: www.tomekw.px.pl/medieval/cystersi.htm
                i to: www.wsp.krakow.pl/whk/biblioteki/cystersi.html
                • robert_de_molesme linki cysterskie 21.05.03, 16:08
                  Dzieki

                  www.tomekw.px.pl/medieval/cystersi-elity.htm.

                  "Decyzja św. Roberta o opuszczeniu zakonu benedyktynów miała charakter
                  konstruktywnego protestu. Chciał on przywrócić życiu monastycznemu wypracowane
                  5 wieków wcześniej przez św. Benedykta zasady pustelnicze. Do tego zaś "miejsce
                  strachu i samotności" było potrzebne jak najbardziej. Nie przypuszczał jednak,
                  że reforma sprowadzająca się do powrotu do źródeł tak bardzo zyska na
                  popularności, że o kontemplacji na odludziu mógł tylko marzyć. Uciekł, zresztą
                  z Citeaux po roku."

                  Za to pomowienie w ostatnim zdaniu to Pruss powinien splonac na stosie. RdM
                  wrocil do Molesme na zadanie biskupa podparte grozba ekskomuniki

                  Dzieki za linki -Tomek's corner jest mi znany - to najlepsze archiwum zdjeciowe
                  polskich klasztorow cysterskich w sieci.

                  RdM
              • wolna_galicja Trapiści w Czechach 21.05.03, 17:09
                robert_de_molesme napisał:

                > ale Trapistow w Polsce nie ma.... chociaz.... w zeszlym roku kilkunastu
                mnichow
                >
                > trapistow odnowilo klasztor w Czechach (dolkadnie gdzie nie wiem).

                W Novym Dwurze. Tu masz linki :)
                www.novydvur.cz/english/cntnt_07_010102.htm
                www.novydvur.cz/english/cntnt_07_020118.htm
                i strona główna:
                www.novydvur.cz/
                A swoją drogą, fajnie jest założyć groźny wątek omijany przez unioidiotów i
                spokojnie podyskutować sobie o opactwach cysterskich :))))
                • robert_de_molesme Trapiści w Czechach 21.05.03, 17:36
                  wolna_galicja napisał:

                  > W Novym Dwurze. Tu masz linki :) i strona główna:
                  > www.novydvur.cz/
                  > A swoją drogą, fajnie jest założyć groźny wątek omijany przez unioidiotów i
                  > spokojnie podyskutować sobie o opactwach cysterskich :))))

                  WG,

                  Jestes niesamowity!

                  Skad ty takie watki wytrzaskujesz?

                  Ja o tym przedsiewzieciu wiedzialem przypadkowo z radia France Culture, kiedy
                  jadac w trakcie wakacji przez Francje przypadkowo uslyszalem ze mnisi z Sept
                  Fons dostali (w ramach stowarzyszenia i zapewne przy pelnym blogoslawienstwie
                  KE) pozwolenie na osiedlenie sie w kraju kandydacjim (CZ). Lokalizacji nie
                  podali zeby fani im glowy nie zawracali.

                  W Polsce trapistow nie ma, a cystersow jest stu i kilku. Slabiutko.

                  W Sulejowie powstal przeorat, ale komuna zostawila budynki w takim stanie ze
                  mieszkac sie tam nie dalo i kiedy bylem ostatnio (X 2001) trwal remont dawnej
                  plebanii i obory adaptowanej na budynek mieszkalny. I chwala, bo ta czesc
                  dawnego opactwa chylila sie ku bliskiej ruinie. Makieta na sajcie ktory podalem
                  to tylko makieta. Szanse na realizacje minimalne. Kasa, misiu, kasa.

                  Chyba bym cegly nosil, gdyby tylko trapisci zdecydowali sie na Sulejow.

                  Z tego co wiem, (moge sprawdzic bo wydrukowalem, jeden z jego tekstow), w
                  jednym z trapistowskich klasztorow we Francji Polak trapista. Ale to narazie
                  jaskolka co wiosny nie czyni.

                  Sprawdz skrzynke.

                  RdM
                  • wolna_galicja O Sulejowie i Tyńcu 21.05.03, 18:38
                    robert_de_molesme napisał:

                    > W Sulejowie powstal przeorat, ale komuna zostawila budynki w takim stanie ze
                    > mieszkac sie tam nie dalo i kiedy bylem ostatnio (X 2001) trwal remont
                    dawnej
                    > plebanii i obory adaptowanej na budynek mieszkalny. I chwala, bo ta czesc
                    > dawnego opactwa chylila sie ku bliskiej ruinie.

                    Benedyktyni w Tyńcu też zaczynali od zera a po miesiącu gospodarowania w
                    zrujnowanych budynkach przyszła wojna. NIe traćmy nadziei "ora et labora" to
                    dobra zasada.
                    Szczegóły: tyniec.benedyktyni.pl/pl/
                    Niestety, nie znam Sulejowa, ale chyba sie wybiorę przy najbliższej okazji...

                    Z tego, co wiem, to trapiści nigdy nie zawitali do Polski - może czas ku temu
                    nastał?
                  • wolna_galicja Polski trapista 21.05.03, 18:48
                    robert_de_molesme napisał:

                    > Z tego co wiem, (moge sprawdzic bo wydrukowalem, jeden z jego tekstow), w
                    > jednym z trapistowskich klasztorow we Francji Polak trapista. Ale to narazie
                    > jaskolka co wiosny nie czyni.

                    Jest, jest - i nawet pisze też w Polsce :)
                    www.mateusz.pl/wdrodze/nr350/07-wdr.htm
                    Cały numer: www.mateusz.pl/wdrodze/nr350/_index.htm
                    • Gość: RdM Re: Polski trapista IP: *.dial.proxad.net 21.05.03, 20:49
                      wolna_galicja napisał:
                      >
                      > Jest, jest - i nawet pisze też w Polsce :)

                      coraz bardziej mnie zaskakujesz.

                      RdM
    • vico1 Re: BEDZIEMY PŁATNIKIEM NETTO DO UE!!! 21.05.03, 18:26
      Dyskusja dla samej dyskusji... myslalem, ze chodzi o cos wiecej. Jesli chcemy
      byc serio, to trzymajmy sie litery umowy akcesyjnej. A ta mowi wyraznie, ze
      Polska powinna byc beneficjentem Unii... od pierwszego roku.
      Budzet Unii, skladki...to wszystko moze byc poddawane dyskusji w zaleznosci od
      sytuacji ekonomicznej. W kazdej jednak sytuacji Polska powinna wyjsc na
      plus...bo taka jest umowa. Jesli nie...to niedotrzymanie umowy przez Unie
      byloby dla niej bardzo kosztowne. Oto wybrany tekst umowy akcesyjnej...

      "29. Finanse i budżet
      Rokowania rozpoczęły się 26 maja 2000 r., a zakończyły 13 grudnia 2002 r. na
      szczycie Unii Europejskiej w Kopenhadze. Ich przedmiotem były zasady udziału
      Polski w tworzeniu i wykorzystaniu wspólnego budżetu UE. Ustaleniu podlegał
      sposób wnoszenia przez Polskę wpłat do budżetu unijnego, jak również reguły
      korzystania przez nasz kraj z należnych mu wspólnotowych środków budżetowych.
      Priorytetem Polski w negocjacjach było uzyskanie pozycji beneficjenta netto od
      pierwszego roku członkostwa, która pozwoliłaby na zachowanie makroekonomicznej
      stabilności finansowej oraz utrzymania tendencji wzrostowych w gospodarce.
      Najistotniejszym problemem negocjacyjnym było określenie odpowiedniego przepływu
      strumieni środków związanych z przystąpieniem do UE w wymiarze kasowym między
      Polską i UE.
      Polsce zostały przyznane dodatkowe środki w ramach dwóch instrumentów
      finansowych:
      instrument finansowy w wysokości 280 milionów euro na lata 2004-2006, na
      finansowanie dostosowań granicy zewnętrznej oraz polskich lotnisk
      międzynarodowych do wymogów Schengen oraz instrument finansowy, w ramach
      którego Polska otrzyma z UE dodatkowe środki na lata 2004-2006
      w wysokości 1 479 236 000 euro. Środki te mają na celu niwelowanie negatywnych
      skutków dla budżetu państwa związanych z niedopasowaniem czasowym i
      strukturalnym przepływów kasowych między budżetem Polski i budżetem UE.
      Część z nich, 1 036 236 000, euro będzie pochodzić z przesunięcia 12% środków na
      zobowiązania przewidzianych na fundusze strukturalne dla Polski w latach 2004-
      2006.
      Pozwolą one na stopniowe przeprowadzenie koniecznych adaptacji w strukturze
      finansów publicznych, co wymagać będzie utrzymania odpowiedniej płynności
      budżetowej, w szczególności w pierwszych latach po uzyskaniu członkostwa.
      Główny cel negocjacyjny został tym samym osiągnięty. Uzyskane warunki udziału
      Polski w tworzeniu i wykorzystaniu budżetu UE oznaczają , że od momentu akcesji
      Polska będzie z niego więcej otrzymywała niż wpłacała.
      Wysokości wynegocjowanych kwot determinowane były ramami finansowymi UE na lata
      2000 – 2006, które określone zostały przez Radę Europejską w Berlinie w 1999 r."
      • wolna_galicja To nie jest tekst umowy akcesyjnej!!! 21.05.03, 18:43
        vico1 napisał:


        > Oto wybrany tekst umowy akcesyjnej...
        > "29. Finanse i budżet
        > Rokowania rozpoczęły się 26 maja 2000 r., a zakończyły 13 grudnia 2002 r. na
        > szczycie Unii Europejskiej w Kopenhadze. Ich przedmiotem były zasady udziału
        > Polski w tworzeniu i wykorzystaniu wspólnego budżetu UE. Ustaleniu podlegał
        > sposób wnoszenia przez Polskę wpłat do budżetu unijnego, jak również reguły
        > korzystania przez nasz kraj z należnych mu wspólnotowych środków budżetowych.
        > Priorytetem Polski w negocjacjach było uzyskanie pozycji beneficjenta netto od
        > pierwszego roku członkostwa, która pozwoliłaby na zachowanie makroekonomicznej
        > stabilności finansowej oraz utrzymania tendencji wzrostowych w gospodarce.
        > Najistotniejszym problemem negocjacyjnym było określenie odpowiedniego
        przepływ
        > u
        > strumieni środków związanych z przystąpieniem do UE w wymiarze kasowym między
        > Polską i UE.
        > Polsce zostały przyznane dodatkowe środki w ramach dwóch instrumentów
        > finansowych:
        > instrument finansowy w wysokości 280 milionów euro na lata 2004-2006, na
        > finansowanie dostosowań granicy zewnętrznej oraz polskich lotnisk
        > międzynarodowych do wymogów Schengen oraz instrument finansowy, w ramach
        > którego Polska otrzyma z UE dodatkowe środki na lata 2004-2006
        > w wysokości 1 479 236 000 euro. Środki te mają na celu niwelowanie
        negatywnych
        > skutków dla budżetu państwa związanych z niedopasowaniem czasowym i
        > strukturalnym przepływów kasowych między budżetem Polski i budżetem UE.
        > Część z nich, 1 036 236 000, euro będzie pochodzić z przesunięcia 12% środków
        n
        > a
        > zobowiązania przewidzianych na fundusze strukturalne dla Polski w latach 2004-
        > 2006.
        > Pozwolą one na stopniowe przeprowadzenie koniecznych adaptacji w strukturze
        > finansów publicznych, co wymagać będzie utrzymania odpowiedniej płynności
        > budżetowej, w szczególności w pierwszych latach po uzyskaniu członkostwa.
        > Główny cel negocjacyjny został tym samym osiągnięty. Uzyskane warunki udziału
        > Polski w tworzeniu i wykorzystaniu budżetu UE oznaczają , że od momentu
        akcesji
        >
        > Polska będzie z niego więcej otrzymywała niż wpłacała.
        > Wysokości wynegocjowanych kwot determinowane były ramami finansowymi UE na
        lata
        >
        > 2000 – 2006, które określone zostały przez Radę Europejską w Berlinie w 1
        > 999 r."

        To jest propagandowy bryk z traktatu "ad usum delphini" i mówi o PRZYZNANYCH
        kwotach zupełnie pomijając kwestę mozliwości ich absorbcji (o celowości
        wydawania nie wspominając).
        • vico1 to jest z podsumowania wynikow negocjacji 21.05.03, 19:19
          Umowa akcesyjna...to sa tony papieru, chyba nie zdobede sie na przeczytanie
          tego. Ale powinna sie ona opierac na wynikach negocjacji. Inaczej negocjacje
          nie mialyby sensu.
          Czyli sugerujesz, ze ten punkt...jak to podkreslono w negocjacjach...kluczowy
          dla samego sensu czlonkostwa...zostal w umowie akcesyjnej pominiety.

          Podpisany przez obie strony protokol wynikow negocjacji ma wartosc prawna. Sama
          umowa akcesyjna nie przekresla ustalen negocjacji na podstawie ktorej zostala
          przyjeta, jesli wyraznie temu nie zaprzecza. Wiec nie rozumiem twojego
          pesymizmu.
          • wolna_galicja Liczy się litera umowy... 21.05.03, 19:34
            vico1 napisał:

            > Umowa akcesyjna...to sa tony papieru, chyba nie zdobede sie na przeczytanie
            > tego. Ale powinna sie ona opierac na wynikach negocjacji. Inaczej negocjacje
            > nie mialyby sensu.

            Brawo! Wygrał pan talon o wartości 1 euro!

            > Czyli sugerujesz, ze ten punkt...jak to podkreslono w negocjacjach...kluczowy
            > dla samego sensu czlonkostwa...zostal w umowie akcesyjnej pominiety.

            Który Punkt? Jeśli o sposobie płatności składki i przesunięciu cześci srodków
            na utrzymanie płynności winansowej, to są one uwzględnione w wyliczeniu Miłosza
            Marczuka i (zapewne) w wyliczeniu CASE.

            Jeśli chodzi o "rekompensaty budżetowe" (czyli dopłatę ekstra wyrónujacą bilans
            płatniczy aby Polska nie dopłaciła) to poza wypowiedzią "Millera Leszka" dla
            dziennikarzy po powrocie z Kopenhagi (że załatwił na ten cel 2 mld Euro) i
            stworzoną "rezerwą" w budżecie UE nigdzie jej nie ma! Nie ma punktu umowy - nie
            ma wypłaty.
            A nasi uniofile rządzacy powoli, powoli oswajaja nas z myślą o tym, że
            dopłacimy do interesu...
    • wolna_galicja Jescze jeden link na potwierdzenie... 21.05.03, 19:18
      "Gazeta" dotarła do rządowego dokumentu zatytułowanego "Informacja nt. stanu
      przygotowań Polski do efektywnego wykorzystania środków strukturalnych Unii
      Europejskiej". Przygotowany przez Ministerstwo Gospodarki, Pracy i Polityki
      Społecznej ma zostać przyjęty we wtorek przez Radę Ministrów. Mimo swojej
      lakoniczności (raptem osiem stron) zawiera długą listę problemów i zagrożeń,
      które mogą utrudnić - jeśli nie uniemożliwić - optymalne wykorzystanie 48,6 mld
      zł, które w latach 2004-06 będą na nas czekać w unijnym budżecie w ramach
      funduszy strukturalnych i spójnościowych. Oficjalnie - chyba na użytek
      referendalnej kampanii - rząd niemal za pewnik uczynił to, że Polska wykorzysta
      unijną "alokację" prawie co do eurocenta...

      www1.gazeta.pl/gospodarka/1,33181,1486448.html
      • vico1 Re: Jescze jeden link na potwierdzenie... 21.05.03, 19:25
        Faktycznie mowi sie o mozliwosci niedostatecznego wykorzystania unijnych
        srodkow...w konsekwencji deficytu w rozliczeniu z Unia. Jestem juz calkiem
        glupi. W co wierzyc?
        • Gość: robi Miło,że jesteś z powrotem IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 21.05.03, 20:01
          Vico - ja jestem po prostu przerazony stanem przygotowań Polski do akckesji.
          Redakcja wstawiła tu taki jeden wątek, gdzie można było zadawać pytania. Więc
          je zadałem (o odpowiedź nie pytaj). Jedno z moich pytań dotyczyło projektów
          inwestycyjnych, na które mają być wykorzystane unijne fundusze, bo nie wiem czy
          zauważyłeś, pisze się tylko i wyłącznie o źródłach finansowanie, ale tak
          naprawdę brak jest podmiotu finansowani! Wyobraź sobie, że tak naprawdę to tych
          projektów nie ma, bo ich przygotowanie w Polsce zajmuje czasami całe lata.
          Największymi problemami są niezałatwione sprawy włanościowe, problem
          przymusowych wywłasczeń i odszkodowań (dotyczy głównie inwestycji drogowych),
          biurokracji i ciągnace się spory w sądach. Do tego dochodzi coś, co w Polsce
          zaczeto nazywać już terroyzmem ekologicznym - czyli niespotykanymi gdzie
          indziej żadaniami ekologów lub pseudoekologów. Wyobrażasz sobie Włochy czy
          Austrię bez tuneli drogowych w górach? To teraz wyobtraź sobie pomysł przebicia
          się przez Tatry. Za taki pomysł zostałbyś w Polsce zlinczowany
          pzrez "zielonych".

          Tak jest prawda. I dlatego trudno mi o optymizm.
          • vico1 Re: Miło,że jesteś z powrotem 21.05.03, 20:48
            Czesc Robi, przedstawiasz problemy, ktore sa codzinnoscia w moim otoczeniu.
            Kilka lat temu byla dyskusja w Belgii nad wyborem trasy szybkiej kolei TGV...
            miedzy Amsterdamem i Antwerpia. Dla Belgii najtaniej bylo adaptowac istniejaca
            linie, Holendrzy proponowali calkiem nowa i najkrotsza, ale kolidujaca z
            istniejacymi zabudowaniami...bo Belgia jest dokladnie zabudowana...do czego sam
            sie poniekad przyczynilem. Pomysl holenderski byl poczatkowo niepopularny, bylo
            troche protestow, problemy z gminami, wlascicielami...ale efekt jest taki, ze
            TGV pomknie za 2-3 lata. Podobnie jest z roznymi inwestycjami...problemy, ale
            do rozwiazania. Kiedys moj bardziej doswiadczony kolega, gdy zaczynalem tu
            kariere, powiedzial do mnie... pamietaj, nie przychodz nigdy z samym problemem,
            przychodz z rozwiazaniem.
            Najlatwiej byc malkontentem, krytykowac...bez wskazania rozwiazania. Tak sie
            kiedys zylo w Polsce, oni to...oni tamto. Wydaje mi sie, ze polska
            administracja panstwowa jeszcze tkwi w przeszlosci. Jak to zmienic...zeby
            maksymalnie wykorzystac srodki unijne. Niby takie to proste...spelnic
            wymagania, opracowac pelna dokumentacje...i kasa.
            To moze zrobic kazdy...rzemieslnik, przedsiebiorca. Dobra informacja...i do
            roboty. Na duza skale musi sie usprawnic administracja panstwowa...ustalic
            priorytety, pilotowac projekty, zapewnic baze prawna. Komisje odpowiedzialne za
            projekty nie moga byc obsadzane z klucza partyjnego, inne parlamentarne komisje
            musza calosc kontrolowac. Zle wyniki...won, im szybciej tym lepiej. Wtedy jest
            to administracja (a nie biurokracja)...dzialajaca w interesie obywateli.

            Kazdy projekt musi miec zgode ekologiczna odpowiednich instancji. To jest
            czasem trudne, ale nie da sie tego ominac. W przeciwnym razie bedziesz mial
            fabryke barwnikow np w puszczy kampinowskiej. Jest jednak ogolny plan
            zagospodarowania przestrzennego... strefa pod przemysl, pod tereny rolnicze,
            mieszkalne, rezerwaty. Jesli bedziemy budowac w ramach tego planu...gdzie
            problem? Polska jest rajem dla potencjalnych inwestorow. Miejsca dosc.


            • Gość: robi Vico, wracaj do Polski IP: *.dialup.warszawa.pl 21.05.03, 20:59
              Nie chcę żebyś uważał mnie za malkontenta, ale to nie moja wina, że tych
              projektów nie ma, chociaż już powinny leżeć w Brukseli i czekać na
              zatwierdzenie. Rok 2004 jest już właściwie stracony i gdyby nie ryczałt na
              poprawę płnynności w gotówce nieźle byśmy do interesu dopłacili. Tak naprawdę
              walka o unijne środki zacznie w latch 2005-6. Moje obawy budzi też poziom
              zadużenia samorządów. Tak naprawdę wiel z nich nie ma szans na jakiekolwiek
              środki własne, które będą mogły przeznaczyć na inwestycje.
              Byłbym spokojniejszy, gdyby np. Vico został ministtrem gospodarki. Co ty na to?
              • vico1 Re: Vico, wracaj do Polski 22.05.03, 00:24
                W Polsce jest wystarczajaco duzo dobrych specjalistow...ty jestes tego dobrym
                przykladem. Ja zajme sie... robieniem lobby dla was, na skale swoich
                mozliwosci. A w razie czego zaczne tworzyc legiony ;))
                W jednym z moich projektow ma sie pojawic firma niemiecka z...Polakami,
                Chorwatami i Niemcami. Unia posuwa sie szybciej niz myslimy. Pracami tej firmy
                ma kierowac chyba Polak. Tak mysle, bo mialem z nim telefoniczna rozmowe po
                polsku.
                • robisc Re: Vico, wracaj do Polski 22.05.03, 11:02
                  Cieszę się, że słyszę wreszcie jakieś konkrety o tych inwestycjach w Polsce, po
                  wejściu do UE. Ale jest ich stanowczoi za mało w całym tym szumie
                  informacyjnym.

                  Vico, staram się myśleć teraz konstruktywnie, ale nie bardzo widzę szansy na
                  zrobienie czegoś dobrego w tym kraju, bez jakiegoś przesilenia politycznego.
                  Nasze "elyty" są do niczego. Jedyna nadzieja w naturalnej indywidualnej
                  przedsiębiorczości Polaków, którzy mogą sobie poradzic wbrew kłodom rzucanym im
                  pod nogi. Obecnie do UE Polacy w większości podchodzą raczej entuzjastycznie i
                  wypadałoby wzkorzystać ten entuzjazm, zanim wygaśnie.
        • Gość: krzysztofsf nasze waaadze...i link IP: 213.155.166.* 21.05.03, 20:59
          vico1 napisał:

          > Faktycznie mowi sie o mozliwosci niedostatecznego wykorzystania unijnych
          > srodkow...w konsekwencji deficytu w rozliczeniu z Unia. Jestem juz calkiem
          > glupi. W co wierzyc?


          To przeczytaj to....to ci sie rozjasni ;)
          www1.gazeta.pl/ue/1,36173,1488721.html
          Sejm: bez dyskusji o unijnych funduszach


          Konrad Niklewicz 20-05-2003, ostatnia aktualizacja 20-05-2003 18:37

          Bez entuzjazmu posłowie podeszli do dyskusji nad stanem przygotowań Polski do
          wykorzystania unijnych funduszy strukturalnych. W komisji gospodarki na
          dyskusje nie starczyło już czasu, a w komisji europejskiej zabrakło posła
          sprawozdawcy

          Obydwie komisje miały we wtorek dyskutować nad dotychczasowym wykorzystaniem
          unijnych programów pomocowych (PHARE, ISPA i SAPARD) oraz nad tym, jak
          przebiegają przygotowania do przyjęcia miliardów euro, które UE zapisała Polsce
          tytułem funduszy strukturalnych i spójnościowych. Dyskusji praktycznie jednak
          nie było - komisję gospodarki zdominowały blisko dwugodzinne referaty
          przedstawicieli ministerstw Gospodarki, Infrastruktury, Rolnictwa oraz
          rządowych agencji (PARP, ARR i ARiMR).

          W miarę jak przedstawiciele administracji rządowej zapewniali, że stan
          przygotowań jest dobry - posłowie obecni na sali zaczęli się wykruszać. Sądząc
          po referatach, do rangi największego problemu dla wielu rządowych urzędników
          urasta brak... lokali dla swoich urzędników lub zbyt niskie pensje. Gdy więc
          przyszło do pytań, niewielu posłów chciało je zadawać. Przewodniczący komisji
          Adam Szejnfeld (PO) zapowiedział jednak, że komisja jeszcze do tematu wróci -
          gdy dostanie od rządu bardziej konkretne i szczegółowe informacje.

          Ponownie będzie musiała się zebrać w tej sprawie także sejmowa komisja
          europejska. Debatę na temat unijnych funduszy storpedował brak Bogusława
          Liberadzkiego (SLD), który jest szefem podkomisji odpowiedzialnej za unijną
          pomoc.
          • Gość: robi Krzysztof nie dobijaj mnie IP: *.dialup.warszawa.pl 21.05.03, 23:09
            Czyli władze mają wszystko w dupie. Tego się właśnie obawiałem. Jednak
            Krzysztof Rybiński miał rację, mówiąc,że my nie mamy już rządu. To wszystko
            toczy się tylko z rozpędu. Siłą impetu wpadniemy do UE, a potem już będzie
            tylko z górki...na dno.
            • Gość: end A skad ten "gotowy schemat odpowiedzi"????? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 22.05.03, 00:21
              Robi, skad przepisales?
              Przyznaj sie!
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=522&w=6120362&a=6137103
          • vico1 Re: nasze waaadze...i link 22.05.03, 00:09
            Jak to czytam, to nie chce sie wierzyc. Ta apatia odpowiedzialnych komisji
            sejmowych i tolerowanie tego przez rzad i sejm... niedopuszczalne.
            W normalnym kraju...fotum nieufnosci dla rzadu...upadek rzadu...nowy rzad
            (wiekszosciowy)...rozwiazanie dotychczasowych komisji...utworzenie nowych
            komisji sejmowych... i do roboty. Jesli nie ma szans na rzad wiekszosciowy i
            sprawne dzialanie komisji sejmowych...nowe wybory. Chyba pretendujemy do miana
            normalnego kraju.
            W tej chwili wydaje mi sie, ze sprawy ponadpolityczne sa na pierwszym
            miejscu...referendum. Bez dodatkowych perypetii rzadowych, nie wprowadzac
            zamieszania w umysly ludzi. Po referendum przypuszczam...apatia zniknie,
            zacznie sie ruch w interesie.
            • vico1 sorry, mialo byc "votum" 22.05.03, 07:12
        • Gość: end Ciekawy scenariusz! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 22.05.03, 01:49
          To juz ksiazki cale piszecie, o powrocie syna marnotrawnego.
          Sorki, ale my debilami nie jestesmy.

    • wolna_galicja Podnoszę wyżej (referendum blisko) - n/t 23.05.03, 09:46
    • wolna_galicja Do góry! (no text) 26.05.03, 09:58
      • Gość: Milosz Re: Do góry! (no text) IP: *.katowice.sdi.tpnet.pl 26.05.03, 11:30
        Dzieki za podniesienie watku do gory.. i ja to z checia wielka w tej chwili
        robie.. Jakos przegapilem ten watek wsrod innych.. sam nie wiem dlaczego..
        Czytam juz to forum od dobrego miesiaca.. przyciagniety pewnym watkiem p.
        Robiego na usenecie.. i tak juz tutaj zostalem...
        Chcialbym tylko podziekowac za rozjasnienie wielu spraw, o ktorych czlowiek nie
        mial pojecia. Wiedzac wlasciwie, czy to z wlasnego otoczenia czy z mediow, ze
        ow referendum wyjdzie na "tak" jakos brak mi sil do tego aby kogokolwiek
        przekonywac.. przekonywac na "nie".. Trzeba poprostu byc dociekliwym w tej
        sprawie.. i szukac faktow.. Miec mozliwosc dojscia do nich.. co jest jedak
        oganiczone.. Nie jestem zadnym ekonomista, prosty ze mnie informatyk patrzacy
        na wszystko co sie dzieje wokol okiem realisty.. Zdaje sobie sprawe, ze
        rzadzacy u nas jako, ze niepotrafia wykorzystac pieniedzy, ktore otrzymuja od
        nas.. tak samo nie wykorzystaja pieniedzy otrzymanych z UE.. lub raczej
        wykorzystaja to dla wlasnych celow... Niestety nie bedzie dobrze.. i to dla
        tych dzieci, dla ktorych sie chce niby lepiej...
        Zycze szczescia Wam wszystkim..
    • wolna_galicja do góry! (no text) 28.05.03, 12:52
    • wolna_galicja Jeszcze jeden cytat na potwierdzenie.... 28.05.03, 13:40
      Newsweek o "zamiataniu pod dywan":

      "Rząd Leszka Millera zawarł z Komisją Europejską poufną umowę gwarantującą, że
      do czasu referendum w Polsce zastrzeżenia Unii wobec naszego kraju nie będą
      ujawniane. Porozumienie trzymane jest w tajemnicy, więc belgijski dyplomata,
      który poinformował nas o nim, całą sprawę relacjonował półgłosem, czujnie
      rozglądając się wokół siebie, czy ktoś nie podsłuchuje. - Utajnienie zastrzeżeń
      to dobra strategia. Chodzi o to, aby nie dawać argumentów eurosceptykom w
      Polsce - szeptał do ucha dziennikarce "Newsweeka" . (...)
      Zarówno urzędnicy europejscy, jak i polscy dyplomaci w Brukseli stali się
      ostatnio wobec mediów nieufni, a czasem wręcz agresywni. Największą ich
      irytację wywołuje ujawnianie opóźnień w sprawie dostosowania polskich przepisów
      do UE. Atakują każdego, kto ośmiela się wskazać problemy. - Krytyczne raporty
      piszą w Komisji przeciwnicy wejścia Polski do Unii - przekonywał jeden z
      polskich dyplomatów. I krzyczał do dziennikarzy: - A wy im pomagacie."

      Cały artykuł tu:
      ww2.newsweek.redakcja.pl/archiwum/artykul.asp?Artykul=6407
      TOŻ TO WODA NA MŁYN UNIOSCEPTYKÓW!

      I co , nie dopłacimy?????
    • wolna_galicja Up (n/t) 29.05.03, 12:52
    • wolna_galicja Do góry! (nt) 02.06.03, 15:35
      • Gość: RAFIK Re: Do góry! i ja tez IP: *.imp.gda.pl 07.06.03, 14:49
        Cisza wyborcza
    • wolna_galicja UP! 07.06.03, 13:36
      Nic nie piszę - cisza referendalna...
    • wolna_galicja Do góry i cisza jak makiem zasiał... (n/t) 07.06.03, 17:49
    • wolna_galicja Do góry! (no text) 07.06.03, 19:32
    • wolna_galicja Do góry! (no text) 07.06.03, 20:40
    • wolna_galicja Do góry (n/t) 07.06.03, 21:03
      • Gość: Jan z Kilonii Czeka jeszcze Klub Paryski IP: *.ipt.aol.com 07.06.03, 21:41
        W tych wszystkich wyliczeniach ktoś konsekwentnie pomija spłacanie długów
        krajom należącym do Klubu Paryskiego ( to również kraje UE ). Do roku 2010
        razem 87 mld zł. Najgorsze są lata 2005-2007, gdy płatności wyniosą odpowiednio
        12,4 mld, 14 mld i 15,2 mld zł.
        • Gość: robi Kamela-Sowinska nie pomija IP: *.dialup.warszawa.pl 07.06.03, 21:45
          "Żeby skorzystać na wejściu do Unii Europejskiej, potrzeba nie reformy, ale
          rewolucji w finansach publicznych. I to już dziś.
          Szansa, ale niepewna

          W wejściu do Unii Europejskiej widzę szansę dla Polski i Polaków na historyczny
          awans cywilizacyjny, gospodarczy i kulturowy. Ale to tylko szansa - stan dany
          wszystkim. Obawiam się jednak, że możemy tę szansę stracić.

          Jednym z najpoważniejszych zagrożeń skorzystania na przystąpieniu do Unii
          Europejskiej jest stan zadłużenia państwa. Dzisiaj wynosi ono 385 mld zł, a na
          każdego z nas przypada ok. 9400 zł. Dług sam w sobie nie jest niczym złym: to
          źródło dodatkowych pieniędzy na wzrost i rozwój. Trzeba jedynie wiedzieć, kiedy
          i z czego zostanie spłacony. Tymczasem zadłużenie kraju jest niebezpiecznie
          blisko konstytucyjnego progu - 60 proc. PKB - którego nie może przekroczyć.
          Ministerstwo Finansów przewiduje, że w roku 2006 będzie ono wynosiło 59,9 proc.
          PKB. Różnica mieści się zatem w granicach błędu statystycznego.

          A do spłacenia "żywą gotówką" mamy dług wobec Klubu Paryskiego - do roku 2010
          razem 87 mld zł. Najgorsze są lata 2005 - 2007, gdy płatności wyniosą
          odpowiednio 12,4 mld, 14 mld i 15,2 mld zł. W tym samym czasie musimy zgodnie z
          traktatem podpisanym z UE ponieść nakłady na ochronę środowiska, wynoszące
          ponad 12 mld rocznie (a w szczytowym roku 2006 - 14 mld). Do tego dochodzi
          składka członkowska i inne wydatki, takie jak współfinansowanie funduszy
          strukturalnych czy przygotowanie projektów, opłacane bezpośrednio z budżetu:
          14,8 mld zł w 2005 i 17,5 mld w roku 2006. Razem są to wydatki gigantyczne, bo
          40 mld zł w 2005, 45 mld zł w 2006 i 50 mld w 2007 roku."


          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=522&w=4932590&a=5979471


Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka